witam, z gory przepraszam za brak polskich znakow, pisze z telefonu z angielskim menu. Mam problem z mitsubishi coltem 1.3 benzyna 12v 1994r.Otoz colt gdy jest zimny pali ladnie i jedzie praktycznie dobrze czasem lekko sie przydusi, lecz prawdziwy problem zaczyna się gdy przejade ok 30-60 km zaleznie od humoru, wtedy zaczyna sie dusic, nie chce wkrecac sie na obroty, udreka jest ruszenie ze skrzyzowania, nie ma roznicy czy wciskam gaz do podlogi czy delikatnie, poprostu nie jedzie.Jest takie odczucie jakby go zalewalo, lecz na jalowym biegu nawet jak depne w podloge i tak nie zgasnie mimo ze wkreca sie tak na oko do 2500 obr. problem zaczal sie ok pol roku temu, i od tamtego czasu doszukuje sie przyczyny, wtedy tez zniwelowalem problem w ok 80% poprzez zmiane listwy wtryskow, aparatu zaplonowego i swiec, lecz teraz problem sie nasilil i to juz totalnie. OK 2 miesiace temu zmienilem filtr powietrza, dzis filtr paliwa oraz pasek rozrzadu i swiece. Cisnienie paliwa wynosi 3.5 bar, lecz po tej wymianie jest jakby jeszcze gorzej.Po calej nocy postoju pali dobrze , lecz po 10 km zaczyna sie dlawic, dodam jeszcze ze przy zmianie aparatu zaplonowego i ustawieniu zaplonu wg ksiazki serwisowej colt na 4 biegu nie chcial jechac wcale wiec mechanik ustawil zaplon tak aby dalo sie jechac, byl plukany rowniez zbiornik paliwa.Colt nie bierze oleju, nie dymi nawet jak sie dusi, gdzie szukac przyczyny? w serwisie nie chcieli mi nawet podlaczyc go pod komuter , bo powiedzieli ze to juz za stary samochod. powiedzieli ze moga wymienic katalizator, ktory po sprawdzeniu dziala poprawnie, prosze o porade w tej sprawie, gdyz nie chce zmieniac wszystkiego po kolei , taniej wyszloby kupic 2 silnik, a szkoda mi tego bo ma maly przebieg , a moze to jakas pierdolka, bylem juz u kilku mechanikow i elektrykow samochodowych, lecz nikt nie potrafi podac mi przyczyny, z gory dzieki za pomoc, pozdrawiam.