Próbuję, i dalej nie mogę znaleźć miejsca, w którym napięcie zanika. Radio jest ojca, i z tego co pamiętam mówił mi, że dostał je od kolegi, który próbował naprawić radio ' na polaka ' czyli pięścią. Radio poszło do serwisu, działało miesiąc, po czym przy nadawaniu z każdym dniem skala zmniejszała się, aż w końcu radio przestało nadawać. Po ponownym oddaniu do serwisu, pan powiedział, że był pewien element, który się przepalał, przepalał, i w końcu spalił. Po ponownym powrocie z serwisu, radio chodziło u ojca w ciężarówce przez pare lat, po czym trafiło do mnie, niestety już nie nadające. Podejrzewam ten element, który był wymieniany przez tego pana, lecz za żadne skarby nie mogę dojść który to. Zamieszczam parę zdjęć, może ktoś z wiedzą większą ode mnie rozpozna element, który mógł być wymieniany.
Edit:
Po poprawieniu lutów, ciągle jest napięcie na środkowej nóżce drivera i końcówki mocy. Czy to dobrze ?