Witam
Mam problem jak w temacie znajomy zrobił zwarcie przy skrzyni basowej wzmacniacz natychmiast zamilkł i zaswiecił sie protect wiec dałem go do naprawy elektronik stwierdził ze padły tranzystory jednego kanału . Po ich wymianie miałem 2 tygodnie spokoju wzmacniacz grał jak wczesniej bez zadnych problemow do czasu gdy podgłosiłem po paru minutach znow to samo i powtorka z rozrywki tym razem padł tylko jeden tranzystor . Po wymianie zadowolony zamontowałem wszystko jak nalezy podłaczyłem i gra az miło ale odjezdzajac od elektryka podgłosiłem moze na 25 % na radiu i znow cisza i poraz kolejny ten sam problem co moze byc przyczyna tak szybkiego palenia tranzystorów ??? Prosze o jak najszybsza pomoc bo juz mi rece opadaja
Mam problem jak w temacie znajomy zrobił zwarcie przy skrzyni basowej wzmacniacz natychmiast zamilkł i zaswiecił sie protect wiec dałem go do naprawy elektronik stwierdził ze padły tranzystory jednego kanału . Po ich wymianie miałem 2 tygodnie spokoju wzmacniacz grał jak wczesniej bez zadnych problemow do czasu gdy podgłosiłem po paru minutach znow to samo i powtorka z rozrywki tym razem padł tylko jeden tranzystor . Po wymianie zadowolony zamontowałem wszystko jak nalezy podłaczyłem i gra az miło ale odjezdzajac od elektryka podgłosiłem moze na 25 % na radiu i znow cisza i poraz kolejny ten sam problem co moze byc przyczyna tak szybkiego palenia tranzystorów ??? Prosze o jak najszybsza pomoc bo juz mi rece opadaja
