Mam dziwny objaw, a może się nie znam, nie mogę pogadać z autem stojącym obok mnie. Nie słychać mnie. Rozmowy na trasie - idealne pod warunkiem, że rozmawiam z kimś troszkę dalej - o co może chodzić ? W mieście rozmawiam "czysto" na kilka kilometrów. Może ktoś zna rozwiązanie - proszę o pomoc.