Na zimnym silniku, szczególnie po nocy, zapala, ale obroty na poziomie 500, telepie całym silnikiem, jakby tylko dwa cylindry chodziły. Jak nie wcisnę pedału gazu do dechy to gaśnie. Przy wciśniętym pedale gazu po kilkudziesiętu sekundach przyspiesza i łapie obroty, potem już pracuje normalnie...
Wymieniłem parownik gazu, nic nie pomogło.
Przeczyściłem silniczek krokowy i przepustnicę, pomogło na chwilę,
Wlałem płyn do czyszczenia wtrysków Liquid Moly, nic nie pomogło
Jest pęknięty kolektor wydechowy, czy to może być przyczyna?
Cewka, wtryski, elektronika?
Wymieniłem parownik gazu, nic nie pomogło.
Przeczyściłem silniczek krokowy i przepustnicę, pomogło na chwilę,
Wlałem płyn do czyszczenia wtrysków Liquid Moly, nic nie pomogło
Jest pęknięty kolektor wydechowy, czy to może być przyczyna?
Cewka, wtryski, elektronika?