Chciałbym nawiązać do problemów z pegazusem (mój model to glk-2010). Mój problem objawia się tym że po tygodniu użytkowania nagle problemy zaczęła robić sama klawiatura. Raz działa a raz nie, na ogół nie ma z niej pożytku. Konsola uruchamia się za każdym razem i jeśli kartridż nie potrzebuje obsługi klawiatury to z Bogiem sprawa - można pogiercować bo pady i pistolet działają bez zarzutu ale wszelkie kartridże z funkcjami edukacyjnymi i obsługiwane przez klawiaturę stają się w tym momencie bezużyteczne. Konsolka miała służyć do nauki podstaw programowania w F-basicu a tu lipa. Czy powodem może być słaby zasilacz?? Firmowy ma 9V i 500mA, wczoraj próbowałem z uniwersalnym lexonem o amperażu 1,5A i nic się nie zmieniło.
Jeśli ktoś z forumowiczów miał podobny problem proszę o odpowiedź i pozdrawiam wszystkich fanów NES'a.
Jeśli ktoś z forumowiczów miał podobny problem proszę o odpowiedź i pozdrawiam wszystkich fanów NES'a.