Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

PA na GU50 - Obliczanie transformatora zasilającego.

13 Sie 2012 20:41 9216 24
  • Poziom 9  
    Dzień dobry.

    Chciałbym zbudować sobie wzmacniacz KF na lampach GU-50 taki mniej więcej jak na tym schemacie:

    PA na GU50 - Obliczanie transformatora zasilającego.

    Ponieważ nie miałem wcześniej do czynienia z techniką lampową wnioskuje, że gdzieś popełniłem błąd lub czegoś nie uwzględniłem. Mój problem sprowadza się na razie do obliczenia transformatora zasilającego układ. Mam możliwość przerobić transformator o przekroju rdzenia 29cm². Względem różnych wzorów to daje nam 700 - 770 VA. Moje obliczenia zatrzymały się w miejscu na bilansie mocy między stroną pierwotną a wtórną. Napięcie anodowe lampy U= 800V prąd anodowy pojedynczej lampy 50mA. Żarzenie U= 12,6V, I=0,765A (pojedyncza lampa). Po obliczeniu mocy dostarczanej do anody i mocy potrzebnej na żarzenie wychodzą mi dużo mniejsze wartości niż te założone 700 W. Pytanie jest więc takie skoro innym Kolegom taki wzmacniacz (opisy są nawet tu na forum) dawał 500 W mocy na wyjściu a mnie z obliczeń transformatora wychodzi około 220 W mocy potrzebnej na działanie układu (dane lamp z katalogu) to wychodzi z tego "Perpetuum mobile". Proszę pokażcie mi gdzie jest błąd. Jak te lampy mają dawać 500 W na wyjściu skoro pobierają trochę ponad dwieście. Może ktoś z was będzie tak uprzejmy i pomoże mi w poprawnym policzeniu tego transformatora. Zależy mi bardzo na tym by nie popełnić błędu, bo jest to dość droga "zabawa".
  • Pomocny post
    Poziom 18  
    Dane katalogowe to jedno, a praktyka to drugie - istotne tu znaczenie. Lampa GU-50 pozwala uzyskać prąd anodowy ok 300 mA i przy takich prądach często jest eksploatowana. Należy jednak zwrócić uwagę aby przy strojeniu,dostrajaniu wzmacniacza do danego pasma nie przegrzać lampy, gdyż łatwo można ją uszkodzić. Istotne jest tu dopasowanie filtru PI do sumarycznej oporności wyjściowej lamp i anteny.
  • Pomocny post
    R.I.P. Zasłużony dla elektroda
    Zrobiłem taki wzmacniacz, jakieś dwadzieścia lat temu, ponieważ mam sieć energetyczną z zerowaniem, zastosowałem w nim do napięcia anodowego potrajacz bezpośrednio z sieci, czyli bez trafa anodowego.
    Był tylko transformator żarzeniowy z którego miałem również napięcie do sterowania przekaźników i minusa.
    Podpowiem:
    lamy te choćby były koleje z taśmy fabrycznej, różnią się wzmocnieniem, ja dałem napięcie żarzenia nieco wyższe i szeregowym oporem dla każdej lampy ustawiałem jej charakterystykę. Bez tego jedna lampa zawsze się mocniej nagrzewa.
    Dodaj też neutralizację bo na schemacie jej nie masz.
    Przy odbiorze siatki pierwsze zasil minusem około 50V / z potrajacza żarzenia/ coby Ci Rx`a nie tłumiło.
    L1, C20 i C21 oddzielne dla każdego pasma.
  • Moderator
    Przed stanem wojennym wykonałem osobiście taką pałę dla klubu. Pracowałem z kolegą w zawodach SPDXC w święta Wielkiej Nocy. Sterowanie było ok 100W z TS 850. W antenie było ok 1,5KW. Schemat to nie jestem pewien ale to chyba mój, kiedyś go zamieściłem w sieci. Oczywiście zasilacz był potrajaczem napięcia prosto z sieci, jak pisze szanowny kolega SP8JUX ale ja miałem taki myk na starterze ze świetlówki, że jak nie było podłączone uziemienie, to zasilacz nie zastartował. Takie zabezpieczenie było zrobione. A jaka przyjemność pracy, wołam na 100W, korespondent usłyszał sufiks, ale pod nogą zwykły stary klucz do telegrafii i załączał pałę, korespondent słyszał, 59+10dB. :D
    Ech, "to sem ne wrati".
    Schemat jest jak najbardziej prawidłowy, sprawdzony. Jedyny warunek antena nie może mić więcej jak 1,3. Ta moc musi gdzieś uciec. :D
    Pozdrawiam.
    SP8JUX napisał:
    Przy odbiorze siatki pierwsze zasil minusem około 50V / z potrajacza żarzenia/ coby Ci Rx`a nie tłumiło.


    Siatki są na masie w tym układzie, nie stosowałem żadnych udziwnień, pracowało normalnie.
  • Poziom 9  
    wkd napisał:
    Dane katalogowe to jedno, a praktyka to drugie - istotne tu znaczenie. Lampa GU-50 pozwala uzyskać prąd anodowy ok 300 mA i przy takich prądach często jest eksploatowana.


    Czyli każda z tych lamp (osobno) może pracować na prądzie anodowym 300mA? Dobrze zrozumiałem? Jeśli tak to zmienia to zdecydowanie postać rzeczy.

    Jak bym się zdecydował jednak na ten potrajacz prosto z sieci, to jak by to musiało wyglądać, może jakiś schemacik?
  • Poziom 30  
    GU50 trzeba jeszcze z godzinę wygrzać w układzie zanim się nada cokolwiek. Kiedyś o tym nie wiedziałem, bo mało się o tym mówi i pisze.
  • Poziom 9  
    Ostatnio byłem u takiego znajomego mojego brata, on zajmował się kiedyś naprawą TV i podarował mi karton różnych lamp i też dostałem od niego podobną poradę, tak więc musi coś w tym być...
    Mam jeszcze inne pytania odnośnie tego układu (chyba pierwotnie zamieszczonego w książce Wiktora Choinackiego SP5QU "Instalowanie i wyposażenie radiostacji amatorskich").

    Pierwsza sprawa to dławik Dł5 nie jest podana liczba zwojów jedynie średnica drutu (książka). Druga sprawa to cewka L1 i L na schemacie brak opisu jak to wykonać. Trzecia sprawa to ilu watowe są opory w tym układzie? Czwarta sprawa to te trymery C16, C17, C18. Dostałem ostatnio takie 4 moduły z tym, że zmierzyłem szczelinomierzem odstęp między płytkami, który wynosi 0,2mm. Nie jestem pewien czy nie powinien być większy oraz czy te trzy kondensatory są ze sobą sprzężone mechanicznie czy występują jako trzy osobne elementy? W schemacie jak też w książce nie ma słowa na temat napięcia na jakie powinny być kondensatory C20 - C22, C11, C12, C19.

    Co do tego tego potrajacza to uratowałem ostatnio trzy takie puce z falownika 3300µF / 400 V ciekaw jestem czy to się nada?
  • Poziom 31  
    Ja zadam zgoła inne pytanie. A może by odchudzić ten dopał i zbudować na trzech lampach? W końcu Drake i Jemu podobni robili to na trzech i pracuje to całkiem dobrze. Według mnie budowa tego na trzech lampach poprawi po pierwsze bilans całego zasilania , po drugie podniesie sprawność na wyższych pasmach ( pojemności) co zaowocuje lepszą skutecznością. Ta końcówka według mnie zawiera jedną lampę za dużo. Dwie to za mało, cztery za dużo. Trzy! - to jest to co według mnie powinno być. Na wyjściu zamiast Pi filtra można by zastosować skrzynkę według SP6SYV co pozwoli spasować każdą antenę i wtedy zamiast SWR metra na każde pasmo wystarczy prosty "zegar" miernik mocy w antenie. Co Wy na to?
  • Pomocny post
    Poziom 30  
    Olek II napisał:
    Oczywiście zasilacz był potrajaczem napięcia prosto z sieci, jak pisze szanowny kolega SP8JUX ale ja miałem taki myk na starterze ze świetlówki, że jak nie było podłączone uziemienie, to zasilacz nie zastartował. Takie zabezpieczenie było zrobione.

    Przykładem takiego zabezpieczenia jest:
    PA na GU50 - Obliczanie transformatora zasilającego.
    PA na GU50 - Obliczanie transformatora zasilającego.
    Zaczerpnięte z książki: Wiktor Chojnacki SP5QU "Instalowanie i wyposażenie radiostacji amatorskich".
    Na dole strony jest podany nr Biuletynu w którym to było wcześniej publikowane (Biuletyn miałem ale się zagubił po latach).
    Andrzej SP3DRM
  • Poziom 9  
    Faktycznie taki układ jest opisany w tej książce. Myślę, że jest to lepsze a już na pewno tańsze rozwiązanie.

    SQ5RJH napisał:
    Pierwsza sprawa to dławik Dł5 nie jest podana liczba zwojów jedynie średnica drutu (książka). Druga sprawa to cewka L1 i L na schemacie brak opisu jak to wykonać. Trzecia sprawa to ilu watowe są opory w tym układzie? Czwarta sprawa to te trymery C16, C17, C18. Dostałem ostatnio takie 4 moduły z tym, że zmierzyłem szczelinomierzem odstęp między płytkami, który wynosi 0,2mm. Nie jestem pewien czy nie powinien być większy oraz czy te trzy kondensatory są ze sobą sprzężone mechanicznie czy występują jako trzy osobne elementy? W schemacie jak też w książce nie ma słowa na temat napięcia na jakie powinny być kondensatory C20 - C22, C11, C12, C19.


    Prosił bym jeszcze o odpowiedzi w tym temacie.
  • Moderator
    Zasilacz ok, tylko jako potrajacz trzeba zrobić.
    DŁ5- rurka ceramiczna po starym rezystorze drutowym ze starego Ametysta 100Ω/10W. dł. ok. 7 cm, Φ 1,5 cm cały nawinięty.
    DŁ 1,2,3,4, rezystor 1 KΩ/2W z 4-ma zwojami drutu miedzianego Φ 1mm.
    L ok 40 zwoi na Φ 40-50 mm, najpierw stroimy środek 3,5MHz później doświadczalnie odczepy, kondensatory w połowie pojemności.
    C15 odstęp między płytkami min 3 mm.
    Kondensator potrójny chyba zastosowałem z A7B.
    Reszta rezystorów 0,5W.
  • Poziom 9  
    Olek II napisał:
    DŁ5- rurka ceramiczna po starym rezystorze drutowym ze starego Ametysta 100Ω/10W. dł. ok. 7 cm, Φ 1,5 cm cały nawinięty.

    Jeszcze średnica drutu i z tym jestem "w domu".

    Olek II napisał:
    C15 odstęp między płytkami min 3 mm.

    Czyli podejrzewam, że będę musiał wykonać go sam, bo kupno takiego graniczy z cudem.

    Odnośnie tego potrójnego C16 -18 też muszą być z minimum 3 mm odstępem czy te 0,2mm wystarczy? Pozostaje jeszcze cewka L1 również nie opisana.
  • Poziom 18  
    Wytrzymałość elektryczna (napięciowa) kondensatorów C16-C18 uzależniona jest od wielkości obciążenia (anteny z kablem). Jeżeli będzie to tylko 50 Ω , wtedy napięcie na kondensatorach U=√P x R = √500[W] x 50[Ω] = 158.1 [V], tak więc odległość 0.2 mm powinna wystarczyć, choć praktycznie przydałaby się większa.
    Parametry filtru Π (C15, L, C16-C18) zależne są od sumarycznej oporności wyjściowej lamp. W necie dostępne są wykresy oraz obliczenia , w oparciu o które szczegółowo ustalisz elementy filtru Π dla poszczególnych pasm.
  • Pomocny post
    Moderator
    Kondensator wyjściowy, /antenowy/ może mieć mniejszą odległość między płytkami. Taki będzie ok.

    Nie stosowałem L1. Jeśli chcesz, to nawiń na kalitowym karkasie fi ok. 2-3 cm 8-10 zw. drutem miedzianym fi 0,5 mm. Ale spróbuj bez niej. U mnie to chodziło, aczkolwiek przy strojeniu to TS-a miałem już zestrojonego, a później stroiłem pałę. Tu trzeba mieć wyczucie, to jest okrutny power. :D
  • Poziom 21  
    Szanowny Kolego SQ5RJH;
    Obawiam się, że "jeszcze długo nie będziesz w domu". Z całym szacunkiem brak Ci elementarnej wiedzy dla zbudowania takiego poważnego jak na warunki amatorskie wzmacniacza.
    Schemat który zamieściłeś to jeszcze niestety nie projekt, a wyjaśnienie, cytując klasyka - "osochozi" zajmie stanowczo za dużo miejsca.
    Można zobaczyć jak takie wzmacniacze rozwiązują inni, np tu:
    http://www.pa0fri.com/
    portal: http://www.cqham.ru/cons.htm,
    forum: http://www.cqham.ru/forum/forum.php
    ___________________
    Co do pytania w pierwszym poście: wmacniacz jak na rysunku pracuje w klasie B i prąd 50mA jest prądem spoczynkowym lampy (pojedynczej). Przy wysterowaniu prąd anodowy powinien wzrosnąć nie więcej niz do wartości około 3xIo, tj ca. 150mA na lampę (dotyczy to klasy B). Przy 4 lampach, daje to powiedzmy 600mA, co przy napięciu anodowym 800V moc doprowadzona do anod Pin wyniesie ok. 500W. Nie jest to moc do anteny, żeby nie było nieporozumienia, lecz moc prądu stałego.
    500W do anteny, to o wiele za dużo jak na GU50 chyba, że ma się worek tych lamp. Przy realnej sprawności takiego wzmacniacza w granicach 55-60% lampy byłyby bardzo przeciążone, nie wspominając, że liniowość też byłaby raczej kiepska.
    Mimo wszystko życzę sukcesów;
    _______________
    Pozdrawiam, Ryszard
  • Moderator
    rysta napisał:
    Co do pytania w pierwszym poście: wmacniacz jak na rysunku pracuje w klasie B i prąd 50mA jest prądem spoczynkowym lampy (pojedynczej).

    Czy wiesz o czym piszesz?

    Lampy sterowane w katodach, moc doprowadzona się dodaje.
    Jaki prąd spoczynkowy, jak wszystkie siatki na masie. Czym ustawisz ten prąd?
  • Poziom 9  
    rysta napisał:
    Obawiam się, że "jeszcze długo nie będziesz w domu". Z całym szacunkiem brak Ci elementarnej wiedzy dla zbudowania takiego poważnego jak na warunki amatorskie wzmacniacza.


    Nigdzie nie napisałem, że jestem ekspertem, z tym mi się nie śpieszy również. Czy brak mi wiedzy ? Oooo tak! :wink: Dlatego pytam, więc Kolega "Ameryki nie odkrył". Poza tym wydawało mi się, że to forum i ten dział jest m. in. właśnie po to.

    Ale wracając do tematu...
    Proszę zatem o wyjaśnienie :
    Cytat:
    cytując klasyka - "osochozi"


    Podejrzewam, że nie ja jeden wpadłem na taki pomysł, by budować taki wzmacniacz więc będzie jak znalazł.
  • Moderator
    :arrow: Rysta, Nie cytuj klasyków, tylko zadaj konkretne pytanie. Na razie, to poprzedni Twój wpis nadaje się do kosza.

    Dodano po 7 [minuty]:

    SQ5RJH napisał:
    Podejrzewam, że nie ja jeden wpadłem na taki pomysł, by budować taki wzmacniacz więc będzie jak znalazł.


    Oczywiście, ja to zrobiłem. Jeśli trzeba służę pomocą.

    Po przemyśleniu:
    Nigdy nie rób wejścia sterowania i wyjścia w.cz na jednym przekaźniku.
    Na schemacie jest jeden i tu jest błąd. Zastosowałem z RBM1 jako wyjściowy, piękny, duży na kalicie styki połączone równolegle i to pracowało.
  • Poziom 21  
    Olek II napisał:
    rysta napisał:
    Co do pytania w pierwszym poście: wmacniacz jak na rysunku pracuje w klasie B i prąd 50mA jest prądem spoczynkowym lampy (pojedynczej).

    Czy wiesz o czym piszesz?

    Jaki prąd spoczynkowy, jak wszystkie siatki na masie. Czym ustawisz ten prąd?

    Oh Goodness i to moderator pisze?
    Trzeba Kolego popatrzeć na charakterystyki lamp. Nawet jeżeli wszystkie siatki są na masie -tj na potencjale "0" (dla prądu stałego względem katody) to i tak prąd anodowy płynie co łatwo organoleptycznie sprawdzić.
    Istnieje sposób na ustawienie prądu spoczynkowego w takim wzmacniaczu. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby odpiąć I-szą siatkę od masy i zapiąć tam zasilacz ujemnego napięcia co się czasem stosuje (wystarczy bateryjka 4,5-9V którą nawiasem mówiąc trzeba co jakiś czas wyrzucić bo zwykle jest podładowywana prądem siatki I-szej) jezeli używa się lamp z tzw prawą charakterystyką siatkową.

    Ale ja z kolei zapytam: w jakiej klasie pracuje ten wzmacniacz??

    Tyle merytorycznej odpowiedzi. Możemy kol OlekII podyskutować na privie na tematy które Cię interesują, żeby nie zaśmiecać forum.

    Pozdr. R.
  • Moderator
    rysta napisał:
    to i tak prąd anodowy płynie co łatwo organoleptycznie sprawdzić.


    Pewnie, ma płynąć. Ale po to jest pierwszy kondensator, tzw. anodowy, by ten prąd był na min. i tu ustawiamy min prądu, na danej częstotliwości, a kondensatorem antenowym, tym o dużej pojemności ustawiamy max nap.w.cz w antenie. Nie wiem, wiesz coś o strojeniu dużych mocy? wychodzi że nie. Jeśli nie pasuje Tobie moja szkoła strojena takiego wzmacniacza, opisz własną. Czekam.

    Temat jak najbardziej otwarty, bo komuś nasze wywody się przydadzą.
  • Pomocny post
    Poziom 18  
    Niewielki prąd spoczynkowy będzie płynąć, wynika to bowiem z faktu, że jest to wzmacniacz liniowy. Dlatego ważne jest, aby w czasie gdy nie nadajemy (wzmacniacz przełączony na odbiór) ograniczyć ten prąd do zera poprzez zatkanie lampy niewielkim napięciem ujemnym siatki pierwszej.
    Myślę, że każdy wypracował własną "szkołę strojenia" tego wzmacniacza. Zmiana położenia jednego kondensatora (np. C15) wpłynie na "drugą stronę" filtru Π i konieczność ponownego strojenia kondensatora C16 - C18. Reasumując : strojenie takie przeprowadza się na "kilka razy". Istotne jest tu (i to bardzo istotne) aby etapy tego strojenia były możliwie jak najkrótsze ( 2 - 3 sekundy), gdyż w przeciwnym razie można uszkodzić lampy, a w tym wzmacniaczu pracują one na "granicy wytrzymałości".
    500 Watów to trochę "solidna" moc, tak więc warto zadbać o to, aby wzmacniacz nie produkował "harmonicznych". Stąd też konieczny jest filtr dolnoprzepustowy na wejściu wzmacniacza (elementy C21,L1,C20). Jeżeli uwzględnimy, że oporność wejściowa i wyjściowa tego filtru jest 50 Ω, to przy pojemnościach jak na schemacie (70 pF) częstotliwość odcinania tego filtru wynosi ok. 45 MHz. Cewka L1= 0,177 uH , Φ=10 mm , długość nawinięcia 10 mm , 5 zw. Zakładam, że wzmacniacz ten pracuje do 30 MHz, tak więc filtr ten zrobiłbym na ok 33 MHz, C21=C20=96pF, L1= 0.24uH (6 zw.).
  • Pomocny post
    Poziom 21  
    Olek II napisał:
    ...prąd anodowy płynie ...

    Pewnie, ma płynąć. Ale po to jest pierwszy kondensator, tzw. anodowy, by ten prąd był na min. i tu ustawiamy min prądu, na danej częstotliwości, a kondensatorem antenowym, tym o dużej pojemności ustawiamy max nap.w.cz w antenie. Nie wiem, wiesz coś o strojeniu dużych mocy? wychodzi że nie. Jeśli nie pasuje Tobie moja szkoła strojena takiego wzmacniacza, opisz własną. Czekam.

    Temat jak najbardziej otwarty, bo komuś nasze wywody się przydadzą.


    Wygląda na to, że rozumiemy się jak przysłowiowa "gęś z prosięciem" :|

    Warunki pracy lampy w układzie są określane poprzez klasę pracy. Użytkowo rozróżnia się klasy A, AB, B, C określone poprzez spoczynkowy punkt pracy (kiedy na wejście nie jest podany żaden sygnał).
    Szczegóły (co prawda w temacie akustyka, ale jest to uniwersalne) - tutaj:
    http://www.fonar.com.pl/audio/projekty/teoria/wzm4/wzm.htm
    http://www.hifi.pl/slownik/klasa-pracy-wzmacniacza.php

    Za liniowe, uznaje się klasy A, AB i B w kolejności od najbardziej do najmniej liniowej przy czym kategoryzacja sprawności energetycznej wzmacniacza przebiega odwrotnie, tj najmniejszą sprawność ma wzmacniacz w klasie A.
    Klasa pracy nie jest zależna od konfiguracji wzmacniacza. Nie ma znaczenia, czy wzmacniacz pracuje w układzie np podstawie katodowej czy siatkowej.

    W konkretnym przypadku wzmacniacza o podstawie siatkowej jego rzec można naturalną klasą pracy jest klasa B; co nie znaczy, że taki wzmacniacz nie może pracować np w klasie A, trzeba jedynie odpowiednio spolaryzować siatki lampy. O wyjątkowości tego układu stanowi praktyczny brak warunku polaryzacji siatek - stąd bardzo uproszczony zasilacz bez skomplikowanych dodatkowych źródeł: stabilizowanego napięcia ujemnego i jeszcze bardziej krytycznego pod tym względem zasilacza drugiej siatki.

    Odrębną sprawą jest strojenie takiego wzmacniacza, ale kol. Olek II ma ten temat zdaje się opanowany a ja w tej sprawie głosu nie zabierałem - gwoli przypomnienia.
    Oczywiście jeżeli jest takie życzenie szanownego interlokutora, to napiszę kilka kolejnych oczywistych oczywistości tym razem o strojeniu lampowego wzmacniacza mocy.
    Ale chyba nie oto chodzi.
    ________________________
    Życzę spokojnych snów
    Ryszard
  • Poziom 9  
    rysta napisał:
    Oczywiście jeżeli jest takie życzenie szanownego interlokutora, to napiszę kilka kolejnych oczywistych oczywistości tym razem o strojeniu lampowego wzmacniacza mocy.
    Ale chyba nie oto chodzi.


    Ależ czemu? Ja bynajmniej nie mam nic przeciwko. Każda informacja (byle na temat) jest mile widziana.

    Interesuje mnie jeszcze ten przekaźnik. Jak zorganizowane jest jego sterowanie?
  • R.I.P. Zasłużony dla elektroda
    Witam.
    SQ5RJH napisał:
    Ależ czemu? Ja bynajmniej nie mam nic przeciwko. Każda informacja (byle na temat) jest mile widziana.

    Problem w tym, że opisywanie klasy (czytaj : liniowości) nadajnika (A,B,C ...) w tym wątku - nie idzie w parze - gdyż tematem jest " ... transformator ..." .

    Cytat:
    Interesuje mnie jeszcze ten przekaźnik. Jak zorganizowane jest jego sterowanie?

    Z wielkim szacunkiem dla Ciebie ale muszę przypomnieć o tym, iż dział ten jest działem serwisowym i co za tym idzie - zaczynamy od jakby wyższego poziomu zadawanych tu pytań.
    Na Forum są jeszcze inne działy jak np. "piaskownica" .


    Pozdrawiam.
  • Poziom 9  
    W takim razie dziękuje za uzyskaną pomoc, zdobyłem książkę o tej tematyce resztę sobie po prostu doczytam.