Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

pierwszy samochód co kupić w granicach 3 tysięcy koniecznie z gazem

imt 579 29 Lip 2012 17:39 14167 55
  • #31
    kkknc
    Poziom 43  
    Na pierwsze auto wybrał bym 500 lub 600 fiata jak te drzwi konieczne to Tico lub Matiz, Fiesta. Fiaty i Matiz jak nie bite nie powinny mieć dużej korozji. Żona dojeżdża samochodem do pracy i robi rocznie 8000Km i stwierdziłem, że nie założę gazu.
  • #32
    KuReK93
    Poziom 17  
    kkknc napisał:
    Na pierwsze auto wybrał bym 500 lub 600 fiata jak te drzwi konieczne to Tico lub Matiz, Fiesta. Fiaty i Matiz jak nie bite nie powinny mieć dużej korozji. Żona dojeżdża samochodem do pracy i robi rocznie 8000Km i stwierdziłem, że nie założę gazu.


    Matiz wcale nie pali tak mało, plus ma taki że wydaje się że wysoko się siedzi- jak w ciągniku ;) także przerobiłem to autko spalanie było na poziomie 8-9L fakt był to już stary zajeżdżony trupek ale na złom przyjechał o własnych siłach ;) Ludzie nie czepiajcie sie tych silniczków typu 500/600ccm wcale tak mało nie palą przykład Maluch (posiadam obecnia ale to bardziej hobbystycznie) spalanie rzędu 7L/100km, przy 100km/h to już śmierć w oczach, w razie stłuczki z łosiem jeleniem, a nawet przydrożnym pachołkiem samochód idzie na złom bo nie opłaci się go naprawiać.
    A do autora tematu:
    Poszukaj autka w sedanie z silnikiem około 1.4, przykłady podałem w poprzednim poście nie palą wcale tak dużo ( VW Passat kumpla 1.8 w gazie za 30zł robi 100km, Ibiza drugiego kumpla 1.4 gaz sekwencja ma podobnie przejeżdza za około 35zł około 120km robi). I najważniejszy plus większego autka nie gnieździsz się w puszeczce na 4 kółkach jeżeli jesteś dość wysoki tak jak ja to wszelkie porady o corsie cieniasie czy podobnych mu daruj sobie) poza tym jadąc do pracy/szkoły na imprezę możesz jechać w 5 osób i to nie jak za bugiem-jedno na drugiem, ale jak człowiek. I jak jakąś koleżankę zdecydujesz się zaprosić w celu"bliższego poznania wnętrza auta" to też za bardzo się nie poobijasz ;)
  • #33
    homman
    Poziom 26  
    Co to jest 7 8 L benzyny ludzie ??
    Każdy silnik benzynowy musi tyle palić to nie diesel że będzie palił 5l. Tak samo każdy z LPG będzie brał te 10 - 15l. Więc przy aucie z LPG patrzy się na komfort np takie volvo s40 s60. Ale to nie ta półka.

    Znajdź pasata/ ibize w dobrym stanie za mniej niż 5 tyś. A ibizę bez zgnitej tylnej szyby to za 8 nie znajdziesz.

    A mając te 5 tyś naprawdę albo corse isuzu bym brał, audi 80 albo w124. Ewentualnie Omegę ze względu na bezpieczeństwo i to jedyny opel który nie gnije ale tylko w dieslu benzyniaki biorą 1l oleju na 1000km.
  • #34
    kkknc
    Poziom 43  
    KuReK93 napisał:

    Matiz wcale nie pali tak mało, plus ma taki że wydaje się że wysoko się siedzi- jak w ciągniku ;) także przerobiłem to autko spalanie było na poziomie 8-9L fakt był to już stary zajeżdżony trupek ale na złom przyjechał o własnych siłach ;) Ludzie nie czepiajcie sie tych silniczków typu 500/600ccm wcale tak mało nie palą przykład Maluch (posiadam obecnia ale to bardziej hobbystycznie) spalanie rzędu 7L/100km, przy 100km/h to już śmierć w oczach, w razie stłuczki z łosiem jeleniem, a nawet przydrożnym pachołkiem samochód idzie na złom bo nie opłaci się go naprawiać.
    A do autora tematu:
    Poszukaj autka w sedanie z silnikiem około 1.4, przykłady podałem w poprzednim poście nie palą wcale tak dużo ( VW Passat kumpla 1.8 w gazie za 30zł robi 100km, Ibiza drugiego kumpla 1.4 gaz sekwencja ma podobnie przejeżdza za około 35zł około 120km robi). I najważniejszy plus większego autka nie gnieździsz się w puszeczce na 4 kółkach jeżeli jesteś dość wysoki tak jak ja to wszelkie porady o corsie cieniasie czy podobnych mu daruj sobie) poza tym jadąc do pracy/szkoły na imprezę możesz jechać w 5 osób i to nie jak za bugiem-jedno na drugiem, ale jak człowiek. I jak jakąś koleżankę zdecydujesz się zaprosić w celu"bliższego poznania wnętrza auta" to też za bardzo się nie poobijasz ;)


    Kolego autor postawił dość rygorystyczne wymagania co do auta. Maluchy miałem 3 i żaden nie palił 7l, i bez problemowo robiłem nim zagraniczne wycieczki i nie miałem śmierci w oczach jadąc powyżej 100. Jeden z egzemplarz miałem bardzo udany pod względem silnika palił mało a potrafił się rozpędzić ponad 140, tyle że korozja to go szybko brała. Byłem nim w stanie na gierkówce dotrzymać kroku dużym fiatom. Nie raz na CPN-nie miałem pytania panie, co tam za silnik sprzedaj pan. Na skorodowana blachę nikt wtedy nie patrzył, bo naprawa prosta i tania ( liczył się rocznik, do dziś się to u nas zostało), co innego silnik, bo części drogi i trudno dostępne. Dzisiaj odwrotnie liczy się blach bo silnik kupisz za grosze na szrocie albo zrobisz remont za nie duże pieniądze.
  • #35
    KuReK93
    Poziom 17  
    kkknc napisał:
    KuReK93 napisał:

    Matiz wcale nie pali tak mało, plus ma taki że wydaje się że wysoko się siedzi- jak w ciągniku ;) także przerobiłem to autko spalanie było na poziomie 8-9L fakt był to już stary zajeżdżony trupek ale na złom przyjechał o własnych siłach ;) Ludzie nie czepiajcie sie tych silniczków typu 500/600ccm wcale tak mało nie palą przykład Maluch (posiadam obecnia ale to bardziej hobbystycznie) spalanie rzędu 7L/100km, przy 100km/h to już śmierć w oczach, w razie stłuczki z łosiem jeleniem, a nawet przydrożnym pachołkiem samochód idzie na złom bo nie opłaci się go naprawiać.
    A do autora tematu:
    Poszukaj autka w sedanie z silnikiem około 1.4, przykłady podałem w poprzednim poście nie palą wcale tak dużo ( VW Passat kumpla 1.8 w gazie za 30zł robi 100km, Ibiza drugiego kumpla 1.4 gaz sekwencja ma podobnie przejeżdza za około 35zł około 120km robi). I najważniejszy plus większego autka nie gnieździsz się w puszeczce na 4 kółkach jeżeli jesteś dość wysoki tak jak ja to wszelkie porady o corsie cieniasie czy podobnych mu daruj sobie) poza tym jadąc do pracy/szkoły na imprezę możesz jechać w 5 osób i to nie jak za bugiem-jedno na drugiem, ale jak człowiek. I jak jakąś koleżankę zdecydujesz się zaprosić w celu"bliższego poznania wnętrza auta" to też za bardzo się nie poobijasz ;)


    Kolego autor postawił dość rygorystyczne wymagania co do auta. Maluchy miałem 3 i żaden nie palił 7l, i bez problemowo robiłem nim zagraniczne wycieczki i nie miałem śmierci w oczach jadąc powyżej 100. Jeden z egzemplarz miałem bardzo udany pod względem silnika palił mało a potrafił się rozpędzić ponad 140, tyle że korozja to go szybko brała. Byłem nim w stanie na gierkówce dotrzymać kroku dużym fiatom. Nie raz na CPN-nie miałem pytania panie, co tam za silnik sprzedaj pan. Na skorodowana blachę nikt wtedy nie patrzył, bo naprawa prosta i tania ( liczył się rocznik, do dziś się to u nas zostało), co innego silnik, bo części drogi i trudno dostępne. Dzisiaj odwrotnie liczy się blach bo silnik kupisz za grosze na szrocie albo zrobisz remont za nie duże pieniądze.


    To gratulację tak udanych moedeli 126p, mój ojciec przerobił 5 maluszków pierwszego jeszcze z metalowymi zderzakami z 70 któregoś roku po eleganta, moja obecna niebieska strzała to też elegant oczywiście można zejść ze spalaniem do około 5.5L ale przy jeździe po mieście i trochę cięższej nodze trzeba się liczyć ze spalaniem w granicach 7L. A nie powiesz mi że jadąc maluchem 100km/h jesteś królem szosy i przy zderzeniu wychodzisz cało a maluczka poklepiesz, nie wiem czy widziałeś kiedyś crashtesty samochodów jeżeli nie to popatrz na youtube, testy te robione są przy prędkości około 40-50-60km/h max i zobacz co z samochodu zostaje. Co zostaje z malucha nie chcę wiedzieć. A co do tego że jechałeś 140 zgodzę się mój wyciągnoł 110 i musiałem już hamować bo akurat miałem skręcać, ojczulek też ze swojego kiedyś 120 wyciągnoł normalny V-max w przypadku tych modeli jeszcze jak mają silniki zadbane. Poza tym kiedyś nikt się nie liczył tak bardzo ze spalaniem jak dziś.
  • #36
    homman
    Poziom 26  
    O crasztestach bym się wypowiedział ale nie na temat i zajeło by masę czasu.

    Nic nie pobije takiej sierry czy poloneza z kątownikami z przodu. Znam taką co ścieła kilka znaków i jakieś drobne ryski na zderzaku. Wjedź corsą w cokolwiek to chłodnica do wymiany.
    Obecnie auta robi się dla bezpieczeństwa pieszego a nie wewnątrz auta :)Teraz z przodu auta wzmocnień nawet nie ma.

    Pamiętam jak w "nauce jazdy" kursantka stuknęła poldka. Jemu nic a punciaka pół.

    Na necie też krążył filmik gdzie facet zabił się na polonezie. Jakimś takin naprawdę nowym samochodem. i10 czy czymś w tym stylu. A w polonezie zderzak wgięty.
    Tak że... dawniej była prawdziwa stal. Poza tym dawniej crash test był przy 60km/h obecnie jest to 55 lub 50km/h. A te crash testy naprawdę wiele nie oddają.

    Na YT jest jakiś człowiek/firma która testuje malutkie zderzenia. Takie parkingów ki i wylicza straty. I te starsze auta wychodzą w tym bdb. W nowych najczęściej odpada cały zderzak i wgina się klapa. W starych wystarczył by młotek by klepnąć zderzak.

    Dodano po 12 [minuty]:

    Proszę o to te testy dla barierki na standardowym poziomie:


    Link



    Link
  • #38
    kkknc
    Poziom 43  
    Auta mają być bezpieczne dzięki temu, że blachy się gna to pochłaniają energię zderzenia. Dla ludzi w środku to zbawienie, bo są narażeni na mniejsze przeciążenia i mają większe szanse na przeżycie. Co do poloneza to widziałem dwa takie niezbyt pogięte po wypadku, ale w środku niestety trupy? A słyszałem o paru takich przypadkach. A ludzie się dziwili, auto prawie całe a tu trup. I takie błędne przeświadczenie jak twoje kolego homman pokutowało jeszcze w latach 90, że Polonez puknął czołowo Mercedesa i nie ma całego przodu a Polonez tylko zderzak do wymiany. Co do maluch to przeżyłem jak walnąłem tak na oko przy 70 w bok autobusu. Skończyło się na siniakach i złamane żebro. No panowie temat mocno schodzi, a autor zacichł.
  • #39
    akrso
    Poziom 10  
    Skoda Felicja, silnik dobrze znosi gaz, tanie części i wszytko uwierz wszytko można zrobić samemu, rocznikowo za 3500 myślę że nawet kupisz coś z końcówki serii, poza rdzą na klapie i tylnich nadkolach która często się pojawia, to bardzo dobre auto, w porównaniu z golfem którego ciężko jest kupić w stanie dobrym, skody są w większości krajowe i nie przerabiane (tuningowane). Silnik 1,3 MPI Polecam w rodzinie mam już dwa takie auta oba naprawiam sam.
  • #40
    Karaczan
    Poziom 40  
    Odpuśćmy ten LPG, przy takich przebiegach to naprawdę nie ma sensu.
  • #41
    akrso
    Poziom 10  
    Skoro kupujesz autko z zainstalowaną jest to ekonomicznie uzasadnione lepiej tankować za 50 niż za 80 co do przebiegów to unikałbym samochodów sprowadzanych i od wielu właścicieli.
  • #42
    Karaczan
    Poziom 40  
    Ale nie ma się co napinać na auto z gazem.
    Będzie dobry stan techniczny bez gazu to brać takie.

    Przy tej cenie auta prawda jest taka że nie patrzy się na rocznik ani przebieg.
    Auto ma być zdrowe i zadbane, i tylko tyle. Nie ma co wybrzydzać tyko brać co się trafi.
  • #43
    xamrex
    Poziom 28  
    homman napisał:
    Każdy silnik benzynowy musi tyle palić to nie diesel że będzie palił 5l. Tak samo każdy z LPG będzie brał te 10 - 15l

    Mam matiza z 2000r,
    Pali 5,5-6 w trasie :)) I nie zaniżam ani o 0.5l

    Nie wiem jak w jeździe po mieście i w korkach, bo jakoś nie miałem okazji testować ale wydaje mi się, że wtedy pod 7l podchodzi
  • #44
    homman
    Poziom 26  
    Więc porównaj to do wszystkich TDI SDI DOKŁADNIE między 4,5 a 5,5l jak mu pociśniesz. I nie weźmie raczej więcej. A jak matiza pociśniesz to weźmie i 9.
  • #45
    tzok
    Moderator Samochody
    TDI ze względu na obecność turbiny na pewno jest w stanie przepalić więcej paliwa niż SDI, a SDI w Polo spokojnie potrafi spalić ponad 6l/100km...
  • #46
    homman
    Poziom 26  
    Polo 1,9 SDI bierze 5,5l Mój brat tłukł z 5 lat.
    A tdi jest zazwyczaj oszczędniejsze chyba że piłujesz po 4 tyś.
  • #47
    tzok
    Moderator Samochody
    Oszczędność zależy głównie od kierowcy. Turbina jest po to żeby wtłoczyć więcej powietrza do silnika, więcej powietrza wtłacza się po to aby móc spalić więcej paliwa, więcej paliwa spala się aby uzyskać większą moc (przy tej samej pojemności).
  • #48
    homman
    Poziom 26  
    Nie prawda.
    Im więcej powietrza i w większym ciśnieniu tym MNIEJSZE spalanie. I czystsze spalanie.
    Dlatego HDI itd są bardziej oszczędne.
    I takie było podstawowe zastosowanie turbiny. Więcej powietrza. Lub w analogicznych silnikach wolno ssących także pobranie jak najwięcej powietrza.
    W silnikach typu vtwin jest jeszcze dodatkowo zmniejszona ilość paliwa a zmaksymalizowane powietrze. Ale to już jest ekstremalnie wyżyłowany silnik.

    Chyba że chodzi ci o sportowe turbiny biturbo itd. Tam ma to na celu osiągnięcie więcej mocy.
  • #49
    Karaczan
    Poziom 40  
    Za zwiększoną ilością powietrza musi iść większa konsumpcja paliwa. Mieszanka za uboga jest szkodliwa dla silnika.
    Po za tym myślę że zaczynamy ostro odchodzić od tematu ;)
  • #50
    kamilos ms
    Poziom 14  
    Ja od siebie mogę zaproponować Mazde 626 Ge pali 8.5-9 mocny silnik 1.8 105(KM) blachy w ocynku,posiadam taka z 94 roku i 0 rdzy jak do tej pory.
  • #51
    homman
    Poziom 26  
    Na tym polega chipowanie :)
    Dostaje więcej powietrza. Mieszanka jest uboga. Daje do ciut więcej KM i momentu. Ale szkodzi silnikowi.

    Autor nie wypowiedział się chyba od samego początku więc tak rozciągaliśmy to za bardzo.
  • #52
    dj_tygrys
    Poziom 10  
    Ja od siebie zaproponuję dwa rozwiązania.

    1. Renault 19 1.4 silnik C3J z gazem- spalanie gazu w mieście do 8L/100KM, części tanie auto w miarę bez awaryjne a jak już coś się psuje to nie przekracza 150 zł. Ważne by instalacja była w miarę dobra. Auto jest wygodne w zimę fajne ogrzewanie, silnik szybko się nagrzewa.

    Moja narzeczona takim jeździ i jesteśmy bardzo zadowoleni, ewentualnie można poszukać Megane I ale wtedy cena już większa.

    2. Fiat cinquecento - mało pali, można znaleźć z gazem w rozsądnych pieniądzach, części, że tak powiem w cenie złomu.


    Polecałbym renault ze względu na to iż jest większe i bardziej komfortowe, można kupić inne auta jak propozycja chociażby mazdy ale generalnie brałbym coś do czego łatwo i tanio można dostać części no i mechanicy szybciej naprawią auto, które znają niż auto "peryferyjne".
  • #53
    piachu1994
    Poziom 35  
    W skrocie, mozemy zaproponowac jakies auta z cena do 3k zl, ale rowniez mozna dac linki z aukcjami tych samochodow. Koledzy, mamy za zadanie na tym forum pomagac, doradzac i ostrzegac przed kupnem samochodu, ktory moze byc niebezpieczny dla kierujacego. Jezeli autor czyta kazda nasza wypowiedz, to pewnie ma liste, jakie, za ile, czy warto. Moge jeszcze polecic Forda Fieste 3. Wujek ma takie autko juz 8 lat, a zrobil nim juz przeszlo 100 tysiecy. Ponizej podam liste samochodow, polecanych przeze mnie:

    1. Ford Fiesta 3
    2. VW Vento
    3. Mazda 323
    4. Mazda 626
    5. VW Golf 2
    6. FSO Polonez
    7. VW Polo 6N
    8. Honda Accord
    9. Honda Civic
    10. Fiat Punto
    11. Opel Astra 1
    12. Nissan Sunny
    13. Mazda 121
  • #54
    akrso
    Poziom 10  
    radziłbym uważać na samochody japońskie jeśli jest w dobrym stanie to ok, ale pamiętaj że części do samochodów japońskich są dość drogie w porównaniu do grupy VW czy Fiatów
  • #55
    skorpion1272
    Poziom 18  
    Ja polecę Audi 80 B3 16, lub 1,8+LPG. U mnie w domu jest wprawdzie B4 2,0+LPG ale są to samochody bardzo podobne. Z korozją raczej nie powinno być problemów, części są dosyć tanie i z awaryjnością tez jest nieźle ( przejechane 25tyś. km i wymienione tylko przednie amortyzatory i łożyska z tyłu w kołach)
  • #56
    imt 579
    Poziom 7  
    Padło na corolle e10 1332cm3 95r oczywiście z lpg autem zrobiłem 7 tysięcy km w ciagu roku i nie dołożyłem do niego ani grosza poza filtrem do lpg i puszka farby za 10zł która zrobiłem mała zaprawkę w bagażniku i sprzedałem z niemałym zyskiem . Dziś jeżdżę camry 1999 2,2 i starlet 1,3 moja dziewczyna i siostra corolla e10, ojciec, szwagier i kumpel carinami 2,0 drugi kumpel Celicą 1,8. Jednym słowem niewybity japoniec to najlepsza inwestycja.