Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Cinquecento/700/Fos - Po krótkim postoju nie chce odpalić

stachu121 29 Sie 2012 22:54 2778 4
  • #1 29 Sie 2012 22:54
    stachu121
    Poziom 19  

    Witam.
    Na wstępie chciałbym przeprosić jeśli temat umieszczony jest w nieprawidłowym dziale.
    Od kilku dni męczą mojego cieniaska kłopoty z odpaleniem po np półgodzinnym postoju po jeździe.
    Otóż po nocnym postoju generalnie odpala bez większych kłopotów, bez używania ssania, pompowania pedałem gazu, po czasie ok 4s kręcenia rozrusznikiem, łapie ładnie, na dwa tłoki, nie słabi go, można od razu po odpaleniu jechać.

    W ostatnim czasie wymienione zostało :
    - kompletny rozrząd (kółka i łańcuch),
    - kable
    - świece (2 razy dla pewności)
    - cewka
    - moduł
    - popychacze hydrauliczne
    - wałek rozrządu
    - wszystkie dysze w gaźniku (komplecik)(2 razy dla pewności)
    - pływak wraz z ośką
    - zaworek w komorze pływakowej
    - wszystkie uszczelki gaźnika
    - pompka paliwa
    - wężyki paliwowe
    - filtry : powietrza, paliwa i oleju
    - olej, płyn chłodzący
    - czujnik położenia wału
    - akumulator Bosh Silver 45 Ah/450 A.
    Gaźnik był wczoraj wyjęty, rozebrany, starannie przedmuchany i wymyty. Po zamontowaniu zalałem go świeżym Borygiem, odpowietrzyłem. Pierwsze uruchomienie - kręcił długo, akumulator prawie zdechł ale finalnie za chyba 4 razem złapał i już odpalał normalnie od strzała na jeden obrót dosłownie i tak już za każdym razem jednak nigdzie nie jeździłem, pochodził tylko chwilę na jałowym żebym mógł posprawdzać czy opaski na wężykach które ruszałem trzymają dobrze i żeby akumulator się podładował. Dziś rankiem odpalił bez ssania normalnie po dwóch obrotach. Problem natomiast pojawił się po przejechaniu ok 10 km, wyłączeniu silnika i próbie odpalenia po ok pół godzinnym postoju. Akumulator kręci bardzo dobrze, tylko nie chce złapać, dopiero tak po ok 8-10 sekundach kręcenia odpala i chodzi normalnie, równiutko, bez ssania. Przekopałem stertę forów i zastanawia mnie czy może uszczelka pod głowicą nie zaczyna się gdzieś przedmuchiwać i podczas jazdy nabije mi układ ciśnieniem a po wyłączeniu silnika płyn cofając się zalewa mi świece? Prawdopodobna jest taka wersja w ogóle? Najciekawsze jest to że płyn zarówno ten co spuściłem z niego był czyściutki, bez oleju i nie ubywało go i nadal nie ubywa w ogóle. Olej to samo, auto po takim długim kręceniu na dwie sekundy zadymi ciężko powiedzieć na jaki kolor, nie niebieski, taki jakby ciemny ale nie czarny. Domyślam się, że zalewa się trochę podczas kręcenia i nieprzepalone paliwo może taki efekt powodować ale czy na pewne? Dziś dodatkowo sprawdziłem czy aby nie ma za mało paliwa, otwierając przed próbą odpalenia komorę pływaka i jest w normie, ponad dysze, mniej więcej połowa komory pływakowej była, zaworek szczelny. I mimo to dalej długo kręcił. Gdy złapie nawet na 2 sekundy a wyłączę zaraz silnik i próbując zaraz odpalić ponownie łapie od strzała za każdym razem. Sprawdziłem też domykanie przepustnic w obawie czy nie zalewa się beznyną - domykają się szczelnie. Pomóżcie - nie mam pomysłu co jeszcze może mu dolegać. Chciałbym problem ten rozwiązać zanim zaczną się chłodne dni bo przy takim ciężkim rozruchu może któregoś pięknego dnia braknąć akumulatora gdzieś w mieście. Za wszystkie sugestie będę serdecznie zobowiązany.

    0 4
  • #2 29 Sie 2012 23:20
    misiek-888
    Poziom 34  

    Nie jest wina uszczelki pod głowicą . Wygląda na żle złożony gażnik (jeśli układ zaplonowy jest sprawny) . Napisz jakie dysze masz na pierwszym przelocie i jaki poziom w komorze pływakowej

    0
  • #3 30 Sie 2012 07:09
    stachu121
    Poziom 19  

    A więc tak, dysze w komorze pływakowej :
    Pierwszy przelot : 100
    Drugi przelot : 90
    Dysze powietrzne : Pierwsza 220 Druga 260.
    Poziom zmierzę jak będę miał chwilkę, ale tak jak wcześniej pisałem mniej więcej pół gardzieli.
    Co do układu zapłonowego - wszystkie elementy są nowe ale nie wykluczam jakiejś wady któregoś z nich bo już naprawdę nie wiem co się mu może dziać. Świece Iskra, Cewka i czujnik położenia wału i moduł Magneti Marelli. Kable chyba NGK.

    0
  • #4 30 Sie 2012 11:15
    sandamiano
    Poziom 28  

    Czujnik położenia wału lubi płatać takie figle po rozgrzaniu. Jeśli możesz podmień na inny , ustaw odpowiedzi odstęp od koła sygnałowego.

    0
  • #5 30 Sie 2012 11:20
    stachu121
    Poziom 19  

    Ok, dzięki, sprawdzę i to. Póki co zainteresowałem się wężykiem i tym zaworkiem od powietrza dodatkowego. A co do poziomu paliwa - 15 mm wynosi wysokość lustra benzyny w gardzieli. Skok pływaka to ~ 14-15 mm. Z tego co pamiętam to powyższe parametry mieszczą się jakoś w normie?

    EDIT:

    To nie zaworek powietrza dodatkowego a czujnik obciązenia silnika.

    0