Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Akumulatorki przystosowane do częstego ładowania/rozładowywania

01 Sie 2012 11:53 2500 10
  • Poziom 9  
    Jak wiadomo akumulatorki AA/AAA niezbyt dobrze znoszą częste ładowanie/rozładowywanie. Czy jest jakiś rodzaj akumulatorów, które nadają się do tego lepiej?

    Od razu napiszę, po co mi to.

    Chciałbym zrobić układ zasilany z dynama roweru. Ale wolałbym, żeby dynamo ładowało akumulatorki, a akumulatorki pozostałe urządzenia (lampki itp). Jakie akumulatorki zastosować, żeby wytrzymały to ciągłe doładowywanie i nie traciły na pojemności tak bardzo.

    Jak na razie to wydaje mi się, że Eneloop'y AA, jako dość wytrzymałe akumulatorki, są najlepszym wyjściem, ale ciężko mi jest je porównać z innymi.

    Eneloopy są - niklowo-metalowo-wodorowy
    Z tego co pamiętam są jeszcze: niklowo-kadmowe i litowo-jonowe. Które byłby najlepsze do takich warunków? Albo może są jeszcze jakieś inne? Zależy mi na tym, żeby akumulatorki były dość małe, skoro mają być podpięte do roweru.

    Edit: Znalazłem jeszcze:
    - litowo-żelazowo-fosfor
    - litowo-polimerowe
  • Poziom 42  
    Pod tym względem nic nie przebija akumulatorów ołowiowych. Poszukaj na Allegro żelowego 6V 4-4.5Ah. Koszt niewielki, pojemność potężna podwiesić w małej sakwie w rogu ramy pod siodełkiem - przeszkadzać nie będzie.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 9  
    -RoMan- napisał:
    Pod tym względem nic nie przebija akumulatorów ołowiowych. Poszukaj na Allegro żelowego 6V 4-4.5Ah. Koszt niewielki, pojemność potężna podwiesić w małej sakwie w rogu ramy pod siodełkiem - przeszkadzać nie będzie.


    Teraz tak dopiero więcej poczytałem o tych ogniwach. Czy aby efekt pamięci w akumulatorach ołowiowych, podczas doładowywania poprzez dynamo podczas jazdy, nie będzie za bardzo przeszkadzał?

    Najlepszym ogniwem byłby akumulator, który byłby odporny na częste ładowanie w niepełnych cyklach, ale mógłby tak naprawdę tracić energię w spoczynku dość szybko, skoro byłby za chwilę doładowany. Bo domyślam się, że nie ma akumulatorów, które są odporne na niepełne cykle, w spoczytnku prawie się nie rozładowują i jeszcze do tego są małe :) Jakby takie akumulatory były, to pewnie byłyby wszędzie stosowane eh...

    Miałem plan, żeby móc doładować telefon poprzez taki układzik (dynamo łądujące akumulator -> akumulator łądujący telefon i zasilający lampkę), chociaż nie wiem czy zastosowanie pośrodku akumulatora zbierającego energię z dynama ma sens.

    Czy w ogóle dynamo jest w stanie doładować taki akumulator?
  • Poziom 42  
    Akumulatory ołowiowe nie mają efektu pamięciowego. Szkodzi im jedynie głębokie i długotrwałe rozładowanie. No i przeładowanie ale tego bym się po dynamie raczej nie spodziewał.
    Efekt pamięciowy maja ogniwa NiCd.

    Akumulatory ołowiowe stosuje się powszechnie. Są w praktycznie każdym samochodzie, gdzie są rozładowywane i ładowane w częstych cyklach właśnie.

    Zastosowanie akumulatora jako bufora zawsze ma sens. 6V 4.5Ah to 26Wh - starczy na kilkakrotne ładowanie telefonu bez potrzeby pedałowania tylko po to, żeby telefon naładować.

    Dynamo jest w stanie ładować akumulator 6V 4.5Ah bez problemu. Ale ładowanie od pełnego wyładowania do pełnego naładowania potrwa wieeele godzin. Dlatego nie warto głęboko rozładowywać akumulatora i lepiej mieć rezerwę.
  • Poziom 9  
    -RoMan- napisał:
    Akumulatory ołowiowe nie mają efektu pamięciowego. Szkodzi im jedynie głębokie i długotrwałe rozładowanie. No i przeładowanie ale tego bym się po dynamie raczej nie spodziewał.
    Efekt pamięciowy maja ogniwa NiCd.


    Racja, mój błąd.

    Musiałbym poczytać i porobić trochę obliczeń z tym dynamem, żeby oszacować ile czasu się by taki akumulator ładował, czy ładowanie na bieżąco starczyłoby na potrzeby dla telefonu itp.. bo jeszcze nie sprawdziłem ile energi z tego dynama można wyciągnąć.

    Co do przeładowania to nie byłbym taki pewien.Przynajmniej ja, nie zawsze korzystam z telefonu podczas jazdy rowerem, a same lampki chyba nie byłyby w stanie pobrać więcej energii niż dynamo byłoby w stanie zwrócić do akumulatora. Jest to pewnie dość rzadki przypadek :)

    Bo jedyne co mnie powstrzymuje od tego akumulatora żelowego, to łatwość naładowania/wymiany. Jakby wyszło, że stale doładowując go z dynama, byłoby się w stanie nie doprowadzić go do stanu głębokiego rozładowania przez długi czas, to byłoby idealnie.

    Najlepszym wyjściem byłoby wykorzystanie zwykłych AA i jakby bardzo potrzebne było zasilanie, to bym sobie wymienił na naładowane (czy to akumulatorki, czy to zwykłe baterie i wtedy przy zwykłych odłączyłbym dynamo i zasilał telefon z samych bateryjek). No ale zwykłe NiCd/NiMH raczej będą gorsze od tego co zaproponowałeś...

    Edit:
    Poza tym te ładowarki do żelowych są dość drogie.. eh..
  • Poziom 42  
    Pytałeś o akumulatory do częstego ładowania/rozładowania - dostałeś konkretną odpowiedź. A teraz znów wracasz do AA...

    Ale do czego potrzebujesz ekstra ładowarki, to już nie rozumiem...
  • Poziom 9  
    -RoMan- napisał:
    Pytałeś o akumulatory do częstego ładowania/rozładowania - dostałeś konkretną odpowiedź. A teraz znów wracasz do AA...

    Ale do czego potrzebujesz ekstra ładowarki, to już nie rozumiem...


    Rozumiem, zastanawiam się jedynie nad łatwością użycia takiego rozwiązania. Jeśli chciałbym jechać na wycieczkę i cały czas będę korzystał z telefonu, to jednak w koncu ten akumulator żelowy mi się rozładuje racja? No i jak chciałbym go szybko naładować to muszę mieć jakaś ładowarkę, bo sam napisałeś, że ładowanie samym dynamem będzie wieloooogodzinne.

    Do AA wracam, tylko daltego, że pod tym względem są lepsze. Wkładasz nowe i po sprawie. WIększość ludzi ma ładowarki do AA/AAA, więc jadę do znajomego, akurat muszę doładować baterie, to wkładam u niego do ładowarki i mogę jechać dalej. Oczywiście jak nie potrzebuję mocy, to jakoś tam to się doładuje w trakcie jazdy. Ale w sytuacjach, gdzie akumulator chciałbym używać jako podtrzymanie zasilania takiego smartphone to na full jasności, 3g, z nawigacją potrafi dużo energii zużyć. Koniec końców mogłoby to skończyć się wyczerpaniem zarówno akumulatora w komórce jak i tego w rowerze i wtedy przy żelowym, wypadałoby go doładować taką ładowarką, żeby wieki nie czekać, aż dynamo da radę, a w przypadku AA, jak pisałem wyżej, wymieniam na nowe i jadę dalej.

    Rozumiem, że jest to skrajny przypadek, ale jak już myślę jak taki układ zrobić i co do niego zastosować, to chcę wszystkie aspekty przemyśleć. Staram się znaleźć najlepszy kompromis. Co jest ważniejsze. Czy częste doładowywanie, co może być wystarczające jeśli dynamo będzie dawało radę zasilić komórkę podczas jazdy i minie sporo czasu, zanim ten akumulator w rowerze się całkowicie rozładuje. Czyli będzie tak jak pisałeś, Akumulator będzie buforem, z którego komórka będzie korzystała w trakcie jak nie będzie chodziło dynamo. Czy muszę się bardziej przygotować na to, że dynamo z akumulatorem jest w stanie przedłużyć działanie telefonu/urządzeń w dość krótkim czasie i będę często napotykał na rozładowanie się obu akumulatorów (tego w telefonie i tego w rowerze)...
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 9  
    Ładowarkę do sieci podłączę w domu. Dzięki za sarkazm.
  • Poziom 9  
    Dobra już nie wracam do AA :). Bardzo podoba mi się wykorzystanie akumulatorka żelowego, więc faktycznie zostańmy przy tym.

    Jak policzyć czas ładowania takiego akumulatorka? Jakiegoś linka do porządnych materiałów byś mógł mi podrzucić?