Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

HTC One V - Problem z naprawą gwarancyjną

20 Lip 2012 15:12 5465 14
  • Poziom 7  
    Pozdrawiam wszystkich, jestem tu nowy więc zacznę od przywiatania się.

    Oddałem smartfona HTC One V do naprawy gwarancyjnej. Przyczyną awarii było zapocenie się telefonu podczas pracy, miałem go przy ciele i zwyczajnie zaparował, i się wyłączył. Mogę o to sądzić się. Wcześniej pękła w rogu po obu stronach szybka, ale telefon działał bez zarzutu. Zły byłem bo telefon sprzedawano jako aluminiowy - prawie pancerny. Kiedy oddałem do serwisu w ramach naprawy gwarancyjnej telefon miał miesiąc. Czego dowiedziałem się w serwisie gwarancyjnym.

    Telefon gwarancyjnie naprawimy jeśli naprawimy szybkę telefonu. Koszt naprawy szybki 370 zł. Pytanie czy prawnie dozwolony jest taki szantaż. Zreperujemy, ale najpierw zabul 370 zł. W innym wypadku odsyłamy zepsuty i nie naprawiamy. Jak wiadomo jest jeden serwis gwarancyjny htc w Polsce, mają monopol, a ja jestem sam. Czy mam jakąś szansę być normalnie obsłużony. Nie chcę, żeby naprawiano szybki chcę, żeby telefon działał. Nie chcę być perfidnie szantażowany. Czy mam jakaś szansę na obronę?

    Z góry dziękuję za odpowiedź.
  • Pomocny post
    Poziom 37  
    Z tego co wiem to nie masz wyjścia. Ekspertyza techniczna może być wystawiona przez autoryzowany serwis i tylko inny serwis autoryzowany może ją ewentualnie podważyć (innego nie ma). Więc sprawa niestety jest taka, że trzeba się dostosować albo zrezygnować z praw gwarancyjnych.
  • Pomocny post
    Poziom 34  
    A więc nie masz żadnych szans i stanowisko serwisu jest całkowicie zgodne z prawem.
    Dlaczego? Uszkodzona szybka (czyli w zasadzie panel dotykowy) może powodować nieprawidłowe działanie telefonu oraz jest potencjalnie niebezpieczne - w końcu to uszkodzone szkło, w skrajnych przypadkach można sie o to też pokaleczyć. A serwis gwarancyjny - w zasadzie każdy, nie tylko HTC - musi po naprawie wydać sprzęt w 100% sprawny. Nikogo niebędzie intersować że klientowi nieprzeszkadza pęknięta szybka, zalany wyświetlacz, pogryziona przez psa obudowa czy jeszcze coś innego - wszystko musi być sprawne a uszkodzenia powstałe z winy klienta niepodlegają bezpłatnej naprawie.
    Dodam też że praktycznie wszystkie serwisy gwarancyjne odsyłają droższe części do producenta (m.in też i wyświetlacze) i za uszkodzone mechanicznie firma może odmówić zapłaty, dlatego marne szanse aby udało się coś wywalczyć. No chyba żebyś napisał bezpośrednio do gwaranta (w tym przypadku firmy HTC) i u nich coś wywalczył, jednak szanse na to są prawie jak na wygraną w totka.
  • Poziom 7  
    Rozumiem, dziękuję za wyczerpującą odpowiedź. Niestety nie jestem nią usatysfakcjonowany i zamierzam dochodzić swoich praw przez UOKiK. Do diabła, oddając do serwisu autoryzowanego mojego VW nigdy nie usłyszałem, jeśli pan chce naprawić hamulce to też musimy panu to i to naprawić, bo tu stuka albo puka. Jeśli panu się nie podoba nasza propozycja to proszę jechać do domu. A przepraszam, argument pękniętego szkiełka i zadrapania jest niczym w przypadku bezpieczeństwa w samochodzie. Firma jest monopolistą i stosuje praktyki jakie jej się podoba. A ponieważ nie jestem lemingiem nie będę klękał przed ścianą. W poniedziałek zgłoszę się do Rzecznika Konsumenta i dalej będę drążył sprawę. Nie pozwolę się okradać i szantażować.
  • Poziom 21  
    Chciałbym zauważyć tylko że to nie są wymysły firmy RE.. czy też jej pracowników.
    Takie są zasady autoryzacji nadanej przez producenta i firma z Raszyna nie ma tu wiele do gadania.
    Oczywiście masz rację z tym iż nie jest to w pełni uczciwa praktyka, jednak gwarancja jest dobrowolnym gestem ze strony producenta i to on dyktuje na jakich warunkach ma ona funkcjonować.

    Jako klient, na Twoim miejscu uderzałbym bezpośrednio do HTC, tylko oni mogą wpłynąć na ta firmę.
  • Poziom 22  
    Jak przedmówcy pisali podważyć ekspertyzę serwisu może tylko inny serwis autoryzowany a że masz popękane szkło (ekran dotykowy) ma prawo odmówić naprawy dopóki nie usuniesz tej usterki, miałem podobna historie z laptopem padła taśma na zawiasie i żeby gwarant mi uznał gwarancje musiałem wymienić w laptopie obudowę bo się przytopiła od lampki nocnej i wtedy uznali mi gwarancję, Serwis autoryzowany ma obowiązek wydać z serwisu telefon bez skazy czyli dopóki nie zrobisz dotyku nici z gwarancji.
  • Poziom 9  
    Spisek monopolistyczny to jedno ale prawa fizyki to drugie, przy peknietej szybce w wielu nowych modelach nie są mozliwe inne naprawy. Dlaczego ? ponieważ jest ona jedną z części zapewniających sztywność konstrukcji. Ponadto może być w niektorych przypadkach NIEMOŻLIWE naprawienie niektórych usterek z peknieta szybka poniewaz w trakcie naprawy peknie ona do konca lub z powodu braku sztywnosci uszkodzi sie rowniez wyswietlacz.

    Podsumowujac serwis nie bedzie analizowal kazdego pekniecia czy w tym akurat wypadku bedzie przeszkadzalo czy nie.

    Sprawe mozna raczej porownac pozostajac w tematyce samochodowej do sytuacji kiedy serwis odmowi wymiany koła jesli nie zgodzis sie na wymianye uszkodzonych śrub mocujących.

    Pozdrawiam
  • Poziom 7  
    Po rozmowie z Rzecznikiem Konsumenta zdecydowałem wystosować, zapytanie do serwisu o naprawę gwarancyjną smartfonu HTC One V. Gwarancja w żadnym punkcie nie informuje o płatnych naprawach wynikających, wcześniejszych wad, zawinionych przez użytkownika.Usterka nie została zdiagnozowana, telefon nie został dotknięty, a już uzależnia się naprawę gwarancyjną, informując mnie w brutalny sposób, że "jeśli nie zapłacę, telefon wraca do domu" - Nigdzie nie znalazłem w gwarancji, ani Rzecznik konsumenta w przepisach możliwości takiego stawiania sprawy.

    Telefon kupiłem ponieważ ekspedient w punkcie Play informował mnie, że jest trwalszy ponieważ jest z ALUMINIUM. Pytam jakich materiałów używa producent skoro telefon reklamowany jako trwalszy, ulega zepsuciu już po miesiącu użytkowania. Poprzednia moja stara, siwiuteńka, plastikowa NOKIA 5230 przeżyła ze mną o wiele więcej (spadła kilka razy z dużych wysokości np ze schodów i cała jest, i zdrowa, nigdy nie trzeba było jej naprawiać). Byle by wypchnąć towar, a potem zostaje się z badziewiem, które psuje się przy pierwszej możliwej okazji. Jak można tak oszukiwać klienta. Pamiętam swoją złość kiedy zobaczyłem pęknięcie szybki w tym telefonie, który miał być wytrzymalszy niż inne. Szybka i ekran LCD to dwie rożne rzeczy.

    P.S. Odradzam kupowanie jakiegokolwiek sprzętu HTC z dwóch względów:
    1. Nie trwałość sprzętu,
    2. Problemy z serwisantem monopolistą, zawsze mającym w nosie klienta.
  • Poziom 41  
    Jak koledzy wyżej napisali.
    Każdy serwis gwarancyjny nie naprawi Ci np. telefonu jeśli wcześniej nie usuniesz usterki mechanicznej.
    W twoim przypadku jest to zbity dotyk.
    Nie ma znaczenia tutaj jaki jest producent i trwałość sprzętu. Żaden Rzecznik nic tutaj nie pomoże.
  • Poziom 9  
    "Szybka i ekran LCD to dwie rożne rzeczy. " - nie zawsze / nie do końca jest to prawda.

    "Przyczyną awarii było zapocenie się telefonu podczas pracy, miałem go przy ciele i zwyczajnie zaparował, i się wyłączył." - a tak nawiasem mowiąc to mysle ze problemów z wyegzekwowaniem gwarancyjnej naprawy bedzie więcej.
  • Poziom 7  
    Można trzymać telefon w kieszeni koszuli?... Czy trzeba mieć go w sejfie. Myślę że też trzeba się zastanowić do czego ma służyć jakie warunki spełniać telefon. Nie tylko jak leming nosić dla lansu, ale również używać podczas pracy. Nikt go nie trzymał w mikrofalówce, zamrażarce, piekarniku, po prostu był w kieszeni koszuli. Temperatura w Warszawie dochodziła do 35 C. Ludzie mają prawo się pocić. Telefony muszą to wytrzymać. Nikt po nim nie jeżdił ciężarowką. Był normalnie używany i już do niczego się nie nadaje. po trzech tygodniach! Co to za badziew. Sprzedawca reklamował jako superwytrzymały aluminiowy hartowane szkło, starczyło na 3 tyg. tej "szwedzkiej stali" Domyślam się przecież chodzi o to żeby sprzedać i zarabiać na serwisie a nie dopołacać do intersu. W razie czego wystąpie do sądu. Dobrnę do końca. Zobaczymy co będzie panowie serwisanci. Pozdrawiam.

    PS. Stara Nokia 5230 poprzedniczka HTC One V, służyła bez napraw, choć była z plastiku. Zdarzylo się kilka razy, że upadła naprawdę z dużej wysokości, tak że bałem się podnosząc ją z kamiennych podłoży. I działała. Trzymana w kieszeni, nigdy się nie "spociła", mogłem na niej usiąść i nic. Też ma dotykowy ekran. A telefon HTC One V okazał się bublem. WIELKIM ALUMINIOWYM BUBLEM Z HARTOWANĄ SZYBKĄ. - ODRADZAM.
  • Poziom 34  
    Akurat w tym przypadku (jak i chyba w wielszości nowych modeli) nie ma czegoś takiego jak 'szybka'. Jest panel dotykowy (który laicy mogą nazywać szybką) oraz wyświetlacz. Dodatkowo bardzo często te dwa elementy są sklejone ze sobą w sposób uniemożliwiający rozłączenie. W takim wypadku wymienić trzeba cały moduł - panel dotykowy WRAZ z wyświetlaczem. Tak właśnie jest w ONE V i dlatego kosztuje to prawie 400 złotych.
    A co do usterki związanej z niewłączaniem - gwarantuje że nie ma to nic wspólnego z 'zapoceniem' jak to opisałeś. Przy tak niewielkich ilościach wody niemożliwe jest aby wniknęła ona na tyle głęboko aby coś uszkodzić. Gdyby jednak tak się stało to byłoby to uszkodzenie z winy klienta (korozja powstała na skutek ingerencji cieczy) i kosztorys na płytę główną byłby na pewno wyższy niż za wyświetlacz ;) .
  • Poziom 9  
    Proszę nie traktować nas jako strony w sporze, ponieważ nią nie jesteśmy. Udzieliłem tylko informacji technicznych i praktycznych. Ocena zasad działania dzisiejszego świata to temat na inne forum.

    My także miewamy spory z wymienionymi firmami, jak każdy serwis, dlatego podzieliłem się doświadczeniami w konkatach z 'gwarancyjnymi', nie rozstrzygam w tym konkretnym przypadku kto ma racje.
  • Poziom 7  
    Jeśli nie ma to nic wspólnego z zapoceniem to tylko się cieszę, bo bałem się, że serwis może robić mi problemy. W związku na przykład z płynem, który mógł być na elementach telefonu. I znowu sąd, że to pot, a nie coca-cola. Ale ponieważ nigdzie nie wpadł do żadnego płynu, a jedyne co mi przyszło do głowy i co mogło go spotkać to zaparowanie od gorąca i potu. To mam nadzieję, że "badziew" padł z innego powodu. Oni mają prawników i liczą, że mnie się nie będzie chciało zawalczyć. A ja nie lubię zostawiać pieniędzy jeśli nie trzeba. A... i lubię wiedzieć na 100%, nawet jeśli się oparzę. Pozdrawiam.

    Dodano po 18 [minuty]:

    Re serwiskomórek

    Dziękuję, za wiadomości o świecie serwisów gwarancyjnych. Mnie się w głowie nie mieści, że telefon kupiony może po trzech tygodniach paść i w jaki sposób serwis gwarancyjny z pozycją monopolisty może wykorzystując swoją jedyność na rynku dyktować prawa klientowi. To moim zdaniem nieuczciwe. Zamierzam bić się do końca. Zobaczymy co może prawo Polskie i Unijne. Nie dlatego wywalam co miesiąc 160 zl na abonament z telefonem, żeby po trzech tygodniach wracać do starego i żeby wmawiano mi, że to ja jestem winny, że po trzech tygodniach rozsypuje się tak znakomity, trwały, aluminiowy z hartowanym szkłem telefon HTC One V.

    "Tylko u nas takie wczasy i pacjencie lecz się sam"

    Trzymajcie kciuki, wy również macie telefony na gwarancji. Pozdrawiam serdecznie. :D
  • Poziom 34  
    No to powodzenia, wiele już na tym forum było wątków o ciąganiu się po sądach z serwisami ale jeszcze nikt nie wygrał, może Ty będziesz w końcu pierwszy :) .
    Pamiętaj tylko że w sądzie to Ty musisz udowodnić że to serwis nie ma racji i że rozbity panel dotykowy nie ma związku z usterką telefonu. Liczę że podzielisz się pomysłami jak to zrobić.
    A wracając jeszcze do samej usterki - masz pewność że w wyniku upadku (bo od leżenia na stole dotyk sam się niezbił) nieuszkodziła się płyta? Wystarczy żeby teraz po wyjęciu płyty widać byłoby nawet małe uszkodzenie i cały trud pójdzie na marne. Co prawda sam niezabardzo w to wierze ale taka możliwość zawsze istnieje.
    A w rzeczywistości najprawdopodobniej rozładowała się bateria, standard we wszystkich modelach HTC z wbudowaną baaterią że dioda zapala się dopiero po kilku-kilkunastu minutach od podłączenia ładowarki ;)

    Pozdrawiam i życze duuużo szczęścia.