Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Oscyloskop OS-352 buczy, brak WN

bibi717 20 Aug 2012 17:50 2577 7
Tespol
  • #1
    bibi717
    Level 21  
    Witam,
    Mam problem z oscyloskopem OS-352. Mam go od ok 2lat (wcześniej leżał prawie nieużywany) i wszystko było OK. Wczoraj chcąc prześledzić przebieg z jednego urządzenia, włączyłem oscyloskop i wydawało się że działa. Czyli "nagrzał" się przebieg GND się pojawił i nagle zaczęło buczeć. Z takiego wysokiego pisku jaki wydawał (jak trafo WN w telewizorach) zaczął piszczeć "nisko". Szybko więc go odłączyłem i po krótkiej przerwie włączyłem ponownie. Niestety nadal buczał, ale po krótkiej chwili coś się pokazało na ekranie. Pojawił się przebieg, ale taki jakby słaby, regulacja też mało dawała, a wraz ze wzrostem podziałki wykres zanika.
    Przeczytałem kilka postów.
    Szukałem serwisówki. Niestety jeden forumowicz ma, ale zaśpiewał mi 46zł więc podziękowałem. Natomiast zdobyłem serwisówkę od OS-351 która w pełni się pokrywa.
    Korzystając z informacji w niej zawartych zacząłem od zmierzenia napięć na poszczególnych sekcjach zasilania.
    +12V i -12V było idealne
    zamiast 120V było 30V
    a zamiast -940V było -230V

    Odłączyłem więc sekcję WN od 120V. Napięcie z tych 30V podskoczyło do 175V. Znalazłem przyczynę, i ją szybko wyeliminowałem, ustawiłem 120V.
    Podłączyłem z powrotem 120V i spadło do 33V.
    Zacząłem sprawdzać elementy w sekcji WN. Trafo sprawne, przebić brak. Tranzystory raczej także sprawne, diody też oprócz dwóch BYP350-8k. Sprawdziłem je miernikiem i nie przewodzą w żadną stronę. Ale po ich wylutowaniu przetwornica dalej buczy.

    Poradźcie co mogło pójść, jak sprawdzić
  • Tespol
  • Helpful post
    #2
    RitterX
    Level 39  
    Po pierwsze diod BYP350-8k nie sprawdzisz zwykłym miernikiem. Mają napięcie przewodzenia ponad 2V. Zerknąłem na schemat. To jest przeciwsobna przetwornica samowzbudna. Zmiana czestotliwości pracy jest związana ze zmianą obciążenia. Dlatego warto sprawdzić czy elementy nie są np. zwarte/podwarte/... . Wygląda to na przeciążenie przetwornicy albo kłopoty z podtrzymaniem oscylacji. Czyli do sprawdzenia R1301, R1331, R1332, D1301, T1301, T1302. Obciążenie jej to powielacz x2 na diodach BYP350-8K i kondensatorach. Jeśli napięcie wyjściowe wynosi nomialnie -940V to nic nie stoi na przeszkodzie by w miejsce tych diod zamontować szybkie diody na 800V...1000V np. SF5406...08, BA159, itp. Jakie masz napięcie na kondensatorze C1304? Na jakie napięcie jest C1304? BF459 to może i fajnie jest zastosować jako końcówki wzmacniaczy katodowych ale nie koniecznie w przetwornicy. Sprawdź je dokładnie. Rownież wzmocnenia. Jak rozmiem napięcie zasilania przetwornicy nie jest zaniżone pin8 trafo?
  • Tespol
  • #3
    bibi717
    Level 21  
    Dzięki za szybką i fachową odpowiedź.
    Tak podejrzewałem że tych diod nie sprawdzę moim miernikiem, ale wydaje mi się że to nie one są problemem.
    Wszystkie elementy o których pisałeś sprawdziłem i wg miernika są sprawne. Tranzystory mają hfe=44, w nocie jest min 26
    C1304 jest to kondensator 33n na 250V. Napięcia na nim nie sprawdzałem bo mam wyjęte diody.
    Nie znam się na takich przetwornicach, ale wydaje mi się że skoro ma to być przeciążenie to po odłączeniu wtórnego uzwojenia, tj. złącza 4 na schemacie, praca przetwornicy powinna wrócić do normy. Tak się niestety nie dzieje. Po odłączeniu transformatora układ dalej buczy. Napięcia spadają wówczas z 120V do 30V.
    Pin 8 trafo jest bezpośrednio połączony z sekcją zasilania 120V, i podczas pracy też siada.Gdy zostawi się układ włączony na dłużej to buczenie ucicha, ale napięcia dalej są mocno zaniżone.
    Gdy przetwornica nie wydaje już żadnych odgłosów dotknięcie sondą któregoś z kolektorów tranzystorów T1301 i T1302 powoduje na nowo buczenie trafa.

    Znalazłem jeszcze coś dziwnego. Potencjometr RV1304. Między skrajnymi nóżkami ma 3.3k a między środkową nie ma przepływu w żadnym położeniu. Nóżka środkowa jest połączona bezpośrednio i tylko ze złączem 1308. Niestety nie udało mi się znaleźć tego potencjometru na schemacie.
    A właśnie. Jaką masz wersję schematu? Bo ja ściągnąłem z elektrody tylko jest strasznie porozcinany i ciężko się z nim pracuje. Jakbyś miał inny to zamieść tutaj bądź prześlij mi na PW.

    Tutaj wycinek sekcji trafa wzięty z innego tematu, więc nie przejmujcie się adnotacjami na nim zawartymi.
    Oscyloskop OS-352 buczy, brak WN

    Dodano po 30 [minuty]:

    Jeszcze jedna ciekawostka. Podczas wyłączania oscyloskopu przez ułamek sekundy przetwornica dobrze pracuje (piszczy tak jak przed usterką) i pojawia się dobry przebieg.

    Dodano po 22 [minuty]:

    Potencjometr sprawdzony. Działa (wystarczyło przeczyścić) jednak przetwornica nadal nie wstaje
  • Helpful post
    #4
    RitterX
    Level 39  
    Prawdę mówiąc nie mam żadnego schematu OS... . Do analizy użyłem właśnie tego z elektrody, który wkleiłeś.
    Na pin8 musisz mieć 120V inaczej przetwornica nie wyrobi. To transformator o stosownym przełożeniu. Jeśli po drugiej stronie masz mieć -940V po podwajaczu diodowym. Czyli przed nim na wyjściu trafo powinno być 480V czyli trafo powinien mieć przełożenie 1:4 skoro jest zasilany ze 120V.
    Zamontuj diody i sprawdź napięcie na C1304.
    Nie wiem jak jest rozwiązana stabilizacja owych 120V. Jeśli to stabilizator ze sprzężeniem zwrotnym to warto poodłączać inne bloki używające tego napięcia np. końcówkę X i Y. Pozostawić zasilanie samej lampy i przetwornicy. To nie bedzie miało wpływu na działanie. Będziesz miał plamkę na środku ekranu i to wszystko. Nie mniej wtedy upewnisz się, że obwód zasilania lampy działa poprawnie nie wyłączając przetwornicy i powielacza.
    Trzeba podzielić oscyloskop na moduły inaczej, jeśli usterka jest w dwóch lub więcej, będzie trudno dojść gdzie tkwią uszkodzenia. Eliminuj po kolei. Najpierw zasilacz główny, zasilanie lampy, wzmacniacz X, wzmaczniacz Y,... .
    Przy wyłączaniu spadają napięcia w obwodach. Tam gdzie są zwarcia zdecydowanie szybciej. Stąd zapewne ta chwilowa poprawa działania.
  • #5
    bibi717
    Level 21  
    Rozumiem.
    Jednak wydaje mi się że jest to usterka w bloku HV. Ponieważ gdy odłączyłem 120V od tego bloku napięcie jest ładne i stabilne.
    Czy może zajść taka sytuacja że pomimo iż miernik pokazuje sprawne tranzystory są one popsute? Tak sobie myślę, gdyż wygląda mi to na usterkę na pierwotnym uzwojeniu.
  • Helpful post
    #6
    skywalker
    Level 22  
    Na początek sprawdziłbym zachowanie oscyloskopu w trybie XY i optycznie sprawdził czy widać plamkę czy nie (regulując stosowne przesunięcia).

    Absolutnie nie wolno zostawiać nieobciążonego uzwojenia wtórnego przetwornicy grozi to uszkodzeniem tranzystorów sterujących. Może już jeden z nich jest uszkodzony. Minimum przyzwoitości nakazuje dodać obciążenie np 2 oporniki 470K szeregowo.
    P= U²/R = 250000 / 940 mW ~ 300mW. Osobiście obciążenie dałbym po podwajaczu napięcia odłączając go od katody (dwa oporniki 3,9K) i dodając sztuczne obciążenie z dwóch rezystorów 470k 1W podłączonych do anody D1303 najlepiej dodać w szereg jeszcze jeden 100k od strony masy i na nim mierzyć napięcie.

    Jest to bardzo niebezpieczny pomiar ! napięcie rzędu 1KV.
    Należy zachować szczególną ostrożność i mierzyć na najwyższym zakresie miernika.

    Zacząłbym od sprawdzenia a najlepiej podmiany tranzystorów sterujących i tranzystora odpowiedzialnego za wygaszanie plamki (3szt widoczne na schemacie).
    W takiej przetwornicy uszkodzeniu mógł też ulec kondensator foliowy, który np dostaje przebicia przy wysokim napięciu, "na miernik" może być dobry. Tak samo tranzystory lub diody mogą "puszczać" przy większym napięciu, wykazując jednocześnie na mierniku (9V) sprawność. Generalnie metodologia prosta, przetwornica z obciążeniem, podwajacz z obciążeniem i moment wyjdzie co jest uszkodzone. Wszystko z jedną ręką w kieszeni ! :)
  • Helpful post
    #7
    RitterX
    Level 39  
    Jak pisałem diody D1303 i D1302 wlutuj na miejsce. Nadal interesuje mnie napięcie na C1304 i wyjściowe z podwajacza czyli za R1302. Jeśli na C1304 jest połowa to wielce prawdopodobne, że podwajacz jest sprawny.
    Bez obaw możesz odpiąć powielacz anodowego czyli wypiąć w punktach 1301,1309 albo wylutować R1309. Jeśli to poprawi sytuację to oznacza, ze uszkodzenie tkwi w powielaczu 3kV napięcia anodowego. Ten także da się zmierzyć i naprawić. No chyba, że jest zalany żywicą.
  • #8
    bibi717
    Level 21  
    Dzięki chłopaki ale już sobie poradziłem. Jak ujrzałem schemat w pełnej okazałości wszystko mi się rozjaśniło :)
    Wymieniłem T1301 T1302 i profilaktycznie D1301 i C1301. Niestety nie miałem foliowego 10n 1kV więc wstawiłem 10n 2kV.
    Nie wiem co było bezpośrednią przyczyną tego problemu, ale nie ma to dla mnie znaczenia.
    Ważne że oscyloskop wciąż pięknie pracuje, wszystko jest w jak najlepszym porządku ;)

    Jeszcze raz wielkie dzięki dla kolegów RitterX i skywalker