Witam!
Wymieniłem w mojej Astrze stacyjkę, bo poprzednia bardzo ciężko chodziła.
Jednak podczas wymiany (niepotrzebnie, jak się później okazało) odłączyłem kable od stacyjki. Po założeniu nowej stacyjki, podłączeniu kabla okazuje się, że samochód nie chce się uruchomić. Tj. dokładnie - rozrusznik kręci, ale silnik nie zapala, ew. czasami na pół sekundy się uruchomi i zaraz gaśnie.
Mam w Astrze fabryczny chyba alarm Langeford HP 113 GMP i zastanawiałem się czy to rozłączenie kabli jakoś go nie aktywowało. Z tym, że ja tego alarmu właściwie nigdy nie używałem - zawsze był wyłączony.
Wziąłem więc pilota, włączyłem alarm, potem wyłączyłem, ale dalej jest to samo.
Co to może być, co jeszcze mogę zrobić? Czy to kwestia alarmu?
Nigdy nie było w tym aucie problemów z odpalaniem.
Z góry bardzo dziękuję za wszelkie rady.
Wymieniłem w mojej Astrze stacyjkę, bo poprzednia bardzo ciężko chodziła.
Jednak podczas wymiany (niepotrzebnie, jak się później okazało) odłączyłem kable od stacyjki. Po założeniu nowej stacyjki, podłączeniu kabla okazuje się, że samochód nie chce się uruchomić. Tj. dokładnie - rozrusznik kręci, ale silnik nie zapala, ew. czasami na pół sekundy się uruchomi i zaraz gaśnie.
Mam w Astrze fabryczny chyba alarm Langeford HP 113 GMP i zastanawiałem się czy to rozłączenie kabli jakoś go nie aktywowało. Z tym, że ja tego alarmu właściwie nigdy nie używałem - zawsze był wyłączony.
Wziąłem więc pilota, włączyłem alarm, potem wyłączyłem, ale dalej jest to samo.
Co to może być, co jeszcze mogę zrobić? Czy to kwestia alarmu?
Nigdy nie było w tym aucie problemów z odpalaniem.
Z góry bardzo dziękuję za wszelkie rady.