Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

To już koniec tradycyjnych żarówek

cefaloid 01 Wrz 2012 11:33 17079 113
  • To już koniec tradycyjnych żarówek Z dniem dzisiejszym w Unii Europejskiej zaczyna obowiązywać zakaz produkcji i importu tradycyjnych żarówek służących do oświetlenia wnętrz i mocy do 40W. Jest to już ostatni etap wycofywania tego źródła światła.

    Oznacza to, że po wyczerpaniu zapasów sklepowych użytkownik domowy będzie miał już do dyspozycji tylko żarówki halogenowe, lampy fluorescencyjne (świetlówki) lub oświetlenie LED. Link

    Fajne! Ranking DIY
    O autorze
    cefaloid
    Poziom 32  
    Offline 
    cefaloid napisał 2182 postów o ocenie 340, pomógł 88 razy. Mieszka w mieście Kraków. Jest z nami od 2002 roku.
  • #2
    goldi74
    Poziom 43  
    Zakazy sobie a w praktyce bez problemu można będzie kupić poczciwą żarówkę pod nazwą "kula grzewcza" lub jakąś inną.
  • #3
    karolark
    Poziom 41  
    EEEee tam ciągle są w sprzedaży zarówki 60-75-100 W tylko oczywiście trochę droższe - nie ma w domu ani jednej energo tfu oszczędnej i niech tak zostanie :D
  • #4
    MARCIN.SLASK
    Specjalista AGD
    Ale cala gama żarówek warsztatowych, wstrząsoodpornych itd. nadal będzie. Bo jakoś ten głupi zakaz trzeba ominąć.
    Teraz kupić żarówkę 75 czy 100W to nie problem.
  • #5
    cefaloid
    Poziom 32  
    Oczywiście że przepis jest nieskuteczny - a poza tym nie dotyczy żarówek halogenowych. Więc jak ktoś woli światło żarówek to nadal może legalnie takie kupić. Halogenowy zamiennik żarówki 100W kosztuje kilka złotych.

    No cóż trzeba kolegom przyznać rację że świetlówki kompaktowe świecą dość paskudnym światłem. Ja się jednak ostatnio przekonałem do oświetlenia LED które mi nawet lepiej pasuje jak żarówka - a konkretniej dobrze mi się pracuje przy dobrej LED o temperaturze bieli 'naturalna biel' 3000K (nie mylić z zimna biel, to taka ani żółtawa ani niebieskawa). Dla porównania zwykła żarówka daje żółtawy kolor 'ciepła biel' 2500-2700K. Z tym że dostać niedrogą i dobrze świecącą lampę LED jest bardzo trudno. Tzn o ładnym widmie i dobrym współczynniki lm/W. Pełno jest chłamu co świeci żałośnie (bo jak ma świecić np lampa 'kukurydza' złożona z najtańszych diod, które nigdy nie były projektowane jako element oświetlenia domu). Albo znów cena z kosmosu....
  • #6
    marek1846
    Poziom 14  
    Jest pewien typ ludzi który jest wieczny. Gdy wprowadzano żarówki zastępujące świece, też byli obrońcy naturalnego i zdrowego źródła światła. Tyle, że ani świece ani żarówki nie były tak dostępne.
  • #7
    KJ
    Poziom 31  
    Bo wysoka cena zawsze idzie w parze z wysoką jakością. Nie jest możliwe wyprodukowanie czegoś dobrego jakościowo w sposób tani. Bo taka a nie inna jakość wymaga takich a nie innych surowców i procesów technologicznych a "potanianie" polega głównie na zmianie materiałów i technologii na TAŃSZE. Jeśli chodzi o przepisy to mogą sobie zabraniać żarówek ile chcą zawsze ktoś znajdzie sposób żeby to obejść bo zawsze będzie na nie popyt bo ich światło jest pod każdym względem lepsze od świetlówkowego. U siebie mam zainstalowane halogeny i zwykłe żarówki. W innych pomieszczeniach są świetlówki i to nie badziewne z biedronki za 2zł tylko porządne osramy i philipsy po 20-40zł a i tak uważam ze ich światło jest paskudne pomimo t barwowej 2500k i RA powyżej 90. Oszczędność na nich to wg mnie tylko złudzenie bo sama lampa droższa, żywotność niespecjalnie większa zwłaszcza w pomieszczeniach gdzie często gasimy światło, do tego obciążenie środowiska dużo większe niż w przypadku żarówek a nie oszukujmy się 90% zużytych świetlówek trafi do zwykłego kubła na śmieci a potem na wysypisko.
  • #8
    wariato
    Poziom 43  
    Nawet jak całkowicie znikną z rynku EU tradycyjne żarówki "bańki" to na Białorusi czy Ukrainie można spokojnie kupić te żarówki o dowolnej mocy.
  • #9
    elektryku5
    Poziom 38  
    Co mi po takich świetlówkach, co mają zimny start i wytrzymają mniej włączeń, po co dawać pozystor, przecież to się im zwyczajnie nie opłaci...

    Sam mam jeszcze zwykłe świetlówki na startery, tylko nie wiem czemu nie robią już 20W i 40W, pewnie by 18W i 36W prędzej padły pod starymi dławikami...
    No ale 20W i 40W to kupę czasu wytrzymywały, nie wiem jak teraz będzie z tymi 36W, ostatnio byłem zmuszony kupić, z dwa lata temu Pila po 5.8zł a teraz 9zł, no masakra jakaś, zobaczymy ile pod starymi dławikami pociągną.

    A te halogeny żadna rewelacja, padają jak muchy, kosztują dużo więcej niż tradycyjne "grzejniki", grzeją może i bardziej, a kiedyś do oświetlenia kuchni starczała jedna setka, a potem było 5 halogenów 50W (z odbłyśnikami), zmienione z czasem na 35W, bo się wypaliły, gdzie tu oszczędność i "ekologia"?
  • #10
    Klima
    Poziom 30  
    Ciekawe, co jeszcze musi się stać, żeby tzw. społeczeństwo zrozumiało, że ta cała Unia to banda przekrętasów. Żarówek nie wolno produkować i sprzedawać. Zupełnie, jak narkotyków.
    Ludzie dają sobie za przeproszeniem, nasrać na głowę a potem tylko narzekają, że Unia, Unii, z Unią. No kiedy wreszcie zaczną myśleć?

    Dodano po 1 [minuty]:

    marek1846 napisał:
    Jest pewien typ ludzi który jest wieczny. Gdy wprowadzano żarówki zastępujące świece, też byli obrońcy naturalnego i zdrowego źródła światła. Tyle, że ani świece ani żarówki nie były tak dostępne.

    Ale zakaz produkcji i sprzedaży świeczek wprowadzili?
  • #11
    KJ
    Poziom 31  
    U mnie halogeny świecą nieraz 12h na dobę i jakoś przesadnie często ich nie wymieniam - rzadziej niż bańkę na suficie ale zasilam je napięciem 10-11V zamiast standardowego 12. Różnicy w jasności i barwie praktycznie nie ma a żywotność z tego co widzę znacznie rośnie. Są też w domu halogeny zasilane z 12V i palą się faktycznie częściej. No i staram się nie kupować nonameowego badziewia - osram GE albo philips.
  • #12
    Brivido

    Poziom 31  
    Będzie sobie trzeba kilka kupić ponad 100W tak "jak by co", bo się "przydadzą" :D
  • #13
    Użytkownik usunął konto
    Poziom 1  
  • #14
    elektryku5
    Poziom 38  
    Tylko co może zrobić przeciętny Polak?
    Nie zapowiada się, byśmy mieli się "wypisać", a ludzie mający pracę niechętnie protestują...

    Niech firmy nie robią specjalnie psujących się produktów, gdyby robili świetlówki działające po 10lat i świecące znośnym światłem nie byłoby aż tak źle, a tak badziewie szybko się zepsuje i są nowe toksyczne śmieci...

    Aż strach pisać...
    http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/koniec-b...rnosci-w-internecie-grzywna-za-wpis-na-forum#
  • #15
    MARCIN.SLASK
    Specjalista AGD
    elektryku5 napisał:

    Niech firmy nie robią specjalnie psujących się produktów, gdyby robili świetlówki działające po 10lat i świecące znośnym światłem nie byłoby aż tak źle, a tak badziewie szybko się zepsuje i są nowe toksyczne śmieci...


    Osram ma "kompakty" z 10 (15) letnią trwałością i 3 (5) letnią gwarancja, ale do tanich nie należą.
    Rynek jest nasycony, więc trzeba robić tak, aby klient był zmuszony kupić nowe. Postaw się w roli Pana X z firmy Y, która produkuje towar Z. By utrzymać firmę, ludzi, rozwijać się, musi mieć pieniądze. Częstym wyjściem jest produkcja taniego towaru "krótkotrwałego". Chociaż niektórzy to przekroczyli pewną granicę przyzwoitości z tą "krótkotrwałością".
  • #17
    zygfryd.W
    Poziom 20  
    W piwnicy mam żarówkę ładne 20l jak nie dłużej, ledwo się trzyma tak jest przerdzewiała, jak bym chciał wykręcić to pękła by w rękach, wyobraźcie sobie te całe "energło łoscendne" dziadostwo w miejscach gdzie jest taka wilgoć że nawet tynk się trzymać nie chce, a woda wylewa się dosłownie z kabli. no ciekawe ile wytrzyma :)
    Przykład drugi normalnie w domu żarówki wymieniam raz na 3 do 5lat koszt takiej to 2zł Za to w kuchni i jednym pokoju miałem już 4 "energło łoscendne" wytrzymały najdłużej 2l i to tylko jeden egzemplarz a reszta średnio rok, i nie kupuje tanich bo najmniej wydałem około 25zł gdzie tu logika? a co szkodliwego mamy w bańce? chyba tylko szkło co paluszków może pociąć a w energooszczędnej całą tablice Mendelejewa.
  • #18
    cefaloid
    Poziom 32  
    bemol20 napisał:

    Ten firm utwierdza mnie w przekonaniu, że zawsze znajdzie się ktoś kto chce manipulować ludźmi. W tym przypadku manipulować chcą autorzy tego filmu. Popierają swoje bzdury różnymi prawdami które nie mają związku - tak, by jedno kłamstwo wmieszane w 100 prawd też brzmiało jak prawda.

    Zobacz sobie jakim kolorem świeci ta 100 letnia żarówka i ile ma mocy. Tym byś dziś nie chciał oświetlać nawet kibla!
    1000 godzin to nie jest spisek. To jest KOMPROMIS między:
    - możliwą do uzyskania mocą
    - barwą świecenia białą a nie czerwoną
    - ceną

    Gdyby było inaczej i był jakiś magiczny żarnik opracowany 100 lat temu to 'radziecki naukowiec łomonosow' już dawno wynalazłby super trwałą żarówkę ku chwale CCCP i miał by zachodnie kartele w odbytnicy. Głęboko w odbytnicy.
    A jakoś nic takiego nie wynaleźli. Porównaj sobie nasze polskie komunistyczne auta (ruskie łady, polskie fiaty 125p, niemieckie trabanty) z zachodnimi z tamtych czasów. I co? Demulody też miały spisek i to kilkukrotnie ostrzejszy?

    Jedno co dobrze jest pokazane w tym filmie to jak kończą się jakie sztuczki - na przykładzie iPod pokazali że takie coś wcześniej czy później wyjdzie na jaw a producent pożałuje.

    Myśląc tym sposobem to konwersja telewizji naziemnej na DVB-T to kolejny żarówkowy spisek Unii. Na pewno.
  • #19
    Użytkownik usunął konto
    Poziom 1  
  • #20
    Brivido

    Poziom 31  
    Było coś podobnego z wodą gdzieś. Ludzie zaczęli oszczędzać i zwiększyli cenę za m3 ;)
  • #21
    cefaloid
    Poziom 32  
    dgajew napisał:
    firmy które obsługują ten biznes muszą mieć stabilne i stale rosnące zyski


    Wszystkie firmy i wszystkie państwa muszą mieć stale rosnące zyski. Tak jest bo w XX wieku ostatecznie zrezygnowano z pieniędzy mających pokrycie w towarach (ściślej w złocie). Wprowadzono pieniądz fiduacyjny który powstaje jako dług i którego wadą (albo w zasadzie zaletą) jest to, że wymusza niewielki ale ciągły wzrost. Dlatego jeżeli państwo ma wzrost gospodarczy równy zero (czyli ustabilizowany w czym nie powinno być nic złego!) to na rządzących pada blady strach i nazywają to ostrym kryzysem. Aby nie było kryzysu trzeba by produkować więcej i więcej, kupować więcej i więcej. Wymusza rozwój i wzrost.

    Ale to temat na inny wątek....
  • #22
    karolark
    Poziom 41  
    KuReK93 napisał:
    Jestem ciekaw co za matoł wymyśla te wszystkie przepisy w UE, chyba naprawdę siedzi tam stado baranów nie umiejących zająć się niczym poważnym. U siebie żarówki energooszczędne Philipsa wymieniałem średnio raz na rok ( w dwóch pokojach i kuchni, jedna wytrzymała prawie dwa lata ale pod koniec nie mogła już sama wystartować trzeba ją było lekko "puknąć" w klosz) natomiast w piwnicy i warsztacie (wiadomo wilgoć te sprawy) mam zwykłe żarówki(najtańsze z biedrony) już 3 lata siedzą i jeszcze żadna nie odmawia posłuszeństwa, więc i w domu przeszedłem na "grzejki". Moim zdaniem zwykła żarówka jest o wiele przyjaźniejsza zarówno dla użytkownika jak i środowiska po pierwsze zwykła wytrzyma dłużej, a po drugie świetlówki zawierają rtęć która jest bardzo szkodliwa dla środowiska a po trzecie światło zwykłej żaróweczki jest duże przyjemniejsze dla oka niż to paskudztwo emitowane przez energooszczędne. No ale może to ja jestem głupi i zacofany...


    E tam matoł :D to nie są mądrzy inaczej tylko w większości przekupni urzędnicy :cry: - nie po to pchają się do koryta aby służyć komus innemu poza sobą :|
  • #23
    KrzysztofK
    Poziom 21  
    Brivido napisał:
    Było coś podobnego z wodą gdzieś. Ludzie zaczęli oszczędzać i zwiększyli cenę za m3 ;)

    To u mnie w Koninie (Wielkopolska). Podnieśli cenę m3 argumentując to stwierdzeniem: "bo ludzie zaczęli oszczędzać wodę".
  • #24
    Pokrentz
    Poziom 21  
    A ja ostatnio testuję oświetlenie ledowe. Policzyłem, że ledówka zastępująca 20 W żarówkę zwróci się już po roku. Poniewaz głównie siedzę przy kompie wieczorami, to wystarczą mi 4 takie kinkiety w pokoju, razem 10 W i mam mniej więcej tak, jakbym świecił 60 - tką na 24 m^2 pokoju. Światło o temp. barwowej jakieś 3000 K. W sumie nie jest żle, a nawet fajnie, bo lubię taki lekki półmrok.
    Główne światło to mam 2 żarówki "jenergołoscendne" Philipsa za jakieś 20 - 30 PLN. Jedna, 20-tka działa już chyba z 5 lat, druga to 30W, też Phillips. Wcześniej jako drugą miałem 24 W Phillipsa, ale siadła po 2-ch latach. Phillips ma jedną zaletę - zdecydowanie lepszy kolor światła od innych wynalazków.
    I pomyśleć, że mam w piwnicy zapas stukilkudziesięciu klasycznych żarówek róznych mocy. Robiony właśnie na wieść, że Łunia Jewropskaja szykuje znowu jakiś trynd jentelektualno - ekologiczny...

    LED-y mają jedną zaletę: są praktycznie wieczne. Jak będzie naprawdę - zobaczymy.

    I weźcie pod uwagę jedną rzecz: przy dzisiejszych cenach energii elektrycznej (weźmy 60 gr / kWh) żarówka 100W w ciągu roku, użytkowana po 3 godziny na dobę będzie kosztować ok. 65 zł w rachunkach za prąd. Świetlówka za 30 zł w tych warunkach zeżre, powiedzmy, za 20 zł. Świetlówka nadal wypada taniej. I najprawdopodobniej podziała jednak dłużej niz rok. Więc... jedyny argument za stosowaniem żarówek tradycyjnych to ekologia i barwa światła

    Poza tym nawet w przypadku używania do świecenia w domach żarówek "setek" całkowity ich udział w konsumpcji energii elektrycznej na poziomie kraju jest ZNIKOMY. Oszczędności w tej dziedzinie nie wpłyną w żaden sposób zauważalnie na globalne zużycie energii. Nie ma co się bać, że elektrownie podniosą ceny. Znaczy - na pewno podniosą, to jest jasne jak 2x2, ale z innych powodów.
  • #25
    mikstu2
    Poziom 27  
    No tak...
    Gdy kiedyś wymieniłem wszystkie żarówki na oszczędne, komputery na laptopy, wygaszałem zbędne oświetlenie itp., inkasent prądu był wyraźnie zaskoczony.
    Potem miałem kontrole instalacji, kilkakrotne wymiany liczników...
    Tak więc jeśli oszczędzasz (płacisz mniej za energię) automatycznie jesteś podejrzanym.
    Mój brat to skomentował następująco: ty masz oszczędzać, ale dużo płacić!
  • #26
    Użytkownik usunął konto
    Poziom 1  
  • #28
    KGS
    Poziom 23  
    Witam !
    Termometrów rtęciowych też zakazali, bo były nie ekologiczne. Za to zaoszczędzoną rtęć pakują do ekologicznych żarówek-świetlówek energooszczędnych - i to już jest O.K. ?
    Jak dostępne w przyzwoitych cenach (na kieszeń rencisty) energooszczędne źródła światła przestaną "migać" i wzmagać moje bóle głowy i epilepsję, to się odczepię od pseudo-ekologów.
    Zresztą jak sami nasi politycy przyznali w sprawie ACTA , że nie wiedzą nad czym głosują , to myślę, że reszta Euro parlamentu reprezentuje ten sam poziom. Ale liczą się modne hasła i wyborcy. Pozdrawiam ! :D
  • #29
    Użytkownik usunął konto
    Użytkownik usunął konto  
  • #30
    marek1846
    Poziom 14  
    To naprawdę zdumiewające, jak trudno przekonać, że 5 to mniej niż np 10. Podobnie jak to, że oszczędność jednostkowa pomnożona przez setki milionów użytkowników nie jest istotna.
    Poza tym ta dyrektyw mówi o niestosowaniu tradycyjnych żarówek w mieszkaniach.