Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Połączenie halogenów do transformatora

05 Sie 2012 18:13 4673 13
  • Poziom 8  
    Witam
    Posiadam oświetlenie z 10 halogenów każdy 12V 20W
    Połączyłem je szeregowo i podłączyłem do transformatora

    http://www.conrad.pl/Transformator-elektronic...0-VA.htm?websale7=conrad&pi=574225&ireusocl=1
    Lampki świeciły ładnie aż tu w nocy zgasły. Transformator nie był gorący lampki sprawne.
    Po pewnym czasie kupiłem inny transformator http://sklepelektryczny.pl/pl/produkt/342/2277/zasilacz_set210-n_210va_kanlux_ac-ac
    Lampki podłączyłem po 5 (szeregowo) tak jak na schemacie na obudowie.
    Niestety i ten transformator długo nie wytrzymał.

    Co się dzieje?
    Czy dwukrotnie podłączyłem źle lampki i zamęczyłem transformatory?
    Proszę o wyjaśnienie.
  • Specjalista - urządzenia lampowe
    lelek9 napisał:
    Posiadam oświetlenie z 10 halogenów każdy 12V 20W
    Połączyłem je szeregowo i podłączyłem do transformatora


    Szeregowo czy równolegle?

    lelek9 napisał:
    Lampki świeciły ładnie aż tu w nocy zgasły. Transformator nie był gorący lampki sprawne.


    Przy połączeniu równoległym transformator był przeciążony, nadto warto sie zastanowić czy tam aby nie ma trzech oddzielnych uzwojeń wtórnych, wtedy lampki trzeba obowiązkowo równolegle ale w trzech grupach.

    lelek9 napisał:
    Lampki podłączyłem po 5 (szeregowo)


    Szeregowo czy równolegle?

    lelek9 napisał:
    Niestety i ten transformator długo nie wytrzymał.


    Chińska jakość.
    Kup transformator na rdzeniu toroidalnym - posłuży jeszcze twoim dzieciom.
  • Poziom 8  
    jdubowski napisał:
    lelek9 napisał:
    Posiadam oświetlenie z 10 halogenów każdy 12V 20W
    Połączyłem je szeregowo i podłączyłem do transformatora


    Szeregowo czy równolegle?

    Wszystkie lampki szeregowo

    jdubowski napisał:
    Przy połączeniu równoległym transformator był przeciążony, nadto warto sie zastanowić czy tam aby nie ma trzech oddzielnych uzwojeń wtórnych, wtedy lampki trzeba obowiązkowo równolegle ale w trzech grupach.


    Jak rozpoznać trzy oddzielne uzwojenia wtórne?
    Wyjście transformatora to dwa złącza skręcane potrójne, jak więc zrobić 3 oddzielne grupy

    jdubowski napisał:
    lelek9 napisał:
    Lampki podłączyłem po 5 (szeregowo)

    Szeregowo czy równolegle?


    10 lampek podzieliłem na dwa łańcuch (z szeregowo połączonych 5 lampek) natomiast łańcuchy ze sobą równolegle

    Wejście do transformatora jest podpisane (faza i zero) ale czy ma to jakieś znaczenie?

  • Poziom 30  
    Czy na pewno szeregowo?
    Mnie się wydaję, że jeśli żarówki masz na 12V i takie masz źródło napięcia to należy je równolegle podłączyć. Szeregowo to możesz 20 żarówek pod gniazdko :P
  • Specjalista - urządzenia lampowe
    lelek9 napisał:
    Wszystkie lampki szeregowo


    To na jdną przypada jakieś 1,2V - albo one nigdy nie świeciły, albo nie rozumiesz jak wygląda połączenie szeregowe.

    lelek9 napisał:
    Jak rozpoznać trzy oddzielne uzwojenia wtórne?
    Wyjście transformatora to dwa złącza skręcane potrójne, jak więc zrobić 3 oddzielne grupy


    Omomierzem - pomierz rezystancję miedzy zaciskami.

    lelek9 napisał:
    Wejście do transformatora jest podpisane (faza i zero) ale czy ma to jakieś znaczenie?


    Ma. ale co najwyżej w kwestii generowanych zakłóceń.
  • Poziom 8  
    Macie rację. Sprawdziłem lampki, bo trochę dawno je montowałem
    Lampki definitywnie połączone są równolegle.

    jdubowski napisał:
    lelek9 napisał:
    Jak rozpoznać trzy oddzielne uzwojenia wtórne?
    Wyjście transformatora to dwa złącza skręcane potrójne, jak więc zrobić 3 oddzielne grupy


    Omomierzem - pomierz rezystancję miedzy zaciskami.


    Co powinien pokazać omomierz?

    Nadal nie wiem co spowodowało zniszczenie dwóch transformatorów.
  • Specjalista - urządzenia lampowe
    lelek9 napisał:
    jdubowski napisał:
    lelek9 napisał:
    Jak rozpoznać trzy oddzielne uzwojenia wtórne?
    Wyjście transformatora to dwa złącza skręcane potrójne, jak więc zrobić 3 oddzielne grupy


    Omomierzem - pomierz rezystancję miedzy zaciskami.


    Co powinien pokazać omomierz?


    Jeśli jest jedno uzwojenie wtórne to między dowolnymi dwoma z sześciu końcówek będziesz miał rezystancję bliską zeru. Jeśli trzy oddzielne uzwojenia - między 1 a 6, 2 a 5 i 3 a 4 będziesz miał zwarcie, a w innych kombinacjach ( 1 i 2 na przykład) będzie przerwa.
    pomiarów omomierzem oczywiście dokonujesz bez zasilania i po odłączeniu obciazenia (żarówek).

    lelek9 napisał:
    Nadal nie wiem co spowodowało zniszczenie dwóch transformatorów.


    Pierwszy transformator - definitywnie przeciążony, drugi - albo marna jakość albo niewłaściwe podłączenie obciążenia (brak podziału żarówek na 3 grupy).
  • Poziom 8  
    W obydwu transformatorach, między wszystkimi zaciskami, na wyjściu jest zwarcie.
    Połączenie halogenów do transformatora
    Obydwa transformatory mają po sześć zacisków na wyjściu. Problem w tym że posiadają inne schematy połączeń na obudowach.
    Czy do każdego z nich powinno się podłączać lampki inaczej?
    Połączenie halogenów do transformatora Połączenie halogenów do transformatora

    Jeśli dobrze rozumiem powinienem połączyć lampki tak jak tutaj?
    Połączenie halogenów do transformatora
    Jak nazwać takie połączenie?

    Rozumiem że taki transformator (elektroniczny) dodatkowo filtruje i "wygładza" prąd w odróżnieniu od samego transformatora.
    Tylko dlaczego sam transformator w tym urządzeniu jest na samym końcu?
    W większości małych zasilaczach (które miałem przyjemność rozbierać) transformator jest na początku, potem prąd jest prostowany przez cztery diody a potem kondensatory i stabilizator napięcia typu LM78xx.

    W jaki sposób zamęczyłem transformator?
    Jeśli podłączyłem lampki równolegle (każda osobno) to powinny świecić z różną jasnością, bo prąd dla kolejnych lampek byłby coraz mniejszy.
    Jeśli podłączyłem zbyt dużo lampek to powinny po prostu bardzo słabo świecić a transformator działby dalej. Dlaczego więc tak się nie stało?

    Połączenie halogenów do transformatora
    W takim połączeniu żarówka najdalej od transformatora świeci najsłabiej bo płynie przez nią najmniejszy prąd. Każda żarówka świeci więc inaczej (słabiej albo jaśniej)
    Mam rację?

    Połączenie halogenów do transformatora
    Tutaj natomiast napięcie na żarówce to 4V ale prąd to 0,5A.
    Skoro żarówka jest 20W to prąd powinien wynosić 1,6A.

    Bardzo proszę mnie poprawić jeśli popełniłem gdzieś błąd.
    Wiem że tematów o połączeniach równoległych i szeregowych było już bardzo dużo.
  • Poziom 39  
    Podłączasz wg. tego schematu:
    Połączenie halogenów do transformatora

    Aby zachować równą jasność świecenia żarówek zastosuj odpowiednio grube kable zasilające.
  • Specjalista - urządzenia lampowe
    lelek9 napisał:
    W obydwu transformatorach, między wszystkimi zaciskami, na wyjściu jest zwarcie.
    Połączenie halogenów do transformatora
    Obydwa transformatory mają po sześć zacisków na wyjściu. Problem w tym że posiadają inne schematy połączeń na obudowach.
    Czy do każdego z nich powinno się podłączać lampki inaczej?


    Dla każdego z nich można wykonać podłączenie na oba sposoby.

    lelek9 napisał:

    Połączenie halogenów do transformatora Połączenie halogenów do transformatora

    Jeśli dobrze rozumiem powinienem połączyć lampki tak jak tutaj?
    Połączenie halogenów do transformatora
    Jak nazwać takie połączenie?


    Szeregowo-równoległe. Zastosujesz je gdy będziesz mial żarówki na 4V.

    lelek9 napisał:


    Rozumiem że taki transformator (elektroniczny) dodatkowo filtruje i "wygładza" prąd w odróżnieniu od samego transformatora.



    Najpierw prostuje i wygładza, potem przetwarza na prad o częstotliwości kilkudziesięciu kHz i transformuje.

    lelek9 napisał:


    Tylko dlaczego sam transformator w tym urządzeniu jest na samym końcu?


    To wynika z zasady działania.

    lelek9 napisał:



    W jaki sposób zamęczyłem transformator?


    Patrz wyżej - pierwszy przez przeciążenie.

    lelek9 napisał:

    Jeśli podłączyłem lampki równolegle (każda osobno) to powinny świecić z różną jasnością, bo prąd dla kolejnych lampek byłby coraz mniejszy.


    Owszem, jeśli zastosowałbyś za cienkie i za długie przewody.

    lelek9 napisał:

    Jeśli podłączyłem zbyt dużo lampek to powinny po prostu bardzo słabo świecić a transformator działby dalej. Dlaczego więc tak się nie stało?


    Jak na "pakę" wywrotki 15-tonowej nasypiesz 20 ton gruzu to wywrotka pojedzie wolniej. Jednocześnie wzrośnie prawdopodobieństwo że ci się zawieszenie rozleci.

    lelek9 napisał:

    Połączenie halogenów do transformatora
    W takim połączeniu żarówka najdalej od transformatora świeci najsłabiej bo płynie przez nią najmniejszy prąd. Każda żarówka świeci więc inaczej (słabiej albo jaśniej)
    Mam rację?


    Masz rację - jeśli przewody za cienkie to zaobserwujesz na nich spadek napięcia.
    Z drugiej strony zwróć uwagę że na obudowie masz opisane ograniczenie długości przewodów ze względu na zjawiska wywołane przez ich indukcyjn ość i pojemność.

    lelek9 napisał:

    Wiem że tematów o połączeniach równoległych i szeregowych było już bardzo dużo.


    I zdaje się że nie do końca się z nimi zapoznałeś...
  • Poziom 8  
    jdubowski napisał:
    lelek9 napisał:
    W obydwu transformatorach, między wszystkimi zaciskami, na wyjściu jest zwarcie.


    Czy to znaczy że transformator ma tylko jedno uzwojenie wtórne?
    Ja widzę tylko jeden drut owinięty na rdzeniu.
    jdubowski napisał:

    lelek9 napisał:

    Jeśli podłączyłem lampki równolegle (każda osobno) to powinny świecić z różną jasnością, bo prąd dla kolejnych lampek byłby coraz mniejszy.


    Owszem, jeśli zastosowałbyś za cienkie i za długie przewody.

    Z tą długością i przekrojem przewodów chodzi o rezystancje kabla?
    Jeśli zastosowałem cienkie i krótkie przewody to ich opór powinien być mały czyli prąd musiałby być większy.

    jdubowski napisał:
    lelek9 napisał:

    Jeśli podłączyłem zbyt dużo lampek to powinny po prostu bardzo słabo świecić a transformator działby dalej. Dlaczego więc tak się nie stało?

    Jak na "pakę" wywrotki 15-tonowej nasypiesz 20 ton gruzu to wywrotka pojedzie wolniej. Jednocześnie wzrośnie prawdopodobieństwo że ci się zawieszenie rozleci.

    Tak. Ale byłem przekonany że transformator daje określony i stały prąd, więc większe obciążenie spowoduje przygaszenie lampek.
    Wygląda na to że transformator dopasowuje się od obciążnika.


    lelek9 napisał:

    Połączenie halogenów do transformatora
    W takim połączeniu żarówka najdalej od transformatora świeci najsłabiej bo płynie przez nią najmniejszy prąd. Każda żarówka świeci więc inaczej (słabiej albo jaśniej)
    Mam rację?

    jdubowski napisał:
    Masz rację - jeśli przewody za cienkie to zaobserwujesz na nich spadek napięcia.

    Ale to połączenie równoległe więc napięcie powinno zostać bez zmian natomiast prąd powinien się zmieniać.

    jdubowski napisał:
    zwróć uwagę że na obudowie masz opisane ograniczenie długości przewodów ze względu na zjawiska wywołane przez ich indukcyjn ość i pojemność.

    Nie zdawałem sobie sprawy że te parametry maję w tym przypadku jakieś znaczenie.
    Kabel ma pojemność? Jak kondensator?
    Jaki napis na obudowie sugeruje długość i przekrój przewodów?

  • Poziom 30  
    Patrząc na to zdjęcie to tak wychodzi. Pojedyncze napięcie rozdzielone na kilka złączy.
    https://obrazki.elektroda.pl/3564039300_1344290239.jpg

    Tak, im większa długość i mniejszy przekrój przewodu, tym ma on większą rezystancję.

    Zwykłe transformatory mają jakiś katalogowy prąd "bezpieczny" Można je przeciążyć, wtedy mogą dać większy prąd. Napięcie przy większym poborze może spaść, a transformator bardziej grzać.

    Tak, w połączeniu równoległym, napięcie na każdym odbiorniku jest to samo. Prąd jest zależny od konkretnego odbiornika. W przypadku żarówek, jeśli są takie same, prąd będzie podobny.

    Niby przewody mają jakieś pojemności, ale chyba tylko jak są w pobliżu siebie.

    Niby te transformatory mają zabezpieczenia przeciwprzepięciowe, zwarciowe, przeciążeniowe. A co do ograniczenia to ja nie widzę, chyba, że to są któreś z tych rysunków ;)
  • Specjalista - urządzenia lampowe
    lelek9 napisał:
    Czy to znaczy że transformator ma tylko jedno uzwojenie wtórne?
    Ja widzę tylko jeden drut owinięty na rdzeniu.


    Coś źle patrzysz - w jednym są dwa druty równolegle, w drugim 3 warkocze licy (każdy po kilkadzesiąt cienkich drucików w emalii).

    lelek9 napisał:
    Jeśli zastosowałem cienkie i krótkie przewody to ich opór powinien być mały czyli prąd musiałby być większy.


    Cienkie - opór większy, krótkie - opór mniejszy.

    lelek9 napisał:
    Tak. Ale byłem przekonany że transformator daje określony i stały prąd, więc większe obciążenie spowoduje przygaszenie lampek.


    Nie do końca prawda.

    lelek9 napisał:
    Ale to połączenie równoległe więc napięcie powinno zostać bez zmian natomiast prąd powinien się zmieniać.


    Nieprawda - wzdłuż długości przewodu występuje spadek napięcia.

    lelek9 napisał:
    Nie zdawałem sobie sprawy że te parametry maję w tym przypadku jakieś znaczenie.
    Kabel ma pojemność? Jak kondensator?


    Dokładnie tak.

    lelek9 napisał:
    Jaki napis na obudowie sugeruje długość i przekrój przewodów?


    Akurat na tych transformatorach nie ma znaków odnośnie długości, ale sa o przekroju, te z kwadracikiem wyrażające przekrój wyrażony w mm2, z tym że ma to związek raczej z mechaniczną konstrukcją zacisków.
  • Poziom 8  
    jdubowski napisał:
    lelek9 napisał:

    Tak. Ale byłem przekonany że transformator daje określony i stały prąd, więc większe obciążenie spowoduje przygaszenie lampek.

    Nie do końca prawda.

    Mógłbym prosić o bardziej szczegółowe wytłumaczenie?
    jdubowski napisał:

    lelek9 napisał:
    Ale to połączenie równoległe więc napięcie powinno zostać bez zmian natomiast prąd powinien się zmieniać.

    Nieprawda - wzdłuż długości przewodu występuje spadek napięcia.

    Owy spadek napięcia spowodowany jest oporem przewodu?
    Brivido napisał:

    Niby te transformatory mają zabezpieczenia przeciwprzepięciowe, zwarciowe, przeciążeniowe. A co do ograniczenia to ja nie widzę, chyba, że to są któreś z tych rysunków

    O jakich rysunkach mowa?