Witam.
Oczywiście tematów podobnych było kilka na Elektrodzie. Zapoznałem się z nimi, chciałbym jednak sprawdzić, czy objawy się zgadzają i jak prawidłowo rozpoznać błąd podawany przez interfejs. Proszę wybaczyć, że tworzę nowy temat, ale pozostałe są albo zamknięte, albo martwe. Chcę też wyeliminować kilka innych podejrzeń. A teraz problem:
Model: Opel Corsa B, rocznik 1999, pojemność 1.0, benzyna
Problem: silnik gwałtownie gaśnie podczas jazdy. Nie ma znaczenia, czy to bieg, luz, czy dodawanie gazu. Wpierw na sekundę zapala się lampka "check engine" i następuje lekkie szarpnięcie. Potem, bez żadnych problemów auto przejeżdża jeszcze z kilometr i nagle gaśnie. Zapalają się wszystkie kontrolki, w tym "check engine" - tak jako jedyna zaraz potem gaśnie. Można ponownie przekręcić kluczyk, rozrusznik pracuje gładko, ale auto nie odpala przez jakiś czas.
Co zauważyłem: póki silnik jest zimny auto pracuje. Kiedy temperatura osiąga mniej więcej 94*c po prostu (jak wyżej opisałem) wyłącza się. Kiedy silnik ostygnie nieco - można je znów bezproblemowo odpalić. Pracuje wówczas bezawaryjnie aż do następnego nagrzania silnika. Wydaje mi się, że kiedy włączyłem ogrzewanie na full i odciągałem ciepło z silnika udało mi się zajechać nieco dalej niż zwykle nim zgasł, ale może to być tylko jakieś moje wrażenie.
Sprawdziłem: płyny, bezpieczniki, ewentualne wycieki. Szukałem, czy któryś kabel jest poluzowany, albo zerwany. Nic takiego nie rzuciło mi się w oczy. Silnik - jeśli pracuje chodzi dobrze i płynnie, brak mu jakichkolwiek niepokojących odgłosów, nie ma spadków mocy, czy spalaniu, nawet na wyższych biegach. Odłączyłem akumulator na 30 min i przekręciłem kluczyk, żeby nie było śladu napięcia na obwodach - więc w teorii powinienem go "zresetować" (nie wiem, czy to nie mitologia)
Co znalazłem na innych forach/tematach: większość tematów opisuje jako standardową usterkę awarię czujnika położenia wału:
https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic2135468.html
http://opel.auto.com.pl/forum/viewtopic.php?t=130954
https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic1147112.html
http://klubcorsa.pl/forum/topics11/gasnie-i-n...-odpalic-vt5291.htm?highlight=corsa++ga%B6nie
ale nie wszystkie objawy mi się zgadzają. Np. nie wiem, czy mi się zdaje z tą temperaturą, albo czy to w ogóle nie ma związku. Nie zauważyłem też jakiegoś kolosalnego spalania o którym w tych postach piszą. Czy wyższe spalanie albo temperatura wskazują właśnie na w/w czujnik, czy to ma drugorzędne znaczenie?
Nawet wiem gdzie to się znajduje, jak wygląda i ile kosztuje:
https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic1255066.html
To o co mi chodzi?
1) Z tego co zrozumiałem po podpięciu do interfejsu powinien wyskoczyć błąd "czujnik wału". Czy ktoś mógłby mi powiedzieć jak dokładniej wygląda ten błąd? W poniedziałek jestem umówiony ze znajomym, który ma interfejs, będę wdzięczny za każdą Waszą radę.
2) Alternatywne hipotezy to: silniczek krokowy, czujnik temperatury i termostat. Wszystko znalezione na Elektrodzie albo na forach Oplowych. Nigdzie jednak nie znalazłem informacji, że to właśnie te elementy mogą wyłączyć silnik. Czy to w ogóle możliwe?
3) Co jeszcze mogę sprawdzić, aby wyeliminować potencjalnie inne przyczyny takiego zachowania samochodu?
Będę bardzo wdzięczny za każdą radę. Po prostu nie wyobrażam sobie innego miejsca w którym mógłbym zadać podobne pytanie. Zaś co do mechaników - obawiam się, że w moim małym miasteczku każdy będzie chciał mi wymienić pół auta, a na to po prostu mnie nie stać. Dlatego właśnie pytam Was.
Z góry dziękuję i pozdrawiam
Oczywiście tematów podobnych było kilka na Elektrodzie. Zapoznałem się z nimi, chciałbym jednak sprawdzić, czy objawy się zgadzają i jak prawidłowo rozpoznać błąd podawany przez interfejs. Proszę wybaczyć, że tworzę nowy temat, ale pozostałe są albo zamknięte, albo martwe. Chcę też wyeliminować kilka innych podejrzeń. A teraz problem:
Model: Opel Corsa B, rocznik 1999, pojemność 1.0, benzyna
Problem: silnik gwałtownie gaśnie podczas jazdy. Nie ma znaczenia, czy to bieg, luz, czy dodawanie gazu. Wpierw na sekundę zapala się lampka "check engine" i następuje lekkie szarpnięcie. Potem, bez żadnych problemów auto przejeżdża jeszcze z kilometr i nagle gaśnie. Zapalają się wszystkie kontrolki, w tym "check engine" - tak jako jedyna zaraz potem gaśnie. Można ponownie przekręcić kluczyk, rozrusznik pracuje gładko, ale auto nie odpala przez jakiś czas.
Co zauważyłem: póki silnik jest zimny auto pracuje. Kiedy temperatura osiąga mniej więcej 94*c po prostu (jak wyżej opisałem) wyłącza się. Kiedy silnik ostygnie nieco - można je znów bezproblemowo odpalić. Pracuje wówczas bezawaryjnie aż do następnego nagrzania silnika. Wydaje mi się, że kiedy włączyłem ogrzewanie na full i odciągałem ciepło z silnika udało mi się zajechać nieco dalej niż zwykle nim zgasł, ale może to być tylko jakieś moje wrażenie.
Sprawdziłem: płyny, bezpieczniki, ewentualne wycieki. Szukałem, czy któryś kabel jest poluzowany, albo zerwany. Nic takiego nie rzuciło mi się w oczy. Silnik - jeśli pracuje chodzi dobrze i płynnie, brak mu jakichkolwiek niepokojących odgłosów, nie ma spadków mocy, czy spalaniu, nawet na wyższych biegach. Odłączyłem akumulator na 30 min i przekręciłem kluczyk, żeby nie było śladu napięcia na obwodach - więc w teorii powinienem go "zresetować" (nie wiem, czy to nie mitologia)
Co znalazłem na innych forach/tematach: większość tematów opisuje jako standardową usterkę awarię czujnika położenia wału:
https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic2135468.html
http://opel.auto.com.pl/forum/viewtopic.php?t=130954
https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic1147112.html
http://klubcorsa.pl/forum/topics11/gasnie-i-n...-odpalic-vt5291.htm?highlight=corsa++ga%B6nie
ale nie wszystkie objawy mi się zgadzają. Np. nie wiem, czy mi się zdaje z tą temperaturą, albo czy to w ogóle nie ma związku. Nie zauważyłem też jakiegoś kolosalnego spalania o którym w tych postach piszą. Czy wyższe spalanie albo temperatura wskazują właśnie na w/w czujnik, czy to ma drugorzędne znaczenie?
Nawet wiem gdzie to się znajduje, jak wygląda i ile kosztuje:
https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic1255066.html
To o co mi chodzi?
1) Z tego co zrozumiałem po podpięciu do interfejsu powinien wyskoczyć błąd "czujnik wału". Czy ktoś mógłby mi powiedzieć jak dokładniej wygląda ten błąd? W poniedziałek jestem umówiony ze znajomym, który ma interfejs, będę wdzięczny za każdą Waszą radę.
2) Alternatywne hipotezy to: silniczek krokowy, czujnik temperatury i termostat. Wszystko znalezione na Elektrodzie albo na forach Oplowych. Nigdzie jednak nie znalazłem informacji, że to właśnie te elementy mogą wyłączyć silnik. Czy to w ogóle możliwe?
3) Co jeszcze mogę sprawdzić, aby wyeliminować potencjalnie inne przyczyny takiego zachowania samochodu?
Będę bardzo wdzięczny za każdą radę. Po prostu nie wyobrażam sobie innego miejsca w którym mógłbym zadać podobne pytanie. Zaś co do mechaników - obawiam się, że w moim małym miasteczku każdy będzie chciał mi wymienić pół auta, a na to po prostu mnie nie stać. Dlatego właśnie pytam Was.
Z góry dziękuję i pozdrawiam
