Witam
Opel vectra B 1.6 16V X16XEL benzyna + gaz Oplowski + klima standard
A wiec tak:
W ciągu ostatnich 2 miesięcy samochód nie odpalił mi już 4 razy. Można było jeździć 2 tyg. bez problemu aż nagle nie dało się go odpalić. Rozrusznik kręci, iskra na świecach była, pompka paliowa "na krótko" działa. Początkowo po 2 godzinach grzebania przy pompce, bezpiecznikach, oraz komorze silnika samochód w końcu odpalali w niewyjaśnionych okolicznościach. Przy 3-ciej wizycie u mechanika podłączyliśmy go pod komputer który nie wykrył żadnego błędu. Zadowolony odebrałem samochód że już będzie OK. ale ...
Rano odpaliłem bez najmniejszego problemu, samochód przejechałem 2 km. Wyłączyłem zapłon i już ponownie nie mogłem odpalić samochodu. Po 2 godzinach sprawdzania instalacji, pompki paliwowej itp. stwierdziłem że podam jeszcze dodatkowo (bezpośrednio +12V z akumulatora ) do podłączonej kostki pompy paliwowej tak abym miał pewność że podczas kręcenia rozrusznikiem pompa na pewno dostaje napięcie. (z nadzieją że skoro będzie paliwo oraz jak podejrzewałem też iskra to samochód odpali). Jednak tak się nie stało.
W końcu stwierdziłem że czas sprawdzić czy tym razem jest iskra (bo w poprzednich usterkach zawsze była wiec ją początkowo wykluczyłem) i ku mojemu zaskoczeniu okazało się że tym razem nie ma iskry na żadnej ze świecy.
Pytanie moje jest następujące czy podłączając + bezpośrednio z AKU i włączając zapłon oraz kręcąc rozrusznikiem mogłem coś uszkodzić w aucie???
W chwili obecnej nie ma iskry oraz komputer podłączony do złącza diagnostycznego nie chce się zalogować. (tydzień temu ten sam komputer łączył się bez najmniejszego problemu).
Oczywiście wszystkie bezpieczniki są w porządku a alarm SEO DOLPHIN kiedyś montowany odłączony.
Co zgodnie ze schematem elektrycznym przy tak podanym napięciu mogło się przepalić???
Z góry dziękuję za odpowiedź
bart-241
Opel vectra B 1.6 16V X16XEL benzyna + gaz Oplowski + klima standard
A wiec tak:
W ciągu ostatnich 2 miesięcy samochód nie odpalił mi już 4 razy. Można było jeździć 2 tyg. bez problemu aż nagle nie dało się go odpalić. Rozrusznik kręci, iskra na świecach była, pompka paliowa "na krótko" działa. Początkowo po 2 godzinach grzebania przy pompce, bezpiecznikach, oraz komorze silnika samochód w końcu odpalali w niewyjaśnionych okolicznościach. Przy 3-ciej wizycie u mechanika podłączyliśmy go pod komputer który nie wykrył żadnego błędu. Zadowolony odebrałem samochód że już będzie OK. ale ...
Rano odpaliłem bez najmniejszego problemu, samochód przejechałem 2 km. Wyłączyłem zapłon i już ponownie nie mogłem odpalić samochodu. Po 2 godzinach sprawdzania instalacji, pompki paliwowej itp. stwierdziłem że podam jeszcze dodatkowo (bezpośrednio +12V z akumulatora ) do podłączonej kostki pompy paliwowej tak abym miał pewność że podczas kręcenia rozrusznikiem pompa na pewno dostaje napięcie. (z nadzieją że skoro będzie paliwo oraz jak podejrzewałem też iskra to samochód odpali). Jednak tak się nie stało.
W końcu stwierdziłem że czas sprawdzić czy tym razem jest iskra (bo w poprzednich usterkach zawsze była wiec ją początkowo wykluczyłem) i ku mojemu zaskoczeniu okazało się że tym razem nie ma iskry na żadnej ze świecy.
Pytanie moje jest następujące czy podłączając + bezpośrednio z AKU i włączając zapłon oraz kręcąc rozrusznikiem mogłem coś uszkodzić w aucie???
W chwili obecnej nie ma iskry oraz komputer podłączony do złącza diagnostycznego nie chce się zalogować. (tydzień temu ten sam komputer łączył się bez najmniejszego problemu).
Oczywiście wszystkie bezpieczniki są w porządku a alarm SEO DOLPHIN kiedyś montowany odłączony.
Co zgodnie ze schematem elektrycznym przy tak podanym napięciu mogło się przepalić???
Z góry dziękuję za odpowiedź
bart-241