Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Ursus c-385 902 - ursus 385 słabe ładowanie alternatora

02 Wrz 2012 12:31 8649 15
  • Poziom 9  
    Witam, mam problem z elektryką w ursusie c-385. Padły mi po 7 latach akumulatory miałem 2x 6v 195Ah 900A. Przed wymianą sprawdzałem ładowanie alternatora, które wynosiło 14,4 czyli ok. Poztanowiłem wymianić akumulatory (i tu mnie pokusiło) wstawiłem jeden aku 12v 165Ah 870A próba odpalenia no i porażka, kręci jakby chciał a nie mógł. No ale podpinam miernik i badam napięcia po zgaszeniu na zaciskach aku = 13v i spada do 12,5 i tak zostaje, jednak przy odpalonym badam na zaciskach a tam tylko 13,4 i waha się, na najwyższych obrotach ledwo 13,9. Sprawdziłem też przy samym alternatorze bezpośrednio i też 13,9 to max. Czy winny może być regulator napięcia?
    Czy raczej sam alternator się uszkodził (dioda)?
    Dodam, że zanim tak spadło ładowanie to myłem cągnik więc może woda rostała się do altka.
  • Poziom 15  
    Po myciu nie powinno się nic dziać (konstruktorzy przewidzieli że w deszcz się jeździ. jedynie łożyska popadają jak stare są) A w tym traktorze nie są czasem 2x 12V aku (silnik 6 cylindrowy)? Najszybciej to podmień regulator z innego traktora.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 9  
    to jest silnik 4 cylindrowy, oryginalnie powinny być 2 aku po 6v minimum 160ah i minimum 700A. W ususie c-360 założyłem tez zamiast 2x6v jeden 12v 135ah 620A i jest idealny, zima nie zima pali na dotyk i kręci jak wściekły (oczywiście wstawiony alternator nowy). A tutaj w c-385 taka podmianka widze że była głupotą, no ale mniejsza o to, bo problem tkwi w ładowaniu.
  • Poziom 39  
    ssman860 napisał:
    wstawiłem jeden aku 12v 165Ah 870A próba odpalenia no i porażka, kręci jakby chciał a nie mógł.

    Wygląda, że długo na półce stał zanim kolega go wstawił i już na wstępie był lekko niedoładowany. A jak już odpalił, to jest normalna rzecz, że na początku będzie brał duży prąd i stąd duży spadek napięcia, który w trakcie ładowania powinien spadać i napięcie automatycznie będzie rosło - identycznie jak przy ładowaniu akumulatora prostownikiem.
  • Poziom 9  
    no stać to on mógł nie wiadomo ile jak to w agromach, ale od razu po zakupie sprawdziłem go multimetrem to trzymał 12,4v czyli prawidłowo. Jutro jeszcze posprawdzam masę wszędzie i podłącze masę bezpośrednio do rozrusznika. Rozrusznik regenerowałem ze 3 tygodnie temu, wymieniłem szczotki i wszystkie tulejki oraz wyczyściłem szmatką z benzyną.

    a co do akusa to myślę żeby go podładować dodatkowo prostownikiem przez te ok 2 godziny i wtedy sprawdzić po odpaleniu jak ładuje altek. Mam nadzieje, że jutro się z tym uporam...
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 9  
    Motronic napisał:
    ssman860 napisał:
    to trzymał 12,4v czyli prawidłowo. ..

    A skąd.


    No a jakie powinno być?
  • Poziom 39  
    Witam
    Jaki masz rozrusznik R-11 ,czy Czeski przekładniowy.Nie podałeś jakie masz napięcie w momencie startowania.
  • Poziom 9  
    mama oryginalny rozrusznik R-11. A co do napiecia podczac rozruchu o jutro sprawdze.
  • Poziom 39  
    Piszesz że wymyłeś rozrusznik,czy nowe tulejki nasmarowałeś,czy jak poskładałeś rozrusznik wirnikiem dało się obracać.

    Dodano po 1 [minuty]:

    Sprawdź koniecznie to napięcie.
  • Poziom 9  
    nowe tulejki smarowałem lekko smarem stałym odpownym na wysokie temperatury (do 300 st C) a po złożeniu wirnik chodził leciutko.
  • Poziom 39  
    Skoro regenerowałeś rozrusznik to uczyń to z alternatorem. Po pierwsze alternatory z dawnych czasów dysponowały prądem rzędu 40-50 A więc dla takiego rozładowanego akumulatora nieco za mało na krótki czas. Po drugi czas i wilgoć robią swoje. A może szczotki zużyły się i są na granicy pracy co niedługo skończy się awarią regulatora.
  • Poziom 9  
    no więc tak: dziś wywaliłem wyłącznik obwodu masy i podpiąłem przewód masowy bezpośrednio mor jedną ze śrub mocujących rozrusznik. Pd razy zdjałem pokrywe nad akusem i podłączyłem multimetr: napiecie bez uruchomienia silnika wynosi 12,7. No to teraz rozruch, napięcie w czasie rozruchu spadło do 9,4, Teraz obserwacja dalsza - szybko napięcie na klemach rośnie, zwiększenie obrotów - rosnie szybciej az do 14,7 i wtedy zadziałał regulator no i oscylacja napiecia w granicach 14,2 - 14,4v
    Przy drugiej próbie rozruchu napiecie na zaciskach spadło juz tylko do 10,2V

    Czyli widocznie w moim przypadku winna była masa, a raczej jej niedostateczny przepływ spowodowany przez zmniejszony przekrój obwodu. A co do regeneracji altka to własnie ja zrobie, ale najpierw prace polowe potem w wolnej chwili odnowa.
  • Poziom 39  
    Przy pracach polowych to akumulator się dobrze doładuje,daj jeszcze sobie grubszy przewód od głównego zacisku alternatora, bo fabryczny jest trochę za cienki.
    Trochę dużo spada jak piszesz 9,4V .
    Sprawdź po kilku dniach jak się dobrze naładują ile będzie przy rozruchu.