Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Computer ControlsComputer Controls
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Grundig 3033 - Identyfikacja elementów.

22 Aug 2012 19:16 3030 25
  • Level 8  
    Witam serdecznie.
    Stałem się posiadaczem kolejnego odbiornika radiowego, mianowicie Grundig 3033/3d Klang z 56r.
    Problem pojawia się w związku z kondensatorem rurkowym C51 8nF 500V(?!), panowie jakim innym kondensatorem mogę zastąpić C51? Przeszukałem już pewne serwisy aukcyjne jak i część sklepów w regionie i niestety zero wyników. Jedyne co znalazłem to kond. 6.8nF ceramiczny.
    Mam jeszcze jedną sprawą...Mianowicie kondensator elektrolityczny C80/81 50+50µF 350/370V jest to jeden kondensator czy mogę go zastąpić dwoma kondensatorami o takich wartościach 50µF 350V?
    P.S Jeszcze jedno pytanie. Zapuściłem oko w książkę K.Lewińskiego "Naprawa i strojenie odbiorników radiowych",ja jako początkujący biorę za przykład wszelakie porady i sugestie. Opisane jest jak przeprowadzić pewne poglądowe pomiary itd. Zaciekawiło mnie badanie omomierzem zasilania radia,wg.autora rezystancja jaka powinna wystąpić poprzez mierzenie rezystancji w najbardziej dostępnym punkcie (wtyczka) to od kilku do kilkunastu omów, oczywiście jest to zależne od uzwojenia pierwotnego. Wynik u mnie to 32Ω, czy jest to prawidłowy wynik?

    "radyjka" i "kondesatory" nie istnieją. Proszę poprawić.
    GM
  • Computer ControlsComputer Controls
  • Helpful post
    VIP Meritorious for electroda.pl
    Meersburg7 wrote:
    ...
    Problem pojawia się w związku z kondesatorem rurkowym C51 8nF 500V(?!), panowie jakim innym kondesatorem mogę zastąpić C51? Przeszukałem już pewne serwisy aukcyjne jak i część sklepów w regionie i niestety zero wyników. Jedyne co znalazłem to kond. 6.8nF ceramiczny.


    Jedyne co znalazłem, to
    http://www.lewandowscy.pl/sklep/product_info....F_400V_r=5mm_KONDENSATOR_POLIESTROWY_10_SZTUK

    Meersburg7 wrote:
    Mam jeszcze jedną sprawą...Mianowicie kondesator elektrolityczny C80/81 50+50µF 350/370V jest to jeden kondesator czy mogę go zastąpić dwoma kondesatorami o takich wartościach 50µF 350V?


    Tak.

    Meersburg7 wrote:
    ... powinna wystąpić poprzez mierzenie rezystancji w najbardziej dostępnym punkcie (wtyczka) to od kilku do kilkunastu omów, oczywiście jest to zależne od uzwojenia pierwotnego. Wynik u mnie to 32Ω, czy jest to prawidłowy wynik?


    Tak.

    GM
  • Level 8  
    Dziękuje serdecznie za szybką odpowiedź oraz znalezienie szukanego przeze mnie kondensatora. Mam jeszcze pytanie, lampa EL84 znajduje się blisko transformatora sieciowego czy jest sens zrobić na owym transformatorze ekran np.z blachy nierdzewnej?
  • VIP Meritorious for electroda.pl
    Skoro ekranu fabrycznie nie ma to znaczy, że nie jest on konieczny więc nie ma potrzeby go dobudowywać.

    GM
  • Computer ControlsComputer Controls
  • Level 28  
    Problem pojawia się w związku z kondensatorem rurkowym C51 8nF 500V(?!)
    Witam. A co temu kondensatorowi dolega i w czym on pracuje?
  • Tube radio receivers specialist
    A gdzie ten kondesator "jest na schemacie"???
    Możłiwe warianty:

    - połączenie wysokotonowego głośnika piezo z anodą lampy mocy, kondesato powinien być przeznaczony do pracy z praem przemiennym o dużej amplitudzie. Mała pojemność więc pozostaje jedynie:

    poliestrowy metalizowany MKS4, 4n7, 1500 V DC, 400V AC (dwa równolegle)


    - zablokowanie pierwotnego uzwojenia trafa głośnikowego - duża wartość ale czasem możliwa jak stosowano rozbudowane stopnie mocy z innym połączeniem głośników nisko - i średnio-tonowych. Wtedy jak powyżej podany przykład.

    Ktoś po wie że po co taka ekstrawagancja ale to nie czasy gdy podzespoły do tych odbiorników leżały w sklepie. Przebicie tego kondesatora może zniszczyć drogie i trudne w nabyciu elementy. Warto więc wydać kilka złotych więcej na kondesator i mieć spokój.


    - druga możliwość to odsprzężenie zasilania w torze p.cz. (oraz neutralizacja stopni p.cz. kondesatorami przy siatce ekranującej). To radio ma UKF wiec wskazany typ o małej indukcyjności. Tu obecnie wybór jest ograniczony:
    ceramiczny 4n7, 500V DC. Do niedawna były w ofercie 8n2 (kupiłem zapasik - w tym 8n2) ale niestety tendencja jest taka że znikają elementy do montażu przestrzennego jako przestarzałe (jeszcze trochę i będą tylko dostępne elementy SMD a na pewno niedługo "znikną" te ceramiczne na 500V). dwa równolegle. Niestety jeśli pracuje on przy siatce ekranującej to inna pojemność może prowadzić do wzbudzenia p.cz., a na pewno do znacznego odkształcenia krzywej selektywności. Gdy odsprzęga zasilanie ogólne to oczywiście zastosuj jeden 10n / 500%. Pamiętaj jak najkrótsze wyprowadzenia po zamontowaniu.]Link[/url]
  • Level 28  
    A czy to radio Ci gra?? Czy tylko nie podoba Ci się nalot na kondensatorze?
  • Tube radio receivers specialist
    To jest kondesator neutralizacji stopnia p.cz. Istotna jest jego pojemność. Niektórzy napiszą że to do sprzężenia zasilania ale to jest neutralizacja (nie jest połączony do masy ale pomiędzy anodą a siatką ekranująca). Ceramiczny o małej indukcyjności.
  • Admin of Retro group
    Quote:
    A czy to radio Ci gra?? Czy tylko nie podoba Ci się nalot na kondensatorze?

    Dzisiaj gra, a jutro pojawi się temat z całą masą dziwnych objawów... To nie jest szalenie stare radio, by na siłę wpychać mu elementy z epoki. Lekka, ale szybko i całkowice odwracalna profanacja nowoczesnymi elementami nie musi być zła.
    Równolegle połączone kondensatory 4,7nF + 3,3nF (takie niebieskie "pastylki" na 1kV do telewizorów) powinny doskonale dać sobie radę.

    A stary schować do woreczka wraz z opisem co to i skąd to, gdyby kiedyś pojawiła się niezawodna metoda ich naprawy lub możliwość zakupu identycznego.
  • Level 28  
    Zapytałem czy gra bo jutro możemy się dowiedzieć że np. m.cz. nie pracuje a na oko ten kondensator wydał się podejrzany. Do tej pory nie wiemy czy Kolega chce naprawić radio, czy tylko szuka zamiennika kondensatora. Pozdrawiam.
  • Level 8  
    Radio póki co nie gra, jestem w trakcie naprawy.Tak myślałem że to dość istotny parametr kondensatora, dlatego poprosiłem o poradę.Jutro wymienie jeszcze kilka kondensatorów które nagryzł ząb czasu i spróbuje uruchomić póki co jeszcze na tym kondensatorze.Oczywiście radio nie będzie grało nie wiadomo jak długo ale tylko w celu sprawdzenia, a już teraz biorę się do poszukiwań.
    Dziękuje pozdrawiam Przemek.
  • Level 28  
    Dlatego proponowałbym najpierw uruchomić odbiornik a kondensator zostawić na deser. Jak zwykle w takich sytuacjach kłania się pomiar napięć.
  • Tube radio receivers specialist
    Futrzaczek wrote:

    Równolegle połączone kondensatory 4,7nF + 3,3nF (takie niebieskie "pastylki" na 1kV do telewizorów) powinny doskonale dać sobie radę.

    Bez przesady- tu nie takich chwilowych wartości napięć (to nie uzwojenie pierwotne trafa głośnikowego).

    To neutralizacja i jednocześnie odsprzężenie lamp p.cz. Istotnym jest to aby ew indukcyjność własna kondesatora nie doprowadziła do niestabilnej pracy wzmacniacza p.cz.

    Te wysokonapięciowe nie były wykonywane z myślą o braku pasożytnicznych rezonansów w okolicy 10MHz. Stosując takie kondesatory można czasem "zepsuć" radio przez doprowadzeni do nieprawidłowej pracy wzmacniacza p.cz.

    Niedawno zrobiłem dokładniejszy przegląd radia z lampami serii D 96. Siatki ekranujące były neutralizowane zestawem dwóch kondesatorów - rurkowe 8,2nF oraz dość dużymi styrofleksami 3nF. Jeden z nich był nieco sfatygowany kiedyś podczas napraw lutownicą. Zamiana na inny foliowy 3nF i pojawiła się niestabilność p.cz. W końcowym efekcie zmuszony byłem wstawić dość stary polski płytkowy 3,3nF 500V. Poprawiła się jakość odbioru na AM i zmniejszyły się zniekształcenia na FM. Wymieniłem w pozostałych stopniach te styrofleksy 3nF na 3,3nF płytkowe - krzywa selektywności FM nie ma znacznych wąskich maksimów spowodowanych szkodliwymi sprzężeniami a na AM wzmacniacz stał się stabilny jak skała....
  • Level 8  
    Witam.
    Kondensator wymieniony na nowy o takiej samej wartości, wymieniony został również kondensator 50+50µF na dwa kondensatory o wartości 47µF, wymieniona lampa EL84.No i pojawia się problem,po włączeniu radia do sieci oraz go załączeniu jest cisza, lecz po kilku sekundach narasta "buczenie" w głośnikach.Gdy dotykam chassis buczenie jakby delikatnie cichnie.Zauważyłem jeszcze jedną ciekawostkę, mianowicie przepaliły się 2 żarówki od skali 7V 0.3A.
    Podkreślam dopiero zaczynam zabawę z elektroniką retro.Proszę o wyrozumiałość.

    Proszę poprawić pisownię [Futrzaczek]
  • Tube radio receivers specialist
    Nie ma bata, coś urwałeś. Coś źle połączyłeś.
    Wzmacniacz m.cz. ma na tyle mało elementów że powinieneś bez problemu namierzyć błąd.

    Przepalenie się żarówek. Jeśli to nowe współczesne to nie dziw się one "przepalają się nawet podczas przechowywania". Żywotność nowych żarówek jest przynajmniej kilkudziesięciokrotnie niższa od tych starych. No i pamiętać trzeba że gdy jest słabe obciążenie zasilacza to napięcia będą wyższe na żarówkach.
  • Level 32  
    studisat wrote:
    To jest kondesator neutralizacji stopnia p.cz. Istotna jest jego pojemność. Niektórzy napiszą że to do sprzężenia zasilania ale to jest neutralizacja (nie jest połączony do masy ale pomiędzy anodą a siatką ekranująca).

    C51 (8nF) nie jest kondensatorem neutralizacyjnym! W skład mostka neutralizującego pojemność zwrotną Cag1 pentody EF89 wchodzą (oprócz niej samej): pojemność Cag1g2 oraz pojemność wyjściowa tejże lampy (dość znaczna z uwagi na obecność cylindrycznego wewnętrznego ekranu obejmującego cały system a tym samym sąsiadującego z anodą; w skład tej pojemnośc wchodzi też pojemność Cag3)), i wreszcie kondensator C47 na przytoczonym schemacie, który w przypadku lamp EF89 i EBF89 musi mieć pojemność 10nF. Dla lampy ECH81, cechującej się nieco większą pojemnością zwrotną neutralizacja powinna być silniejsza (chyba że jak w Grundigu, rezygnuje sie z niej np. kosztem stosowania obwodów p.cz FM o mniejszej impedancji), toteż kondensator umasiający siatki ekranujące ma w tym przypadku zaledwie 1,5nF.
    Tak więc krytyczna jest pojemność kondensatora umasiającego siatkę drugą, a nie kondensatora łączącego siatkę drugą z zimnym końcem obwodu rezonansowego w anodzie. Ten ostatni kondensator ma być po prostu zwarciem (jest on po prostu włączony w szereg z obwodem wyjściowym, zatem nijak nie stanowi elementu mostka neutralizacyjnego), toteż z braku kondensatora 8nF (lub 8,2nF) śmiało można zastosować dyskowy kondensator ferroelektryczny 10nF, a najpewniej także 6,8nF jak to było np. w naszej "Sarabandzie":
    http://www.fonar.com.pl/audio/schematy/radioam_krotkofal/1967_12_1.htm
    Nie musi mieć on przy tym napięcia przebicia aż 400V, bowiem napięcie między siatką drugą a anodą wynosi typowo 150V, i nie wzrasta ponad tę wartość podczas rozgrzewania się lamp. Natomiast kondensator umasiający siatkę drugą powinien być stabilny, toteż nie należy stosować tu kondensatora ceramicznego ani poliestrowego, lecz styroflexowy. Ten kondensator musi wytrzymywać pełne napięcie nieobciążonego prostownika, bo takie pojawia się przy zimnych lampach. W naszym sprzęcie stosowało się tu kondensatory KSF014 10nF 400V. Z opisu wynika jednak że ten kondensator jest akurat bez zastrzeżeń, toteż wystarczy poszukać ferroelektrycznego 6,8nF lub 10nF na napięcie 200÷250V.
  • Tube radio receivers specialist
    Tomek Janiszewski wrote:

    C51 (8nF) nie jest kondensatorem neutralizacyjnym! W skład mostka neutralizującego pojemność zwrotną Cag1 pentody EF89 wchodzą: pojemność Cag1g2 oraz pojemność wyjściowa tejże lampy (dość znaczna z uwagi na obecność cylindrycznego wewnętrznego ekranu obejmującego cały system a tym samym sąsiadującego z anodą; w skład tej pojemnośc wchodzi też pojemność Cag3)), i wreszcie kondensator C47 na przytoczonym schemacie, który w przypadku lamp EF89 i EBF89 musi mieć pojemność 10nF.

    Niestety ale jest. Tradycyjnie dodałbyć pojemność A-K, sygnał w przciwfazie z anody na siatkę. Ale pentoda ma dodatkową elektrodę którą można wykorzystać do zminimalizowania efektów pojemności przejściowej.
    Zważ jak ten kondesator jest łączony. Nie jest odsprzężeniem bowiem byłby dołączony do masy a nie do g2. On wraz z tym kondesatorem pomiędzy g2 a masa tworzy dzielnik napięcia wyjściowego lampy. Ten dzielnik wymusi proporcje napięć w układzie a nie pojemności wewnętrzne lampy - Cag2 i Cg2k.
    Sprawdzone.
    Takie łączenie jest korzystne przy niskich obwodach o dużej dobroci jak dla p.cz. AM. Dla FM albo we wzmacniaczu p.c.z telewizora stosowano już kondesator odsprzęgających obwód zasilania anody.
    Przerobiłem to już eksperymentalnie. Najpier pojawiały się problemy z p.cz. AM

    Tomek Janiszewski wrote:

    Nie musi mieć on przy tym napięcia przebicia aż 400V, bowiem napięcie między siatką drugą a anodą wynosi typowo 150V, i nie wzrasta ponad tę wartość podczas rozgrzewania się lamp.

    Tyle że współcześnie typoszereg napięć kondesatorów to 63 / 100 / 250 / 400V.
    Przy zimnych lampach napięcie i tak przekroczy 300V.

    Tomek Janiszewski wrote:

    Natomiast kondensator umasiający siatkę drugą powinien być stabilny, toteż nie należy stosować tu kondensatora ceramicznego ani poliestrowego, lecz styroflexowy.

    Styrofleksów masowo nie produkuje się już od wielu lat. Dostępne od ręki to są jedynie poliestrowe i polipropylenowe.
    Ceramiczne stosowano i to z powodzeniem. Nawet rurkowe.

    Tomek Janiszewski wrote:

    toteż wystarczy poszukać ferroelektrycznego 6,8nF lub 10nF na napięcie 200÷250V.

    I padnie zanim się rozgrzeją lampy.
    Dla rozgrzanych lamp mamy 273V przy 73mA oraz 280V przy 65mA.
    Zmiana 8mA daje 7V różnicy napięcia. Czyli dla 65mA mamy możliwe podniesienie napięcia nawet do 56V. Czyli o jakieś 40V zmiany napięcia na uzwojeniu wtórnym.
    Przy zimnych lampach napięcie skoczy do 355V. Napięcie pracy 400V nie jest tu przesadą.
    Ceramiczne - współczesne to oferta skromna albo 50V albo 500V.
    A spróbuj kupić nowy ferroelektryczny.....
  • Level 32  
    studisat wrote:
    Niestety ale jest. Tradycyjnie dodałbyć pojemność A-K, sygnał w przciwfazie z anody na siatkę. Ale pentoda ma dodatkową elektrodę którą można wykorzystać do zminimalizowania efektów pojemności przejściowej.

    Rozrysuj sobie mostek neutralizacyjny, i zobaczysz że nie C51-8nF ale C47-10nF decyduje o jego równowadze. C8 pełni tu rolę taką samą jak kawałek drutu, w szczególności tego który łączy anodową końcówkę podstawki lampy EF89 z gorącym końcem obwodu rezonansowego 10,7MHz.
    Quote:
    Ten dzielnik wymusi proporcje napięć w układzie a nie pojemności wewnętrzne lampy - Cag2 i Cg2k.

    Pojemności wewnętrzne lampy owszem grają istotną rolę w zrównoważeniu mostka. Po pierwsze: za sprawą niezerowej pojemności wyjsciowej lampy (anody do ekranu wewnętrznego oraz siatki trzeciej) oraz skończonej pojemności kondensatora umasiającego siatkę drugą tworzy się wraz z wyjściowym obwodem rezonansowym obwód typu Π w wyniku czego na siatce drugiej pojawia się niewielkie napięcie przesunięte w fazie o 180° względem napięcia na anodzie. Po drugie: dzięki temu że w pentodach pojemność między siatką drugą a siatką pierwszą jest o kilka rzędów wielkości większa od pojemności anoda - siatka pierwsza - to właśnie niewielkie napięcie wystarcza do skompensowania na siatce sterującej znacznie od niego większego napięcia przenikającego z anody przez pojemność anoda - siatka pierwsza.
    Quote:
    Sprawdzone.

    Sprawdzone owszem, i stosowane od dawna - ale nie zrozumiane, skoro dopatrujesz się nieistniejącej roli w neutralizacji dzielnika pojemnościowego C51/C47. Właściwy mechanizm neutralizacji przedstawiłem wyżej.
    Quote:
    Tyle że współcześnie typoszereg napięć kondesatorów to 63 / 100 / 250 / 400V.

    Zatem wystarczy zastosować kondensator C51 na 250V, tak jak proponowałem.
    Quote:
    Przy zimnych lampach napięcie i tak przekroczy 300V.

    Gdzie??? Na C47 (10nF) to i owszem: wystąpi pełne napięcie nieobciążonego prostownika, dlatego podkreślałem że musi on być na 400V. Ale na C51 wystąpi w tych warunkach ZERO, nie licząc krótkotrwałego impulsu wynikającego z ładowania się C47, o ile on w ogóle się ujawni, z racji zbocznikowania C51 przez R18 oraz ograniczonej szybkości narastania napięcia na kondensatorach filtru prostownika. Przeanalizuj układ staraniej zamiast powtarzać stereotypy.
    Quote:
    Styrofleksów masowo nie produkuje się już od wielu lat. Dostępne od ręki to są jedynie poliestrowe i polipropylenowe.

    W tej sytuacji należałoby się zdecydować na polipropylenowy, z racji jego dobrej stabilności i w miarę jeszcze wysokiej dobroci dla 10,7MHz. Ale probłem C47 póki co nie występuje.
    Quote:
    Ceramiczne stosowano i to z powodzeniem. Nawet rurkowe.

    Ceramiczne mogły by być, ale pod warunkiem że będą to ceramiczne z dielektrykiem dobrej jakości (NPO) a nie z ferroelektrycznym, który praktycznie żadnej stabilności nie ma, jest i nieliniowy i zależny od temperatury. Ferroelektryki nadają się w obwodach w.cz. tylko jako umasiające lub sprzęgające, gdy pojemnośc jest niekrytyczna, byleby była dostatecznie duża. Stosowanie ich w roli kondensatora neutralizującego, takiego jak C47 jest błędem, bowiem tam pojemność musi być ściśle określona. 10nF 400V to byłaby bardzo znaczna pojemność jak na kondensator ceramiczny NPO; nawet gdyby wykonać go jako wielowarstwowy monolityczny.
    Quote:
    I padnie zanim się rozgrzeją lampy.

    C51 nie padnie. Napiecie na nim będzie powoli narastało od zera do ok. 150V w miarę rozgrzewania się lamp, a przy odbiorze silnych sygnałów AM gdy ARW zmniejszy prąd siatki drugiej (oraz anody) pentody EF89 będzie jeszcze znacznie od tej wartości mniejsze.
    Quote:
    Dla rozgrzanych lamp mamy 273V przy 73mA oraz 280V przy 65mA.

    O jakim napięciu piszesz??? Chyba napięciu zasilacza. Ale ono nijak nie może pojawić się na końcówkach kondensatora C51, chyba żeby zewrzeć siatkę ekranującą do masy. Ta sama sytuacja jest przy lampach zimnych: tylko przy zwartej do masy siatce ekranującej może C51 odczuć pełne napięcie zasilacza.
    Quote:
    Przy zimnych lampach napięcie skoczy do 355V. Napięcie pracy 400V nie jest tu przesadą.

    Owszem - ale dla C47 a nie C51.
    Quote:
    Ceramiczne - współczesne to oferta skromna albo 50V albo 500V.
    A spróbuj kupić nowy ferroelektryczny.....
    To nie wiesz nawet czym są kondensatory ferroelektryczne? Do nich wszak zaliczają się współczesne popularne kondensatory z dielektrykiem X7R, zaliczane do "ceramicznych". Ich stabilność oraz dobroć w zakresie w.cz. pozostawia bardzo wiele do życzenia.
  • Tube radio receivers specialist
    Tomek Janiszewski wrote:

    Gdzie??? Na C47 (10nF) to i owszem: wystąpi pełne napięcie nieobciążonego prostownika, dlatego podkreślałem że musi on być na 400V. Ale na C51 wystąpi w tych warunkach ZERO, nie licząc krótkotrwałego impulsu wynikającego z ładowania się C47, o ile on w ogóle się ujawni, z racji zbocznikowania C51 przez R18 oraz ograniczonej szybkości narastania napięcia na kondensatorach filtru prostownika.

    Zanim się naładuje C47 na oporniku odłoży się całe napięcie zasilające w danej chwili od włączenia zasilania. Nie będzie to pełne napięcie zasilające. 400 a 250 to mała różnica. Według Twojego postępowania popełniłem niedawno błąd stosując LM317 - przecież nie będzie różnicy napięcie wejście-wyjście ponad 40V a jedynie 12V. Padały natychmiast... Zawiniła mała różnica w czasie ładowania się kondesatora w obwodzie referencyjnym względem kondesatora na wejściu stabilizatora. Padał nawet jak podawałem napięcie powoli je zwiększając. Trzeba było dać zamiast 10u kondesator 1u w obwodzie referencyjnym. Od tego czasu w przypadku stanów nieustalonych nie ufam że teoretycznie będzie tak samo dobrze jak wtedy gdy się ustalą warunki pracy. Przy jednym kondesatorze różnica w kosztach znikoma. Diody zabezpieczające były ale nie zabezpieczały przed stanami nieustalonymi podczas załączania zasilania.


    Quote:
    To nie wiesz nawet czym są kondensatory ferroelektryczne? Do nich wszak zaliczają się współczesne popularne kondensatory z dielektrykiem X7R, zaliczane do "ceramicznych". Ich stabilność oraz dobroć w zakresie w.cz. pozostawia bardzo wiele do życzenia.


    Te które kupiłem kiedyś na zapas (już niestety niedostępne.... elementy przewlekanie odchodzą coraz szybciej w niepamięć - jeszcze trochę będą tylko SMD) to nie były ferroelektryczne - ale z dielektrykiem NP0. Posiadany 10n ma sporą średnicę - 20mm. Obecnie u tego samego sprzedawcy są tylko o znacznie mniejszych rozmiarach. Łatwiej znajdzie z demontażu dobry ceramiczny niż odpowiedni foliowy.
  • Level 32  
    studisat wrote:
    Zanim się naładuje C47 na oporniku odłoży się całe napięcie zasilające w danej chwili od włączenia zasilania

    Po pierwsze: nie na samym oporniku, lecz na równoległym połączeniu opornika R16 i kondensatora C51. Przeanalizowałem PSIPICem przebiegi w takim układzie - i wyszło że przy krańcowo niekorzystnych założeniach: skok napięcia na przewodzie zasilającym część odbiorczą od zera do 375V w czasie 1ns(!), pojemność C51 zmniejszona zgodnie z moją sugestią do 6,8n - szczytowa wartość napięcia wyniesie 217V. A więc kondensator C51 na 250V wystarczyłby. Po drugie: założenie o błyskawicznym skoku napiecia jest mocno oderwane od rzeczywistości. Trzeba bowiem uwzględnić obecność filtru R49 C81 w obwodzie zasilania odbiornika. Dzięki niemu napięcie będzie narastalo na tyle wolno, że na C51 odłozy się w maxymalnie w tych warunkach (przy zimnych lampach)... 3,25V :lol: Czyli żadnego przepięcia praktycznie nie będzie, tak jak przewidywałem to we wcześniejszym poście:
    o ile on w ogóle się ujawni, z racji zbocznikowania C51 przez R18 oraz ograniczonej szybkości narastania napięcia na kondensatorach filtru prostownika
    I to wszystko - wciąż jeszcze bez uwzględnienia pierwszego elektrolitu 50uF w zasilanczu (C80) oraz oporu wewnętrznego prostownika z transformatorem. Nie ma więc co panikować, czasem warto przyjrzeć się układowni dokładniej.
    Quote:
    Przy jednym kondesatorze różnica w kosztach znikoma.

    Tu nie chodzi o różnicę w kosztach, lecz dostępność elementów. Gdy trafi się akurat kondensator ferroelektryczny 8,2nF lub 6,8nF na 250V (choćby i z demontażu: to jest forum radioamatorów a nie właścieli punktów usługowych wykonujących naprawy na masową skalę) - dobrze jest wiedzieć że można go zastosować, a nie klecić go z kilku równolegle połączonych kondensatorów na 400V, choćby miały ony być niepotrzebnie wielkie, i wykonane z nieodpowiedniego w tym zastosowaniu dielektryka.
  • Tube radio receivers specialist
    Tomek Janiszewski wrote:
    Trzeba bowiem uwzględnić obecność filtru R49 C81 w obwodzie zasilania odbiornika. Dzięki niemu napięcie będzie narastalo na tyle wolno, że na C51 odłozy się w maxymalnie w tych warunkach (przy zimnych lampach)... 3,25V :lol:


    Przy założeniu że nic się psuje. Super założenie. Jakoś tam konstruktorzy nie wstawili oryginalnie kondesatora na 5V ani nawet takiego wstawianego w radiach tranzystorowych (w tamtym okresie). Ciekawe czemu....

    Podałeś z symulacji wartość 217V. Czyli kondesator na 250V jest OK ale pod warunkiem że rezystor do niego dołączony nigdy nie zaliczy przerwy ani drugi kondesator nie przebije się. Siatka druga lampy (w sensie pin w podstawce i to do zostanie do niego podłączone) nigdy nie doprowadzi do obniżenia potencjału g2.

    Pomijasz lekceważąco jeszcze inne kwestie. W przypadku awarii typu nieprzewidziane zwarcie przebicie nie może dojść do pożaru. Czyli niedopuszczalnym jest projekt w którym jedna awaria prowadzi do lawinowego pojawiania się kolejnych i to coraz poważniejszych.

    Pomijam już takie drobnostki jak kurz, wilgoć itd. Wszak radio bedzie ekpsloatowane w idealnie suchym i bezpyłowym środowisku.

    Cały czas zakładasz że wszytko jest OK. Metodologia która się np. obserwuje w obecnych konstrukcjach audio (często za dziesiątki złotówek) gdzie uszkodzenie drobnego elementu powoduje zniszczenie praktycznie wszystkiego łącznie z wypaleniem dziur w płytce drukowanej ( bezpieczniki nadal całe.... zaś obudowy tranzystorów mocy przykręcone do radiatorów rozżarzają się do pomarańczowego koloru).


    Tomek Janiszewski wrote:

    Tu nie chodzi o różnicę w kosztach, lecz dostępność elementów. Gdy trafi się akurat kondensator ferroelektryczny 8,2nF lub 6,8nF na 250V (choćby i z demontażu: to jest forum radioamatorów a nie właścieli punktów usługowych wykonujących naprawy na masową skalę) - dobrze jest wiedzieć że można go zastosować, a nie klecić go z kilku równolegle połączonych kondensatorów na 400V, choćby miały ony być niepotrzebnie wielkie, i wykonane z nieodpowiedniego w tym zastosowaniu dielektryka.


    Niestety nie ma znaczenia czy to 50, 63, 100, 250, 400 czy 500V. Typoszeregi wartości są ob dość długiego czasu już b. ubogie a i przy istniejących w ofercie kondesatorach są noty - obsolete (przestarzałe) albo info dostępne tylko do wyczerpania zapasów magazynowych.
  • Level 32  
    [quote="studisat"]
    Tomek Janiszewski wrote:
    Jakoś tam konstruktorzy nie wstawili oryginalnie kondesatora na 5V ani nawet takiego wstawianego w radiach tranzystorowych (w tamtym okresie). Ciekawe czemu....

    Weź przynajmniej nie leć w gumy skoro do pomyłki przynać się nigdy nie potrafisz. Wyrażnie wszak pisałem że na kondensatorze C51 napięcie przy rozgrzanej lampie (i braku napięcia ARW) może się odłożyć około 150V.
    Dlatego polecałem kondensator na 250V a nie na 25 ani nawet na 63V.
    Quote:
    Podałeś z symulacji wartość 217V. Czyli kondesator na 250V jest OK ale pod warunkiem że rezystor do niego dołączony nigdy nie zaliczy przerwy

    Wtedy to i bez symulacji można policzyć że na C51 odłoży się 223V (dzielnik pojemnościowy). Oczywiście przy założeniu że elektrolity w zasilaczu wyschły na wiór.
    Quote:
    ani drugi kondesator nie przebije się. Siatka druga lampy (w sensie pin w podstawce i to do zostanie do niego podłączone) nigdy nie doprowadzi do obniżenia potencjału g2.

    Pomijasz lekceważąco jeszcze inne kwestie. W przypadku awarii typu nieprzewidziane zwarcie przebicie nie może dojść do pożaru. Czyli niedopuszczalnym jest projekt w którym jedna awaria prowadzi do lawinowego pojawiania się kolejnych i to coraz poważniejszych

    Rozumiem zatem że gdyby w tym odbiorniku spalony okazał się rezystor R17 (1kΩ, w obwodzie anodowym EF89) - polecałbyś wymianę na nowy o mocy przynajmniej tak ze 100W? No bo przecież tyle mogłoby się w nim wydzielić w wypadku banalnego zwarcia drucika do obudowy w filtrze p.cz. To samo rzecz jasna dotyyczyłoby i innych rezystorów w obwodzie zasilania, z rezystorem filtracyjnym R49 na czele. Fajne, głupotoodporne byłoby takie radio, tylko cokolwiek ciężkawe. :lol:

    Quote:
    Pomijam już takie drobnostki jak kurz, wilgoć itd. Wszak radio bedzie ekpsloatowane w idealnie suchym i bezpyłowym środowisku
    .

    Więc co w związku z powyższem? Spryskać połączenia lakierem "Plastic"?

    Quote:
    Cały czas zakładasz że wszytko jest OK. Metodologia która się np. obserwuje w obecnych konstrukcjach audio (często za dziesiątki złotówek) gdzie uszkodzenie drobnego elementu powoduje zniszczenie praktycznie wszystkiego łącznie z wypaleniem dziur w płytce drukowanej ( bezpieczniki nadal całe.... zaś obudowy tranzystorów mocy przykręcone do radiatorów rozżarzają się do pomarańczowego koloru).

    Przytaczasz jakiś eztremalny horror, być może zdarzający się w polskich pełnotranzystorowych czarno-białych telewizorach z szeregowym zasilaniem.
    Quote:
    Niestety nie ma znaczenia czy to 50, 63, 100, 250, 400 czy 500V. Typoszeregi wartości są ob dość długiego czasu już b. ubogie a i przy istniejących w ofercie kondesatorach są noty - obsolete (przestarzałe) albo info dostępne tylko do wyczerpania zapasów magazynowych.

    Ja bym raczej zakładał że pytający ma podręczny magazynek śmieciowych elementów, więc podpowiedziałem mu które z nich mogą się nadawać.
  • Tube radio receivers specialist
    Tomek Janiszewski wrote:

    Weź przynajmniej nie leć w gumy skoro do pomyłki przynać się nigdy nie potrafisz. Wyrażnie wszak pisałem że na kondensatorze C51 napięcie przy rozgrzanej lampie (i braku napięcia ARW) może się odłożyć około 150V.
    Dlatego polecałem kondensator na 250V a nie na 25 ani nawet na 63V.

    O to już z 3 woltów z kawałkiem doszliśmy do 150V.
    Nadal mamy warunek za warunkiem by nie dojść do sytuacji gdzie g2 znalazłaby się praktycznie na potencjale masy. Ty kategorycznie wykluczasz.
    223V o którym wspomniałeś jest już bardzo blisko wartości dopuszczalnej - to 90% maksymalnego zakresu dopuszczalnej pracy kondesatoa 250V.
    Dla obniżania kosztów masówki można założyć że pewne awarie nigdy nie wystąpią. Jednak ja w ostatniej pracy wymieniałem masowo elementy które przecież mają wytrzymać (no przecież mają wyższe dopuszczalne parametry - wyższe o 15 - 20%) - nie wytrzymywały jednej 8-io godzinnej zmiany (średnio 2,5 godziny przeżywały). Mówię o elementach do zastosowań przemysłowych.
    Wracając do radia gdyby zapewnić że nie ma absolutnie żadnych szans na napięcie na nim wyższe niż 150V, to OK, 250V jest jak najbardziej OK.

    Tomek Janiszewski wrote:

    Rozumiem zatem że gdyby w tym odbiorniku spalony okazał się rezystor R17 (1kΩ, w obwodzie anodowym EF89) - polecałbyś wymianę na nowy o mocy przynajmniej tak ze 100W? No bo przecież tyle mogłoby się w nim wydzielić w wypadku banalnego zwarcia drucika do obudowy w filtrze p.cz. To samo rzecz jasna dotyyczyłoby i innych rezystorów w obwodzie zasilania, z rezystorem filtracyjnym R49 na czele. Fajne, głupotoodporne byłoby takie radio, tylko cokolwiek ciężkawe. :lol:

    Jakoś w produkcji tej zachodniej rezystor w filtrze zasilania miał ZAWSZE zabezpieczenie termiczne. Jeśli jego temperatura nadmiernie wzrosła przerywał się obwód zabezpieczenia. Trwale, po ostygnięciu nadal była przerwa.
    Jakoś jakoś widać nie ma potrzeby wstawiania rezystora 100W.

    Quote:

    Przytaczasz jakiś eztremalny horror, być może zdarzający się w polskich pełnotranzystorowych czarno-białych telewizorach z szeregowym zasilaniem.

    1. W tych niestety na złość Tobie był takie rezystorki z bezpiecznikiem termicznym.
    2. Niestety w Rubinach 714p zabrakło - jak to się kończyło .... pożarem mieszkania.

    3. A to co zacytowałem dotyczyło wzmacniacza 2*320W ./ 4Ω z wysokiej cenowo półki - bo coś ta za 12 000 PLN. Jedyny bezpiecznik to na wejściu ogromnego trafa toroidalnego. Uzwojenie wtórne - żadnego bezpiecznika, bateria kondesatorów o łącznej pojemności rzędu 50000uF i przewody o przekroju około 25 - 30mm² mm prowadzące do końcówek mocy.

    Quote:

    Ja bym raczej zakładał że pytający ma podręczny magazynek śmieciowych elementów, więc podpowiedziałem mu które z nich mogą się nadawać.

    Kolejne założenie....
    A wracając do ceramicznych to oferowane są napięcia albo 50, ew 100V a następnie to 500V. Tak na marginesie.
    A co do foliowych to niestety 400V jest wartością b. popularną. To w sam raz do filtrowania w obwodach prostownika napięcia 230V.
    50V (oraz 63V) pod standardowe zasilanie 24V AC, 100V pod linie 48 - 60V, 250V pod amerykańskie produkty 120V AC i 400V pod europejskie 220-240V AC.
    Ten współczesny typoszereg napięć kondesatorów nie wziął się z sufitu.
  • Level 8  
    Panowie, sprawdziłem wszystkie połączenia krok po kroku.Nie znalazłem żadnego błędu,wszystko połączyłem tak jak było połączone przed wymianą kondensatorów.Jedynie co zmieniłem to połączenie z masą kondensatorów 50+50µF,mianowicie były tam podłączone "cukierkowe"kondensatory oraz rezystor i drucik łączący to z "masą"chassis.Myślę że to połączenie nie ma zbytniego wpływu, skoro kondensatory i tak są przykręcone do chassis.Chyba że się mylę to proszę o poprawkę i wybaczenie błędów początkującego.
    Pozdrawiam.

    Proszę poprawić pisownię [Futrzaczek]
  • Tube radio receivers specialist
    Tamten kondesator 8n2 - jeśli jest uszkodzony to albo znacznie wzrośnie prąd g2 albo wzmacniacz p.cz będzie niestabilny. Ktoś bardziej doświadczony po zachowaniu się radia przy strojeniu filtrów nawet na słych powinien wyczuć że stopnie p.cz. nie sa dobrze zneutralizowane. Oczywiście ideałem byłby wobuloskop.
    Mógłbyś nawet dokładnie zneutralizować p.cz.
    Jak znasz niemiecki to polecam:
    http://www.jogis-roehrenbude.de/UKW-Projekt/G2-Neutralisation_im_FM-Zf_%20final.pdf
    http://www.jogis-roehrenbude.de/UKW-Projekt/Kompensation_%20dyn_%20Eingangs-C_%20final.pdf
    http://www.jogis-roehrenbude.de/UKW-Projekt/FM-ZF-Abgleich_%20final.pdf

    Okolice kondesatrora elektrolitycznego. Wyprowadzenie oryginalnego mogły byc wykorzystane też jako łączówki montażowe. Nic nie stoi na przeszkodzie aby zamontować te elementy inaczej zachowując połączenia elektryczne zgodnie ze schematem ideowym.