Witam
Zauważyłem dziś że w "bełkocie" nie załącza się wentylator chłodnicy.
Ostatnio zaobserwowałem że silnik ma nieco wyższą temp. niż normalnie (pow. 90°C), dziś na trasie zaświecił mi się na krótko napis stop i 3x zapikał alarm - temp. skoczyła na chwilę powyżej na czerwone pole. Pod wieczór odpaliłem dziada na jałowym, aż do pow. 90°C - wentylator nawet się nie zakręcił.
Wkrótce daleka trasa w ciepłe kraje, a tu klops.
Proszę o radę.
Samochód z klimą, 2004 r, 1,1 benzyna.
Na chłodnicy u góry jest jakby czujnik, ale do niczego jest nie podłączony.
Ciecz w układzie chłodzenia - jest, nie ubywa jej.
Co robić?
Zauważyłem dziś że w "bełkocie" nie załącza się wentylator chłodnicy.
Ostatnio zaobserwowałem że silnik ma nieco wyższą temp. niż normalnie (pow. 90°C), dziś na trasie zaświecił mi się na krótko napis stop i 3x zapikał alarm - temp. skoczyła na chwilę powyżej na czerwone pole. Pod wieczór odpaliłem dziada na jałowym, aż do pow. 90°C - wentylator nawet się nie zakręcił.
Wkrótce daleka trasa w ciepłe kraje, a tu klops.
Proszę o radę.
Samochód z klimą, 2004 r, 1,1 benzyna.
Na chłodnicy u góry jest jakby czujnik, ale do niczego jest nie podłączony.
Ciecz w układzie chłodzenia - jest, nie ubywa jej.
Co robić?