Witam, mam ten właśnie problem w zakupionej niecałe 2 tyg. temu E12 2,0 D4d 116 KM z 2005 r.
Auto ma przejechane 88 000 km.
Sprzęgło chodzi bardzo ciężko, a ja mam raczej "ciężką nogę". Dla mnie to jeszcze pół biedy, ale jeżeli autem mają jeździć drobniejsze osoby to jest bardzo nieciekawie.
Mechanik powiedział, że może się "rozluźnić" skoro auto było ostatnio bardzo mało używane (stało w komisie a potem w warsztacie) a wcześniej przyjechało na lawecie. Ponoć, żeby wymienić sprzęgło trzeba zdemontować skrzynię biegów, więc daliśmy sobie nieco czasu, ale czy to w ogóle ma sens? Czy sprzęgło może się "rozchodzić"?
Auto ma przejechane 88 000 km.
Sprzęgło chodzi bardzo ciężko, a ja mam raczej "ciężką nogę". Dla mnie to jeszcze pół biedy, ale jeżeli autem mają jeździć drobniejsze osoby to jest bardzo nieciekawie.
Mechanik powiedział, że może się "rozluźnić" skoro auto było ostatnio bardzo mało używane (stało w komisie a potem w warsztacie) a wcześniej przyjechało na lawecie. Ponoć, żeby wymienić sprzęgło trzeba zdemontować skrzynię biegów, więc daliśmy sobie nieco czasu, ale czy to w ogóle ma sens? Czy sprzęgło może się "rozchodzić"?