Mam ogromną insalację - 4 panele po 50W / 12V o parmetrach:
Moc max. (Pmax) 50 W
Napięcie max. 18,00 V
Prąd max. (Imp) 2,78 A
Napięcie jałowe 22,50 V
Prąd zwarciowy 3,03 A
Max. napięcie 600 V
panele są połączone w dwa zestawy tak aby pracować na napięciu 24V.
Do paneli potrzebuje dwa akumulatory - załóżmy żeby było trudniej - w jednej opcji 40Ah, w drugiej 120Ah .
Cały zestaw ma zasilać system "inteligentnego" budynku (alarm, sterownik pomp CO i CWU, sterownik oświetlenia itp) który stanowi jeden sterownik PLC + peryferia (lampy w ogrodzie, router do sieci domowej, awaryjnie pompy CO itp...) zasilany napięciem 24V. Czyli całość pobiera w miare stały prąd przez cały dzień...
Sterownik ma wejścia analogowe i wyjścia PWM, dlatego pomyślałem że możnaby zbudować kontroler ładowania. I teraz pojawia się pytanie jakie warunki muszą być spełnione aby układ działał długo i niezawodnie?
Najpierw ładujemy prądem 0,1C (czyli 4A dla pierwszej opcji 40Ah) aż do osiągnięcia napięcia na akumulatorach 28V, później zjeżdzamy prądem żeby nie przekroczyć 28,8V.
W drugiej opcji (120Ah) 0,1C jest dużo większe niż prąd maksymalny jaki mogą dać panele. Należałoby zatem ładować do tych 28V takim prądem, aby pracować w punkcie maksymalnej mocy paneli? To będzie przy 18V, 2,78A? Jeśli tak, rozumiem że robimy wszystko aby pracować blisko 18V...
Układ pomiarowy powinien mierzyć:
- napięcie na kolektorach
- napięcie na zespole akumulatorów
- prąd ładowania
- temperaturę akumulatorów
coś jeszcze?
Bardziej chodzi o rozpoznanie tematu przed ewentualną większą instalacją (więc zabawa) niż o to że licze na jakieś zyski, zwroty itp.
Moc max. (Pmax) 50 W
Napięcie max. 18,00 V
Prąd max. (Imp) 2,78 A
Napięcie jałowe 22,50 V
Prąd zwarciowy 3,03 A
Max. napięcie 600 V
panele są połączone w dwa zestawy tak aby pracować na napięciu 24V.
Do paneli potrzebuje dwa akumulatory - załóżmy żeby było trudniej - w jednej opcji 40Ah, w drugiej 120Ah .
Cały zestaw ma zasilać system "inteligentnego" budynku (alarm, sterownik pomp CO i CWU, sterownik oświetlenia itp) który stanowi jeden sterownik PLC + peryferia (lampy w ogrodzie, router do sieci domowej, awaryjnie pompy CO itp...) zasilany napięciem 24V. Czyli całość pobiera w miare stały prąd przez cały dzień...
Sterownik ma wejścia analogowe i wyjścia PWM, dlatego pomyślałem że możnaby zbudować kontroler ładowania. I teraz pojawia się pytanie jakie warunki muszą być spełnione aby układ działał długo i niezawodnie?
Najpierw ładujemy prądem 0,1C (czyli 4A dla pierwszej opcji 40Ah) aż do osiągnięcia napięcia na akumulatorach 28V, później zjeżdzamy prądem żeby nie przekroczyć 28,8V.
W drugiej opcji (120Ah) 0,1C jest dużo większe niż prąd maksymalny jaki mogą dać panele. Należałoby zatem ładować do tych 28V takim prądem, aby pracować w punkcie maksymalnej mocy paneli? To będzie przy 18V, 2,78A? Jeśli tak, rozumiem że robimy wszystko aby pracować blisko 18V...
Układ pomiarowy powinien mierzyć:
- napięcie na kolektorach
- napięcie na zespole akumulatorów
- prąd ładowania
- temperaturę akumulatorów
coś jeszcze?
Bardziej chodzi o rozpoznanie tematu przed ewentualną większą instalacją (więc zabawa) niż o to że licze na jakieś zyski, zwroty itp.