Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Sklep HeluKabel
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Wkurzona Żona- odwieczny problem kabli

01 Sie 2012 18:17 4282 34
  • Poziom 8  
    Macie jakiś sposób na uporządkowanie kabli ...bo inaczej pognam go z chałpy jak nic.
    Zawsze jest bałagan, mało tego ..on twierdzi, że inaczej sie nie da!
    Może jakiś organizator, tak aby wisiały i sie nie plątały? Tego są miliony!
    Tylko nie mówcie mi, że u Was jest tak samo :|
  • Sklep HeluKabel
  • Poziom 38  
    Widzisz ... wszystko się da tylko jak już z wielkim trudem poukładam i pochowam wszystkie kabelki to zachodzi potrzeba podłączenia lub przełączenia czegoś i zaś trzeba finezyjną robotę rozkopać.
    U mnie część kabli jest pochowana za meblami a niektóre są dostępne.

    Tyle ogółem a co do detali to może napisz o jakie kable chodzi.

    Może trzeba marchewki a nie kija użyć.
  • Poziom 8  
    No właśnie, bo chyba się nie zrozumieliśmy, chodziło mi o kable które nie są aktualnie używane. Mają sobie leżeć/ wisieć i czekać na odpowiedni moment kiedy mój wpadnie na jakiś znów genialny pomysł i będzie szukał kabelka z odpowiednia końcówką co zawsze się kończy jeszcze większym bałaganem.
  • Sklep HeluKabel
  • Poziom 8  
    Tak, wiele rzeczy Błażej... ale liczyłam na opinie osób które maja kabelki w domu i na pewno jakoś są zorganizowane. Nie chce wydawać pieniędzy na przypadkowe rzeczy znalezione u wuja googla tylko po to aby nie drażnić Moderatora swoim pytaniem. Popuść ciut wentylek to ci na zdrowie pójdzie...

    tos18, warsztatu jako takiego nie ma, kabelki są w pudełkach w szafach, jestem skłonna jedna poświecić na organizacje i nawet sama to zrobić ale musze mieć pewność, że to będzie funkcjonalne i na pewno za tydzień nie skończy się wszystko w pudłach.
  • Poziom 38  
    Zdecydowanie odradzam samodzielne robienie "porządków" w gratach twego lubego.
    Skonsultuj to może z nim. Może to co dla Ciebie jest chaosem ma jednak swój porządek np ja mam dwie szuflady kabli w jednej pomiarowe w drugiej inne,poza tym pudło odcinków różnych kabli. Nie wiem jak inni ale ja bardzo nie lubię gdy ktoś ingeruje w mój twórczy nieład.
  • Poziom 32  
    Zona Elektronika napisał:
    Tylko nie mówcie mi, że u Was jest tak samo :|


    No pewnie że jest tak samo. Jak sie zrobi porządek to bałagan widzi ze jest wolne miejsce i sam się robi :D
  • Poziom 13  
    jacur napisał:
    Zona Elektronika napisał:
    Tylko nie mówcie mi, że u Was jest tak samo :|


    No pewnie że jest tak samo. Jak sie zrobi porządek to bałagan widzi ze jest wolne miejsce i sam się robi :D


    No jak nic trzeba wstawić do złotych myśli elektroników :)
    A wracając do tematu to o porządek w kabelkach ciężko ;) Moja luba też się wścieka ;)
  • Poziom 37  
    To zależy od mentalności męża - niektórzy (właściwie większość) wolą jednak pewien nieład i o dziwo się w nim odnajdują. Podejrzewam że macie małe mieszkanie, że się nie da "wygonić" męża do innego pokoju, gdzie może sobie "rządzić"?
    Według mnie nie ma sensu "pomagać" w porządkowaniu bo to doprowadza do frustracji facetów - ostatecznie też coś na tym tracisz... najlepiej chyba zostawić tak jak jest i z tym żyć - PS wiedziałaś co brałaś, to teraz cierp ;)
  • Poziom 40  
    Nie będziesz dotykała kolekcji resoraków faceta swego ani żadnej rzeczy która jego jest.
    Ale podobno Mojżesz ugiął się pod presją lobby feministycznego i 11 przykazanie wymazał.
    Jednak dla mnie ono jest cały czas w mocy.

    A na serio to ja stosuje pocięte kawałki kabli telefonicznych (sprężynę) i kable nimi owijam,
    ściągacze (trytytki/tyrtytki) są za mało elastyczne w praktyce i trzeba je ciąć.
    A tak ja na przykład chwytam taka wiązkę i mam komplet kabli do podpięcia peceta czy płyty na stole.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 40  
    2krzysiek2
    nie syzyfowa praca a niedźwiedzia przysługa ;)
  • Admin grupy audio
    Zona Elektronika napisał:
    Zawsze jest bałagan, mało tego ..on twierdzi, że inaczej sie nie da!

    I niestety prawdopodobnie ma rację.
    Zona Elektronika napisał:
    Tylko nie mówcie mi, że u Was jest tak samo

    Mam kłamać? :D

    Ja mam dokładnie tak samo - wszędzie pełno różnych rzeczy. Akurat kable lubię mieć poukładane, albo powieszone, bo w nadmiernej ilości "na kupie" się plączą i do tego działają prawa Murphy-ego - akurat najbardziej poplątany będzie ten, który w danym momencie jest najbardziej potrzebny. Ale za to różne płytki, czy inne rzeczy leżą tam gdzie im wygodniej.
    Względy porządek panuje przez powiedzmy pierwszy miesiąc po posprzątaniu, potem wszystko wraca do normy.

    Tak już jest, te typy tak mają i trzeba się z tym pogodzić.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Użytkownik usunął konto  

  • Poziom 30  
    Chyba Cię żona zmanipulowała ;)

    Ja mam tak samo jak wszyscy :D
  • Użytkownik usunął konto  

  • Poziom 30  
    No to inna baba, bez różnicy. Facet ma burdel i takie są prawa natury :D
  • Poziom 23  
    Witam
    No właśnie. Problem niby prozaiczny, acz jest i każdy go ma, lub też miał. Ja przewody wiąże takim czymś, co jest używane do wiązania kabli np.zasilających w rozmaitych urządzeniach, do zapakowania fabrycznego. Kupiłem "toto" na wyprzedaży, bodaj 4 PLN za szpulkę. Kabel zaś przy wtyczce, ma założony sklejony ze sobą, odcinek jasnej taśmy izolacyjnej, z opisaną pisakami TOMA, skróconą nazwą urządzenia. Bo z identyfikacją to naprawdę był problem, przy iluś tam wtyczkach.
  • Poziom 17  
    Ja natomiast przy wtyczce mam bezbarwny kawałek taśmy samoprzylepnej a w środku karteczka ze skrótem urządzenia do którego służy ten przewód. Przewody zaś wszystkie mam ułożone w ogromnym pudle i każdy jest zwinięty i spięty przy pomocy drucików które dorzucają do woreczków śniadaniowych. Jeżeli przewód jest gruby to splatam dwa lub trzy do kupy. Wszystkie przewody leża w ogromnym pudle, jeden na drugim ale są poukładane.
    W jednej części pudła leżą przewody mikrofonowe, w innej do kompa, jeszcze w innej wszelkiej maści kable USB i tak dalej... Oczywiście te najczęściej używane są na wierzchu a mniej potrzebne spoczywają na spodzie i czekają na termin swojej przydatności.
    Ewentualnie podpisane pudełka po butach i każdy typ przewodów w innym pudełku.
  • Moderator Akustyka
    Zona Elektronika napisał:
    kabelki są w pudełkach w szafach,
    Myślę że lepszego sposobu nie ma. Ja mam wszystko zwinięte i w torbach do szafy wrzucone. Druga szafa pełna sprzętu RTV.
    Nie męcz ani siebie, ani jego porządkami. Niech wrzuci przewody do pudeł, wydziel mu miejsce w szafie i tyle. Co byś nie zrobiła z tymi kablami, to i tak przy najbliższej okazji powstanie chaos.
    Ciesz się, że nie ma jak u mnie. W tej chwili na biurku mam przewody od miernika, przewód stereo w oplocie, USB od telefonu, jakiś zasilający i antenowy. Na podłodze w najbliższym otoczeniu, kable głośnikowe, kable do komputera w ilości kilku sztuk, ładowarka do SE (ciekawe, bo od dawna nie mam tego telefonu), kolejny kabel antenowy, kabel gitarowy do efektów, kabel gitarowy do gitary domowy (koncertowego nie mogę od 2 dni znaleźć).
    Jak widzisz, szanuj chłopa swego, bo mogłaś mieć gorszego.
  • Poziom 23  
    telecaster1951 napisał:
    Zona Elektronika napisał:
    kabelki są w pudełkach w szafach,
    Myślę że lepszego sposobu nie ma. Ja mam wszystko zwinięte i w torbach do szafy wrzucone. Druga szafa pełna sprzętu RTV.
    Nie męcz ani siebie, ani jego porządkami. Niech wrzuci przewody do pudeł, wydziel mu miejsce w szafie i tyle. Co byś nie zrobiła z tymi kablami, to i tak przy najbliższej okazji powstanie chaos.
    Ciesz się, że nie ma jak u mnie. W tej chwili na biurku mam przewody od miernika, przewód stereo w oplocie, USB od telefonu, jakiś zasilający i antenowy. Na podłodze w najbliższym otoczeniu, kable głośnikowe, kable do komputera w ilości kilku sztuk, ładowarka do SE (ciekawe, bo od dawna nie mam tego telefonu), kolejny kabel antenowy, kabel gitarowy do efektów, kabel gitarowy do gitary domowy (koncertowego nie mogę od 2 dni znaleźć).
    Jak widzisz, szanuj chłopa swego, bo mogłaś mieć gorszego.

    Eeeee...
    Chyba się tu licytować nie będziemy, bo ja robię aktualnie siedem rzeczy na raz. Wyliczał nie będę, bo zajęłoby zbyt dużo miejsca , a Moderator, tracąc cierpliwość mógłby czymś "poczęstować". Do "Żony elektronika" zaś. Masz szczęście, że pewnie nie pije i szlaja się tak jak ja kiedyś.Teraz pewnie szanowałabyś go tak, jak obecnie mnie moja żona, z chwilą, gdy przestałem to czynić. Niestety kobiety mają to......hm...chyba w genach, bo gdzie indziej.......to nie napiszę. Mój ojciec(obecnie 88 lat), niegdyś nie nazywał nieporządku bałaganem, a "artystycznym nieładem", choć wykształcony nie technicznie, a prawniczo. A druga prawda jest również taka, że każdy dojrzewa w odpowiednim momencie do tego, aby mieć funkcjonalny porządek. Nie taki jak to widzą kobiety czyli, albo pod linijkę, albo poupychane bez ładu i składu w szafach, by tylko goście nie widzieli. Ale taki, by w każdej chwili było wiadomo gdzie co jest, albo poprzez opis, albo też jedno i tylko jedno miejsce, dla danego elementu lub danej ich grupy. Bo to się po prostu OPŁACI. Oczywiście dotyczy to elektroników, a nie osób, które mają dwa elementy na krzyż i dopiero nimi chcą być. Pozdrawiam wszystkich elektronicznie, ale zdrowo zakręconych. Jest to co prawda gatunek już wymierający, ale jednak.
    Zygmunt_mt
  • Poziom 39  
    Skoro są w szafce to jaki problem ?
  • Poziom 8  
    Tak, są w szafie ale poplątane.
    Chciałam znależć jeden kabelek do aparatu ( podobno jest TAM) i okazało się, że dla mnie to niemożliwe... bez nożyczek. Jakbym miała pod ręką to nie wiem jak by się to skończyło. ;)
  • Poziom 39  
    To może trzymaj kabelki użytku "codziennego" w swojej szafce.
    Poproś męża żeby kupił drugi kabelek(ki) i wszyscy będą szczęśliwi.
  • Poziom 11  
    Twój problem można rozwiązać w następujący sposób, kupujesz w sklepie z artykułami biurowymi zestaw woreczków strunowych, a dostępność rozmiarów jest przeogromna, cena w granicach 5-10 zł za komplet, następnie marker i pakujesz robiąc odpowiednie opisy, a w woreczkach to już nawet do skrzyneczki, kartonika czy organizera (dowolność wyboru) ! Sam tak zrobiłem gdy już nawet mnie zaczęły razić moje własne kable, uwierz, że pomogło i zero problemu ze znalezieniem odpowiedniego w momencie gdy go potrzeba. Myślę, że uda pogodzić się interesy Twoje i męża (wilk syty, owca cała) jednakże dobra rada, pakując te kabelki w rzeczone woreczki, pytaj męża co do czego i z czym to się je (wg tego rób opisy). Myślę, że pomoże, a dodatkowo macie możliwość spędzenia wieczorku razem (integracji ;-) ) . Pozdrawiam i życzę powodzenia!
  • Poziom 8  
    krys1278, super pomysł. Widzę w tym przyszłość, ile się #$%^&*)(*& przy tym, to moje ale sądzę, że będzie warto.:)
    Zrezygnuje z podpisu, on świetnie wie co jest przecież do czego.
  • Poziom 39  
    I tak to porozwala, chowanie kabelków w woreczki to szkoda czasu ;)
    Twoje małpy, twoje woreczki ;p

    Schowaj sobie garnki w woreczki, 3/4 nie używa się przez większość roku :P