Panowie, tak jak w temacie.
Felicia 1.3MPi rok 97 na pełnym wtrysku + instalacja gazowa na sterowniku chyba BINGO, przełącza się przy zwiększeniu obrotów zamontowana w 2006 roku.
Problem:
Na gazie jezdzi ok, żadnych problemów, spalanie do 10l 100% miasto.
Na Pb niestety już nie jest tak różowo-zamula i szarpie /typu żabka/ gdzieś do obrotów około 2500-3000tys. Nie ma znaczenia czy silnik ciepły czy zimny. Auto nie ma mocy, czuć że nie ciągnie wogóle, wduszam gaz i nic, stoi a może nawet i lekko zwalnia, strasznie zamula! Przyspieszanie masakra, prawie żadne. Jak już przekulam ponad 3000 obrotów to auto idzie jak rakieta, plecy wdusza w fotel. Czasami też samo odpuszcza jeszcze przed 3000 tys i jedzie wówczas ok. Nieraz pomoże wciśnięcie sprzęgła i przegazowanie silnika i mulenie ustępuje a auto już jedzie wówczas normalnie do następnego zgaszenia zapłonu/silnika/.
Jeszcze jedno, auto ma dołożony chyba fabrycznie alarm FOX oraz ma imobilaizer. Niestety od dłuższego czasu, (nie pamiętam czy mniej wiecej od tego jak zaczęło się mulic) nie działa otwieranie z pilota drzwi no i właczanie alarmu - na pilocie kontrolka się świeci przy naciśnięciu przycisku ale auto nie reaguje, wiec otwieram je z zamka w drzwiach. Czasami auto załapie ale bardzo rzadko. Czy to może mieć coś wspólnego z muleniem?
Na kompie pokazywał się błąd 1 i 2 wtrysku.
Wymieniłem:
- listwe wtryskową z wtryskiwaczami (używana ale nie z LPG)
- filtr powietrza
- świece
- wyczyszczona przepustnica + wgrane nastawy
Efekt żaden.
Jutro podjade na kompa zobaczymy co się nowego z błędów pojawiło.
Co jeszcze mam zrobić aby usunąć ten problem???
Zostało chyba tylko filtr paliwa wymienić (mam już kupiony) oraz może pompa paliwa?
Proszę o jakieś rady.
Felicia 1.3MPi rok 97 na pełnym wtrysku + instalacja gazowa na sterowniku chyba BINGO, przełącza się przy zwiększeniu obrotów zamontowana w 2006 roku.
Problem:
Na gazie jezdzi ok, żadnych problemów, spalanie do 10l 100% miasto.
Na Pb niestety już nie jest tak różowo-zamula i szarpie /typu żabka/ gdzieś do obrotów około 2500-3000tys. Nie ma znaczenia czy silnik ciepły czy zimny. Auto nie ma mocy, czuć że nie ciągnie wogóle, wduszam gaz i nic, stoi a może nawet i lekko zwalnia, strasznie zamula! Przyspieszanie masakra, prawie żadne. Jak już przekulam ponad 3000 obrotów to auto idzie jak rakieta, plecy wdusza w fotel. Czasami też samo odpuszcza jeszcze przed 3000 tys i jedzie wówczas ok. Nieraz pomoże wciśnięcie sprzęgła i przegazowanie silnika i mulenie ustępuje a auto już jedzie wówczas normalnie do następnego zgaszenia zapłonu/silnika/.
Jeszcze jedno, auto ma dołożony chyba fabrycznie alarm FOX oraz ma imobilaizer. Niestety od dłuższego czasu, (nie pamiętam czy mniej wiecej od tego jak zaczęło się mulic) nie działa otwieranie z pilota drzwi no i właczanie alarmu - na pilocie kontrolka się świeci przy naciśnięciu przycisku ale auto nie reaguje, wiec otwieram je z zamka w drzwiach. Czasami auto załapie ale bardzo rzadko. Czy to może mieć coś wspólnego z muleniem?
Na kompie pokazywał się błąd 1 i 2 wtrysku.
Wymieniłem:
- listwe wtryskową z wtryskiwaczami (używana ale nie z LPG)
- filtr powietrza
- świece
- wyczyszczona przepustnica + wgrane nastawy
Efekt żaden.
Jutro podjade na kompa zobaczymy co się nowego z błędów pojawiło.
Co jeszcze mam zrobić aby usunąć ten problem???
Zostało chyba tylko filtr paliwa wymienić (mam już kupiony) oraz może pompa paliwa?
Proszę o jakieś rady.