Witam,
Aktualnie rozbieram używany slinik. Po zdjęciu dekla zaworów, okazało się, że w głowicy jest pełno szlamu w postaci zestalonego oleju silnikowego. Poprzedni właściciel przechowywał parę miesięcy silnik na dworze, nawet nie pofatygował się, że zapchac czymś otwory. Szlam jest tylko cześciowo zaschnięty w większości to maź, ale w dużej ilości.
Jeden ze znajomych radził mi odtłuszczacz do mycia silników i wąż ogrodowy, a następnie wytarcie wszystkiego do sucha. Ale jakoś nie bardzo mi się to podoba.
Słyszałem też o zastosowaniu Nitro i Benzyny Ekstrakcyjnej.
Macie jakieś sprawdzone bezpieczne sposoby?
Pozdrawiam.
Aktualnie rozbieram używany slinik. Po zdjęciu dekla zaworów, okazało się, że w głowicy jest pełno szlamu w postaci zestalonego oleju silnikowego. Poprzedni właściciel przechowywał parę miesięcy silnik na dworze, nawet nie pofatygował się, że zapchac czymś otwory. Szlam jest tylko cześciowo zaschnięty w większości to maź, ale w dużej ilości.
Jeden ze znajomych radził mi odtłuszczacz do mycia silników i wąż ogrodowy, a następnie wytarcie wszystkiego do sucha. Ale jakoś nie bardzo mi się to podoba.
Słyszałem też o zastosowaniu Nitro i Benzyny Ekstrakcyjnej.
Macie jakieś sprawdzone bezpieczne sposoby?
Pozdrawiam.