Witam, Felcia zgasła na skrzyżowaniu. Obecnie nie odpala, rozrusznik kręci jak szalony, wtryski zalewają świece, iskra jest na wszystkich świecach. Po odkręceniu świec, odczekaniu 30 minut, odpaliła, trzymałem na gazie przez 2 minuty, aby wypalić pozostałości paliwa, zostawiłem na wolnych obrotach, pochodziła 3 sekundy zgasła. Po wielu próbach, jedynie po odkręceniu świec, odczekaniu 15 minut, znów odpaliła, jednak tylko przy dodawaniu gazu trzyma obroty, potem gaśnie. I tak kilka prób. Ciśnienie w cylindrach dopuszczalne wedle Cedrycha. Wtryski wyrzucają paliwo, świece strzelają iskrami. Skoro iskra, benzyna i i kompresja ok to, co to może być. Zaznaczam, iż po wietrzeniu cylindrów (wykręcone świece), odpali i przy dodawaniu gazu trzyma obroty. Na wolnych już gaśnie, próba kolejnego odpalenia i nawet nic nie strzeli. Proszę o porady, Felcia nie posiada instalacji LPG, pełny wtrysk, przepustnica regularnie czyszczona, vag nie wykazuje błedów.