Witam od jakiegoś czasu mam następujący problem.
Zaczęło się od dziwnego zachowania kierunkowskazów: w czasie jazdy mimo, że wajcha była przestawiona w lewo lub prawo, kierunki po prostu gasły, trzeba było "wyzerować" wajchę i ponownie wychylić co i tak nie zawsze dawało gwarancji na to że wszystko będzie ok.
Z czasem takie rzeczy zdarzały się coraz częściej aż w końcu wszystko całkiem padło. Teraz nie ma ani kierunków ani awarii. Sprawdzałem bezpiecznik 17, jest w porządku. Czytałem, że winny może być przekaźnik ale nie mam zbyt dużej wiedzy w tej dziedzinie (nie mam pewności gdzie on się znajduje).
Proszę o podpowiedzi co może być nie tak.
Pozdrawiam.
Zaczęło się od dziwnego zachowania kierunkowskazów: w czasie jazdy mimo, że wajcha była przestawiona w lewo lub prawo, kierunki po prostu gasły, trzeba było "wyzerować" wajchę i ponownie wychylić co i tak nie zawsze dawało gwarancji na to że wszystko będzie ok.
Z czasem takie rzeczy zdarzały się coraz częściej aż w końcu wszystko całkiem padło. Teraz nie ma ani kierunków ani awarii. Sprawdzałem bezpiecznik 17, jest w porządku. Czytałem, że winny może być przekaźnik ale nie mam zbyt dużej wiedzy w tej dziedzinie (nie mam pewności gdzie on się znajduje).
Proszę o podpowiedzi co może być nie tak.
Pozdrawiam.