Witam.
Trafił mi się do naprawy sterownik z mercedesa jak w temacie. Sterownik był już naprawiany i miał wstawione dwa nowe tranzystory sterujące cewkami. Nie piszę na razie jakie to tranzystory bo to w sumie teraz nie istotne. Po wlutowaniu nowych tranzystorów silnik dalej nie palił na dwa gary. Okazało się, że spaliła się wewnątrz hybrydy ścieżka łącząca kolektor tranzystora z wyjściem na cewkę. Połączyłem te punkty na krótko i silnik przez chwilę chodził ok. po czym spalił się tranzystor. Wyprowadziłem przewody na zewnątrz, dołożyłem w szereg z cewką opór kilka Ω i wlutowałem tranzystor i sprawdzałem co się dzieje. Wyszło tak, że już nie ma sygnału sterującego. Na bazę tranzystora przychodzi cały czas stałe napięcie i cewka jest cięgle włączona. Pewnie naprawa graniczy z cudem ale czy może jest tam jakiś punkt z którego można jeszcze wyprowadzić sterowanie jednej z cewek?
Trafił mi się do naprawy sterownik z mercedesa jak w temacie. Sterownik był już naprawiany i miał wstawione dwa nowe tranzystory sterujące cewkami. Nie piszę na razie jakie to tranzystory bo to w sumie teraz nie istotne. Po wlutowaniu nowych tranzystorów silnik dalej nie palił na dwa gary. Okazało się, że spaliła się wewnątrz hybrydy ścieżka łącząca kolektor tranzystora z wyjściem na cewkę. Połączyłem te punkty na krótko i silnik przez chwilę chodził ok. po czym spalił się tranzystor. Wyprowadziłem przewody na zewnątrz, dołożyłem w szereg z cewką opór kilka Ω i wlutowałem tranzystor i sprawdzałem co się dzieje. Wyszło tak, że już nie ma sygnału sterującego. Na bazę tranzystora przychodzi cały czas stałe napięcie i cewka jest cięgle włączona. Pewnie naprawa graniczy z cudem ale czy może jest tam jakiś punkt z którego można jeszcze wyprowadzić sterowanie jednej z cewek?