Witam !
Przerobiłem starą lampę (Elgawa B131) tak aby mogła współpracowac z aparatem cyfrowym. Podłączyłem standardowo: triak do układu wyzwalania, a dioda w szereg z oporem ok 66Ω i stopką do aku. Lampa ta ma akumulator 3V więc musiałem zastosować taki rezystor aby uzyskać wymagane 30mA na diodzie.
Cały problem polega na tym, że korzystajc z przycisku TEST (czyli tak jakby odpalać ją po staremu) mogę tę lampę odpalić praktycznie od razu po zaświeceniu się sygnalizacyjnej neonówki. W przypadku wyzwalania triakiem, muszę czekać jakies 15-20 sekund, aż praktycznie ucichnie generator. Druga sprawa to odgłos jaki wydaje lampa przy triaku - jest że tak powiem głębszy
.
Dodam że napięcie jakie pojawiało się na "starej" stopce to ok 230V. Sprawdzałem też triak i odpala nawet stosując prąd strujący na poziomie 10mA, a nie jak podaje producent 30mA.
Co może być powodem takiego zachowania lampy ?
Pozdrawiam !
Przerobiłem starą lampę (Elgawa B131) tak aby mogła współpracowac z aparatem cyfrowym. Podłączyłem standardowo: triak do układu wyzwalania, a dioda w szereg z oporem ok 66Ω i stopką do aku. Lampa ta ma akumulator 3V więc musiałem zastosować taki rezystor aby uzyskać wymagane 30mA na diodzie.
Cały problem polega na tym, że korzystajc z przycisku TEST (czyli tak jakby odpalać ją po staremu) mogę tę lampę odpalić praktycznie od razu po zaświeceniu się sygnalizacyjnej neonówki. W przypadku wyzwalania triakiem, muszę czekać jakies 15-20 sekund, aż praktycznie ucichnie generator. Druga sprawa to odgłos jaki wydaje lampa przy triaku - jest że tak powiem głębszy
Dodam że napięcie jakie pojawiało się na "starej" stopce to ok 230V. Sprawdzałem też triak i odpala nawet stosując prąd strujący na poziomie 10mA, a nie jak podaje producent 30mA.
Co może być powodem takiego zachowania lampy ?
Pozdrawiam !