Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Jonsered RS-44 - uszkodzony tłok

20 Lip 2012 19:08 10132 32
  • Poziom 23  
    Zakończyła dziś żywot moja 15-letnia kosa spalinowa Jonsered RS-44 (przypuszczalnie jest to Husqvarna 240R w obudowie o innej kolorystyce).
    Skosiłem trochę trawy i zrobiłem sobie przerwę, po przerwie kosa odpaliła i standardowo weszła na ustalone obroty (do pierwszego nacisnięcia gazu kosa chodzi na dość wysokich obrotach). Po dodaniu gazu rozpędziła się ale po około 2-3s zmuliła, mimo założonych "słuchawek" usłyszałem dziwny metaliczny dźwięk. Puściłem gaz, kosa zgasła samoczynnie i już więcej nie odpaliła.

    Po sprawdzeniu paru innych rzeczy zdecydowałem się na odkręcenie tłumika i zajrzenie przez okienko, niestety rzut okiem wystarczył na podjęcie decyzji o zdejmowaniu cylindra. Krawędź tłoka była poszarpana a wokół całego obwodu widać było kropeczki.
    Na tłoku znalazłem wbity jakby kawałek stalowego paska ok. 2,5mm szerokości, foto niżej. Jak domniemam jest to przyczyna awarii, tylko skąd to się mogło wziąć ? Świeca jest cała. Możliwe, że kilka więcej takich kawałków było w tłumiku, coś z niego wytrząsnąłem, ale sądziłem, że to obtrząśnięty przy zdejmowaniu nagar :|

    Cylinder jest jak lustro, można się w nim przejrzeć, ale góra komory spalania jest podziobana, na tłoku są rysy od strony gaźnika - w dolnej części tłoka.


    Jonsered RS-44 - uszkodzony tłok Jonsered RS-44 - uszkodzony tłok

    Jonsered RS-44 - uszkodzony tłok
  • Pomocny post
    Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 23  
    Gaźnik cały, lewe łożysko (od strony sprzęgła) ma koszyk, na prawym nie było. Przekręciłem do góry nogami, potrząsnąłem i wypadł konkretniejszy kawałek:

    Jonsered RS-44 - uszkodzony tłok

    Łożyska mimo to obracają się lekko, widać natomiast, że to g...no latało po silniku ponieważ na korbowodzie i przeciwwagach na wale widać drobne ryski.


    Zakładam, że tego silnika już nie da się uratować, czy możliwe, że jest taki sam jak w 240R ? Może spróbowałbym dopaść gdzieś nowy.
  • Pomocny post
    Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 23  
    Jeśli skuszę się na naprawę, to chyba jedynie na kompletny zestaw tłok + cylinder. Według mnie byłaby to pewniejsza inwestycja od zakupu samego tłoka i wstawieniu go do 15-letniego cylindra, na dodatek po awarii. Ta maszyna swoje przepracowała i szczerze mówiąc, obawiałem się że któregoś dnia przyjdzie pora na remont.

    Muszę najpierw skalkulować, czy naprawa w ogóle będzie uzasadniona ekonomicznie.
    Zestaw naprawczy tłok+cylinder to poważny wydatek (ponad 400zł). Oczywiście oryginał, tzw "zamiennikom" coś nie ufam.
    Do tego nowe łożyska i uszczelniacze (cen jeszcze nie sprawdzałem) + ta uszczelka między połówkami silnika, zakładając że wał i korbowód nie ucierpiały, chociaż te części wyglądają bardzo solidnie jak na taki mały silniczek.

    P.S. Koszyk ma prawo rozsypać się w ten sposób sam z siebie ?
  • Pomocny post
    Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 23  
    Chodzi o to łożysko (igiełkowe) na którym osadzony jest korbowód?
    Trzymając za korbowód, mogę poruszać nim wzdłuż osi łożyska z wyczuwalnym luzem, czy to normalne?

    Jutro, przy lepszym świetle, rozbiorę resztę silnika, wymyję cylinder i zrobię fotki wnętrza.
    Jak zdemontować sprzęgło? Wykręciłem śruby, wszystko mi się rusza (w tym "dół" silnika), ale nie mogę tego rozłączyć.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 23  
    Wymyłem dziś cylinder w benzynie. Po dokładnym wytarciu środka papierem niestety widać rysy, są poniżej okienka od strony gaźnika, wyczuwalne paznokciem. Są raczej poważne, ponieważ patrząc pod odpowiednim kątem wyraźnie widać ubytek materiału.

    Są też dwa niewyczuwalne jakby odbarwienia, jedno nad wydechem, drugie od strony gaźnika. Kombinuję właśnie jak zrobić fotki, ponieważ cylinder jest głęboki i mój sprzęt (lupa + telefon) wymięka, ale na mój rozum tak czy siak cylinder do śmieci.

    Tłok jest kompletnie zniszczony. Tak wygląda bok, prawdopodobnie od tej strony wleciał ten kawałek i przetarł się parę razy zanim jakoś trafił na górę.

    Jonsered RS-44 - uszkodzony tłok

    Cylinder to Mahle 42ZD9, tłok Mahle 42L40.

    Ten kawałek żelastwa musiał chwilę w silniku latać, kreseczki takie jak tu na spodzie cylindra widać też w paru innych miejscach.

    Jonsered RS-44 - uszkodzony tłok

    Zastanawia mnie jeszcze to odbarwienie, po drugiej stronie jest identyczne, tak jakby tłok ocierał o korbowód.

    Jonsered RS-44 - uszkodzony tłok

    Oraz czy zaczernienia na tłoku pod pierścieniem nie oznaczają przedmuchów ?
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 23  
    No cóż, dzięki za informacje, kosa prawdopodobnie pójdzie na złom.

    Chodzi mi po głowie jeszcze taki pomysł: kupić najtańszy zamiennik tłoka i spróbować uruchomić kosę w takim stanie jak jest - jeśli zapali i zbierze się na obroty wtedy pomyśleć nad łożyskami i uszczelniaczami - jaki to mniej więcej koszt ?
    Najgorsza opcja, to że silnik odpaliłby i rozleciałoby się łożysko, wtedy jestem w plecy tylko nowy tłok. Cylinder w/g mnie nie jest uszkodzony w żadnym miejscu które mogłoby decydować o kompresji, w miejscu gdzie jest lekko przytarty wszystkie kanały są otwarte.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 23  
    To są jedyne rysy na cylindrze, poniżej okna od strony gaźnika. W tym miejscu przejeżdżając paznokciem czuć nieznaczne rysy.
    Pytanie czy pierścień na tłoku w ogóle schodzi tak nisko ? Wydaje mi się, że w dolnym położeniu pierścień zatrzymuje się tuż nad górną krawędzią okna.

    Jonsered RS-44 - uszkodzony tłok
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 15  
    Wyczyść to drobnym papierem ściernym. Najpierw 320, a później drobniejszymi. Jeśli ładnie się wygładzi to warto założyć nawet oryginalny tłok.
    Wyczyszczenie tego może trochę czasu zająć.
  • Poziom 23  
    Jak odpali i wytrzyma z 2 koszenia, bez żadnych niepokojących objawów (zajrzenie do cylindra to kwestia 10 minut po zdjęciu gaźnika i tłumika), to z miłą chęcią zakupię oryginał.
    Przetestować wolę na zamienniku, może jakimś z "lepszych", tylko nie wiem jaki kupić.

    Co jeszcze muszę zakupić do remontu, oprócz kompletu tłoka, łożysk i uszczelniaczy ?
    Między cylindrem a tłumikiem była jakaś uszczelka jakby z folii teflonowej, uszkodziłem ją przy zdejmowaniu. Uszczelka gaźnika wygląda na dobrą. Przekładka z tworzywa rozdzielająca połówki silnika była czymś posmarowana od strony cylindra; kupić jakiś preparat, czy składać na sucho ? Co z łącznikami między gaźnikiem a cylindrem (wyglądają niby ok) ?
    Czy da się zakupić sprężynki łapek rozrusznika ?

    EDIT:
    Udało mi się odkręcić sprzęgło (odkręca się w prawo jak pisał Rychu.T)
    Ze sprzęgłem ogólnie taki problem, że wygląda jakby było zasmarowane jakąś pastą cierną. Tak ma być, czy to przypieczony olej z mieszanki zbełtany z kurzem ?
    Uszczelniacz od tej strony na 100% już przepuszczał, od strony sprzęgła było po prostu mokro.

    Mam jeszcze problem z kołem zamachowym, stalowa śruba przypiekła się do aluminiowego koła i nie chce puścić. Koło odkręca się w lewo, sprawdziłem to nakręcając inną nakrętkę na kawałek wystającego gwintu.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 23  
    Jak na razie wszystko stoi w miejscu, ponieważ nie daję rady rozebrać elementów wału.
    Udało mi się zdjąć osłonę łożyska (po rozruszaniu zeszła lekko) od strony sprzęgła i uszczelniacz.
    Nie daję rady zdjąć samego łożyska, oczywiście mroziłem już całość i grzałem samo łożysko - nic to nie dało. Obawiam się, że łożysko mogło być wkładane posmarowane jakimś siuwaksem, zewnętrzna część była czymś pomazana.
    Nie mogę też zdjąć koła magnesowego, jest już odkręcone, mam ściągacz, napinam, pukam drewnianym młotkiem i nic. Boję się mocniej naciągać, żeby nie uszkodzić koła, chyba będę musiał poszukać innego ściągacza lub dorobić jakąś podkładkę pod koło :-(


    Poza tym inne pytanie: plastikowe elementy będące przekładką między cylindrem a dołem silnika (i jednocześnie obudowami łożysk) były czymś posmarowane wokół zewnętrznych krawędzi, była to jakaś elastyczna ale twarda masa. Będzie dobrze jeśli zainwestuję w pastę dirko do tego celu ?

    EDIT: Do kosztów dojdzie mi jeszcze zestaw naprawczy gaźnika.
    Membrany sztywne, raczej do wymiany, zaworek iglicowy powycierany, ale najciekawszy jest ten element z fotki poniżej - ma przetartą na wylot dziurę.

    Jonsered RS-44 - uszkodzony tłok

    Gaźnik mam Walbro WT-99 i jak na razie lipa, nie widzę do niego zestawów naprawczych, w szczególności z zaworkiem i tym wihajstrem.
    EDIT2: A jednak znalazłem, zestaw K20 zawiera wszystkie elementy które potrzebuję + parę których w tym gaźniku nie ma http://pilarmet.eu/opis/1990370/zestaw-naprawczy-gaznika-walbro-k20-wat.html
  • Poziom 23  
    Ostatecznie z wałem poszedłem do pobliskiego serwisu Stihla, pozdejmowali wszystko wołając za to praktycznie "na piwo".

    Wstępny kosztorys remontu to 200-250 w porywach do 300zł co według mnie jest akceptowalnym ryzykiem, biorąc pod uwagę to, że kosy tej klasy poniżej 2 tysięcy raczej nie kupię.

    Do listy zakupów muszę dorzucić te elementy - w tym siedzą łożyska i uszczelniacze:

    Jonsered RS-44 - uszkodzony tłok

    Niestety jeden z tych elementów - ten od strony uszkodzonego łożyska - uszkodził się przy jego ściąganiu, na dodatek łożysko musiało się mocno nagrzać ponieważ miałem ogromne problemy z jego wyjęciem z tego tworzywa.
    Mam więc prośbę - może ktoś podpowie jak się to nazywa i ewentualnie gdzie mogę kupić ? Mam pewne obawy, że nie jest to łatwo dostępna część zamienna i będę musiał szukać silnika-dawcy. Lipy z wstawianiem klejonego elementu nie chcę robić.

    Chciałbym kupić też ten element rozrusznika lub chociaż sprężynki:
    Jonsered RS-44 - uszkodzony tłok

    Ponawiam też pytanie o pastę dirko - czy jej użycie jako uszczelki dookoła krawędzi tych plastikowych elementów będzie wystarczające ? Nigdzie nie mogę znaleźć informacji, czym to było smarowane w oryginale.

    Jonsered RS-44 - uszkodzony tłok
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 23  
    240R i 245R różnią się chyba tylko średnicą cylindra.

    Na 100% powinna tam być gumowa uszczelka ? To co było u mnie na pewno nigdy nie było gumą, nawet po obwodzie nie miało jednolitego koloru.
    Czy są do tych maszyn jakieś schematy-rozkładówki z numerami części ? W serwisie Husqvarny wszystko załatwią (zdzierając odpowiednio), ale jak wejdę bez numerów, to mnie wyśmieją.
    Może od razu kupiłbym gumowy łącznik przewodu impulsowego (ten dynks co wchodzi w cylinder), papierową uszczelkę gaźnika i uszczelkę tłumika, o ile nie będą miały ceny jakby były ze złota.

    EDIT: Znalazłem schematy, z tego co widzę są 3 wersje tych maszyn zależnie od rocznika produkcji, moja jest z 1997 ale wygląda jak ta z 1998, no ale w końcu teoretycznie to nie Husqvarna.
    http://www.diyspareparts.com/parts/husqvarna/...389/#/brand/husqvarna/diagram/1998/page/2389/
  • Poziom 15  
    Ten plastik nazywa się "osłona łożysk". Oryginalna część kosztuje 122 zł, nie wiem czy są jakieś zamienniki. Na 100% jest na niej gumowa uszczelka. Rurkę impulsową zawsze warto zmienić.

    Ważne żeby zdrapać dokładnie stare uszczelnienie i odtłuścić przed montażem.

    Sprężynki kupisz bez problemu.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 23  
    Łożyska i uszczelniacze nie są problemem, to są standardowe części do kupienia praktycznie wszędzie.

    Plastiki chętnie bym odkupił, jak na razie nigdzie wysyłkowo ich nie widzę, zostałaby mi do zakupienia tylko ta nieszczęsna uszczelka dookoła.

    Na tej stronce jest fajna wyszukiwarka części http://www.diyspareparts.com/parts/ - po wklepaniu numeru wyskakują maszyny do których pasuje, co przekłada się na łatwiejsze szukanie zamienników.

    Szkoda, że do mojego silnika akurat nie widzę "lepszych" zamienników tłoka.
    Tłoki 40mm można kupić włoskie Tecomec (podobno dobre) oraz "marki" GOLF, podobno nie puchną, to opinia zasłyszana od pilarza który sporo też naprawia po znajomości.
    42mm natomiast wszędzie widzę tylko golasy do których nikt się nie przyznaje.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 23  
    Większość części zamówiona i jak dobrze pójdzie, w przyszłym tygodniu będę całość składał.

    Łożysko igiełkowe sworznia tłoka zostawić stare ale oryginalne, czy lepiej kupić nowe ?
    Nowe najchętniej założyłbym jakiegoś porządnego producenta, ale na starym łożysku nie ma żadnych oznaczeń którymi można by się kierować. Łożyska wału kupiłem w hurtowni łożysk, w porównianiu z cenami w sklepach z częściami do kos/pilarek zapłaciłem grosze, a wybór producentów 10x większy.

    EDIT: w sklepie gdzie chciałem zakupić tani zamiennik tłoka nie ma ich na stanie.
    Może to znak, żeby nie kupować najtańszego badziewia.
    Na Allegro są włoskie tłoki "Meteor", jak myślicie - warto dołożyć 60zł (taka różnica w cenie) i kupić taki ? Z kolei od Meteora do oryginalnego tłoka znów "tylko" 50zł, ale boję się że po remoncie coś będzie nie tak więc szkoda mi ewentualnie każdej złotówki którą mogę stracić, bo na złomie odzyskam może z 10% wydatków.
  • Poziom 23  
    Przyszedł mi dziś tłok, Meteor 1755, wygląda raczej solidnie.
    Czy można z czystym sumieniem użyć starych zabezpieczeń sworznia ? W oryginalnym tłoku były "G" które stosunkowo łatwo się wkłada/wyciąga zwykłymi szczypcami. Z nowym dostałem "C" i albo jest do tego jakieś specjalne narzędzie, albo po prostu nie wiem jak je włożyć.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 23  
    Chodzi mi właśnie o sposób na wciśnięcie ich na miejsce, są naprawdę pieruńsko sztywne. Czasami nie służą do tego specjalne szczypce, których główka wchodzi (trzymając krawędź zabezpieczenia) w to wytłoczenie po lewo od otworu na sworzeń ?

    Jonsered RS-44 - uszkodzony tłok

    EDIT: Tak jak myślałem, odpowiednie szczypce (zaciskające się z dużą siłą na końcówce pierścienia) pozwalają to włożyć w mgnieniu oka.