Witajcie,
ze znajomym mamy problem z Mitsubishi 3000gt 3.0l twin turbo, rok 92, pełna wersja wyposażenia. A mianowicie auto gdy jest zimne pali normalnie, normalnie jeździ (oprócz jednej sprawy - podczas przyspieszania przy około 3tys obrotów samochód szarpnie 2-3 razy, później jest ok). Gdy zgasimy w pełni rozgrzany silnik, i za chwilę odpalimy - jest OK. Problem pojawia się gdy auto postoi około 20 minut - wtedy silnik odpala, lecz obroty skaczą w skali 0-1000, wcale nie reaguje na gaz, i za chwile gaśnie. Można tak odpalać w nieskończoność, nie zdarzyło się żeby załapał. Dopiero gdy silnik ostygnie można nim normalnie pojechać.
W samochodzie było wymieniane już kilka czujników, położenia przepustnicy, silnik krokowy, przepływomierz, był podłączany pod komputer i niby nie wykazało żadnych błędów. Również sam sterownik oddany był do diagnozy, spece rozkręcili go lecz nie znaleźli usterek.
Auto było już w wielu serwisach ale większość gdy widzi ten model to się nie podejmuje czegokolwiek.
Czy mogę prosić was o pomoc? Nie chcemy się ładować w niepotrzebne koszty i wymieniać wszystko po kolei, a może ktoś miał już taki podobny problem, lub ma pomysł co i jak sprawdzić
Od siebie mam kilka pytań:
-czy może być za to odpowiedzialna cewka zapłonowa?
-jak sprawdzić ciśnienie paliwa jeżeli na listwie nie ma zaworka do podłączenia manometru?
-sonda lambda może mieć aż taki wpływ na zachowanie auta?
ze znajomym mamy problem z Mitsubishi 3000gt 3.0l twin turbo, rok 92, pełna wersja wyposażenia. A mianowicie auto gdy jest zimne pali normalnie, normalnie jeździ (oprócz jednej sprawy - podczas przyspieszania przy około 3tys obrotów samochód szarpnie 2-3 razy, później jest ok). Gdy zgasimy w pełni rozgrzany silnik, i za chwilę odpalimy - jest OK. Problem pojawia się gdy auto postoi około 20 minut - wtedy silnik odpala, lecz obroty skaczą w skali 0-1000, wcale nie reaguje na gaz, i za chwile gaśnie. Można tak odpalać w nieskończoność, nie zdarzyło się żeby załapał. Dopiero gdy silnik ostygnie można nim normalnie pojechać.
W samochodzie było wymieniane już kilka czujników, położenia przepustnicy, silnik krokowy, przepływomierz, był podłączany pod komputer i niby nie wykazało żadnych błędów. Również sam sterownik oddany był do diagnozy, spece rozkręcili go lecz nie znaleźli usterek.
Auto było już w wielu serwisach ale większość gdy widzi ten model to się nie podejmuje czegokolwiek.
Czy mogę prosić was o pomoc? Nie chcemy się ładować w niepotrzebne koszty i wymieniać wszystko po kolei, a może ktoś miał już taki podobny problem, lub ma pomysł co i jak sprawdzić
Od siebie mam kilka pytań:
-czy może być za to odpowiedzialna cewka zapłonowa?
-jak sprawdzić ciśnienie paliwa jeżeli na listwie nie ma zaworka do podłączenia manometru?
-sonda lambda może mieć aż taki wpływ na zachowanie auta?