Witam,
jakiś czas temu moje auto pierwszy raz stanęło i odmówiło posłuszeństwa, silnik zgasł podczas ruszenia i nie chciał zapalić. Okazało się że spalił się tranzystorek w sterowniku pompy VP44. Postanowiłem sam naprawić usterkę, i tak się stało. Tranzystorek został wymieniony na IRLR2905, auto odpaliło i wszystko było ok przez okres 3-4 tygodni gdy znowu stanęło.
Gdzieś wyczytałem że ten tranzystor siada ponieważ zaciera się zaworek którym steruje ów tranzystor, lub też jeździ się na głębokiej rezerwie.
Kiedy auto stanęło po raz 2gi niestety jechałem na głębokiej rezerwie, ale ponieważ tak czy inaczej czeka mnie rozgrzebanie auta w celu dostania się do pompy, to postanowiłem również przyjrzeć się owemu zaworkowi (N108). Zmierzyłem rezystancję tego zaworka i wyszło od 11 do 13 oma - czy to prawidłowa wartość??
Może Panowie mają inne pomysły czemu ten tranzystor się pali??
Pozdrawiam.
jakiś czas temu moje auto pierwszy raz stanęło i odmówiło posłuszeństwa, silnik zgasł podczas ruszenia i nie chciał zapalić. Okazało się że spalił się tranzystorek w sterowniku pompy VP44. Postanowiłem sam naprawić usterkę, i tak się stało. Tranzystorek został wymieniony na IRLR2905, auto odpaliło i wszystko było ok przez okres 3-4 tygodni gdy znowu stanęło.
Gdzieś wyczytałem że ten tranzystor siada ponieważ zaciera się zaworek którym steruje ów tranzystor, lub też jeździ się na głębokiej rezerwie.
Kiedy auto stanęło po raz 2gi niestety jechałem na głębokiej rezerwie, ale ponieważ tak czy inaczej czeka mnie rozgrzebanie auta w celu dostania się do pompy, to postanowiłem również przyjrzeć się owemu zaworkowi (N108). Zmierzyłem rezystancję tego zaworka i wyszło od 11 do 13 oma - czy to prawidłowa wartość??
Może Panowie mają inne pomysły czemu ten tranzystor się pali??
Pozdrawiam.