Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Canon 400D - EF-S 18-55 1:3,5-5,6 II - paprochy wewnątrz obiektywu

29 Aug 2012 19:19 3213 24
  • Level 18  
    Może ktoś wie, jak rozebrać ten obiektyw żeby pozbyć się tych paproszków?

    Canon 400D - EF-S 18-55 1:3,5-5,6 II - paprochy wewnątrz obiektywu
  • Level 18  
    Walczę kilka dni z google i tą stronę też znalazłem.
    Niestety, nie mogę podważyć/zdjąć tego omawianego pierścienia niczym dostępnym w domu.
    Jest albo przyklejony tak mocnym klejem albo konstrukcja obiektywu jest inna.
    Nie chcę za mocno ingerować, żeby czegoś nie uszkodzić.
    Chociaż z drugiej strony, zastanawiam się nad jego "utylizacją".......
    ......jak nie usunę tych paprochów.
  • Helpful post
    Level 14  
    Witaj
    Mam taką samą sytuację z kitem za przednią soczewką są mikro pyłki, a czy Tobie one przeszkadzają w fotografowaniu ? u mnie na zdjęciach są mało widoczne.
    raczej niema się czym przejmować :)

    cobra_bajka wrote:
    Niestety, nie mogę podważyć/zdjąć tego omawianego pierścienia niczym dostępnym w domu.
    Jest albo przyklejony tak mocnym klejem albo konstrukcja obiektywu jest inna.

    Masz taką samą wersję kita jak w tutorialu ? nie masz czasem wersji z IS ?
  • Level 18  
    Na każdym zdjęciu gdzie dominuje błękit widać te pyłki w formie kropek.
    Fotografuję głównie w plenerze i są widoczne na każdym zdjęciu.

    Czy "IS"? Raczej nie, nie ma takiego symbolu na obiektywie.
    Chyba, że o czym innym piszesz?

    Poniżej zdjęcie z tymi drobinkami:

    Canon 400D - EF-S 18-55 1:3,5-5,6 II - paprochy wewnątrz obiektywu
  • Level 14  
    Masz inna wersję obiektywu niż w poradniku! Kombinuj szukaj na YT i musisz recznie to już sam wyczyścić :))
  • Level 18  
    Rozebrałem ile się dało. Wszystkie dostępne soczewki wyczyściłem w białych rękawiczkach.
    Niestety, technologia wykonania/złożenia tego obiektywu, przekracza moje możliwości manualne.
    Jakby ktoś pokazał, jak dobrać się do tego szkła.... = sukces. :)
  • Helpful post
    Level 32  
    Nie sądzę żeby to była wina pyłków na soczewkach obiektywu, nawet dobrze zakurzone obiektywy nie dają takiego efektu jak na załączonym zdjęciu. Radziłbym przyjrzeć się przetwornikowi obrazu, w 400d jest zdaje się funkcja ręcznego czyszczenia matrycy. Generalnie w obiektywach trzeba przede wszystkim dbać o to żeby tylne soczewki były czyste, na przednich jeśli pyłków jest mało i są poza osią optyczną obiektywu można się nimi nie przejmować.
  • Level 18  
    Spoglądając pod światło przez obiektyw, widać te paproszki.
    Układ plamek na zdjęciu i na szkle pasują idealnie.
    Poza tym, podpiąłem pod body obiektyw pożyczony na chwilę od innego fotoreportera i nie widać na zdjęciu tych plamek.
    Te plamki znikają, jak ogniskową obiektywu ustawie w okolicy 35-40mm.
    Pokazują się przy 18 i przy 55mm.
  • Helpful post
    Level 13  
    Te zdjęcia plamki na zdjęciu w 99% są spowodowane brudami na matrycy. Można ją wyczyścić samemu lub oddać do serwisu (koszt około 50-100zł).
    Do samodzielnego wyczyszczenia trzeba trochę odwagi, ale generalnie nie jest to żaden problem. Ja robiłem to już kilka razy w różnych aparatach i zawsze osiągałem zadowalający efekt.
    Żeby wyczyścić matrycę po kosztach w warunkach domowych potrzebujesz delikatny wacik do uszu (miękki i taki z którego nie wyłażą paprochy), musisz mieć bezpośredni dostęp do matrycy - czyli zdejmujesz obiektyw i załączasz funkcję czyszczenia matrycy, która podnosi lustro do góry i otwiera migawkę (o ile Twój aparat taką funkcjonalność posiada - czytaj manual), albo przełączasz się w tryb manualny, ustawiasz czas BULB i trzymając przycisk spustu migawki masz dostęp do matrycy. Następnie wacikiem delikatnie "szorujesz matrycę", nie martw się, że się porysuje bo o ile będziesz to robił ostrożnie nic się nie stanie (na matrycy jest jeszcze filtr). Po tej operacji zakładasz obiektyw, ustawiasz przysłonę 11 lub większą, robisz zdjęcie jakiejś jasnej powierzchni i sprawdzasz czy coś się poprawiło. Jeżeli nie - poprawiasz
    Trzeba pamiętać tylko, żeby akumulatory były mocno naładowane i żeby nie zamknąć migawki podczas czyszczenia (gdy będziesz w trybie BULB), bo wtedy masz już po aparacie.
    Jakoś nie wierzę, że te widoczne brudy są z obiektywu. Gdybyś mógł zrób kilka zdjęć jasnego tła na różnych ogniskowych ustawiając przysłonę f8 i pokaż na forum lub prześlij mi przez pw.
    pzdr
    gobin
  • Level 18  
    Strach ma wielkie oczy, to jest prawda.
    Czytałem żeby na matrycę nie dmuchać sprężonym powietrzem itd.

    Ustawiłem ręczne czyszczenie w menu.
    Popatrzałem się na matrycę, pomyślałem chwilę, wziąłem szmatkę z mikrofibry zawinąłem na szpatułkę kosmetyczną i do dzieła.
    Po wyczyszczeniu założyłem obiektyw i ......
    ......temat można uznać za zakończony. :)
    W życiu bym nie pomyślał o matrycy. Ona była na końcu rozważań o tej usterce.
    Jak to się można pomylić.

    Poczekam kilka dni, pójdę w teren i sprawdzę, czy ten zabieg pomógł tak na 100%.

    Dziękuję.
  • Level 13  
    No to gratuluję odwagi i sukcesu :)
    pozdrawiam
    goblin
  • Level 18  
    Nie taki Diabeł straszny...........
    Dzisiaj dwóm kolegom pokazałem i wytłumaczyłem, jak się czyści matryce.
    Też mają Canona.
    Początkowa niechęć i strach przerodziła się w dzielne i odważne posunięcia w kierunku czyszczenia matrycy. :)
    Zabieg udał się, bez żadnych przeszkód.

    Byli bardziej jak szczęśliwi, że nie musieli odsyłać aparatów na czyszczenie do serwisu, do Gdańska. :)
  • Level 14  
    Na allegro np. są fajne zestawy do czyszczenia matryc na mokro, osobiście stawiam aparat na statywie podnoszę migawkę i kieruję aparat w dół i używam największej gruszki jakom dostałem w aptece dmucham mocno nie dotykając migawki. Jeżeli taki zabieg nie pomoże to na mokro już :)) Tylko gruszki czasem mają puder w środku i trzeba się tego pozbyć :)
  • Level 18  
    Rewelacja. Brak jakichkolwiek pyłków na zdjęciach. :)

    Kilka tygodni temu uszkodził mi się omawiany obiektyw.
    Dosłownie przed chwilą postanowiłem dobrać się do omawianej soczewki.
    Mój model obiektywu ma odkręcany pierścień, ten z napisami. Inne modele mają przyklejony i pod nim są śrubki.
    Wziąłem suwmiarkę i tymi ostrymi końcami ile sił w ręku, odkręciłem pierścień z soczewką.
    Niestety, budowa jej nie pozwala na wyczyszczenie. Wygląda, jakby była zespolona z dwóch szkiełek. Teraz pozostało znalezienie sposobu na oddzielenie od siebie tych soczewek. :)

    Canon 400D - EF-S 18-55 1:3,5-5,6 II - paprochy wewnątrz obiektywu Canon 400D - EF-S 18-55 1:3,5-5,6 II - paprochy wewnątrz obiektywu
  • Level 43  
    Wiem, że to temat prehistoryczny, ale ostatnia wypowiedź jest tak durna, że muszę zareagować. Otóż rozklejenie soczewek stanowiących blok (tutaj przedni) spowoduje zapewne ich trwałe rozjustowanie. Pod żadnym pozorem nie rób tego w warunkach domowych. Dziękuję za uwagę.
  • Level 32  
    yogi009 wrote:
    Wiem, że to temat prehistoryczny, ale ostatnia wypowiedź jest tak durna, że muszę zareagować. Otóż rozklejenie soczewek stanowiących blok (tutaj przedni) spowoduje zapewne ich trwałe rozjustowanie. Pod żadnym pozorem nie rób tego w warunkach domowych. Dziękuję za uwagę.



    To nie jest jakiś blok sklejonych ze sobą soczewek jak to było w starszych konstrukcjach obiektywów manualnych tylko standardowy moduł dwóch soczewek; przedniej i bezpośrednio pod nią, w pewnej odległości drugiej, połączonych razem plastykowym pierścieniem w sposób nierozbieralny. Niestety wbrew pozorom takie połączenie szczelne nie jest i spokojnie dostają się do wewnątrz mniejsze pyłki i co gorsza różne ciecze albo para wodna która po odparowaniu zostawia ślady. Oczywiście demontaż tej drugiej soczewki jest możliwy ale trzeba dysponować sporymi umiejętnościami i specjalnym osprzętem bo inaczej zakończy się to demolką po której trzeba tylko szukać inaczej uszkodzonego obiektywu. Przy składaniu i zabezpieczaniu drugiej soczewki przed wypadnięciem nic nie ulega rozjustowaniu, trafia ona dokładnie na swoje miejsce z fabryczną dokładnością. Robiłem to wiele razy, obiektywy absolutnie nic nie traciły ze swoich właściwości optycznych, ale procedura jest długa i trudna, opłacalna tylko przy droższych szkłach. W przypadku kitowego 18-55mm absolutnie nieopłacalne.
  • Level 43  
  • Level 32  
    yogi009 wrote:
    To bardzo ciekawe, zaraz się okaże, że fabryczne justowanie można zrobić gołą dłonią.


    Widać masz problem ze zrozumieniem sformułowania "soczewka trafia na swoje miejsce", więc siłą rzeczy żadne justowanie nie jest potrzebne skoro nie zmieniła swojego położenia w układzie optycznym obiektywu.
  • Level 43  
  • Level 32  
    W moich obu komentarzach była mowa o obiektywach nowej generacji z systemem AF gdzie standardem jest że obojętnie co by to było Sigma, Tamron, Canon, Nikon, czy Pentax pierwszy moduł szkieł składa się z zespołu dwóch soczewek w zasadzie nierozbieralnych na pojedyncze sztuki. Kiedyś stosowano klejenie soczewek co w NRD-owskich czy radzieckich konstrukcjach nieraz dawało opłakane efekty ale od bardzo dawna już się tego nie robi.
  • Level 43  
    Wydaje mi się, że moduł m.in. właśnie dlatego jest modułem, żeby nie naruszać jego fabrycznych ustawień. Chyba, że się ma dostęp do aparaturki kalibracyjnej za ciężką kasiorkę.
  • Level 32  
    Przecież już tłumaczyłem dwa razy że nie narusza się żadnych ustawień soczewek bo po przeprowadzonej operacji demontażu, czyszczenia i ponownego montażu nie zmieniają one swojego położenia nawet o setne milimetra! Konstrukcje modułowe obiektywów z systemem AF mają na celu przede wszystkim uproszczenie konstrukcji i odciążenie elementów, no i "nierozbieralność" pewnych modułów połączona z zaporowymi cenami części zamiennych ma też inny cel wiadomy chyba każdemu i nie dotyczy to tylko obiektywów.
  • Level 32  
    Bez przesady, serwisówka do tego? Rozłożenie i po wykonaniu naprawy powtórne złożenie tego obiektywu nie wymaga jakichś specjalnych umiejętności i każdy amator to zrobi. Od razu też powiem że nie ma tam możliwości żadnej kalibracji czy justowania, są tylko podkładki dystansowe pod bagnet i jeśli wszystko po wymianie uszkodzonych elementów i złożeniu trafi na swoje miejsce to obiektyw będzie działał bez problemu.