Witam , czy jest to wina czujnika położenia wału.Po nagrzaniu się silnika zaczyna gasnąć na wolnych obrotach , czasem nawet w czasie jazdy.
Przez kilka dni jest ok a przychodzi 1 dzień że znów jest to samo,
czy jest to wina czujnika położenia wału?dlaczego czasem jest dobrze?czy tak może działać uszkodzony czujnik?czy jest to niemożliwe.Pewien mechanik powiedział że jeżeli uszkodzi się czujnik to cały czas będą tamte objawy z gaśnięciem.
Komputer wykazał uszkodzenie czujnika położenia wału, i sondy lambda,błędy wykasowano i już 3 razy znów co ok. 300 km podłączał i nie ma żadnych błędów a usterka dalej co jakiś czas występuje.
Przez kilka dni jest ok a przychodzi 1 dzień że znów jest to samo,
czy jest to wina czujnika położenia wału?dlaczego czasem jest dobrze?czy tak może działać uszkodzony czujnik?czy jest to niemożliwe.Pewien mechanik powiedział że jeżeli uszkodzi się czujnik to cały czas będą tamte objawy z gaśnięciem.
Komputer wykazał uszkodzenie czujnika położenia wału, i sondy lambda,błędy wykasowano i już 3 razy znów co ok. 300 km podłączał i nie ma żadnych błędów a usterka dalej co jakiś czas występuje.