Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Relpol
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Przeróbka lodówki Z 220v na 12V

MikePL1 29 Lip 2012 15:34 23307 72
  • #1 29 Lip 2012 15:34
    MikePL1
    Poziom 16  

    Żeby uniknąć pytań o cel i sens takiej przeróbki, od razu wytłumaczę...

    Mam dalekiego krewnego, który ma problemy mieszkaniowe. Po prostu niefortunnie mu się życie ułożyło i mieszka on w domku letniskowym, gdzie nie ma prądu. Jako, że to dobry człowiek, to wspomagam go jak mogę.

    Ma już panele słoneczne, dwa akumulatory po 100Ah itd... No i, jak każdy człowiek, potrzebuje lodówki, ale krucho u niego z funduszami. Kompresorowa lodówka na 12V kosztuje majątek (3-5tys.) a i tak jest mała. Lodówki absorpcyjne odpadają, bo pożerają prąd jak głupie.

    Jednak ja wiem, że lodówka to prymitywne urządzenie, gdzie kompresor z jednej strony spręża gaz, który następnie jest chłodzony poza lodówką (ta wężownica z tyłu), a następnie ulega rozprężeniu wewnątrz lodówki, aby wytworzyć zimno. Następnie powraca do sprężarki i tak w kółko.

    I teraz.... Jak zmusić lodówkę do pracy na 12V?

    Opcja 1. Kupno przetwornicy. Jednak przetwornica nadająca się do napędzania silników jest droga i generalnie byłaby duża strata wydajności. Więc ta opcja odpada.

    Opcja 2. Otwarcie kompresora z lodówki i przezwojenie silnika pod 12V. Obawiam się, że sporo kłopotu będzie z czymś takim i być może wyjdzie również drogo. Potem trzeba też tę bańkę zaspawać.

    Opcja 3. Kupno kompresora na 12V i takie podpięcie go pod instalację. Mam na myśli takie kompresory za 200-300zł (taki mamy budżet) używane w pojazdach 4x4 do pompowania opon a nie te małe plastikowe zabawki z marketu za 19zł. Nasuwa mi się jednak kilka pytań... Czy takie kompresory mają wystarczające ciśnienie? One chyba pompują do 6 atmosfer, ale ile lodówka potrzebuje? Czy wydajność takich kompresorów nie będzie za duża? No i na koniec, czy ktoś mi napełni układ odpowiednim chłodziwem lodókowym?

    Podpowiedzcie mi, czy dobrze myślę? Wydaje mi się, że opcja trzecia zapewnia największą energooszczędność.

    0 29
  • Relpol
  • #2 29 Lip 2012 15:39
    Błażej
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Ad1. Jedyna rozsądna opcja.
    Ad2. Koszty GRUBO przekroczą zakładane fundusze przy efekcie niepewnym.
    Ad3. Wiesz jakie ciśnienia uzyskuje kompresor w lodówce i jaka szczelność jest wymagana? Więc nie pisz tak kuriozalnych rzeczy, jak zasilanie lodówki kompresorem do kół (nie widziałeś nigdy kompresora do kół zrobionego z agregatu od lodówki? Nie zastanawiałeś się nad tym, jaką one mają wydajność i jakie ciśnienie?).
    Przy zapewnieniu odpowiedniej mocy (przede wszystkim chodzi o prąd rozruchowy), lodówka powinna normalnie pracować.

    -2
  • #3 29 Lip 2012 15:52
    MikePL1
    Poziom 16  

    Hmmm... Mam kompresor do kół zrobiony z kompresora z lodówki. Pompuje mi on do 6 atmosfer i jest raczej powolny. Nie wiem jednak, czy każdy daje takie, w sumie nieduże, ciśnienie.

    Skoro jednak opcja trzecia odpada, to powiedz mi jakie w pełni sprawny kompresor lodówkowy podaje ciśnienie? Ciekaw jestem.

    Mam przetwornicę 1000W, prąd chwilowy 2000W i po prostu obawiam się, że straty na przetwornicy będą spore. A może się mylę?

    0
  • Relpol
  • #4 29 Lip 2012 15:59
    Błażej
    VIP Zasłużony dla elektroda

    A zastanowiłeś się CZEMU kompresory w sprzętach domowych są HERMETYCZNIE zamykane? Przyjrzałeś się kompresorowi z klimatyzatora samochodowego i zwróciłeś uwagę na to, jak jest uszczelniany? Jak chcesz zapewnić taką szczelność w nawet porządnym kompresorze powietrznym?
    Podłącz przetwornicę i zmierz sobie pobór prądu. W ogóle możesz dać na wyjściu z tych akumulatorów jakiś amperomierz i woltomierz do monitorowana ich stanu.
    Przecież przetwornica weźmie tyle prądu, ile wynosi jej obciążenie (plus straty). Przecież ta 1000W przetwornica nie będzie ciągnęła on stop 1kW, jak obciążona będzie stoma watami.

    1
  • #6 29 Lip 2012 18:13
    kierbedz4
    Poziom 34  

    Poszukaj chłodziarki turystycznej która ma dwa warianty zasilania a nawet trzy z sieci 230V oraz ten sam model zasilany gazem propan-butan.Podłączasz butle z gazem oraz zapalasz palnik zabudowany w tylnej części chłodziarki za pomocą przycisku na przednim panelu chłodziarki i ustawiasz temperaturę chłodzenia.Urządzenie posiada dwa lub trzy termostaty Jeden pracujący w sieci 230V drugi jest mechaniczny i pracuje w zespole zasilania chłodziarki gazem oraz trzeci który pracuje zasilany z akumulatora 12V Takie chłodziarki produkował dla potrzeb turystycznych POLAR . Jest to model chłodziarki absorbcyjnej nie wymagającej sprężarki.

    0
  • #7 29 Lip 2012 18:44
    Błażej
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Wiesz ty co? Skoro człowiek mieszka na działce, to wykopcie w ziemi dziurę na 2 metry w głąb i będziecie mieć naturalną lodówkę. Całkiem serio.

    0
  • #8 29 Lip 2012 23:18
    MikePL1
    Poziom 16  

    Lodówka turystyczna właśnie odpada, bo te absorpcyjne to syf. Sam mam taką (nową) w kamperze. Chłodzi bardzo anemicznie i cały czas pobiera kilkadziesiąt wat. Ot tak bez przerwy. Mi właśnie chodzi o energooszczędność a absorpcyjne są prawie jak Peltiery :-( Do samochodu są w porządku, bo podczas jazdy mają 12V. Podczas postoju na campingu mają 220V a podczas postoju w dziczy mają butlę gazową. Jednak po paru dniach w dziczy to i butla gazu nie wystarczy.

    0
  • #9 31 Lip 2012 01:12
    Żytni
    Poziom 21  

    Taka garstka pomysłów... Jeśli lodówka na 220V to rozwiązaniem zasilania może mogłaby być prądnica prądu zmiennego (silnik pierścieniowy) kręcona silnikiem na 12V. Sprawność wysoka, problemem jest zdobycie prądnicy i stabilizacja obrotów.
    Bezwładność zespołu pokona, jak mniemam, problem prądu rozruchu lodówki.
    Jeśli robić lodówkę - to raczej z części klimatyzacji samochodowej.
    Lodówka absorpcyjna wcale nie jest taka głupia. Można ja "pogonić" byle czym, np. kolektorem słonecznym z lustrem zrobionym np. z anteny satelitarnej.
    I zasada ogólna: Większe znaczenie dla sprawności ma izolacja (straty) komory chłodniczej, niż sprawność układu chłodzenia. Pomysł by schować tę chłodnię w wykopanym dole, ma głęboki! sens. Na przykład można zakopać W SUCHEJ ZIEMI dużą lodówkę - w wyłożonym dodatkowo izolacją dole, a sięgać do niej przez klapę od góry.

    0
  • #10 01 Sie 2012 02:03
    MikePL1
    Poziom 16  

    Też myślałem o lodówce z klimatyzacji samochodowej, jednak jest problem wynikający z dużych oporów kompresora.

    Kompresory od klimy mają i duże ciśnienie i dużą wydajność. Niestety z tego względu stawiają duże opory. Podejrzewam, że musiałbym użyć mocnego silnika na 12V, aby to wszystko działało.

    0
  • #11 01 Sie 2012 03:18
    Żytni
    Poziom 21  

    Tematu mocy nie przeskoczysz - potrzebna jest mniej więcej taka sama niezależnie od tego czy jest to silnik na 220V czy 12V. Silniki z dużym momentem na 12V w samochodach są rozrusznikami. Poza tym, są przekładnie dające dużą swobodę w doborze silnika i budowie napędu.

    0
  • #12 01 Sie 2012 03:42
    Błażej
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Jasne. Ma być tanio i ekonomicznie, a już padają rozwiązania rodem z science - fiction, tyle że dużo bardziej bardziej "fiction"...
    Zastosowanie kompresora(1) z samochodu napędzanego silnikiem 12V(2) z przekładnią(3)...

    Ad1. Rozumiem, że klimatyzacja samochodowa składa się z samego kompresora bez przewodów, czynnika, a wszystko to wcale nie było obliczone na odpowiednią wydajność i nie ważne są ciśnienia w układzie. O ilości i rodzaju czynnika nie wspominając... Przecież to prościzna - wywala się ze zwykłej lodówki agregat, wstawia kompresor z samochodu i chodzi od pierwszego razu. Nawet napełniać nie trzeba...
    Ad2. Do napędu CIĄGŁEGO najlepiej użyć rozrusznika, który jak ogólnie wiadomo nadaje się do takiej pracy wręcz rewelacyjnie. A do tego pobiera niewiele prądu. No, chyba że użyć przekładni..
    Ad3. Sama przekładnia też będzie magiczna, bo zwiększać będzie siłę na swoim wyjściu nie okupując tego niczym. Bo przecież przekładnia nie redukuje obrotów i żeby utrzymać wymagane na kompresorze klimatyzacji obroty, to trzeba je będzie zredukować powiedzmy dziesięciokrotnie. Więc jakby tak utrzymać 1500 obrotów na kompresorze, to bez problemu znajdzie się całkiem niewielki silnik 15 tysięcy obrotów. Kosztuje tyle, co dwa piwa...
    Panowie! Weźcie się wy za pisanie bajek albo tworzenie sztuki abstrakcyjnej...

    0
  • #13 01 Sie 2012 04:00
    Żytni
    Poziom 21  

    Chwalisz się, że nie wiesz jak to zrobić? Poza tym, jako moderator - powinieneś wiedzieć, że jak się nie ma nic sensownego do powiedzenia, to się głosu nie zabiera.

    Moderowany przez Błażej:

    Ja wiem, jak to zrobić. Napisałem już w pierwszym swoim poście. A teraz TY zaproponuj jakieś KONSTRUKTYWNE (takie trudne słowo) rozwiązanie! Możesz użyć rozrusznika, kompresora i czego tam jeszcze, ale ma DZIAŁAĆ!

    0
  • #14 01 Sie 2012 08:21
    zimny8
    Poziom 33  

    Sprawność przetwornicy jest raczej większa niż układu: silnik 12V/przekładnia/prądnica220V
    Przetwornica to najlepsze/najprostsze/najtańsze rozwiązanie.
    Można wykopać/zbudować ziemiankę jak ktoś pisał, nie musi być wcale głęboka, wystarczy że będzie ją przykrywać warstwa ziemi o gr. 0,8-1,0 metra.

    0
  • #15 01 Sie 2012 11:45
    Żytni
    Poziom 21  

    Co do ceny i sprawności obu rozwiązań (przetwornica/prądnica) - to ciężko rozsądzić, raczej są porównywalne. Pan działkowiec ma deficyt mocy, istotne więc jest zapewnienie dobrej izolacji komory. Ale w tym przypadku, raczej trzeba adaptować coś, co da się upchać w żądanej konfiguracji pod ziemią. A tu ze względu na napięcie zasilania, najwygodniej chyba dostosować elementy klimatyzacji samochodowej.
    W moim odczuciu, jednak dostosowanie do potrzeb pana działkowca agregatu absorpcyjnego, ma więcej zalet. Podstawową przeszkoda jest to, że Autor tematu absorpcyjnych lodówek nie lubi. No i problemem może być grawitacyjna cyrkulacja czynnika chłodniczego.

    0
  • #16 01 Sie 2012 12:22
    Błażej
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Żytni napisał:
    Pan działkowiec ma deficyt mocy

    Żytni napisał:
    najwygodniej chyba dostosować elementy klimatyzacji samochodowej

    To teraz pan Żytni niech napisze, jak wobec pierwszego stwierdzenia dostarczyć do kompresora kilka kW moc ciągłej.

    0
  • #17 01 Sie 2012 13:36
    Żytni
    Poziom 21  

    Tym razem zignoruję zaczepki w rodzaju "trudne słówko" czy "niech".
    Nie podoba mi się forma w jakiej odnosisz się do tego, co napisałem ja, oraz inni. Kultura obowiązuje, PRZEDE WSZYSTKIM tych, których zadaniem jest m.inn. pilnowanie przestrzegania dobrych obyczajów przez użytkowników.
    A teraz do meritum(!) ;)
    Proszę zdecydować się, co do założeń wstępnych, gdyż raz twierdzisz, że:
    "Przecież przetwornica weźmie tyle prądu, ile wynosi jej obciążenie (plus straty). Przecież ta 1000W przetwornica nie będzie ciągnęła on stop 1kW, jak obciążona będzie stoma watami."
    To takie jest zapotrzebowanie na moc, gdy chodzi o Twoją wersję. Ale w "mojej" wersji to już nie jest 100W tylko kilka kW i to mocy ciągłej. Cytuję:
    "To teraz pan Żytni niech napisze, jak wobec pierwszego stwierdzenia dostarczyć do kompresora kilka kW moc ciągłej."
    Pragnę zatem uprzejmie zauważyć, że:
    1) Zastosowanie sprężarki i zrobienie do niej napędu, jest znacznie prostsze od doboru i podmiany silnika na 12V w hermetycznym agregacie lodówki na 220V.
    2) Zapotrzebowanie na moc zależy od strat w procesie pompowania ciepła, i od zapotrzebowania => izolacji termicznej komory, a nie od tego czym kto kręci.
    3) Żeby osiągnąć porównywalną izolację komory jak w wersji ze sprężarką "autoklimy", należałoby skraplacz wystawić z dołu z lodówką - a to pod względem skomplikowania zrównuje obie wersje (co nie znaczy, że są niewykonalne)
    Co zaś do mocy maksymalnej/chwilowej i ciągłej, to:
    4) Silnik czy prądnica są może mniej nowoczesne, ale za to znacznie bardziej przeciążalne od przetwornic.
    5) Są miejsca, gdzie takie pełnosprawne maszyny można pozyskać w cenie złomu.
    6) Ja zdecydowałbym się na lodówkę absorpcyjną z powodów o których już wspominałem.

    0
  • #18 01 Sie 2012 18:52
    MikePL1
    Poziom 16  

    To nie tak, że nie lubię lodówek absorpcyjnych. Są one bezgłośne, pięknie chłodzą na gazie i doskonale sprawdzają się w kamperze, który co parę dni albo się odpala bo jedzie się w inne miejsce, albo kamper stoi na postoju z podpiętymi 220V. Jednak lodówki absorpcyjne są o wiele mniej wydajne niż kompresorowe. Gdyby było inaczej to cena byłaby podobna, a tymczasem lodówka absorpcyjna Dometic to około 1500zł a kompresorowa o podobnej pojemności to jakieś 4000zł.

    Silnik kompresora pobiera pewnie 60-100W ale czyni to np. przez 3 minuty, co 10 minut albo i rzadziej. Tymczasem lodówka absorpcyjna pobiera te swoje 60-100W non stop, a więc pobierze kilka razy więcej prądu.

    Dziwi mnie tylko cena tych lodówek kompresorowych. Przecież wszystko jest identyczne jak w lodówce domowej (małe kupuje się spokojnie poniżej 800zł) a jedynie silniczek na 12V jest inny i od razu 3000zł więcej narzucają...


    Powoli się zastanawiam, czy jednak najbardziej szalony pomysł nie jest najlepszym, czyli odcięcie wieczka od kompresora i podmiana na silnik 12V. Potem zaspawanie (mam i przecinarkę plazmową do eleganckiego cięcia oraz spawarkę) oraz napełnienie. Większość lodówek pracuje na popularnym R-134a

    0
  • #19 01 Sie 2012 18:55
    Błażej
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Widzisz, gdzie wylądował twój wątek? I jest już bardziej straszno, niż śmieszno...

    0
  • #20 01 Sie 2012 19:22
    naciamen
    Poziom 15  

    Kolego wydajność kompresora z lodówki to około 16L/min i ciśnienie jakie może wytworzyć to 20atm+

    0
  • #21 01 Sie 2012 19:52
    Żytni
    Poziom 21  

    Witam Autora. Z absorpcyjną, chodziło mi o inny aspekt. Można się podeprzeć energią słoneczną z kolektora słonecznego z lustrem skupiającym, co powinno zużycie energii ustawić na akceptowalnym poziomie. A powiedz mi jeszcze, jeśli przeróbka lodówki sprężarkowej - to czemu nie chcesz zastąpić całej sprężarki bez przeróbek sprężarką od klimatyzacji samochodowej? Pobór mocy przecież byłby podobny w obu wersjach, a przeróbka - chyba prostsza... ?

    Naciamen, a mógłbyś dopisać, jaka to moc przy tych 16l. i 20atm? ? I jakie są te parametry w klimatyzacjach samochodowych?

    0
  • #22 01 Sie 2012 20:25
    Madrik
    Moderator Robotyka

    A ja powiem tak.

    Za 200-300zł można kupić lodówkę samochodową, dostosowaną pod 12V.
    Niech znajomy kupi ze 4 takie i ma 4-ro komorową lodówkę na 12V z niezależnymi agregatami dla każdej komory. 800-1200zł za lodówkę to wcale nie tak dużo.

    0
  • #23 01 Sie 2012 21:06
    naciamen
    Poziom 15  

    Tylko kolego Madrik chyba nigdy nie miałeś takiej lodówki, one schładzają max 15*C poniżej temp. otoczenia a wydajność takiej lodówki pozostawię bez komentarza. A poza tym taka lodówka średnio pobiera 60W chodzi caly czas można powiedzieć razy 4 to mamy 240W czyli tyle ile zwykła duża lodówka na 230V, z tym, że ona działa tylko jakies 3-4min a potem przez te 15min. nie, miało być ekonomicznie.

    0
  • #24 01 Sie 2012 21:44
    kwantor
    Poziom 38  

    Żytni napisał:
    to czemu nie chcesz zastąpić całej sprężarki bez przeróbek sprężarką od klimatyzacji samochodowej?

    Bo sprężarka klimy ma relatywnie potężną moc chłodniczą i pobiera ze 3kW energii.
    MikePL1 napisał:
    Dziwi mnie tylko cena tych lodówek kompresorowych. Przecież wszystko jest identyczne jak w lodówce domowej (małe kupuje się spokojnie poniżej 800zł) a jedynie silniczek na 12V jest inny i od razu 3000zł więcej narzucają...

    Lodówkę na 12/24 samochodową można kupić za 1700 zł.nową.
    Jest droga, bo zawiera w sobie bardzo rozbudowaną przetwornicę (czysty sinus)
    Elektronika czuwa nad kiloma różnymi parametrami i możliwościami zdarzeń.
    Do autora- jak Ty sobie wyobrazasz wstawienie silnika komutatorowego do baniaka i zmuszeniu go do pracy w obfitosci agresywnego czynnika i oleju.
    Silniki zawarte w hermetycznej obudowie mają uzwojenia lakierowane 7 warstwami.
    Na bublach można kupić w fatalnym stanie, ale na chodzie kompresorówki samochodowe nawet za 200zł- trzeba jednak się naszukać i tu bym uderzył z energią.
    Reszta przy braku kasy, to utopia.

    0
  • #25 01 Sie 2012 22:38
    Żytni
    Poziom 21  

    Ale jak rozumiem, to te 3kW to jest moc maksymalna, a moc zależy (też) od prędkości z jaką kreci się sprężarka. Z definicji - nie wymaga ona stałej prędkości obrotowej, więc chyba nie kłopot, znaleźć takie obroty (przekładnia o której wcześniej wspomniałem), przy których moc będzie optymalna do obsłużenia lodówki. I wcale to nie musi być przecież 3 kW.

    0
  • #26 01 Sie 2012 22:42
    Błażej
    VIP Zasłużony dla elektroda

    Wiesz, jak działa klimatyzacja samochodowa? Jak tam jest utrzymywane ciśnienie i do jakiej pracy jest skonstruowana? No i ile kompresory potrzebują energii do poprawnej pracy? O ciśnieniach tam panujących nie wspominając.

    0
  • #27 01 Sie 2012 23:38
    Żytni
    Poziom 21  

    Miło, że pytasz.
    Zasadniczą sprawą konieczna do zrozumienia zagadnienia, jest zasada pracy agregatu sprężarkowego. Gaz który jest czynnikiem roboczym, musi zostać sprężony do ciśnienia, przy którym się w temperaturze "otoczenia" skropli - oddając przy tym do tego otoczenia, dużo ciepła. To ma miejsce w skraplaczu - płyta z tyłu za lodówką. Gdy zaś przez np. mały otworek skropliny dostaną się w obszar obniżonego ciśnienia (płyta w zamrażalniku, tzw. parownik), to odparują - odbierając z otoczenia tyle ciepła, ile czynnik oddał otoczeniu w skraplaczu. I chłodzi - i o to chodzi.
    Przy czym nie jest istotne, jak szybko gaz będzie sprężany (jak szybko będzie poruszał się tłok sprężarki). Ważne jest, by sprężarka osiągnęła ciśnienie, przy którym gaz zacznie się skraplać. Pompa nawet kręcąc się wolno - choć będzie miała niewielką wydajność, to jednak będzie działać. Praw fizyki pan nie zmienisz ...
    Dysponując mocą silnika - wystarczającą, należy tak dobrać przekładnię, by moment na kole pasowym pompy był wystarczający do uzyskania koniecznego (j/w) ciśnienia. A im większą mocą będziemy dysponować, tym szybciej silnik będzie kręcił sprężarką, a agregat miał większą wydajność.
    Pompa zapewne nie będzie idealnie szczelna, więc jakaś prędkość minimalna będzie musiała być przekroczona by rozpoczęło się chłodzenie, ale przecież nie oczekujemy, że agregat będzie pracował z mocą ułamka wata. Wiadomo, że musimy pokonać opory mechaniczne i ew. nieszczelności sprężarki, ale to tylko tyle. To jest ta wcześniej wspomniana - moc wystarczająca.
    Ograniczenie ciśnienia sprężania jest po to, by nie przekroczyć dopuszczalnych parametrów pracy. My z tym - tu, projektem, poruszamy się raczej po stronie niedoborów mocy, a nie jej nadmiarów - wiec rozsadzenie instalacji raczej nam nie zagrozi.

    0
  • #28 02 Sie 2012 00:21
    Madrik
    Moderator Robotyka

    Niech sobie kolega wykopie głęboką piwnicę. Będzie tam miał stałą temperaturę 8-10°C. Do zimy przejedzie na lodówce samochodowej za 200zł.
    W zimie zainstaluje w środku lód i zakopcuje go.

    Tak sobie radzili nasi przodkowie przez wieleset lat. Taka piwnica zasypana lodem, zachowywała ujemne temperatury do końca lata.
    Szukaj pod hasłem "lód kopcowany".

    I ma lodówkę za darmo i bez poboru energii.

    0
  • #29 02 Sie 2012 00:21
    kwantor
    Poziom 38  

    Żytni napisał:
    My z tym - tu, projektem, poruszamy się raczej po stronie niedoborów mocy, a nie jej nadmiarów - wiec rozsadzenie instalacji raczej nam nie zagrozi.
    Nie masz kolego pojęcia o tym, oprócz tego, ze gaz się spręża i rozpręża.
    Moc sprężarki musi być ściśle dobrana do wydajności układu chłodzącego.
    Muszą być zachowane parametry ssania i tłoczenia, minimalna prędkość par gazów dla zapewnienia powrotu oleju i smarowania tłoczków, korbowodów łozysk.
    Czy Ty wiesz , że dysza kapilary ma otwór włosa, zaś w układzie klimy jest dziura że włożysz gwoździa? ipotrzeba 6-8 tłoczków, a wlodówce wystarczy 1 mniejszy?
    Są kompresory o zmiennej wydajności, ale to jest realizowane, przez bocznikowanie, wyłączanie, części głowic (płytek zaworowych), kierowanie części ciśnienia na sanie i jest to zawiadowane automatyką, dość nie głupią.
    Takie kompresory mają seperację oleju, regulatory ciśnień ect.
    Stosuje się tylko wtedy, jeżeli jest zmienne zapotrzebowanie chłodnicze, np dołączany kolejny parowacz, w kolejnym pomieszczeniu, lub praca na kilka różnych temperatur.

    0
  • #30 02 Sie 2012 00:53
    Żytni
    Poziom 21  

    owszem - sprawa olejowania celem uszczelnienia rurek, miała miejsce przy freonie który z nieolejonej rurki przez ścianki rurek - uciekał. Teraz są inne czynniki, których właściwości nie znam. Może już nie uciekają? Z racji konstrukcji kompresora, w lodówkach stacjonarnych, gdzie prędkość przepływu czynnika jest stała, można stosować rozwiązania dedykowane, jak np. kapilary, czy specjalne układy smarowania. Tak jest w istocie. Ale w lodówkach na 220V, prędkość silnika = pompy jest stała. Nie wiem, czy Kolega nie robi błędu, przenosząc warunki pracy układu stacjonarnego - na sprężarkę samochodową. W klimatyzacji samochodowej gdzie prędkość pompy się zmienia w szerokich granicach, jest zdaje się zawór ustalający ciśnienie, właśnie ze względu na różną prędkość czynnika, i konieczność zachowania w tych warunkach stałego ciśnienia. W układzie o którym piszę, gdzie chcę napędzać sprężarkę klimatyzacji silnikiem na 12V, nie widzę żadnych zagrożeń - gdyż do takich warunków pracy instalacja samochodowa jak najbardziej jest przystosowana, czyli do pracy ze zmienną prędkością, i także sporo niższą, np. biegu jałowego silnika samochodu.

    0
  Szukaj w 5mln produktów