Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Jaką farbą pomalować obudowę radia ?

22 Sty 2005 17:25 3810 15
  • Poziom 17  
    Witam
    Mam radio Sonatina ze zniszczonym lakierem. Czym je pomalować (jaką farbę kupić)?
    Z góry dziękuję za pomoc.
  • Poziom 11  
    Witam

    Ja proponowałbym po dokładnym oczyszczeniu powierzchni, pomalować tą obudowe lakierem do drewna, ewentualnie lakierem z bejcą . Wiele firm oferuje produkty tego rodzaju. Wystarczy się przejść do najbliższego sklepu oferującego aktykuły do drewna, a tam napewno coś się wybierze.

    Powodzenia

    Pozdrawiam
    Przemek
  • Poziom 17  
    Ale ja chciałbym żeby było podobne do oryginalnego.
  • Poziom 13  
    Miałem ten sam problem. Sam remontowałem potężne radio DIORA Concerino to mebel z półkami na płyty radiem i gramofonem. Podjełem remont przed swiętami oczyściłem warstwe starego lakieru do końca kupiłem bejce taką aby kolor zgadzała się z oryginałem i sam polakierowałem lakierem do drewna efekt jest idealny polecam to rozwiązanie i uwierz kwestia lakieru i bejcy a będzie jak oryginał :)

    Cytat:
    Przesłął bym zdjęcie ale nie mam
  • Poziom 10  
    Ja bym tam położył politurę, bo lakier to tylko zniszczy efekt. No chyba że masz od groma cierpliwości, to polecam lakierowanie na wysoki połysk. Lakier nitro, około 12 wartw i świeci się jak psu ogon. Jak będziesz chciał jakieś wskazówki to odezwij się na priv.
  • Poziom 19  
    Ja zawsze wszystkie radia dokładnie szlifuję do samego drewna. Mam sprawdzony sposób - starą politurę bardzo ładnie i bez rys zeskrobuję ostrym kawałkiem szkła. Trzeba wziąć szybę i ją potłuc, tak żeby zostały ostre kawałki i wtedy "jedzie się" wzdłuż słojów. Nie trzeba godzinami męczyć się z papierem ściernym, potem wystarczy tylko drobnym przeszlifować. Są też takie preparaty które od czasu do czasu stosuje, które nakłada się pędzlem i "drążą" lakier, potem wystarczy go tylko zmieść ostrym pędzelkiem i rónież przeszlifować. Efekt jest bardzo dobry. Taka 0,5 litrowa puszka kosztuje parenaście złotych. Jeśli radio było czyms zalane i wsiąkło to coś głęboko w drewno to przeważnie nie da się nic z tym zrobić, gdyz można zeszlifować ostatecznie fornir i będzie klapa. Wtedy takie radio maluję odpowiednią ciemniejszą bejcą (np mahoń) i slady są mało widoczne. Na koniec maluję je lakierem - wysoki połysk lub półmat i radio wygląda jak nowiutkie. Nie polecam lakierów wodnych, są z nimi kłopoty, próbowałem różnych, ale niestety się zawiodłem. Jeśli są elementy mosiężne, miedziane lub inne metalowe to warto je przeczyscić drobną watą metalową (taka do czyszczenia rur midzianych) na połysk i potem również polakierować - wtedy nie będzie śniedziało. W ten sposób odnawiam wszystkie radia jakie posiadam i nawet te które były w mogłoby się wydawać beznadziejnym stanie wyglądają całkiem przyzwoicie. I tak posiadam kolekcję kilkudziesięciu odbiorników ładnie wyglądających, w tym nawet własnej roboty :) z drewnianym chassis i tylko przednia ścianką. Fajnie to wygląda jak z tyłu widać lampę (y) i kondensator strojeniowy czy cewki. To jest takze dobry sposób na budowę odbiorników detektorowych :)
    Pozdrawiam serdecznie
  • Poziom 17  
    Dziękuję za pomoc.
    Wszystkie porady odnoszą się jednak do typowych radii pokrytych bejcą i lakierem bezbarwnym. Ja mam problem z odbiornikiem "Sonatina", który pokryty był lakierem ciemnofioletowym (prawie czarnym). Malowane z natrysku, wysoki połysk, chyba bez podkładu. Farba była kryjąca i nie było widać słoi drewna. W załączniku przykładowe zdjęcie. Co to może być za farba?
  • Poziom 19  
    Odbiornik Sobatina jest w skrzynce drewnianej, atomist to samo radio w skrzynce bakelitowej to Nokturn (tak na marginesie). Nie kazde radio było bejcowane, bo odpowiedni kolor dawał sam fornir, przeważnie kolor orzechowy. Jeżeli to radio jest pokryte fornirem to zapewne było lakierowane, a nie malowane farbą. Pisalismy wcześniej, jeśli chcesz coś robić to tak czy tak musisz usunąc starą powłokę do czystego drewna (forniru) i wtedy to pomalować. Nie ma sensu robić tego teraz, bo prędzej czy później farba zacznie odchodzić. A skąd wiesz że lakier był ciemnofioletowy? To że radio ma taki kolor, to nie znaczy ze taki był lakier. Po usunięciu tego się dowiesz. Osobiście odradzam malowanie odbiorników po prostu farbami, bo jak dla mnie wyglądają wstrętnie. Najlepszy efekt daje lakier, w tym wyoadku pasuje akurat wysoki połysk.
  • Poziom 17  
    Stary lakier usunąłem już jakiś czas temu. Radio to nie jest pokryte fornirem. Lakier był fioletowy, co było widać wyraźnie tam gdzie powłoka była cienka (od spodu), bo normalnie to wyglądało na czarne. Wyglądało tak jak na powyższym zdjęciu.
    Myśle, że można by użyć lakieru do metalu, ale napewno z jakimś podkładem.
  • Poziom 9  
    Witam wszystkich
    W tamtych czasach używano wyłącznie lakierów poliuretanowych dwuskładnikowych zabarwianych na różne kolory pigmentami transparentnymi.Było to malowanie natryskowe i wygrzewanie w piecach o temp. ok. 65-70st.C lakier wtedy stawał się twardy jak szkło a przez niego widać było piękne słoje forniru.W polskich odbiornikach nigdy nie bejcowano forniru,taki zabieg stosowano tylko w radiach NRD.Sonatina po zdrapaniu lakieru ma czyste olchowe drewno nie barwione żadną bejcą.
  • Poziom 18  
    Raczej nie, nie te lata, zwykle używali lakierów nitrocelulozowych, choć potem pojawiły się powierzchnie kryte polimerami (np. Saby od 1959 rocznika), bardzo szkliste i "plastikowe". Co do reszty masz rację.
    Niebejcowanie forniru w sumie najczęstsza forma wykończenia, w końcu taniej namieszać gotowy produkt niż bejcować każdą skrzynkę.
  • Poziom 3  
    Witam.Ja usuwam stary lakier środkiem do usuwania lakierów/ są różne/,przemywam delikatnie wodą,szlifuję drobnożiarnistym papierem - nie wodnym,następnie bezbarwny lakier akrylowy połysk rozcieńczam wodą i pędzelkiem z delikatnym włosiem kilkakrotnie maluję.Rozcieńczony lakier nie pozostawia śladów pędzla.Powodzenia.
  • Poziom 21  
    Witam. W tej sytuacji, lakier dwuskładnikowy, jak do malowania aut. Stowuje się też przy malowaniu frontów szafek kuchennych. Szpachla natryskowa, podklad, lakier kolor natryskowo, polerowanie.
  • Poziom 42  
    Ja zrywałem cykliną do samego forniru. Później papier 180 i warunek, żadnej mechaniki. Tylko ręczne szlifowanie. Pierwszy natrysk cieniutko caponem. Chodzi o to by luźne włókna związać z podłożem. Po całkowitym wyschnięciu przetarcie papierem 400. I lakierowanie. Nitrolak 5-6 warstw co pół godziny. Odstawiamy na kilka dni, papier 1600 i polerka. Ręcznie. Efekt murowany.