Witam,
mam nadzieję, że to najlepszy dział to dyskusji na problem jaki mam w temacie. Od jakiegoś czasu szukam auta maks od 2005 do kwoty 50 tys zł. Sporo obejrzałam, jednak co któreś auto pojawia się pytanie "co z tym autem nie tak". Ogólnie nie mamy w rodzinie szczęścia do samochodów. Każde było uszkodzone. Pomimo, że zapewniano nas iż jest bezwypadkowe. Tak było z z roczną Ravką lub dwuletnim S80 kupowanymi u "dealerów" danej marki. Jednakże coraz częściej znajomi w koło trafiają na angole, oraz na odwiedziny Policji i odjazd autka na Policyjny parking. Trochę nas to zastanawia. Jak to jest? Skoro np ktoś szuka auta, nawet jeżdżąc z mechanikiem, który większe pojęcie ma na co patrzeć trafia na "minę". Słyszałam, że to w sumie prosto poznać, że auto z Anglii. Ale czy na pewno? Znajomy kupił dla przykładu Octavię II po lifcie ponoć z Niemiec. A dopiero po czasie przypadkiem ktoś na coś zwrócił uwagę że to przekładka. Papiery miał niemieckie, hm!! Dwóch innych znajomych trafiło na Mondeo II oba po ostatnim lifcie. Z tym, że jednego jest z wyższego roku a "lift" tylko w środku, a buda stara i do tego angielska. Drugi z silnikiem który w danym roku nie był montowany w tym modelu już.
Oglądaliśmy kilka CLS, W221, X5, X6, Rav4 i w trochę wyższej cenie sporo jest tych aut do rejestracji oraz poobijanych z Francji, Niemiec, Włoch, USA. Jak są w tak atrakcyjnej cenie to o co chodzi? Przecież jest VIN, który zazwyczaj jest w wielu częściach auta np w modułach elektronicznych, w których zapisany jest VIN, oraz uprawnieniach do uruchomienia silnika (EWS). Na co zwracać szczególną uwagę? By uniknąć anglika lub jakiejś dziwnej przeróbki.
Bo skoro większość aut jest wałem, i ciężko dojść prawdy, to może lepiej kupić uszkodzony i zrobić w naprawdę przyzwoity sposób? Ewentualnie propozycje modeli.
Z góry dziękujemy,
Pozdrawiamy
mam nadzieję, że to najlepszy dział to dyskusji na problem jaki mam w temacie. Od jakiegoś czasu szukam auta maks od 2005 do kwoty 50 tys zł. Sporo obejrzałam, jednak co któreś auto pojawia się pytanie "co z tym autem nie tak". Ogólnie nie mamy w rodzinie szczęścia do samochodów. Każde było uszkodzone. Pomimo, że zapewniano nas iż jest bezwypadkowe. Tak było z z roczną Ravką lub dwuletnim S80 kupowanymi u "dealerów" danej marki. Jednakże coraz częściej znajomi w koło trafiają na angole, oraz na odwiedziny Policji i odjazd autka na Policyjny parking. Trochę nas to zastanawia. Jak to jest? Skoro np ktoś szuka auta, nawet jeżdżąc z mechanikiem, który większe pojęcie ma na co patrzeć trafia na "minę". Słyszałam, że to w sumie prosto poznać, że auto z Anglii. Ale czy na pewno? Znajomy kupił dla przykładu Octavię II po lifcie ponoć z Niemiec. A dopiero po czasie przypadkiem ktoś na coś zwrócił uwagę że to przekładka. Papiery miał niemieckie, hm!! Dwóch innych znajomych trafiło na Mondeo II oba po ostatnim lifcie. Z tym, że jednego jest z wyższego roku a "lift" tylko w środku, a buda stara i do tego angielska. Drugi z silnikiem który w danym roku nie był montowany w tym modelu już.
Oglądaliśmy kilka CLS, W221, X5, X6, Rav4 i w trochę wyższej cenie sporo jest tych aut do rejestracji oraz poobijanych z Francji, Niemiec, Włoch, USA. Jak są w tak atrakcyjnej cenie to o co chodzi? Przecież jest VIN, który zazwyczaj jest w wielu częściach auta np w modułach elektronicznych, w których zapisany jest VIN, oraz uprawnieniach do uruchomienia silnika (EWS). Na co zwracać szczególną uwagę? By uniknąć anglika lub jakiejś dziwnej przeróbki.
Bo skoro większość aut jest wałem, i ciężko dojść prawdy, to może lepiej kupić uszkodzony i zrobić w naprawdę przyzwoity sposób? Ewentualnie propozycje modeli.
Z góry dziękujemy,
Pozdrawiamy