Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Sieć TN-C czyli zerowanie, kiedy i jak?

29 Aug 2012 09:17 22162 68
  • #61
    wada

    VIP Meritorious for electroda.pl
    Ojjj Koledzy Moderatorzy - chyba niezbyt ładnie tak pisać - bez czytania uważnie wcześniejszych postów, i w dodatku piszecie to samo
    retrofood wrote:

    Wszędzie są same biedne staruszki, które nie mają kasy na remont, ale na nowe telewizory, lodówki, kafelki im jeszcze starczyło. Tylko teraz kafelki położone, no i trzeba, żeby ktoś potwierdził "moją" racje, że wystarczy dwa druty, bo moja racja jest najmojsza.
    A Ty nawet nie sprawdziłeś układu sieci, ale mostki już pozakładałeś.
    A może byś sprawdził, że na forum setki razy o tym pisano?

    kkas12 wrote:
    Kolego co ma do rzeczy osiemdziesięcioletnia staruszka?
    Co chcesz udowodnić?
    Że z racji wieku już ochrona przeciwporażeniowa jej nie dotyczy?
    Zrobiłeś jej "mostek" i niby ok.
    Ale ktoś jej tych "mostków" nie założył wtedy kiedy powinny być założone.
    A czy taki sam "mostek" założyłeś we wszystkich gniazdach w tym pomieszczeniu?
    Jeśli nie to w niczym jej nie pomogłeś a raczej wprowadziłeś zagrożenie.
    O sprawdzeniu czy taki "mostek założyć" można nie wspominając.

    W większości przypadków odbywa się to tak, że są płytki, tynki, marmury, gładzie i nowe okna a instalacja w niezmienionym kształcie od ponad półwiecza.
    Przecież tyle wytrzymała to nic się nie stanie....

    Akrzy74 wrote:

    Przesadził to kolega a nie moderatorzy! Nie wolno łączyć uziemienia z przewodem neutralnym i nie wolno wykonywać zerowania nie znając układu sieci oraz zagrożeń wynikających z istnienia gniazd z kołkiem ochronnym (zerowanych) i bez niego w jednym pomieszczeniu!....

    Mam wrażenie że jesteście już mocno przepracowani i przemęczeni czytaniem idiotyzmów na forum i zaczynacie wszystkich traktować jedną miarą, może czas najwyższy zrobić sobie urlop od Elektrody i dołączyć choć na chwilę do Oldmoderatorów ?

    BARDZO PROSZĘ o podanie powodu dlaczego nie mogłem zrobić tego mostka zerowania w takim poniemieckim budynku, gdzie dokładnie wcześniej opisałem jaką ma instalację i zasilanie ? :?:



    Założyciel tematu widzę że też o to prosi.

    Mogę jeszcze dodać, że staruszka to nauczycielka która 40 lat temu uczyła mnie matematyki, i teraz dała się naciągnąć sprzedawcy na zakup na raty lodówki ze zbędnymi dla jej bajerami, stoi ona przy zlewozmywaku ze stali nierdzewnej (z lat osiemdziesiątych), a że magnesy w lodówce są mocne to żeby ją otworzyć musiała lewą ręką zaprzeć się o zlew, a prawą ciągnąć drzwiczki, wówczas tak ją kopało że już sześciokrotnie upadła na podłogę.
    Wezwany serwisant gwarancyjny skasował ją 50zł za bezpodstawny przyjazd, kazał lodówkę na razie otwierać przez suchą szmatkę, i dał jej wizytówkę do firmy elektrycznej która jej wymieni gniazdo.
    zadzwoniła do tej firmy, przyjechał po trzech dniach fahurka z tej firmy, popatrzył na gniazdko (nawet nie wyciągnął wtyczki z jego), spytał się gdzie jest licznik, i bez mierzenia czegokolwiek zaśpiewał jej " to około 18m nowej instalacji, i to wyniesie około 1000zł, może i drożej bo po odkręceniu tablicy będzie wiedział dokładnie" skasował ją za przyjazd 30zł.

    spotkała mnie i poprosiła o sąsiedzką pomoc, zmierzyłem napięcie pomiędzy lodówką, a kranem w tym zlewie - 116V, mierzę prąd - 23mA - Łołłłł - toż to prawie śmiertelna dawka - co za filtry przeciwzakłóceniowe dali w tym wynalazku, sprawdzam rezystancje pomiędzy kranem, a neutralem w gniazdku - około 0,9Ω , dla pewności zaglądam do piwnicy czy takie same zasilanie budynku i z drutami wyrównawczymi jak w moim domu - takie same - czyli wszystko wiadomo i bezpiecznie można zmostkować.
    A między czasie nasłuchałem się o tych fachowcach naciągaczach, co chcieli ją zabić prądem i kosztami, a ona kafle kładła za życia męża w 1977 roku, a ruska lodówka kupiona w 1974 była tyle czasu taka dobra i nie kopała, a panele na podłodze kładli w roku śmierci męża w 1989r itp, itd... i z emerytury nauczycielki naprawdę jej się nie powodzi, nawet po zawartość tej lodówki było to widać bo zbiera pieniądze na węgiel by w zimie nie zamarznąć.
    A więc szanowni Moderatorzy nie należy wszystkich mierzyć tą samą miarą, i zastanowić się przez chwilę co się pisze, a wcześniej przeczytać dokładnie posty innych.

    I ponownie BARDZO PROSZĘ o podanie powodu dlaczego, nie mogłem zrobić tego mostka zerowania w takim poniemieckim budynku :?:
    I czy miałem pozostawić to kopanie prądem, aby całkowicie prąd dobił tą staruszkę - zawał serca, połamane ręce, nogi po upadku na podłogę .... ?
  • #62
    kkas12
    Level 43  
    Najpierw to powinieneś mieć pewność, że ochronę przez zerowanie zastosować można.
    Innymi słowy czy zasilanie budynku to TN-C jeśli tak to ok.
    Jeśli jednak zasilanie jest w układzie TT to zrobiłeś błąd.

    Ale Wrocław to chyba w dniu dzisiejszym tylko TN, więc zerowanie jako środek ochrony przed porażeniem jest jak najbardziej na miejscu.
    Ale skoro środek ten zastosowałeś to należało być konsekwentnym i wszystkie gniazda w tym pomieszczeniu zastąpić gniazdami ze stykiem ochronnym i zerowanie w nich wykonać.
    Jeśli tego nie zrobiłeś to wprowadziłeś realne zagrożenie porażeniem.

    Inne uwagi nie na temat daruj sobie kolego.
    Były moderator regulamin jeszcze chyba pamiętać powinien.
  • #63
    wada

    VIP Meritorious for electroda.pl
    Po co te domysły - przecież pisałem wcześniej (za co też się naczytałem niemiłych słów)
    wada wrote:
    ...
    Do budynków dochodzi linia 3 fazowa miedziana, ale przewód zerowy ma dwukrotnie większą średnicę, podpięty jest do żeliwnej rozdzielni (firmy z Breslau) i od niej lecą druty do żeliwnych rur kanalizacyjnych i ołowianki doprowadzającej wodę do budynku - tak Niemcy dbali o bezpieczeństwo, do tej pory działa to poprawnie, i przechodzi pomiary w 100% pozytywnie, co niejednego elektryka wprowadza w osłupienie przy pomiarach okresowych budynku. :D
    no może zabrakło mi jednego słowa "podpięty jest galwanicznie do żeliwnej rozdzielni"
    kkas12 wrote:
    ...
    Ale skoro środek ten zastosowałeś to należało być konsekwentnym i wszystkie gniazda w tym pomieszczeniu zastąpić gniazdami ze stykiem ochronnym i zerowanie w nich wykonać.
    Jeśli tego nie zrobiłeś to wprowadziłeś realne zagrożenie porażeniem...

    I tu też BARDZO PROSZĘ o wyjaśnienie dlaczego wszystkie gniazda mają być z przysłowiowym kołkiem - czyli kolejne koszty w starej instalacji. :?:
    bo w tej kuchni są dwa gniazda w przeciwległych narożnikach (około 4m od siebie) w jednym jest ta nieszczęsna lodówka, a do drugiego włączany jest czasami młynek do kawy lub ręczny mikser - nie są one wykonane w pierwszej klasie ochronności.
  • Helpful post
    #64
    kkas12
    Level 43  
    Quote:
    I tu też BARDZO PROSZĘ o wyjaśnienie dlaczego wszystkie gniazda mają być z przysłowiowym kołkiem

    A to już sobie kolego sam znajdź. Było to bowiem wielokrotnie wyjaśniane na tym i innych forach i również wyjaśnił to pan Orlik w jednym ze swych podręczników.

    Odległość pomiędzy gniazdami i to co jest z nich dziś zasilane nie ma tu najmniejszego znaczenia.
    Osoba podejmująca się takich prac powinna to wiedzieć.
  • #65
    User removed account
    User removed account  
  • Helpful post
    #67
    Miniax
    Electrician specialist
    lordpakernik wrote:
    Ja dalej nie otrzymałem odpowiedzi na pytanie:
    1) Jak TT ma się w praktyce, chodzi mi o przewód N.


    Bardzo dobrze się ma w praktyce :) (może jakoś bardziej precyzyjnie sformułować pytanie).

    lordpakernik wrote:

    2) Jak ma się uziemienie PE podczas przerwania PEN i działanie RCD podczas przebicia. Dla mnie prąd wychodzący nie będzie równy wchodzącemu.


    Po pierwsze po przerwie PEN instalacja nie będzie nadawała się do użytku, więc kto po takiej przerwie będzie korzystał jeszcze z urządzeń skoro nie będą działać?
    W związku z tym jedyna sytuacja, to taka, że przerwie ulegnie jednocześnie PEN jak i urządzenie, co jest mało prawdopodobne.
    Po prostu w momencie przerwy w przewodzie PEN pojawia się potencjał na obudowie urządzenia wykonanego w pierwszej klasie ochronności, który nie ma nic wspólnego z jego uszkodzeniem. Jeżeli dotkniemy obudowy takowego urządzenia, to porazi nas prąd, który nie spowoduje zadziałania aparatu RCD, ponieważ suma prądów będzie równa zero. Obecność uziomu, lub jego brak tego nie zmieni, ponieważ uziom jest przed aparatem, a nie za, w związku z czym prąd nim wpłynie do ziemi, to przepłynie już przez aparat.
    Ogólnie wygląda to tak (w dużym uproszczeniu i tak obrazowo, więc proszę tego dosłownie nie brać).
    Prąd płynie przewodem L przez aparat RCD następnie przez urządzenie i wypływa przewodem N. Przewodem N przepływa przez RCD (suma prądów równa zero i aparat nie działa) i płynie do punktu rozdziału, wpływa do przewodu PE (który jest galwanicznie połączony z N), bo PEN jest przerwany. Płynąc przewodem PE rozdziela się i część wpływa do uziomu, druga część płynie do styku ochronnego i przez obudowę urządzenia (wykonanego w I klasie), do człowieka i następnie do ziemi.
    Dlatego samo uziemienie może jedynie zmniejszyć potencjał na obudowie urządzeniu, jednak najbardziej istotne są tutaj połączenia wyrównawcze, które zminimalizują różnice potencjałów.


    lordpakernik wrote:

    3)
    Quote:
    Ale skoro środek ten zastosowałeś to należało być konsekwentnym i wszystkie gniazda w tym pomieszczeniu zastąpić gniazdami ze stykiem ochronnym i zerowanie w nich wykonać.
    Jeśli tego nie zrobiłeś to wprowadziłeś realne zagrożenie porażeniem.

    Mógłby Pan to laikowi wyjaśnić bo na studiach to o zerowaniu nie słyszałem.
    Albo przynajmniej naprowadził na poprawny tok myślenia.


    Wytłumaczę tak obrazowo. Mamy w kuchni dwa gniazda. Jedno ze stykiem ochronnym i zerowaniem, drugie bez. Instalację użytkuje laik. Do gniazda z zerowaniem podłączył lodówkę, do gniazda bez zerowania podłączył piekarnik (oba urządzenia w I klasie ochronności). Po pewnym czasie użytkowania na obudowie piekarnika wystąpiło przebicie do obudowy, jako że nie ma w gnieździe styku ochronnego, to na obudowie utrzymuje się niebezpieczny potencjał.
    Użytkownik niczego nieświadomy przychodzi po robocie do domu i ma ochotę sobie coś upiec. Wyciąga z zamrażarki frytki i opierając się o lodówkę jedną ręką, drugą otwiera piekarnik. Dochodzi do porażenia i to niebezpiecznego, ponieważ różnica potencjałów między lodówką, a obudową piekarnika, to pełne 230 V. Dlatego taka sytuacja jest niebezpieczna ;)
  • #68
    User removed account
    User removed account  
  • #69
    Akrzy74
    R.I.P. Meritorious for the elektroda.pl
    Wystarczy tego bicia piany.
    TN-C, zerowanie, a tu nagle TT oraz RCD....
    Dyskutować można a nawet trzeba, ale w oparciu o konkretną sytuację i układ zasilania. Pod warunkiem, że ktoś (autor) czyta, czyta i wyciąga wnioski.