Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Relpol przekaźniki
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Ogniwa fotowoltaiczne i taryfa G12W

20 Sie 2012 19:13 13380 34
  • Poziom 10  
    Od jakiegoś czasu zastanawiam się nad montażem ogniw fotowoltaicznych do zasilania urządzeń domowych.
    Większośc zestawów wygląda tak: panele - inwerter - odbiorniki, ewentualnie rozszerzona wersja: panele - inwerter - akumulatory - odbiorniki. Ja zastanawiam się nad takim rozwiązaniem: panele - inwerter - akumulatory - odbiorniki i dodatkowo taryfa G12W. W tym układzie, dokładając kikla elementów automatyki, w razie braku słońca (pochmurne dni czy okres zimowy) akumulatory można doładowywac "tańszym" prądem z sieci w porze nocnej. Czy ktoś z Was zastanawiał się już nad takim rozwiązaniem? Ma to sens, gdyż w dzień słońce zasila nam urządzenia i ładuje akumulatory, wieczorem pobieramy prąd z akumulatorów a gdy tego prądu braknie, to mamy tańszą taryfę, z której korzystamy do zasilania odbiorników i doładowania akumulatorów.

    Co Wy na to?

    fotowoltaniczne - co to za zwierzątko? [retrofood]
  • Relpol przekaźniki
  • Poziom 27  
    Biorąc pod uwagę cenę zestawu, żywotność oraz sprawność akumulatorów, sprawność elektroniki, itp.
    Układ nie ma szans żeby się zwrócić.

    Chyba najlepsze wykorzystanie słońca to ogrzewanie cwu. I jeśli grzejesz wodę prądem to instalacja paneli ma szanse się zwrócić.
  • Moderator
    jacorek napisał:

    Co Wy na to?


    Ano, my na to, że jak nie masz gdzie wyrzucać pieniędzy, to proszę bardzo!
  • Poziom 10  
    Ale pomoc, nie ma co..... Jeden od razu stwierdza, że się nie opłaca, drugi też i w dodatku o zwierzątkach opowiada, jakby pomylic się nie można (zobacz ile ludzi w sieci wpisuje w ten sposób, również na tym forum).

    Temat założyłem po to, żeby podyskutowac. Żeby ktoś mądry, kto rozważał już taką konfigurację wypowiedział się logicznie.
    Jeśli panele PV są stosowane do zasilania domów (wspomagania), to wartałoby zastanowi się również nad tematem, który poruszyłem. Może ekonomiczniejsze byłoby zastosowanie paneli do zasilania w dzień a w nocy korzystanie z tańszej taryfy (bez akumulatorów).

    Zapraszam do dyskusji a nie zbywania jednym zdaniem.

    Moderowany przez retrofood:

    Pomylić się można, ale zapytałem nie po to, żebyś dywagował, tylko to poprawił.
    A o rozważaniu podobnych konfiguracji to poczytaj w innych tematach, bo tutaj już było chyba wszystko. I nie ma sensu się powtarzać. Napisz o tym, czego nie znalazłeś.
    Jak na ośmioletni staż, miałeś chyba dość czasu na zapoznanie się z regulaminem.

  • Relpol przekaźniki
  • Poziom 39  
    jacorek napisał:
    Ja zastanawiam się nad takim rozwiązaniem: panele - inwerter - akumulatory - odbiorniki i dodatkowo taryfa G12W. W tym układzie, dokładając kikla elementów automatyki, w razie braku słońca (pochmurne dni czy okres zimowy) akumulatory można doładowywac "tańszym" prądem z sieci w porze nocnej. Czy ktoś z Was zastanawiał się już nad takim rozwiązaniem? Ma to sens, gdyż w dzień słońce zasila nam urządzenia i ładuje akumulatory, wieczorem pobieramy prąd z akumulatorów a gdy tego prądu braknie, to mamy tańszą taryfę, z której korzystamy do zasilania odbiorników i doładowania akumulatorów.


    Ma to średni sens, bo doładowujesz akumulatory prądem za który płacisz, później zużywasz tą energię rozładowując je.
    Może i energia jest tańsza, ale akumulatory ładuje się z pewną sprawnością urządzeniem o pewnej sprawności. Do tego każdy cykl ładowania/rozładowania skraca ich żywotność. Na pierwszy rzut oka widać że to się nie opłaca.

    Myślałem nad tym o czym piszesz, ale z innej strony. Można przecież oszacować w jakim okresie jak głęboko można rozładować akumulatory, aby była szansa na ich ponowne naładowanie następnego dnia. Więc układ panele - inwerter - akumulatory działa sobie aż rozładuje się do pewnego poziomu, a później przełączamy się na zasilanie sieciowe (stycznikiem).
  • Poziom 10  
    Dzięki za odpowiedź

    mrrudzin napisał:
    Ma to średni sens, bo doładowujesz akumulatory prądem za który płacisz, później zużywasz tą energię rozładowując je.


    Ale doładowuję prądem tańszym o połowę.

    mrrudzin napisał:
    Więc układ panele - inwerter - akumulatory działa sobie aż rozładuje się do pewnego poziomu, a później przełączamy się na zasilanie sieciowe (stycznikiem).


    O takim rozwiązaniu też myślałem - nie potrzebna bardzo duża pojemnoś akumulatorów.

    Robiłem w domu pomiary analizatorem sieci i mniej więcej mam ok 300-400W poboru mocy przez urządzenia w czuwaniu + kocioł co + pompa + lodówka i zamrażarka. Oczywiście dochodzą do tego urządzenia, które są załączane na kilka godzin (telewizor, komputer, kuchenka itp). Srednio dziennie zużywam 10kWh. Panelami chciałbym zasilic właśnie te urządzenia, które pracują ciągle a te, które są załączane sporadycznie niech już chodzą z sieci.....no, chyba że w danym momencie wystarczy mocy z paneli lub będzie nadmiar mocy w akumulatorze. Oczywiście można też pobawi się w przekaźniki priorytetowe, ale to już chyba przerost formy nad treścią.
  • Poziom 39  
    Cytat:

    Ale doładowuję prądem tańszym o połowę.


    No ale policz szybko
    sprawność procesu gromadzenia energii w akumulatorach (ilość energii włożonej do oddanej) niech będzie na poziomie 60% (Za wikipedią). Do tego sprawność ładowarki (przetwarzającej prąd z sieci i ładującej akumulatory) niech będzie 95%. Do tego później sprawność w drugą stronę (inwerter) niech będzie 89% (dane biore troche z palca).

    No to jak to pomnożysz, wyjdzie 50,7%. Czyli cały koszt energii jaki zaoszczędziłeś ładując akumulatory w nocy poszedł w sprawności. Zostało 0,7%, ale podejrzewam że gdyby dokładnie przeanalizować cały proces jeszcze kawałek z tego by się zjadło.

    To teraz pomyśl gdzie są koszty eksploatacji akumulatorów (które się zużywają) oraz ładowarki, inwertera - o kosztach zakupu tych urządzeń nie wspominając.

    Cytat:

    Robiłem w domu pomiary analizatorem sieci i mniej więcej mam ok 300-400W poboru mocy przez urządzenia w czuwaniu + kocioł co + pompa + lodówka i zamrażarka. Oczywiście dochodzą do tego urządzenia, które są załączane na kilka godzin (telewizor, komputer, kuchenka itp). Srednio dziennie zużywam 10kWh. Panelami chciałbym zasilic właśnie te urządzenia, które pracują ciągle a te, które są załączane sporadycznie niech już chodzą z sieci.....no, chyba że w danym momencie wystarczy mocy z paneli lub będzie nadmiar mocy w akumulatorze. Oczywiście można też pobawi się w przekaźniki priorytetowe, ale to już chyba przerost formy nad treścią.


    Fajnie, ale zauważ że wtedy gdy najwięcej pracuje kocioł CO (jesień-wczesna wiosna) słońca za dużo nie ma. Więc moc z Twoich paneli trzeba pomnożyć pewnie przez 0,3-0,5 (nie robiłem jescze pomiarów - dane z palca). Dwa - kocioł nie pracuje cały czas.

    Moim zdaniem do takich rozważań warto wziąźć urządzenia które muszą pracować cały czas + możliwość awaryjnego zasilenia pomp CO i lodówki. Branie pod uwagę kuchenki jest dla mnie nieporozumieniem...
  • Poziom 27  
    jacorek napisał:
    Robiłem w domu pomiary analizatorem sieci i mniej więcej mam ok 300-400W poboru mocy przez urządzenia w czuwaniu + kocioł co + pompa + lodówka i zamrażarka.


    Proponuje jeszcze zmierzyć jaki prąd rozruchu ma lodówka i zamrażarka, tak na moje ka_prawe oko to będziesz musiał mieć dużej mocy przetwornice.

    Takie obliczenia na szybko:

    Akumulator trakcyjny 12V 60Ah - koszt ok 500PLN. ( do twojego zastosowania nadają się jedynie akumulatory trakcyjne które można rozładowywać "głęboko" i mają stosunkowo dużą ilość cykli ładowania. Akumulator samochodowy czy od UPS uszkodzi się po kilkunastu/max kilkudziesięciu cyklach głębokiego rozładowania)
    Wracając do sedna sprawy: ilość energii jaką może zmagazynować akumulator12V 60Ah to max: ~0,7kWh (przyjmując niemal 100% rozładowanie u niemal 100% sprawności) W rzeczywistości może pobierzesz z niego 0,5kWh% energii i to przy niewielkim obciążeniu.

    Dalej liczyć mi się już nie chce bo i tak to rozwiązanie nie ma szans się zwrócić.
  • Poziom 10  
    reaven22 napisał:
    Proponuje jeszcze zmierzyć jaki prąd rozruchu ma lodówka i zamrażarka


    Oczywiście na pomiarze widac podczas załączania zamrażarki i lodówki krótki pik - w zamrażarce jest to 430W a w lodówce 150W i trwają ułamek sekundy, więc przetwornica np. TN-1500 w zupełności wystarczy. Tak, jak wspomniałem chciałem zasila tym tylko urządzenia pracujące ciągle, płyty grzewczej, zmywarki, czajnika, pralki itp wcale nie zamierzam z tego układu zasila.

    Poza tym, tak jak wspomniałem na początku, głównym źródłem zasilania w dzień (i ładowania akumulatorów) miały byc ogniwa. Ładowanie akumulatorów prądem z drugiej taryfy rozważałem jako opcja, ale jak wyliczył kolega mrrudzin (za co Mu dziękuję) jest nieopłacalne, więc zapomnijmy o tym.
    Pozostają jeszcze dwie opcje do rozważenia: zasilanie w dzień z paneli + ładowanie akumulatorów, jak akumulatory się rozładują, to zasilanie z tańszej taryfy. Druga opcja, to to samo co pierwsza, tyle że bez akumulatorów.

    Myślałem o zastosowaniu czterech paneli 250W i przetwornicy TN-1500.

    Dołączam pomiar. Widac na nim cykliczną pracę lodówki i zamrażarki

    Ogniwa fotowoltaiczne i taryfa G12W
  • Moderator
    Takie małe pytanie: Czy obwody instalacji elektrycznej są rozdzielone? To znaczy czy instalacja jest przygotowana na zasilanie z dwóch źródeł? Jeśli nie, to należy doliczyć koszty przygotowania, nie zapominając przy tym o kwestiach bezpieczeństwa. Podobnie jak dzieje się to przy użytkowaniu agregatu.
  • Poziom 10  
    Nie widzę potrzeby rozdzielania obwodów. To nie ma pracowac jak SZR. Przetwornica, którą chcę użyc działa jak UPS - ma wejście zasilania z sieci, złącze do podpięcia akumulatorów, złącze do podpięcia paneli i wyjście do zasilania odbiorników. Jedno, co muszę zrobic, to wydzielic obwody, które chcę zasilac z przetwornicy od pozostałej części instalacji i oczywiście wpiąc pod jedną fazę.

    Proszę używać modułu sprawdzania pisowni i poprawić post! [retrofood]

    Bardzo przepraszam, ale nie działa mi kombinacja alt+c i nie jestem w stanie napisac c z kreseczką.

    Po lewej stronie okienka są odpowiednie litery. [retrofood]
  • Poziom 39  
    retrofood napisał:
    Takie małe pytanie: Czy obwody instalacji elektrycznej są rozdzielone? To znaczy czy instalacja jest przygotowana na zasilanie z dwóch źródeł? Jeśli nie, to należy doliczyć koszty przygotowania, nie zapominając przy tym o kwestiach bezpieczeństwa. Podobnie jak dzieje się to przy użytkowaniu agregatu.


    A jakie będą szacunkowe koszty przygotowania?

    TN-1500 jest jak dla mnie za drogim sprzętem, myślałem o tym żeby wydzielić w domu jedną fazę (mam 3 fazowe zasilanie) która będzie przełączana (faza z elektrowni, albo faza z przetwornicy) i podpiąć pod nią m.in obwody oświetleniowe. Przełączanie miałoby się odbywać za pomocą przekaźnika (8 czy 16A z ogromnym zapasem wystarczy w większości instalacji).Przekaźnik załączony = zasilanie z przetwornicy, wyłączony = zasilanie z sieci. Jakie bezpieczenstwo musimy zapewnic?


    Jeśli chodzi o zasilanie urządzeń bez akumulatorów - moim zdaniem nie ma to sensu.
    Raz że możemy sobie pozwolić na chwilową przeciażalność, ale dwa - co ważniejsze - zauważ ze energia ze słońca nie jest dostarczana równomiernie przez cały dzień. Najlepiej widać to w pochmurny dzień, kiedy słońce przebija się przez chmury. Przykładowy wykres napięcia paneli pracujących na obciążenie znajdziesz TUTAJ. Panele pracują równolegle z zasilaczem, a gdy ilość energii jest wystarczająca zasilacz jest odłączany.
  • Moderator
    mrrudzin napisał:

    A jakie będą szacunkowe koszty przygotowania?


    Cytat:
    Jedno, co muszę zrobić, to wydzielic obwody, które chcę zasilac z przetwornicy od pozostałej części instalacji i oczywiście wpiąc pod jedną fazę.


    Mniej więcej o to mi chodziło plus oczywiście zabezpieczenie przed przedostaniem się napięcia na sieć przy ewentualnym zaniku zasilania sieciowego. Tego przekaźnik nie załatwi. A co przy burzach się dzieje, to w ostatnich dniach przekonaliśmy się wszyscy. I dziś jest już po sekcji zwłok. Dziewczynki zginęły wyłącznie od porażenia prądem.
    Przedostanie się napięcia na sieć, przy wyłączeniu go przez ZE, może skutkować np. porażeniem ekipy remontującej.
    Dlatego też, każdy składający wniosek do ZE zawarcia umowy o dostawę energii elektrycznej, podpisuje się własnoręcznie, że nie ma innych źródeł zasilania. A jeśli takowe ma, to ZE zastrzega sobie prawo do zatwierdzenia układu przełączającego.
    Temat wielokrotnie na forum omawiany.
  • Poziom 39  
    retrofood napisał:

    Mniej więcej o to mi chodziło plus oczywiście zabezpieczenie przed przedostaniem się napięcia na sieć przy ewentualnym zaniku zasilania sieciowego. Tego przekaźnik nie załatwi.


    Jeśli wezmę przekaźnik ze stykami przełącznymi, przełącze sobie fazę i N pomiędzy siecią zewnętrzną (styk NC) i moim napięciem za przetwornicą (styk NO), to w którym momencie napięcie może przedostać się do sieci zewnętrznej?

    Cytat:

    A co przy burzach się dzieje, to w ostatnich dniach przekonaliśmy się wszyscy. I dziś jest już po sekcji zwłok. Dziewczynki zginęły wyłącznie od porażenia prądem.

    Nie słyszałem nic o tym. Możesz rozwinąć temat?
    Jesli chodzi o samo zabezpieczanie się - jedynie dobre ochronniki przeciwprzepięciowe...

    Cytat:

    Przedostanie się napięcia na sieć, przy wyłączeniu go przez ZE, może skutkować np. porażeniem ekipy remontującej.


    Podejrzewam że każdy zdrowomyślący pracownik ZE używa doziemienia zanim zacznie grzebać. Wiem że nie musi, ale powinien (ja zawsze sprawdzam czy nie ma napięcia mimo że wyłączyłem wyłącznik główny danego urządzenia).

    Cytat:

    Dlatego też, każdy składający wniosek do ZE zawarcia umowy o dostawę energii elektrycznej, podpisuje się własnoręcznie, że nie ma innych źródeł zasilania. A jeśli takowe ma, to ZE zastrzega sobie prawo do zatwierdzenia układu przełączającego.
    Temat wielokrotnie na forum omawiany.

    Od dawna jest taki zapis? Mam podłączenie do sieci od 30lat, pewnie wtedy nie podpisywano jeszcze umów...
  • Moderator
    1. To nie ma znaczenia. Bez zgody dostawcy energii wszystko jest niezgodne z prawem.
    2. Link
    A dobre ochronniki przeciwprzepięciowe to trochę za mało. Równie ważny jest uziom i sposób ich montażu.
    3. Skoro nie musi, to prawo nie będzie go ścigać. Właściciela, który podpis złożył - będzie.
    4. Prawdopodobnie wtedy nie. Ale o ile pamiętam, dawno to już uzupełniono. I założę się, że w razie wypadku taki papier się znajdzie.

    Piszę "w razie wypadku" bo to, jak zawsze, tylko wtedy sprawdzane będzie wszystko. Jak teraz w tym nieszczęsnym Krzeszowie, gdzie zginęły 2 dziewczynki.

    mrrudzin napisał:
    (ja zawsze sprawdzam czy nie ma napięcia mimo że wyłączyłem wyłącznik główny danego urządzenia).


    Nic Ci to nie da, jeśli ktoś poda napięcie "od tyłu" już po Twoim sprawdzeniu.
  • Poziom 10  
    mrrudzin napisał:
    TN-1500 jest jak dla mnie za drogim sprzętem


    Czyli proponujesz jakąś zwykłą przetwornicę + regulator ładowania?

    retrofood napisał:
    oczywiście zabezpieczenie przed przedostaniem się napięcia na sieć przy ewentualnym zaniku zasilania sieciowego. Tego przekaźnik nie załatwi


    Przekaźnik to załatwi. Wystarczy na cewkę i styk zwierny przekaźnika (stycznika) podać fazę zasilającą z ZE.
  • Moderator
    jacorek napisał:

    retrofood napisał:
    oczywiście zabezpieczenie przed przedostaniem się napięcia na sieć przy ewentualnym zaniku zasilania sieciowego. Tego przekaźnik nie załatwi


    Przekaźnik to załatwi. Wystarczy na cewkę i styk zwierny przekaźnika (stycznika) podać fazę zasilającą z ZE.


    No to już wiem, że nie znasz się kompletnie na przekaźnikach w energetyce.
  • Poziom 10  
    retrofood napisał:
    No to już wiem, że nie znasz się kompletnie na przekaźnikach w energetyce


    A trochę jaśniej? Skoro się znasz, to napisz, czemu tak się nie da.
  • Poziom 22  
    Mnie tez naszła ostatnio faza na energię z baterii słonecznych.
    Przy moim rozwiązaniu zastosuje instalacje 24V. Niewielki dom więc przewodów nie będzie dużo za czym idzie nie dużo strat. Teraz prawie wszystkie urządzenia można zasilić takim napięciem. Oświetlenie LED, laptopy, TV, Tunery SAT, nawet lodówki, jedyna rzecz czego nie udało mi się znaleźć to pralki ale po odpowiednich modyfikacjach by ja przystosował. Takie rozwiązanie ma pewne zalety- brak strat na inwerterach a później w zasilaczach od urządzeń (napięcie zamieniane 2x = straty 2x). Odpowiednio pokombinować i można by się odciąć całkowicie od linii energetycznej.
  • Poziom 30  
    retrofood napisał:
    Dlatego też, każdy składający wniosek do ZE zawarcia umowy o dostawę energii elektrycznej, podpisuje się własnoręcznie, że nie ma innych źródeł zasilania. A jeśli takowe ma, to ZE zastrzega sobie prawo do zatwierdzenia układu przełączającego.
    Temat wielokrotnie na forum omawiany.


    Poważnie jest taki zapis w każdej umowie ? Bo z tego wynika że na UPSa też trzeba by mieć zgodę ZE- w koncu jest to żródło samodzielne energii elektrycznej a i jego awarię w wyniku której na wejściu pojawi się napięcie przy pracy z akumulatorów też można sobie wyobrazić.
  • Poziom 16  
    Przymierzam się do zakupu dwóch paneli po 240W, oraz dwóch lub trzech aku po 100AH (samochodowe). Odbiorniki jakie chciałbym zasilić będą mieć pobór mocy w okolicach 150-200W (220V). Czy w Polskich warunkach można liczyć że taki zestaw wystarczy do pracy powiedzmy do godziny 1.00 w nocy, kiedy aku były ładowane w średnio pochmurny dzień ?, Potem chciałbym aby zasilanie przełączyło się na sieciowe, kiedy akumulatory osłabną. Za taki zestaw trzeba wydać około 2500tyś, jeżeli to wystarczy to obniży to moje rachunki za prąd o 30-40%, co wróci się po około 3-4 latach. Ale nie o to chodzi. Chciał bym spróbować. Wiem że pewnie za mało akumulatorów na taki zestaw, ale chciałbym w dzień oprócz ładowania aku pobierać te 150-200W.
    .
  • Poziom 39  
    przede wszystkim zły typ akumulatorów. Samochodowe nie nadają się do pracy w takim reżimie pracy. Szukaj akumulaotorów trakcynnych. W innym temacie w tym podforum była dyskusja na ten temat.
    Jeśli chodzi o to czy wystarczy - trzebaby to przeliczyć. Zauważ że latem możesz ładować dłużej i większym prądem, zimą krócej i mniejszym...
  • Poziom 20  
    Najtańszy układ który szybciej się zwraca to grzanie wody
    Zminimalizowanie ceny też skróci czas zwrotu instalacji
    Kupujemy roczne używane ogniwa i już mamy parę. stówek w kieszeni
    Wiem sam miałem grzanie wody elektrycznie tak że w zimie (brak wężownicy)
    Już od 2 lat mam CWU z paneli fotowoltaicznych i chwalę sobie jeszcze trochę i instalacja się zwróci maksymalizuję przychód energii gdyż panele są na obrotowym solar trackerze wszystko konstrukcja itp wykonana samemu wiec koszty zminimalizowane.

    Mam też system bateryjny ups jako przetwornica i akumulatory trakcyjne z wózka widłowego używane.
    Tutaj też zasada używane =tanie jeśli mamy znajomości lub się trafi to na takich akumulatorach nie stracimy bo w złomie kosztują sporo.

    zwykłe kwasiaki samochodowe niestety długo nie pożyją po za tym ładnie przyjmują prąd i nic po za tym tzn nie potrafią go oddać
  • Poziom 2  
    Witam..mam UPS 3kVA podłączonego do baterii 48V ładującej się z paneli fotowoltaicznych 1kW....na baterii 48V podpięty czujnik napięcia z ustawionym progiem np 56V który aktywuje stycznik odcinając zasilanie UPS z sieci energetycznej (zanik napięcia z sieci energetycznej). UPS zasila wybrane obwody do momentu gdy czujnik napięcia na bateriach 48V z ustawionym progiem niskiego napięcia ( np 48V -znamionowe baterii ) spowoduje powrót zasilania UPS z sieci energetycznej. Przy mało słonecznych dniach układ więcej razy w ciągu dnia się załącza gdy zgromadzi się odpowiednia energia w akumulatorach. Przy nadwyżkach energii słonecznej kolejny stycznik z kolejnym wyższym napięciowym progiem zadziałania załącza grzałkę CO (zabezpieczenie przed przeładowaniem baterii 48V)....może by do tego układu inwerter on gird (równolegle do UPS z pełną sinusoidą ....żeby się tylko synchronizował )...UPS mógłby być małej mocy jeśli technicznie mógłby synchronizować inwerter. Przy słabym nasłonecznieniu inwerter on gird synchronizowany byłby napięciem z sieci energetycznej i przetwarzałby niewiele energii czyli nie oddawałby do sieci energetycznej.
  • Poziom 20  
    ssewa15 napisał:
    Witam..mam UPS 3kVA podłączonego do baterii 48V ładującej się z paneli fotowoltaicznych 1kW....na baterii 48V podpięty czujnik napięcia z ustawionym progiem np 56V który aktywuje stycznik odcinając zasilanie UPS z sieci energetycznej (zanik napięcia z sieci energetycznej). UPS zasila wybrane obwody do momentu gdy czujnik napięcia na bateriach 48V z ustawionym progiem niskiego napięcia ( np 48V -znamionowe baterii ) spowoduje powrót zasilania UPS z sieci energetycznej. Przy mało słonecznych dniach układ więcej razy w ciągu dnia się załącza gdy zgromadzi się odpowiednia energia w akumulatorach. Przy nadwyżkach energii słonecznej kolejny stycznik z kolejnym wyższym napięciowym progiem zadziałania załącza grzałkę CO (zabezpieczenie przed przeładowaniem baterii 48V)....może by do tego układu inwerter on gird (równolegle do UPS z pełną sinusoidą ....żeby się tylko synchronizował )...UPS mógłby być małej mocy jeśli technicznie mógłby synchronizować inwerter. Przy słabym nasłonecznieniu inwerter on gird synchronizowany byłby napięciem z sieci energetycznej i przetwarzałby niewiele energii czyli nie oddawałby do sieci energetycznej.


    A czy ups przypadkiem nie ląduje Ci baterie w przypadku podpięcia do sieci ?
    Najlepszy jest z zimnym startem a próg wyłączenia ups lepiej na 45-46V ustawić.
  • Poziom 2  
    Zapomniałem dodać ..w obwód UPS a baterie zaporowo w kierunku ładowania baterii włączyłem kilka równolegle połączonych ze sobą diod 50A..właściwie to wykorzystałem do tego dwa mostki prostownicze. Co do napięć przyznaję rację...mam jedną baterię 12V żelową po przejściach i szybko napięcie leci na niej...nie chcę jej zbytnio obciążać...układ sprawuje się całkiem dobrze podczas dobrego nasłonecznienia ..nie wyłącza się..w zasadzie chodzi o to by na bieżąco korzystać bezpośrednio z przetworzenia energii słonecznej..a baterie to w zasadzie służą do pomiaru tej energii..nawet nieważna byłaby pojemność (zmniejszenie znacząco kosztów). Zastanawiałem się nawet nad układem z pewną ilością przekaźników przełączających obwody z sieci energetycznej do UPS a sterowanych kolejno na zasadzie czytania napięcia na baterii akumulatorów... (nie gromadzi się energii w akumulatorach lecz bezpośrednio korzysta się zasilając wcześniej przygotowane grupy odbiorów. Rozważyć oczywiście trzeba krótkie przerwy przy przełączaniu zasilania ups a siecią energetyczna..przepięcia ..co pracuje na danym obwodzie..ale może oświetlenie w piwnicy, lodówka,grzejnik elektryczny,może pralka automatyczna-zapala się w łazience oświetlenie a to oznacza - można zabrać się do oszczędniejszego dzieła. Grzałka CO byłaby takim wentylem bezpieczeństwa podczas nadmiaru energii w akumulatorach.
  • Poziom 20  
    Ja też się staram nie obciążać nadto akumulatorów ale jak dociągniesz do 45-46 to napięcie i tak znacznie wróci po wyłączeniu UPS.
    Najlepiej na bieżąco i nadmiar dawać w grzałkę czy coś jak by człowiek non stop by był w domu i nie musiał pracować to by energie spożytkował ale niestety nie ma tak dobrze.
    Dobrym wyjściem było by też magazynowanie w sieci ale niestety nie w tym kraju.
    Problem jest w lecie energii strasznie dużo się nie zużywa dzień jest długi i przeważnie słoneczny grzanie centralnego nie ma sensu a akumulatory szybko się naładowują i marnuje się energia niestety.
    Co poradzić może w następnym wcieleniu doczekamy lepsze czasy...



    ________________
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=12812791#12812791

    Ogniwa fotowoltaiczne monokrystaliczne 245W
    Dane w linku
  • Poziom 27  
    System fotowoltaiczny z akumulatorami jest drogi i mało sprawny. Po co tyle konwersji energii. dc na dc, ładowanie baterii, przetwarzanie energii z baterii ( dc na ac) by zasilić odbiorniki 230VAC tudzież 3x400VAC.
    Powyżej kilku kW należy budować systemy fotowaltaiczne pracujące na "sieć sztywną". Oddajesz raz przetworzoną energię dc/ac bez pośrednictwa akumulatorów, przez licznik do sieci elektroenergetycznej (musi być umowa z operatorem) . "Akumulatorem" jest sieć energetyczna. W porze kiedy system PV jest niewydolny a twoje zapotrzebowanie jest większe, pobierasz energię od operatora (drugi licznik).
    W elektrowniach PV kilkuset watowych, też nie należy energii gromadzić w akumulatorach. System jest mało sprawny "energetycznie i ekonomicznie", a energię należy zamieniać po jednej konwersji, na ciepło.
  • Poziom 20  
    ronwald napisał:
    System fotowoltaiczny z akumulatorami jest drogi i mało sprawny. Po co tyle konwersji energii. dc na dc, ładowanie baterii, przetwarzanie energii z baterii ( dc na ac) by zasilić odbiorniki 230VAC tudzież 3x400VAC.
    Powyżej kilku kW należy budować systemy fotowaltaiczne pracujące na "sieć sztywną". Oddajesz raz przetworzoną energię dc/ac bez pośrednictwa akumulatorów, przez licznik do sieci elektroenergetycznej (musi być umowa z operatorem) . "Akumulatorem" jest sieć energetyczna. W porze kiedy system PV jest niewydolny a twoje zapotrzebowanie jest większe, pobierasz energię od operatora (drugi licznik).
    W elektrowniach PV kilkuset watowych, też nie należy energii gromadzić w akumulatorach. System jest mało sprawny "energetycznie i ekonomicznie", a energię należy zamieniać po jednej konwersji, na ciepło.


    Nie będę brzydko mówił ale kolego mówisz jakieś banialuki.
    Tak umowa z operatorem i Ci zapłaci po 16gr za kWh świetnie szkoda tylko że My z kolei za zużytą energię płacimy im 68gr za kWh
    Po drugie kto Cie podepnie teraz do sieci wszyscy nawet na zobaczenie jak i co chcą sie podpiąć i ZE stwarzają sztuczne problemy a jak kupują po taniości a płacić im 4,25 razy więcej za energię to dzięki wolę ładować swoje akumulatory.