Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Jak przerobić zasilacz sieciowy do zabawki Hot wheels

24 Lip 2012 09:04 3813 19
  • Poziom 10  
    Witam
    Oczywiście skorzystałem z opcji szukaj ale nie znalazłem takiego tematu a z tematów podobnych o zasilaniu karuzelek nie wiele potrafię wywnioskować by pasowało do mojego problemu.

    Moi synowie to maniacy HOT WHEELS a ich ulubiona zabawka to pętla w której dwa gumowe koła obracane przez silniczek wystrzeliwują samochody. Ową zabawkę zasilamy za pomocą dwóch akumulatorków "D" 1.2v 2500mAh i wszystko jest ok gdy akumulatorki są porządnie naładowane. Po godzinie zabawy silniczek już nie ciągnie tak jakby chłopcy tego chcieli i zaczyna się frustracja. By wydłużyć ich zabawę pomyślałem że przydało by się mieć stały i stabilny dopływ prądu dlatego pomyślałem że może mógłbym przerobić zasilacz aby wszystko ładnie śmigało. O ile podstawy lutowania to jakoś ogarniam to już z prądem sprawa wygląda marnie ;/

    Posiadam dwa zasilacze.5V 890mA oraz 9V 2A. Zabawka śmiga jak dwa akumulatorki 1.2V 2500mAh są świeżo naładowane.
    Pytanie 1 : który zasilacz będzie lepiej pasował i jaki opornik użyć ?
    Czy aby coś z tego ruszyć muszę zmierzyć miernikiem (którego nie mam ) pobór mocy zabawki czy da się wywnioskować coś z tego co napisałem?

    Wybaczcie ale to całe info jakie mogę wam podać.

    Chciałbym sam to policzyć ale nie bardzo wiem jak :/
    Uważam że chyba lepiej by skorzystać z tego 9V zasilacza z powodu bardziej zbliżonego natężenia prądu do tego co zasilamy bateriami.
    9V - 3V = 6V na oporniku
    Id = 2,5 A (prąd silniczka - ? bo tyle mają baterie? )
    R=U/I = 6V/2.5A=2,4 ohm (?) wartość opornika ?
    P=U*I = 6V*2.5A=15W (?)
    Czy to co napisałem ma jakiś sens?
    Jak sami widzicie potrzebuję waszej pomocy.
    Pozdrawiam
  • Poziom 40  
    Trochę się mijasz z faktami. Prąd silnika to nie 2,5 A, 2,5Ah mają pojemności akumulatory. Żeby wiedzieć jaki jest prąd silniczka musiałbyś zmierzyć go amperomierzem.
    Zamiast opornika należy użyć stabilizatora napięcia. W tym przypadku najlepiej wykorzystać LM317 i ten zasilacz 5V żeby straty były jak najmniejsze. LM317 ustawiasz za pomocą rezystorów na 3V i wszystko będzie działać. W nocie katalogowej LM317 znajdziesz wszystkie potrzebne informacje aby zbudować stabilizator na 3V.
  • Poziom 39  
    Na Twoim miejscu poszukałbym zasilacza 3,3 V o wydajności co najmniej 3 A a zamiast rezystora uzyłbym sześcioamperowej diody.
  • Poziom 40  
    kybernetes napisał:
    Na Twoim miejscu poszukałbym zasilacza 3,3 V o wydajności co najmniej 3 A a zamiast rezystora uzyłbym sześcioamperowej diody.

    A po jaki grzyb tam taka wydajność prądowa. Szczerze wątpię aby ten silniczek pobierał więcej niż 0,5 A.
    Poza tym autor tematu chce wykorzystać jeden z posiadanych zasilaczy.
  • Poziom 38  
    Nic nie wiemy o poborze prądu przez silnik .Należałoby go pomierzyć, a ponieważ będzie on zmienny (chwilowe "piki" prądu np. przy starcie) należałoby pomierzyć go np. miernikiem z rejestracją wartości maksymalnej.
    Z powodu tych "pików" prądu odradzałbym stabilizator napiecia, a na pewno nie zasilany z tego zasilaczyka 890mA, zapewne 2A też będzie za słaby.
    Tak jak proponuje kol. kybernetes, można tu rozważyć użycie zasilacza od PC.
  • Poziom 10  
    Dziękuję za zainteresowanie moim problemem.
    Postaram się na jutro pożyczyć amperomierz by sprawdzić pobór mocy tego silniczka ( ciekawe czy będę wiedział jak :P ).
    5V to nie potwór więc na szybko podłączyłem go pod zabawkę. Jest to pętla z krótkim torem gdzie silniczek poprzez przekładnie kręci dwoma gumowymi rolkami, samochód wjeżdża między te rolki i zostaje wypchnięty po czym siłą rozpędu robi pętlę mały skok i wraca między rolki które znów go wypychają.
    Przy tym 5V na pusto rolki oczywiście sporo szybciej zasuwają niż na bateriach i bałbym się zostawić to tak na dłuższą chwilę by się silniczek nie spalił, jednak w momencie wypchnięcia samochodu, rolki mocno zwalniają by później znów przyspieszyć co nie jest aż tak zauważalne przy bateriach.
    Tor jest na tyle krótki że po drugim wypchnięciu rolki jeszcze nie mają tej prędkości by samochód mógł pokonać całą trasę (robi jakieś 95%). Czy to dlatego że zasilacz ma tylko 890mA? Bo na bateriach może tak jeździć przez godzinę i dopiero wtedy brak mu pary.

    Oczywiście najlepiej byłoby wykorzystać to co jest w domu ale jeśli się nie da to posłucham waszych rad by było dobrze, tanio i stabilnie :)
  • Poziom 39  
    Zasilaczem ciężko zastąpić ogniwa, współpracujące w tej konfiguracji z silnikiem. Tak jak pisze kolega marekzi, prawdopodobnie mamy tam do czynienia z krótkimi impulsami dużego prądu podczas napędu modelu samochodu. A silnik to taki odbiornik co przyhamowany potrafi pobrać prąd przekraczający kikunasto-kilkudziesięciokrotnie pobór przy stanie jałowym. Ogniwa akumulatorów bez problemów dostarczą taki prąd, natomiast w przypadku zasilaczy może być gorzej. Dodatkowo mało jest na rynku zasilaczy na tak niskie napięcia. Pomysł by redukować napięcie rezystancją nie wypali w tym typie odbiornika - zbyt duże wahania poboru prądu. Stąd moja propozycja zastosowania diody, na której spadek napięcia jest względnie stały mimo dużych wahań poboru prądu. Jeśli chodzi o zasilacz 3,3 V to akurat jest ich duży wybór i to na spore moce - czy to komputerowe (które można bardzo tanio kupić) czy to niezależne. Nie dotyczy to niestety zasilaczy wtyczkowych, więc koniecznie trzeba będzie pomyśleć o dobrej izolacyjnej obudowie (skoro to dla dzieci).

    W kwestii pomiarów - najtańsze multimetry źle się spisują przy pomiarach wartości maksymalnych, taka ich uroda, zazwyczaj robią kilka pomiarów na sekundę i mogą "przegapić" moment maksymalnego poboru.
  • Poziom 10  
    Sorki że mnie tyle nie było ale ... pojechałem wypocząć :P

    Ok mam multimetr ale nie wiem co i jak ustawić. No i jest też zdjęcie gniazd zabawki.
    Możecie mi powiedzieć jak ustawić multimetr i gdzie mam go i jak podpiąć bo nic mi nie wyszło :/
    sorki ale taki ze mnie cienias :/
    z góry dzięki
    Jak przerobić zasilacz sieciowy do zabawki Hot wheels Jak przerobić zasilacz sieciowy do zabawki Hot wheels
  • Poziom 12  
    Aby zmierzyć pobór prądu wpinasz się szeregowo amperomierzem w obwód zasilania. Czyli minus baterii podłączasz normalnie do tej zabawki. Jedną końcówkę amperomierza do plusa zabawki a drugą końcówkę do plusa baterii.
    Amperomierz ustawiony tak jak na pierwszym zdjęciu.

    Pozdrawiam.
  • Poziom 10  
    Dzięki Paweł :)

    Dokonałem pomiaru i zabawka na sucho bierze 0.92A podczas wystrzału 0.A89 - 0.99A. Niestety pomiar robiony zwykłym multimetrem.
    No i co teraz doradzacie?
  • Poziom 12  
    Teraz możesz kupić stabilizator napięcia na 3,3V i wydajności prądowej minimum 1,5A i podłączyć go do swojego zasilacza 9V 2A.
    Wydajność prądowa stabilizatora i zasilacza jest wystarczająca tylko stabilizator będzie się trochę grzał ponieważ (9-3,3V)*1A= około 6W. Możesz przykręcić do niego kawałek radiatora czy blachy i schować przed dziećmi w jakiejś obudowie. Pamiętaj także o kondensatorach.
    Pozdr.

    Dodano po 2 [minuty]:

    Ps.
    Ewentualnie zasilacz 3,3V 1,5A
  • Poziom 38  
    Obawiam się, a właściwie to jestem pewien, że pomiar był zrobiony nieprawidłowo.
    Tak jak pisałem wcześniej, to należałoby pomierzyć amperomierzem z funkcją rejestracji wartości maksymalnej. Pomiar zwykłym multimetrem na nic - na pewno "przegapił" ten "pik" prądu o czym świadczą wyniki: na biegu jałowym 0,92A, podczas wystrzału 0,89-0,99A (zbliżona wartość do tej na biegu jałowym, a nawet mniejsza).
    W dodatku, podczas takiego pomiaru napięcie zasilania maleje o wartość, którą "zeżre" amperomierz - tu 0,1V.
    Jeśli w grę wchodzi zakup to albo taki "na próbę" - czyli z możliwością oddania/wymiany na inny, mocniejszy model zasilacza, albo od razu taki na co najmniej 3A, być może trzeba by mu dołożyć na wyjściu elektrolit dużej pojemności.
    Najprostszym wyjściem byłoby zastosowanie zasilacza ATX, trzeba tylko pamiętać o uziemieniu.
  • Poziom 39  
    Moim zdaniem, wiedza i zasoby finansowe autora tematu nie pozwolą na zbudowanie tego bez płaczu i zgrzytania zębów. Dlatego proponuję zastosować opcję "łatwe, proste i przyjemne", a więc dokupić jeszcze blister akumulatorków w Biedronce czy Tesco i cieszyć się tym co jest.
  • Poziom 10  
    Co do pomiarów: mierzyłem czym miałem :) Niestety pewnych rzeczy nie da się przeskoczyć jak się nie ma :)

    Takie pytanko,skoro ten mniejszy zasilacz bez żadnej stabilizacji prawie dawał radę, to czemu ten większy po stabilizacji nie miałby dać rady?

    Gdybym jednak chciał skorzystać z wyjścia zasilacz 9v 2A to jeśli skorzystam ze stabilizatora LM317 oraz dwóch rezystorów 240 Ohm i 390 Ohm to powinienem uzyskać na wyjściu 3,3v 1,5A tak?

    kybernetes - rozumiem że skoro napisałem iż asem w tej dziedzinie nie jestem to możesz mieć marne zdanie o mojej wiedzy ale na jakiej podstawie oceniłeś moje zasoby finansowe? :)

    co do przeróbki zasilacza atx to ... żadnego wolnego nie posiadam by podłubać ale rozejrzę się za takowym.
    Czy owa przeróbka nie polega tylko na tym by wmontować sobie włącznik/wyłącznik, wyciągnąć kable potrzebnych napięć, czyli w moim przypadku 3,3v 5v oraz 12v by wystarczyło, ewentualnie obciążyć jeszcze 5v i 12v by nie spadało napięcie ale to chyba można pominąć jeśli spadki nie są aż takie drastyczne co? tyle styknie wiedzieć czy to totalnie nie to?
    Poza tym tu gdzie mieszkam nie ma sieci biedronka :P
    dziękuję za pomoc i ... cierpliwość do mnie :)
  • Poziom 39  
    O zasobach finansowych wnioskuję z tego, że zamiast po prostu kupić w sklepie jakiś kilkuamperowy zasilacz 3,3 V do routera za kilkadziesiąt złotych, próbujesz dłubać samodzielnie, jak sadzę, "po taniości". Tylko że zasilacze ATX mają to do siebie, że tam jest 230 V a z tym nie ma żartów. A jak nie masz wprawy w pracach elektrotechnicznych to zdecydowanie nie polecam brać się na początek za takie napięcia - szczególnie biorąc pod uwagę to, że urządzenie ma służyć dzieciom do zabawy. Z kolei wysokoprądowe zasilacze oparte na kupnych zasilaczach na wyższe napięcia wymagają staranności w budowie i dobrego chłodzenia. Koszty przekroczą zakup dobrego zasilacza 3,3 V w sklepie.
  • Poziom 10  
    Nie wiem skąd wzięło Ci się ocenianie innych i nie wiem jak Ci to na ogół wychodzi ale niestety w moim wypadku nie bardzo Ci to wyszło. W pierwszym moim poście nic nie napisałem co by miało wskazywać że za wszelką cenę chciałbym robić po "taniości" a jak już wspomniałem coś o tym to też dodałem parę inny argumentów
    GlobusG napisał:
    Oczywiście najlepiej byłoby wykorzystać to co jest w domu ale jeśli się nie da to posłucham waszych rad by było dobrze, tanio i stabilnie :)

    Chęć wykorzystania tego co jest w domu wiązała się z chęcią sprawdzenia czy jestem w stanie coś takiego zrobić ale jak już wcześniej pisałem ma być dobrze i stabilnie bo jak dobrze wiesz jest to dla dzieci.

    Po rozważeniu wszystkich twoich argumentów oraz innych osób zdecydowałem że najtaniej, najłatwiej i najbezpieczniej będzie kupić zasilacz. Kupię jednak taki regulowany by mógł się przydać też do innych rzeczy :)

    Takie ostatnie pytanko, piszesz kilkuamperowy. Kilku to znaczy ilu? 1,5A , 2A czy lepiej 3A?
    btw wszystkim dziękuję za pomoc i zainteresowanie :)
  • Poziom 39  
    Pisząc kilkuamperowy miałem na myśli pięcioamperowy lub nawet mocniejszy. Niestety nie znamy maksymalnego poboru prądu przez silnik, więc można jedynie domniemywać (na podst. prądu jałowego silnika) jakiej mocy powinno być źródło.
  • Poziom 27  
    A po co kombinować? Podłącz zasilacz 5V 890mA bezpośrednio pod silnik i po sprawie. Jak obroty będą zbyt niski, podłącz zasilacz 9v. Jeżeli silnik pobiera np. 1A, to fakt, że zasilacz będzie na 2,5A nic nie zmieni. Zasiłka nie będzie zbyt mocno obciążona. Podejrzewam, że teraz zasypiecie mnie krytyką, ale ja wole sobie upraszczać życie, aniżeli utrudniać.

    PS A po kiego grzyba opornik? jest zbędny. Po co każecie wydawać człowiekowi pieniadze na stabilizatory? Może od razu każcie mu kupić zasilacz regulowany 50A, z zabezpieczeniem termicznym? Nie popadajmy w skrajność

    @autor: Takimi silniczkami bawiłem się wczasach dziecięcych - zasilacz za 10zł i silniczki z zabawek. Gwarantuję, że nic się nie spali, ani nic z tych rzeczy.
  • Poziom 12  
    Oximon napisał:
    A po co kombinować? Podłącz zasilacz 5V 890mA bezpośrednio pod silnik i po sprawie. Jak obroty będą zbyt niski, podłącz zasilacz 9v. Jeżeli silnik pobiera np. 1A, to fakt, że zasilacz będzie na 2,5A nic nie zmieni. Zasiłka nie będzie zbyt mocno obciążona. Podejrzewam, że teraz zasypiecie mnie krytyką, ale ja wole sobie upraszczać życie, aniżeli utrudniać.

    PS A po kiego grzyba opornik? jest zbędny. Po co każecie wydawać człowiekowi pieniadze na stabilizatory? Może od razu każcie mu kupić zasilacz regulowany 50A, z zabezpieczeniem termicznym? Nie popadajmy w skrajność

    @autor: Takimi silniczkami bawiłem się wczasach dziecięcych - zasilacz za 10zł i silniczki z zabawek. Gwarantuję, że nic się nie spali, ani nic z tych rzeczy.


    Dodano po 1 [minuty]:

    ???
    Silnik tej zabawki jest przeznaczony do pracy na 3v jak możesz pisać, że można go podłączyć do 9v i nic się nie stanie.
  • Poziom 27  
    To, że takie napięcie dają baterie, to nie znaczy, że na takie jest przeznaczony. Czasami w zabawkach montuje się dużo mocniejsze, aniżeli jest to potrzebne. Jeżeli silnik pracujący na takim napięciu (właśnie te 9v) nie zrobi się gorący (GORĄCY, NIE CIEPŁY) to nic mu nie będzie.