Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Rozbieranie dysku twardego - na co uważać, co jest wrażliwe ?

Mati-PL 05 Sie 2012 23:26 18837 34
  • #31 05 Sie 2012 23:26
    helmud7543
    Poziom 42  

    Andrzej Maciejewski napisał:
    Mądralom krytykującym autora za rozhermetyzowanie dysku chciałbym dać do przemyślenia, opis technologii z która zetknąłem się osobiście.

    Dysk 30MB, 10 tarcz, rozmiar zestawu dysku 40 cm x 15 cm, waga 2 kg.
    Taki dysk był przechowywany na półce ( w czystym klimatyzowanym pomieszczeniu ale bez żadnych specjalnych fanaberii) i w zależności od zadania wymieniało się zespół talerzy na ten, na którym były potrzebne dane.
    Instrukcja fabryczna zalecała czyszczenie obracanych ręką talerzy za pomocą gąbki w formie "paluszków" zwilżonych alkoholem isopropylenowym (był specjalny przyrząd technologiczny do obracania talerzy i wprowadzania "paluszków").

    Faktem jest , ze współczesne HDD to zupełnie inna technologia, ale, pomysł czyszczenia dysku nie jest "bezmyślny" (że zacytuję łagodniejsze z określeń), tylko wręcz przeciwnie, autor dobrze i samodzielnie WYMYŚLIŁ (żałosny efekt nie podważa logiki myślenia), a sama metoda historycznie była praktykowana.


    Sam pomysł nie jest bezmyślny, ale niezbyt mądry. Podany dysk miał 30MB na 10 tarczach. Porównaj gęstość zapisu jego i współczesnego dysku. Potem porównaj precyzję wymaganą do prawidłowej pracy. To tak jak porównywać soczewkę z mikroskopem. Jedno i drugie powiększa ale mikroskop wymaga o wiele większej precyzji, łatwiej go uszkodzić, niewidoczny gołym okiem paproch na optyce może utrudnić jego działanie. Podobnie z dyskami. Głowica jest - ale wielokrotnie mniejsza. Prędkość obrotowa talerzy - wielokrotnie większa. Ilość danych zapisanych na powierzchni 1mm² wielokrotnie większa. A to wymaga precyzji. Ta z kolei szczelności. Zmienił się sposób zapisu. Zmienił się sposób pozycjonowania głowic. I mamy sytuację, gdzie kiedyś czyszczenie talerzy było elementem obsługi, bo pozostający osad po czyszczeniu był mniej szkodliwy niż osadzający się kurz oraz sytuacje teraz, gdzie pozostający po czyszczeniu osad uniemożliwia odczyt informacji, potarcie talerza może uszkodzić jego strukturę a zapylenie uszkodzić głowicę. Talerzy we współczesnych dyskach się nie czyści (a już na pewno nie tak) dlatego, że sam fakt zapylenia jest niedopuszczalny.

    Co do forumowiczów - jakkolwiek pytania nie były zbyt mądre i nikt tu nie wymaga szkoleń dla początkujących, to nie widzę powodu, żeby takich użytkownikach jechać. Pośmiać się można, bo trzeba mieć poczucie humoru a sytuacja - przyznaję dosyć zabawna (dla osoby orientującej się w temacie) i nadaje się do działu Na wesoło. Ale jest pewna granica między pośmianiem się z sytuacji a kpinami i drwinami, które świadczą już tylko o kulturze osobistej drwiącego. Nie chcę zaogniać sytuacji ale proszę o "wyluzowanie" bo nie jak widać, żadne tłumaczenie, że dysk był eksperymentalny nie pomaga. Nie róbcie też mitów o postępowaniu z dyskami, na podstawie historycznych, 30MB i 10 talerzowych modeli - to tak jakby ekspert od Forda T brał się za naprawę współczesnej Toyoty Prius. Niby to samochód i to samochód, to ma silnik i to ma silnik, służy do tego samego ale tym samym raczej nie jest, prawda?

  • #32 05 Sie 2012 23:42
    tzok
    Moderator Samochody

    Mati-PL napisał:
    Zostałem zaatakowany ponieważ rozebrałem dysk i opisałem co z nim robiłem a pisząc ten temat chciałem uzyskać kilka wskazówek od osób które mają o wiele większe doświadczenie z dyskami niż ja.
    Podstawowa sprawa - nie zostałeś zaatakowany - zrobiłeś coś głupiego i powiedziano Ci to wprost. Czego oczekiwałeś - peanów nad Twoim geniuszem? Zachowujesz się jak dziecko, które dostało pierwszą pałę w szkole.

    Co do samego tematu, jak już się wyjmuje talerze to cały zespół. W ramach eksperymentu można otworzyć dysk, ale raczej jakiś starszy (o mniejszej gęstości zapisu). Jeśli się chce aby podziałał to najlepiej robić to na... włączonym dysku i złożyć go przed wyłączeniem (tak, żeby drobiny kurzu nie miał szans osiąść na talerzach).

    Co do firmware to rdzeń firmware jest zapisany w pamięci flash, natomiast na dysku jest zapisana konfiguracja i dodatkowe moduły.

  • #33 06 Sie 2012 09:31
    Tommy82
    Poziom 39  

    Andrzej Maciejewski
    Takie dyski miały gęstość zapisu porównywalną z kaseta audio czy wideo. Po drugie to była tylko maszyna mechaniczna, w zasadzie wszystkim zajmował się kontroler. Prędkości nawet nie porównuje.
    Wtedy tak było można. To jak przetarcie dyskietki. Które jednak rożnie się kończyło dla tego właśnie dyskietki nazywali dyski miekkie a twarde...

    Mati-PL rozłożenie pakietu talerzy = buba.
    A przyadku dysku o jakim pisze Andrzej Maciejewski dysk dało się sformatować. Głowica była prowadzona przez silnik krokowy i miała jakieś am na pewnym poziomie swoje stany dyskretne. Obecny dysk ma głowice która przyjmuje pozycje w sposób w zasadzie ciągły jak membrana w głośniku, miedzy sektorami są informacje potrzebne do pozycjonowania głowicy jak to rozjedziesz jest po kaszlu bo elektronika nie orientuje się gdzie ma głowicę. Nie ma sprzężenia zwrotnego które jest potrzebne do działania. W przyadku starego dysku MFM i starszych czegoś takiego nie było bo głowica mogła być tylko tam gdzie pozwalała mechanika.

    A co do rozbierana dysku i innych rzeczy to jak nie zepsujesz to się nie nauczysz.

  • #34 06 Sie 2012 17:57
    pidar
    Poziom 43  

    helmud7543 napisał:
    ,,,Nie wiem z czego robione są talerze. Możliwe że alkohol uszkadza powierzchnię ale tego nie wiem. Bardziej stawiałbym na samo pocieranie.

    Zależy jaki się zastosuje - wg. mnie powinna to być substancja chemiczna, która szybko ulatnia się (nie pozostawia smug, podobnie jak stosuje się izopropanol do czyszczenia optyki).
    Ciekawe co to był za alkohol, chyba nie skażony? :D

  • #35 06 Sie 2012 18:23
    Mati-PL
    Poziom 12  

    pidar napisał:

    Ciekawe co to był za alkohol, chyba nie skażony? :D


    Jakiś specjalnie do czyszczenia, napewno nie spożywczy. Zaraz spróbuję wygrzebać co to za alkohol.

    --------------------------------------

    Izopropanol