Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Ogranicznik rozładownia przy 3V

09 Sie 2012 11:36 1943 17
  • Poziom 8  
    Witam
    Posiadam baterie z telefonu 3,7V li-ion, podłączam do niej urządzenie które normalnie jest zasilane z portu USB ale pracuje do 2V. Potrzebuje prostego, taniego i powodującego małe straty układu ograniczającego rozładowanie przy 3V, tak aby odłączało odbiornik.
    Szukałem na forum ale nie znalazłem urządzenia działającego na takie napięcia a nie umiem sam ich zmodyfikować.
    Proszę o poradę jak przerobić układ z tegowątku,
    lub z tego Linku

    Pozdrawiam
  • Poziom 8  
    Dzieki za odpowiedz. Jakich danych brakuje?
  • Poziom 18  
    Jaki prąd pobiera to urządzenie, ale skoro działa z USB to pewnie niewielki, wiec sam tranzystor powinien wystarczyć.
  • Poziom 8  
    Ok 250mA wiec nie duzo. Co dokladnie zamienic na co?
  • Poziom 18  
    Ja bym to widział tak:

    Ogranicznik rozładownia przy 3V

    Proszę niech to jeszcze ktoś sprawdzi
  • Poziom 39  
    Ten układ się niezbyt nadaje do tego celu. Pobiera prąd cały czas, sam nie rozłącza się po odłączeniu odbiornika. Wyssie baterie do zera, co po kilku powtórkach może ją uszkodzić.
  • Poziom 18  
    kybernetes napisał:
    Ten układ się niezbyt nadaje do tego celu. Pobiera prąd cały czas, sam nie rozłącza się po odłączeniu odbiornika. Wyssie baterie do zera, co po kilku powtórkach może ją uszkodzić.


    Ja pracuje na wzmacniaczu AD8657 który pobiera 18uA do tego LM4040 który potrzebuje 50uA więc mamy 68uA.

    TL431 według noty katalogowej do poprawnej pracy potrzebuje 1mA.

    Więc czemu się nie nadaje mój układ?
  • Poziom 39  
    Dysk1, Twój układ na pewno jest "sprytniejszy" i bardziej dokładny. Przy zastosowaniu egzotycznych elementów Twój układ "pociągnie" w stanie spoczynku ~0,1 mA, natomiast układ kolegi przemekbary, pobieżnie licząc, ~1 μA. Obie wartości są niewielkie ale, jakby nie patrzeć - różnica dwóch rzędów wielkości. Więc skoro można znacznie ograniczyć prąd a parametry są wystarczające dla tego zastosowania to dlaczego tego nie zrobić? Do tego ta prostota wykonania...
  • Poziom 18  
    kybernetes napisał:
    Dysk1, Twój układ na pewno jest "sprytniejszy" i bardziej dokładny. Przy zastosowaniu egzotycznych elementów Twój układ "pociągnie" w stanie spoczynku ~0,1 mA, natomiast układ kolegi przemekbary, pobieżnie licząc, ~1 μA. Obie wartości są niewielkie ale, jakby nie patrzeć - różnica dwóch rzędów wielkości. Więc skoro można znacznie ograniczyć prąd a parametry są wystarczające dla tego zastosowania to dlaczego tego nie zrobić? Do tego ta prostota wykonania...


    No więc komparator LTC1540 który potrzebuje 0.3uA i posiada własne źródło odniesienia. Prąd wejściowy jest oczywiście pomijalny bo to są nA. Działa od 2V.
  • Poziom 39  
    Oczywiście, "wymiata" tylko nie za bardzo jestem przekonany aby koledze z małym doświadczeniem chciało się czekać na ściąganie tych części i porywać na robienie płytki i lutowanie takich mikrobów, skoro ma do dyspozycji prosty układ z prostych elementów (zamienników) do dostania w sklepie za rogiem.
  • Poziom 16  
    Witam

    dysk1 napisał:
    No więc komparator LTC1540 który potrzebuje 0.3uA i posiada własne źródło odniesienia. Prąd wejściowy jest oczywiście pomijalny bo to są nA. Działa od 2V.


    1) Przy takich parametrach, rzeczywiście układ spełni swoje zadanie. Należy pamiętać o odpowiednio dużych rezystorach do dzielnika, ale przy prądach wejściowych rzędu nA nie jest to problem.

    2) W porównaniu z zaproponowanym przeze mnie układem, układ na wzmacniaczu operacyjnym ma parametry charakteryzujące się dużo lepszą powtarzalnością. Tranzystory MOS mają napięcia progowe bramka źródło zmieniające się w granicach +- 50%.

    3) Wadą układu na wzmacniaczu operacyjnym jest, jak słusznie zauważył kybernetes, cena: ok. 16.70 (z VAT)

    4) @dysk1 - dzięki za upartość i podsunięcie komparatora LTC1540, który ma bardzo dobre parametry, szczególnie w świetle zastosowań do układów zasilanych bateryjnie

    Pozdrawiam
  • Poziom 8  
    przemekbary napisał:
    Witam
    Kolega kybernetes ma rację. Rozwiązanie masz w poście:
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?t=2298650&highlight=

    Rozwiązanie to mam zastosowane w kilkunastu urządzeniach i od kilku lat sprawuje się bez zarzutów

    Pozdrawiam
    Przemek Barański


    Czy ten układ bez zmian będzie działał przy takich napięciach?
    Czy mogę prosić o wskazanie Q1 i Q2 w jakimś sklepie internetowym, bo nie mam pojęcia co kupić.
    Wielkie dzięki za pomoc.
  • Poziom 16  
    Witam
    Elementy z mojego schematu można znaleźć w TME - www.tme.eu/pl. NMOS może być praktycznie dowolny, natomiast PMOS musi mieć odpowiedni prąd drenu. Napisz jaki prąd pobiera urządzenie.
  • Poziom 8  
    pobiera ok 250mA wiec raczej nie duzo
  • Poziom 16  
    IRLML6302PBF 42 grosze, IRLML2402.
  • Poziom 12  
    Najprościej ogranicznik rozładowania zrobić jest na układzie bezpieczeństwa zawartym w samej baterii, lub wymontowanej z jakiejś innej. Układy te są różnej koncepcji, tzn. niektóre badają tylko napięcie rozładowania akumulatora przy zwarciu do poziomu np 2,2V (z Nokii BLD-3), 2,5V (jakiś samsung ze scalaczkiem MP24AD) i wyłączają tranzystor, a niektóre badają też maksymalne napięcie przy ładowaniu (MP24AD) i też wtedy rozłączają ogniwo od styków wyjściowych. I teraz jak zmienić tę wartość napięcia bezpieczeństwa na 3V? Wystarczy dać diodę podłączoną katodą do wyprowadzenia "+" tego układu , "+" akumulatorka odłączyć od układu i podłączyć do anody. Teraz nowymi zaciskami baterii z zabezpieczeniem będzie anoda i minus elektroniki. Jest to przy założeniu, że układ odłącza akumulator na jego minusie , ale z tego co zauważyłem na tych dwóch układach to obydwa tak mają, czyli de facto "+" ogniwa mamy normalnie w takiej baterii na "+" wyprowadzenia zewnętrznego elektroniki. Aby mieć pożądane napięcie dokładnie, trzeba dodać diodę shotky w szereg z tamtą pierwszą, bo będzie to napięcie np. około 2,85 co jest trochę za mało. Shotky doda 0,1-0,2V.

    No i teraz jeśli układ wcześniej badał maksymalne napięcie ładowania/baterii (napięcie na baterii), to teraz bateria już nie ma w praktyce zabezpieczenia przeciw przeładowaniem bo to mierzone przez układ napięcie wzrośnie o napięcie diody (lub diod) , czyli do około ~4,9V :D, no ale wiadomo, że będzie zabezpieczała ładowarka.