Witam,
Panowie brak mi sił do problemu z moim autkiem. Ale od początku. Kupiłem pół roku temu samochód sprowadzony z niemiec jak w temacie. Cena było prze świetna, bo autko miało tu i tam jakieś oznaki korozji. W dodatku miało problem, mianowicie nie chciało zapalić. Wyglądało na problem z immo bo nie migała kontrolka od świec i wtedy nie palił. Wkońcu migła, eureka auto gada na dotyk a silnik pracował tak ładnie że bez zastanowienia wzieliśmy auto. Potem problem pojawiał się sporadycznie. Raz za czas nie migła, odczekałem chwile i gada. Ostatnio problem nasilił się tak że auta dwa dni nie mogłem odpalić. w dodatku padł rozrusznik (przerwany kabel + z automatu na rozrusznik), wymieniony od tego czasu auto paliło za każdym razem do dzisiaj. Znowu nie może zapalić, stało się to po tym jak za krótko przytrzymałem rozrusznik, mianowicie zanim silnik zaskoczył już puściłem kluczyk, noi od tego czasu znów nie pali. Byłem nawet nie dawno na komputerze w poszukiwaniu błędów, niestety nic nie było. Wszystko działa wg kompa. Znajomy mechanik z którym poszukiwaliśmy usterki podpowiedział mi że to być może wina stacyjki która przy zapalaniu nie podaje któregoś napięcia za każdym razem lub któregoś z przekaźników.
Czy ktoś miał może podobny problem i jest mi w stanie coś podpowiedzieć ?
Panowie brak mi sił do problemu z moim autkiem. Ale od początku. Kupiłem pół roku temu samochód sprowadzony z niemiec jak w temacie. Cena było prze świetna, bo autko miało tu i tam jakieś oznaki korozji. W dodatku miało problem, mianowicie nie chciało zapalić. Wyglądało na problem z immo bo nie migała kontrolka od świec i wtedy nie palił. Wkońcu migła, eureka auto gada na dotyk a silnik pracował tak ładnie że bez zastanowienia wzieliśmy auto. Potem problem pojawiał się sporadycznie. Raz za czas nie migła, odczekałem chwile i gada. Ostatnio problem nasilił się tak że auta dwa dni nie mogłem odpalić. w dodatku padł rozrusznik (przerwany kabel + z automatu na rozrusznik), wymieniony od tego czasu auto paliło za każdym razem do dzisiaj. Znowu nie może zapalić, stało się to po tym jak za krótko przytrzymałem rozrusznik, mianowicie zanim silnik zaskoczył już puściłem kluczyk, noi od tego czasu znów nie pali. Byłem nawet nie dawno na komputerze w poszukiwaniu błędów, niestety nic nie było. Wszystko działa wg kompa. Znajomy mechanik z którym poszukiwaliśmy usterki podpowiedział mi że to być może wina stacyjki która przy zapalaniu nie podaje któregoś napięcia za każdym razem lub któregoś z przekaźników.
Czy ktoś miał może podobny problem i jest mi w stanie coś podpowiedzieć ?