Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Studnia zamiast wodociągu?

fragger99 30 Jul 2012 15:15 29897 36
  • #1
    fragger99
    Level 2  
    Witam, mam pewien dylemat. Jako że w przyszłości przymierzam się do wybudowania domu chciałbym się dowiedzieć czy dla rodziny 2+1 studnia (np. głębinowa) może w pełni zastąpić wodociąg, i jeżeli tak to na jaką głębokość należy ją wykopać by było tam dostatecznie dużo wody

    Ps. Byłbym wdzięczny gdyby też ktoś podał cenę wybudowania studni przeznaczonej
    w pełni do użytku niewielkiej rodziny.
  • #2
    robokop
    VIP Meritorious for electroda.pl
    fragger99 wrote:
    o na jaką głębokość należy ją wykopać by było tam dostatecznie dużo wody

    Ps. Byłbym wdzięczny gdyby też ktoś podał cenę wybudowania studni przeznaczonej
    w pełni do użytku niewielkiej rodziny.


    A skąd wiadomo na jakiej głębokości masz lustro wody i jak bogaty jej zasób? Koszt wbicia szpilki to bodaj od 100zł/m wzwyż.
  • #3
    pief
    Level 17  
    Studnia do podlewania kwiatków , zgoda.
    Co do celów domowych tylko i wyłącznie wodociąg.
    Robiłeś badania wody ,wiesz co możesz spożywać Ty i twoja rodzina.
    Ogólnie woda ze studni posiada dużo żelaza ,jak to wpływa na urządzenia co (np. piec dwufunkcyjny ,zasobnik .
    Brak prądu = brak wody .
    Moje zdanie nie warto .
    Koszt 200 zł (mazowieckie) za metr + inny osprzęt(pompa).
    Pozdrawiam
  • #4
    kybernetes
    Level 39  
    Nawet jeżeli woda nie jest dobra pod wzgl. mineralnym to można ją uzdatnić. Są do tego odpowiednie urządzenia. W przypadku kiedy doprowadzenie wodociągu pociąga za sobą znaczne koszty to takie rozwiązanie mogło by być tańsze.
  • #5
    User removed account
    User removed account  
  • #6
    hud
    Level 12  
    Studnia może w PEŁNI zastąpić wodociąg.
    Popytaj ludzi w okolicy na jakiej głębokości występuje woda i jakiej jest jakości.
    Jeśli jest płytko to może warto. Koszt wiercenia to ok 100pln za metr.
    Dochodzi jeszcze pompa ok 2000pln, rury, kabel ziemny, zawory, zasobnik na wodę.

    Jeśli przewidujesz duży ogród (podlewanie) to inwestycja szybko się zwróci.

    Ja mam taką sytuację, tzn. rodzina 2+1. Studnię mam na głębokości ok 8 metrów.
    Woda po przebadaniu w laboratorium zakwalifikowana jako "zdatna do picia po przegotowaniu". Nijak jej nie uzdatniam, nie licząc filtra sznurkowego 50 mikronów, za zasobnikiem. Piłem także prosto z kranu i brak jakichś obcych smaków :).

    W moim przypadku nie miałem wyjścia ponieważ nie mam sieci wodociągowej (co wiąże się również z brakiem kanalizacji).

    Pozdrawiam
  • #7
    cirrostrato
    Level 37  
    Jak nie masz konkretnej działki to temat o d... Maryny, ja mam działkę na której mam źródło (woda spływa do rzeki), woda sprawdzona ale na razie i tak nie zamierzam budować.
  • #8
    Tommy82
    Level 41  
    Studnia może zastąpić wodociąg ale:
    - musi być woda "pod ziemią". Nie wiadomo na jakiej głębokości może być a to ze u sąsiada jest żaden argument. To determinuje głębokość a co się z tym wiąże cenę studni wiec to wyjdzie w praniu. Mam na wiosce studnie u mnie lustro ledwo w 16 metrowej widać. U sąsiada 100 może 150 metrów lustro znacznie wyżej a woda syf jakich mało. Kawałek dalej studnia 8 metrów i wodę można "chochelką" nabierać woda średnia ale nie ma katastrofy. U mnie studnia w kamieniu zdarzało się ze wysychała. U jednego sąsiada wysycha permanentnie u trzeciego prawie nigdy. U drugiej babci jedną studnie wykopali na dole działki praktycznie w dolinie strumyczka i wody nie było drugą wykopali na szczycie wzniesienia przy domu gdzie nikt rozsądny nawet łopaty wbijać nie chciał i była i jest do tej pory lat 60 z okładem.

    - jak wodę znajdziesz nie wiadomo jaka będzie wydajność studni,
    - nie wiadomo jaka będzie jakość wody. Przy odrobinie pecha można trafić na "bezpośrednie połączenie" z szambem sąsiada ;)

    Wnioski:
    - można próbować ale trzeba się liczyć z potencjalnym fuckupem. Wodociąg jest tu rozwiązaniem obarczonym mniejszym ryzykiem.
    - Można do sprawy podejść tak ze jak wody nie będzie to trudno i zostanie wodociąg. Jako wariant B jeśli woda będzie z jakiś powodów lipna można i tak z niej korzystać. Można nią podlewać kwiatki, można auto umyć można spłukiwać w klopie. Można w końcu używać do prania jeśli nie będzie jakiegoś dramatu ze skaldem chemicznym.
    No i mając wodę ze studni zawsze mnij zal jakiś basen postawić a nawet wykopać. Fontannę czy prysznic w ogrodzie.
    - Trzeba to wszystko policzyć w rożnych opcjach i tyle przecież nie będziesz tam mieszkał ani rok ani dwa. No i zawsze możesz się zabrać do roboty i bilans poprawić w innym miejscu np robiąc 2+2 ;).
  • #9
    m.jastrzebski
    Level 39  
    fragger99 wrote:
    Witam, mam pewien dylemat. Jako że w przyszłości przymierzam się do wybudowania domu chciałbym się dowiedzieć czy dla rodziny 2+1 studnia (np. głębinowa) może w pełni zastąpić wodociąg, i jeżeli tak to na jaką głębokość należy ją wykopać by było tam dostatecznie dużo wody

    Ps. Byłbym wdzięczny gdyby też ktoś podał cenę wybudowania studni przeznaczonej
    w pełni do użytku niewielkiej rodziny.

    Generalnie studnia glebinowa zastepuje wodociag. Wszak wiekszoc wodociagow czerpie wode ze studni glebinowych wlasnie. Jak to zwykle, jest "ale". Pare uwag:
    - jednak masz w okolicy dzialki wodociag, to jest duza szansa ze pozwolenie na budowe bedzie przewidywalo wylacznie przylaczenie do wodociagu, a nie budowe studni,
    - budowa studni moze byc droga lub nawet bardzo droga
    - Nie ma jednej szczegolnej glebokosci na ktorej jest dosyc wody dla rodziny 2+1. Geologia jest skomplikowana. Warstwa wodonosna sklada sie z piachu/zwiru ktore zostawily po sobie lodowce. Na jednym terenie taka warstwa bedzie na 10m, na innym na 100m. Mozna wykonac za pare stow badania geofizyczne (np. metoda elektrooporowa), ktora dla wglad w warstwy gruntu na Twoim terenie. Bedziesz wiedzial najakiej glebokosci sa takie warstwy wodonosne i o jakiej grubosci. Mozesz tez popoytac sasiadow jak glebokie studnie maja, mozesz za kilkanascie PLN uzyskac dostep do map geodezyjnych gdzie glowne warstwy wodonosne moga byc zaznaczone.
    W mazowieckim studnia glebinowa to okolo 100PLN za metr. Na poludniu wiecej, nawet do 300PLN/m. Plus pompa (1500-3000), hydrofor (1000PLN), i jeszcze troche na rurym przylacze itp.
    - Bardzo rzadko woda glebinowa nadaje sie ot tak do picia. Najczsciej zawiera zelazo i manga, w ilosciach ktore wlywja na smak, zapach i przy okazji niemilosiernie brudza na zolto i czarno (mangan). Taka wode mozna/trzeba uzdatnic, co moze sie wiazac z kosztem 3000-5000PLN, w wersji dla domu taki filtr, w zasadzie kolumna filtracyjna to kawal urzadzenia, ktore zajmie 50x50cm, potrzebuje wyjscia do kanalizacji (warto przewidziec w projekcie domu miejsce pod to). Urzadzenie jest w pelni automatyczne (samo sie plucze i eweentualnie regeneruje co jakis czas) wymaga jakiegos przegladu co roku. Niektore typy moga wymagac chemii do dzialania - zwyklej soli, czasem nadmanganianu potasu.

    Woda ze studni moze tez zawierac bakterie ktorych chlorowanie studni nie zabije - gdy warstwa wodonosna jest plytko latwo ja zanieczyscic z szmaba "Szczelnego inaczej". W takich przypadkach stosuje sie lampy UV (co tez coraz czesciej robia wodociagi). Koszt 1500PLN plus ze 200 rocznie na eksploatacje.

    Wymogu prawne mowia cos o metrach (15?) odstepu od szamb, wiecej (30m?) od drenazu oczyszczalni itd. Jesli Twoja dzialka jest zabudowana z kazdej strony i wzyscy maja np szamba, lub oczyszczalnie, to sie moze okazac ze sie ze studnia juz nie wcisniesz.

    Generalnie jesli masz mozliwosc podlaczenia sie do wodociagu i jesli jest to koszt nawet 10.000 to moze sie okazac tansze od budowy studni i uzdatnienia takiej wody.



    marcin
  • #10
    ^ToM^
    Level 40  
    fragger99 wrote:

    Ps. Byłbym wdzięczny gdyby też ktoś podał cenę wybudowania studni przeznaczonej w pełni do użytku niewielkiej rodziny.


    Głębinowa od 80-300zł za metr w zależności od gruntu. Jak piasek czy glina to wywiercą w 1 dzień i po zawodach. Tak między 15 a 35 metrów zwykle się wierci.
    Zatem koszt to około 2-10 tyś zł. Wydajność Ciebie w pełni usatysfakcjonuje, jakoś wody także będzie ok. Wspomnę o tym, że wywiercić ją możesz w dowolnym miejscu działki (różdżkarza i jego wodne zabobony sobie daruj). Przy dużych głębokościach, praktycznie gdzie byś nie wywiercił tam będzie woda. Jedyny mankament wody ze studni to taki, że bywa twarda i wtedy mimo walorów smakowych na wszelkich urządzeniach zostawia kamień (czajniki, kotły, żelazka, itd). Ten problem ja mam i to rzeczywiście jest wada. No ale za to woda za free.:)
  • #11
    m.jastrzebski
    Level 39  
    Twardosc bedzie bardzo podobna do tej z wodociagu.
    Wodociagi nie zmiekczaja wody bo w skali przemyslowej jest to operacja droga a ze norma twardosci dla wody wodociagowej jest baaardzo szeroka, to ustawowo takiego przymusu nie ma.
    Wode sobie mozna zmiekczyc samemu w warunkach doowych, czy to z wodociagu, czy to z wlasnej studni. Kamien w wodzie przeszkadza, ale jesli nie ma go bardzo duzo, to tez nie ma tragedii. Gorzej jak woda jest zanieczyszzona zelazem, bo brazowe zacieki sa zdecydowanie trudniejsze do poradzenia sobie niz odkladajacy sie kamien. Co wiecej, woda z zelazem najczesciej nieprzyjemnie pachnie, i ma malo apetyczny zoltawy kolor.
    Reasumujac, twardoscia w wodzie studziennej bym sie za wczasu nie przejmowal Innymi zanieczyszczeniami i owszem.

    marcin
  • #12
    zimny8
    Level 33  
    U nas wszyscy mają studnie, czasem 1 często 2 a nawet 3, głębinowych nie ma bo zazwyczaj poziom wód jest od 3 do max 8m.
    Miejski wodociąg podciągnęli 4 lata temu, mieszkańcy częściowo finansowali.
    Efekt tego wszystkiego jest taki że prawie wszyscy mają miejską wodę podpiętą, a prawie nikt jej nie pobiera żeby nie płacić, a najgorsze jest to że wynikiem tego woda z rurociągu jest niezdatna do użytku.
    Jednak jeśli jest możliwość podłączenia do sieci, która jest prawidłowo eksploatowana to dobre rozwiązanie. Studnie można mieć, przyda się darmowa woda do zraszaczy, basenu, itp. ale pod warunkiem że nie trzeba głęboko tej wody szukać.
  • #13
    User removed account
    User removed account  
  • #14
    Tommy82
    Level 41  
    Jerzykowski masz racje ale Cie tak nie boli w portfelu.
    Przy założeniu długoterminowym i jakimś zapotrzebowaniu na wodę niepitną interes może się nawet opłacić przy złej wodzie. I nie zastanawiasz się wtedy czy podlać ogródek czy nie prowokować rachunku tylko bierzesz wąż i lejesz i masz wszystko w poważaniu.
    Cena wody będzie raczej tylko rosła. Nie ważne czy miasta będą zdzierać z ludzi przez wodociągi pieniądze na swoją niegospodarność czy będą prywatne i ktoś będzie zdzierał kasę do swojej kieszeni.

    taka matematyka uproszczona do granic. Chodzi o rzad wielkości a nie o liczby.
    Przyjmijmy dla równego rachunku ze metr sześcienny wody kosztuje 10 ze ściekami.
    Za mazdy metr na liczniku zapłacisz dychę ale powiedzmy ze interesuje nas sama woda ścieków nie bierzemy pod uwagę.
    Masz 5 pln (zależnie od okolicy oczywiscie).
    Zakładamy ze studnie ogarniemy za 5 koła (wariant optymistyczny).
    Mamy prosta matematykę 1000 metrów sześciennych i studnia się zwraca (zaniedbujemy prąd ale w dokładniejszych obliczeniach należy go uwzględnić)
    Dla jednych dużo dla innych mało.
    Jednak wodę z wodociągu się oszczędza na różne sposoby wodą ze studni można nawet "krety topić".
  • #15
    m.jastrzebski
    Level 39  
    Jerzykowski wrote:
    A ile to tak naprawdę kosztuje? Woda za darmo ale jej pompowanie już kosztuje. Najczęściej do tego trzeba dwóch pomp.

    A po co Ci 2 pompy do studni glebinowej?

    A prad do pompy kosztuje grosze. Moja pompa glebinowa ma moc 1,15KW. Wypompuje 3,5-4m3 wody na godzine. Liczac prund po 0.5PLN. Czyli wypompowanie 1m3 wody kosztuje 15-17 groszy. Srednia cena wody bez sciekow wedlug http://www.cena-wody.pl, to 3,91PLN.

    Koszt budowy studni zamortyzuje sie tym szybciej im wiecej wody potrzebujemy. Mi na trawnik 1000m2 plus troche roslin pojdzie w sezonie jakies 200m3 wody, wiec okolo 800PLN za srednio-krajowy wodociag by wyszlo.

    Oczywiscie jesli wode wykorzystujemy wylacznie do celow bytowych, to nawet przy 5PLN za m3 wody wodociagowej studnia sie raczej nie zamortyzuje.

    Niektore wodociagi wiecej licza sobie za wode bezpowrotnie zuzyta np na podlewanie. Czyli jak zuzywamy wode i oddajemy scieki to woda kosztuje 5PLN a scieki 8PLN, ale jak podlejemy ogrodek to woda juz bedzie kosztowala 8PLN.

    marcin

    Dodano po 3 [minuty]:

    Tommy82 wrote:

    Zakładamy ze studnie ogarniemy za 5 koła (wariant optymistyczny).
    Mamy prosta matematykę 1000 metrów sześciennych i studnia się zwraca (zaniedbujemy prąd ale w dokładniejszych obliczeniach należy go uwzględnić)
    Jeden pomysl. Jesli woda ze studni ma byc tylko do podlewania to mozna sie podlaczyc do wodociagu i uzywac takiej wody do celow bytowych bez calej aparatury do uzdatniania, a do podlewania wywiercic mozliwie tania i plytka studnie, bo roslinom kolo korzenia lata czy sie je podlewa woda spelniajac normy ;-)

    marcin
  • #16
    Tommy82
    Level 41  
    m.jastrzebski
    ja wychodzę z założenia ze atakujemy studnie pod kontem bytowym podlewanie etc to wariant B jak by okazało się ze się nie udało. Do podlewania to można byle co mieć równie skutecznie można np deszczówkę zbierać.
  • #17
    ^ToM^
    Level 40  
    m.jastrzebski wrote:
    Twardosc bedzie bardzo podobna do tej z wodociagu.
    Wodociagi nie zmiekczaja wody bo w skali przemyslowej jest to operacja droga a ze norma twardosci dla wody wodociagowej jest baaardzo szeroka, to ustawowo takiego przymusu nie ma.
    marcin


    Otóż nie masz racji. Twardość wód głębinowych jest często bardzo duża (czyli duża zawartość rozpuszczonych minerałów). Natomiast woda wodociągowa jest miękka z racji, że najczęściej jest to woda powierzchniowa z jezior lub rzek.
    Zapewniam Cię, że u nas większość sąsiadów przeszła na wodociąg, z powodu twardej wody. Główny problem jest z kamieniem oraz koniecznością zużywania dużej ilości detergentów w przypadku wody twardej. Ja muszę np. często odkamieniać kocioł CO. 2 razy w roku a nawet 3 to norma. Czajnik co tydzień praktycznie. Muszę sypać do pralki dużo zmiękczacza, itd, itd. To jest mój główny problem.
    U nas woda, zależnie od ujęcia ma twardość około 2 DH a u mnie w studni prawie 18 DH! Zatem przed kopaniem studni warto się dowiedzieć jak się kształtuje twardość wód głębinowych a jak wód wodociągowych. W różnych rejonach kraju bardzo różnie bywa.
  • #18
    m.jastrzebski
    Level 39  
    ^ToM^ wrote:

    Otóż nie masz racji. Twardość wód głębinowych jest często bardzo duża (czyli duża zawartość rozpuszczonych minerałów). Natomiast woda wodociągowa jest miękka z racji, że najczęściej jest to woda powierzchniowa z jezior lub rzek.
    zdefiniuj prosze "najczesciej". To ze u Ciebie tak to wyglada nie znaczy w kazdym miejscu w kraju woda wodociagowa pochodzi z rzeki. Z informacji ktore gdzies kiedys znalazlem, okolo 50% wody w polsce pochodzi z ujec powierzchniowych, reszta z wod glebinowych. Co wiecej, duze miasta potrzebuja duzo wody wiec czerpia z rzek/jezior. Na wsiach, malych miastach, taniej jest wybudowac studnie, bo uzdatnienie wody tansze niz "Scieku" z polskiej rzeki, a studnia z wydajnoscia sie wyrabia. A autor watku jak zrozumialem raczej po za duzym miastem ten dom budowac chcial.

    ^ToM^ wrote:

    Zapewniam Cię, że u nas większość sąsiadów przeszła na wodociąg, z powodu twardej wody.
    Alez ja Ci wierze, ze u Ciebie woda wodociagowa jest miekka. Nie musisz mnie zapewniac. Twierdze tylko ze to nie jest norma. Albo inaczej. Zapewniam Cie , ze u mnie woda wodociagowa jest rownie twarda jak z wlasnej studni. I kto ma racje?

    marcin

    Dodano po 14 [minuty]:

    Tommy82 wrote:
    m.jastrzebski
    ja wychodzę z założenia ze atakujemy studnie pod kontem bytowym podlewanie etc to wariant B jak by okazało się ze się nie udało. Do podlewania to można byle co mieć równie skutecznie można np deszczówkę zbierać.
    To wa takim razie OK. Ale w takim przypadku trzeba pamietac o uzdatnieniu wody, ktora w przewazajacej ilosci przypadkow wlasnej studni jest potrzebna. W takim przypadku caly interes moze mocno podzrozyc niestety. Wiem co mowie, uzytkuje studnie glebiowa, i uwierzcie mi, tanie to nie jest. Wylaczajac wode do podlewania, zakladajac 20-letnia amortyzacje studni, filtrow, eksploatacje filtrow itd, to 1m3 "darmowej" wody ze studni kosztuje mnie 15PLN. Duzo.

    Deszczowke to se mozna lapac jak sie ma do podlewania 100m2. Jak mi w takim sierpniu na podlewanie pojdzie 60-70m3 wody to se raczej takiego zbiornika na deszczowke raczej nie zrobie z przyczyn oczywistych :-/

    marcin
  • #19
    ^ToM^
    Level 40  
    m.jastrzebski wrote:

    zdefiniuj prosze "najczesciej". To ze u Ciebie tak to wyglada nie znaczy w kazdym miejscu w kraju woda wodociagowa pochodzi z rzeki. Z informacji ktore gdzies kiedys znalazlem, okolo 50% wody w polsce pochodzi z ujec powierzchniowych, reszta z wod glebinowych.


    Sam autorytatywnie kilka postów wyżej stwiedziłeś: "Twardosc bedzie bardzo podobna do tej z wodociagu. "

    Napisałem Ci, że jest to nieprawda a Ty dalej swoje.

    Info z netu: "Około 50% wody pitnej spożywanej w Polsce pochodzi z wód powierzchniowych, tj. z rzek i jezior; taka sama część z wód gruntowych, tj. studni. Tylko minimalny procent wód do picia pochodzi z ujęć głębinowych (np. wody oligoceńskie w Warszawie)."

    Zatem większość wód w Polsce jest miękka bo pochodzi z rzek jezior i studni kopanych. Natomiast studni głębinowych w kraju jest wciąż niewiele.
    Ponadto poniżej twardość wód pitnych w mojej okolicy (dane ze strony dostawcy):

    Zródło zasilania — Twardość ogólna mg CaCO3/dm3

    SUW Kobiernice, Soła I ....< 100mg CaCO3/dm3 ....< 5,6°DH
    SUW Kobiernice, Soła II i III ....< 100mg CaCO3/dm3 ....< 5,6°DH
    SUW Wapienica ....< 40mg CaCO3/dm3 ....< 2,2°DH
    SUW Straconka ....< 90 mg CaCO3/dm3 ....< 5,1°DH
    SUW Wróblowice ....< 80mg CaCO3/dm3 ....< 4,5°DH
    Ujecie „Mikuszowice” ....< 70mg CaCO3/dm3 ....< 3,9°DH
    Ujecie „Polna” ....< 110mg CaCO3/dm3 ....< 6,2°DH
    Ujecie „Bujaków” ....< 110mg CaCO3/dm3 ....< 6,2°DH
    SUW Szczyrk ....< 50mg CaCO3/dm3 ....< 2,8°DH

    Twardosc ogólna — Klasyfikacja twardości wody mg CaCO3/dm3

    Woda bardzo miekka ....<89 mg CaCO3/dm3 ....< 5 °DH
    Woda miekka ....89÷178 mg CaCO3/dm3 ....5-10 °DH
    Woda o sredniej twardosci ....179÷267 mg CaCO3/dm3 ....10,1÷15 °DH
    Woda o znacznej twardosci ....268÷356 mg CaCO3/dm3 ....15,1÷20 °DH
    Woda twarda ....357÷534 mg CaCO3/dm3 ....20,1÷30 °DH
    Woda bardzo twarda ....535÷890 mg CaCO3/dm3 ....30,1÷50 °DH
    Woda wyjatkowo twarda ....>890 mg CaCO3/dm3 ....>50 °DH

    Zatem woda z mojej studni ma twardość prawie 20 DH i jest twarda a woda z wodociągu u nas niezależnie od źródła jest miękka gdzie twardość z "najgorszego" źródła nie przekracza 6,2°DH.
  • #20
    m.jastrzebski
    Level 39  
    ^ToM^ wrote:

    Sam autorytatywnie kilka postów wyżej stwiedziłeś: "Twardosc bedzie bardzo podobna do tej z wodociagu. "
    Napisałem Ci, że jest to nieprawda a Ty dalej swoje.

    To prawda, obaj napisalismy cos autorytatywnie co nie bylo ogolna prawda. A prawda jak to zwykle lezy po srodku, bo sam napisales ponizej ze tylko 50% wody pochodzi z ujec powierzchniowych reszta ze studni. A woda studzienna bedzie wyraznie twardsza niz powierzchniowa. Tu nie polemizuje.

    ^ToM^ wrote:

    Info z netu: "Około 50% wody pitnej spożywanej w Polsce pochodzi z wód powierzchniowych, tj. z rzek i jezior; taka sama część z wód gruntowych, tj. studni. Tylko minimalny procent wód do picia pochodzi z ujęć głębinowych (np. wody oligoceńskie w Warszawie)."

    Zatem większość wód w Polsce jest miękka bo pochodzi z rzek jezior i studni kopanych.
    Przepraszam, od kiedy polowa (50%) to wiekszosc? Chyba ze miales na mysli tzw "wieksza polow"? Mowimy tu o wodociagach. Pokaz mi jeden wodociag, ktory uzywa studni kopanej. W gospodarstrwach domowych, owszem. Im wieksze zadupie tym czesciej. Niestety woda w takich studniach w 90% nie nadaje sie do spozycia, wiec zadna pociecha.
    A woda w studni kopanej jest tak samo twarda jak z glebinowej.
    Tu masz nie anonimowe "info z netu" ale link do artykuly pisanego przez ludzi zajmujacych sie technologia wody.
    Badanie studni kopanych z terenow poznania. W przewazajacej mierze woda twarda. Najtwardsza 700mg!! W studni kopanej.
    http://www.technologia-wody.pl/index.php?id=25&req=praktyka

    ^ToM^ wrote:

    Natomiast studni głębinowych w kraju jest wciąż niewiele.
    Policzyles? Bo przypominam ze rozmawiamy o wodociagach. A tu struktura wyglada 50% wody powierchniowe, 50% studnie. Raczej glebinowe ze wzgledu na wydajnosc.

    ^ToM^ wrote:

    Ponadto poniżej twardość wód pitnych w mojej okolicy (dane ze strony dostawcy): .....
    No w twojej okolicy woda jest miekka. Fakt. Ale jak mieszkasz w gorach, to rzeki sa wzglednie czyste, maja miekka wode, a studnie buduje sie ciezko, wiec zamiast kombinowac wodoociagii czerpia z rzek, i sluszne. Zapraszam kiedys do Warszawy zakosztowac wody pobranej z wisly. Nawet jesli jest miekka to doznania organoleptyczne - bezcenne ;-) Kostki do WC nie trzeba uzywac tyle w niej chloru czasem jest ;-(
    Po za terenm gorskim, wodociagi duzo czesciej korzystaja wod podziemnych, bo raz ze w rzekach pol tablicy mendelejewa, to studnie sie wierci tanio i skutecznie.

    Po za terenem gorskim woda nie bedzie juz tak mieciutka.
    W warszawie zaleznosci od ujecia woda ma twardosc (srednia - maksymalna)
    Wodociąg Centralny: 247,3 - 370,0
    Wodociąg Praski: 258,1 - 341,4
    Wodociąg Północny: 264,8 - 325,0
    BTW - umiesz powiedziec patrzac na twardosc, ktory wodociag czerpie wode z wisly, czyli "miekkie" wody powierzchniowe? Podpowiem. Wodociag centralny. Tam gdzie maksymalna twardosc jest najwyzsza!!

    Pruszkow (kolo wawy) 192 - 208

    Kolejny link ktory przeczy temu co piszesz:
    http://www.wobi.pl/index.php?pid=Twardosc-wody_25
    Bialstok: Woda powierzchniowa PIETRASZE - 224mg!! Byc nie moze.

    Twardość wody w sieci wodociągowej w Toruniu waha się w granicach 229,1 - 276,3 mg CaCO3/dm³,

    http://www.zuk-czersk.pl/userfiles/file/Twardosc_wody.pdf - 150-300mg
    http://www.pgkim.sandomierz.pl/zwikpytania.htm - 338mg

    Krakow, 4 ujecia powierzchniowe!
    137, 252, 307, 289mg

    A otworzylem tylko pierwsze 8 linkow z gugla, zapytanego o "średnia twardość wody wodociagowej".

    Puk puk. Gdzie jest ta:
    "większość wód w Polsce jest miękka bo pochodzi z rzek jezior i studni kopanych." Co wiecej pare ujec powirchniowych powzyej ma twarda wode.
    Przypominam. W polsce, nie na poludniu w gorach, nawet nie w studniach kopanych tylko WODOCIAGOWA! bo o takiej przeca rozmawiamy.

    pozdr,
    marcin
  • #21
    Tomy_m
    Level 16  
    Widzę że koledzy baaardzo niewiele płacą za wodę z wodociągów. Gdy patrzę na ceny wody w Polsce to ... większość naszego kraju ma wodę ZA DARMO. U nas w górach, Karkonoszach woda pitna z wodociągu... PONIEMIECKIEGO! (cena dostarczenie wody + odbiór ścieków) kosztuje: Link jedyne 25.63 zł brutto za 1m3 wody.

    Przy przeciętnej rodzinie zużywającej 10 m3/miesięcznie wychodzi około 250 zł miesięcznie. W całych Karkonoszach są takie ceny. Woda tutaj w większości ujęć jest DOPUSZCZONA WARUNKOWO, ponieważ nie spełnia norm wody pitnej, jest praktycznie albo za kwaśna (niszczy rury stalowe i miedziane) albo prawie demineralizowana i należy dodatkowo żreć suplementy (magnez, wapń itp.) Dodatkowo jest w niej niedopuszczalna ilość RADONU (radioaktywny gaz pochodzący ze złóż uran, rozpuszczony w wodzie)

    Jeżeli policzymy że dom wielopokoleniowy w którym mieszkają 3 rodziny wydaje MIESIĘCZNIE 750 zł ... rocznie to 9 tys. ... a przez 10 lat będzie to 90 tys. to macie prostą odpowiedź na pytanie: CZY WARTO MIEĆ SWOJĄ STUDNIĘ? Warto!
    W Karkonoszach KAŻDY NOWO BUDOWANY DOM WIERCI STUDNIĘ i to bez względu na to czy wodociąg jest 2 czy 200 m obok. Dodam że zarówno w Czechach jak w Polsce. Koszty wiercenia w litych GRANITOWYCH SKAŁACH są horrendalne, zdarzają się ceny rzędu 600 zł za 1mb odwiertu. ALE I TAK SIĘ OPŁACA. Sam planuję w najbliższym czasie wiercenie, właśnie rozglądam się za rozsądnymi wiertaczami.
  • #23
    Tomy_m
    Level 16  
    Tak. Doskonale zdaje sobie z tego sprawę że przy odbiorze ścieków obowiązuje opomiarowanie studni. Jednak ode mnie nikt ścieków nie odbiera, wywozimy je na własny koszt. Co nie przeszkadzało firmie wodociągowej do kasowania nas przez kilka lat za odbiór ścieków, skończyło się w sądzie i sporą lokalną aferą gdy inni mieszkańcy się o tym dowiedzieli.
    Nowe prywatne domy decydują się zazwyczaj również własne na szamba ekologiczne. Osobną kwestią jest to że UCHWAŁA RADY MIASTA pewnie nie precyzuje CO ZROBIĆ GDY WŁAŚCICIEL NIE WPUŚCI NIKOGO NA SWOJĄ POSESJĘ :) Ja bym nie wpuścił, nie wpuszczam NIKOGO, nawet z Policją rozmawiam przez bramkę i proszę o pozostawienie wezwania w skrzynce jeżeli mają jakąś sprawę do któregoś z domowników (zdarzyło się kilka razy). Myślę że w przypadku nie zgodzenia się na opomiarowanie następuje odłączenie budynku od kanalizacji, ale dotyczy to budynków które są do niej przyłączone. Prywatne osiedla czy wioski na obrzeżach miast rządzą się trochę innymi prawami niż domy gdzieś w śródmieściu. PRAWO WŁASNOŚCI to rzecz święta i skrupulatnie przestrzegana przez właścicieli.
  • #24
    wowka
    Level 28  
    pief wrote:
    Co do celów domowych tylko i wyłącznie wodociąg.


    Bzdura

    pief wrote:
    Ogólnie woda ze studni posiada dużo żelaza ,jak to wpływa na urządzenia co (np. piec dwufunkcyjny ,zasobnik .


    Kolejna bzdura - woda ze studni moze byc lepsza jak ta z wodociagu, pozatym jakbyscie wiedzieli jak od srodka wygladaja rury wodne, szczegolnie te stare to by wam sie pic tej wody juz dawno odechcialo

    pief wrote:
    Brak prądu = brak wody


    Mam na studni tez pompe reczna, poniemiecka wiec tez nieprawda, zreszta nie zdarzylo sie jeszcze odkad pamietam zeby pradu nie bylo dluzej jak 12 godzin

    2krzysiek2 wrote:
    chociaż kiedyś ludzie pili wodę ze studni kopanych i żyli równie długo albo i dłużej niż dzisiaj...


    Troche faktów od mieszkanca wsi. Dawniej prawie kazdy mial gospodarstwo, czyli krowy swinie itp. Gnojownik przewaznie byl na srodku podworka, nie wiem czemu tak - chyba zeby z kazdej obory bylo jednakowo blisko, tak zostalo jeszcze poo niemcach. Pod gnojownikiem albo w poblizu bylo szambo - ale nie dla ludzi, tylko zeby mialy gdzie splywać "siki" z obór. I teraz uwaga. Przewaznie studnia jest w odleglosci 10-30 metrow od gnojownika, studnia zwykla kopana - okolo 5 metrow gleboka. Ludzie przez wiele lat pili wode z tych studni - bo wodociagi sa od niedawna - ~20lat. Wiec nie ma co panikowac ze woda ma niewiadomo jakie bakterie itp, bo kazdy dawniej taka wode pil i ludzie zyli. Zyje nawet moja babka - ponad 80lat ktora to pije wode ze studni chociaz kran z ciepla i zimna woda ma w domu, ale ona woli napompowac do wiadra ze studni. A takie zdrowie jak ona ma to chyba w naszych czasach bedzie nieosiagalne.

    Inna sprawa: mycie samochodu - nikt sie nie przejmuje czy mocniej splukac czy nie bo szkoda wody - leje sie tyle ile potrzeba, bez oszczedzania. Podlewanie ogrodka tez tyle ile potrzeba - no chyba ze sie woda w studni skonczy ale jeszcze sie nie zdarzylo zeby trzeba bylo az tyle lac.

    Mozna dobie nalac np. basen dla dziecka za prawie darmo (koszt energii elektryczej)


    Teraz scieki - znajomy ma "przydomowa oczyszczalnie sciekow" - czyli takie "szambo" z ktorego jest wyprowadzony drenaz - nie wiem tylko jak czesto trzeba to czyscic

    Podobno z takiej oczyszczalni mozna puszczac legalnie scieki do burzówki - ale nie jestem tego do konca pewny

    No i jeszcze jedna sprawa- Nie placac za wode i scieki nie finansujemy zlodziei w krawatach (vat, dochodowy itp)
  • #25
    saskia
    Level 39  
    wowka, masz racje. U mnie jest i byla studnia, bylo tez szambo 3 komorowe(najlepsze) bo prawie czysta woda z niego wyplywala tak jak z tych ekologicznych.
    Wywiercili kolo mnie (ok. 200m ) 2 studnie glebinowe 127m glebokie i pod prztekstem sprawdzania wydajnosci pompowali wode do rzeki przez 2 tygodnie.
    Srednica rur z tych glebinowek to ok.60cm kazda.
    Po 2 tygodniach wszystkie studnie w okolicy byly suche i wtedy zaczeli podlaczac wszystkich mieszkancow do wodociagow.
    Po kilku latach wybudowali ponizej miasta oczyszczalnie i zlikwidowali ludziom wszystkie szamba, podlaczajac wszystkich do kanalizacji prowadzacej do oczyszczalni.
    Niby wszystko w porzadku, ale oczyszczalnia wcale nie zrzuca czysciejszej wody niz ta z szamb, woda z glebinowki jest zelazista wiec przechodzi procesy oczyszczania, a ta ze studni plytszych nie byla zelazista.
    Suma sumarum, wszyscy wczesniej mieli wode za darmo, a woda z szamb nie zanieczyszczala rzeki (oprocz przemyslowych sciekow z zakladow ).
    Teraz wszyscy musza placic za scieki i wode pitna, ale w ekologii nic sie nie zmienilo.
  • #26
    Tomy_m
    Level 16  
    Ludzie nie mają pojęcia jak wyglądają od środka PRZEDSIĘBIORSTWA WODOCIĄGOWE. 100% z nich to spółki miejskie, czyli GŁĘBOKI PRL. Z kiepskiej jakości wody w wodociągach doskonale zdają sobie sprawę właściciele restauracji, hoteli czy pensjonatów. Gdy przychodzi okres "badania wody" to zaczynają się telefony miedzy wodociągami, a SANEPID, następnie: przepłukiwanie wodociągu przed badaniami, dodatkowe chlorowanie, odpiaszczanie na hydrantach i inne cuda byleby próbka wyszła "w normie". Ale to tylko raz na rok.
    SANEPID i ich badania wody to PEŁEN KIT, to organizacja skrajnie skorumpowana, podobnie jak spółki wodociągowe.
    Znając już dosyć dobrze temat oczyszczania i uzdatniania wody z pełną odpowiedzialnością informuję Was że woda z wodociągów to jest SYF MAKSYMALNY. Nie pijcie tego! Nawet po przegotowaniu. To woda techniczna, można nią umyć samochód, od biedy napełnić basen ale dobrze ją później przechlorować czy przefiltrować UV-C.
    Własna studnia z podstawowym zespołem filtrów jest dużo bezpieczniejsza. Zwłaszcza że zawory zwrotne antyskażeniowe są montowane dopiero od niedawna, tak więc praktycznie każdy odbiorca może skażać wodociąg i ciężko byłoby określić skąd pochodzi skażenie.
  • #27
    User removed account
    User removed account  
  • #28
    Tomy_m
    Level 16  
    saskia wrote:
    wowka, masz racje. U mnie jest i byla studnia, bylo tez szambo 3 komorowe(najlepsze) bo prawie czysta woda z niego wyplywala tak jak z tych ekologicznych.
    Wywiercili kolo mnie (ok. 200m ) 2 studnie glebinowe 127m glebokie i pod prztekstem sprawdzania wydajnosci pompowali wode do rzeki przez 2 tygodnie.
    Srednica rur z tych glebinowek to ok.60cm kazda.
    Po 2 tygodniach wszystkie studnie w okolicy byly suche i wtedy zaczeli podlaczac wszystkich mieszkancow do wodociagow.


    Ewidentnie nie wykonano uszczelnień (np. betonitem)między warstwami wodonośnymi, na to wskazuje wyschnięcie Waszych studni. To sprawa dla prokuratora. Zanieczyszczono bezpowrotnie głębokie warstwy wodonośne. Obecnie cała woda, gruntowa i z warstw między powierzchnią ziemi, a -127m spływa właśnie tam. Ale spływa tam też wszystko co zostaje z tej ziemi wypłukane, pewnie nawozy z pól, zanieczyszczenia bakteryjne itp. W małej miejscowości jest więcej niż pewne że badania wody są zafałszowane, to tańsze niż zespół uzdatniający wodę.
    Może o tym nie wiecie, ale np. woda nawet po przejściu przez SUPER FILTRY (osmotyczne itp.) jest IDEALNIE CZYSTA, ale nie nadaje się do niczego. Po takiej filtracji trzeba ją uzdatnić, wyregulować Ph, przepuścić przez odpowiednio dobrane złoża (np. dolomitowe) itp. itd.
  • #29
    Strumien swiadomosci swia
    Level 43  
    Jerzykowski wrote:
    Co do własnej studni to sądzę że jakby wszyscy naokoło mieli swoje własne to w końcu tej wody może zabraknąć.


    Przecież nie będą jej wywozić, tylko woda będzie krążyła w kółko.
    Co do szamba a gnojowicy to jest pewna różnica w chemii, a w gnojowicy są bakterie coli, przez co srake można dostać za free pijąc nieprzegotowaną wode.

    Po 10-te 50 lat temu nie było takiej koncentracji chowu bydła, jak teraz.
    Po 11 na wodzie z wodociągu wina nie upędzisz- bo drożdze nie zabuzują.
  • #30
    User removed account
    User removed account