logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

E5200 2.5GHz@3.3GHz - Parę pytań na temat bezpieczeństwa

Piterixos 03 Wrz 2012 16:56 1383 3
REKLAMA
  • #1 11274879
    Piterixos
    Poziom 27  
    Witam. Zasadniczo nie mam problemu z OC. to 3.3 GHz wystarcza mi aż nadto. Zastanawiają mnie natomiast inne rzeczy...

    1.Napięcia. Nie wiem czy można ufać programowi, ale CPU-Z pokazuje, że napięcie procka waha się od 1.256 do 1.296 czyli jak dla mnie spora amplituda. Nie mam żadnych problemów ze stabilnością, więc czy to jakiś problem?
    2. Pasta termoprzewodząca. A więc czy jeżeli nie będę zmieniał pasty przez długi czas (bo np temepratura jest dobra) to czy może to spowodować przyklejenie radiatora do procesora? Na starym sprzęcie co prawda tak miałem po 6 latach, nie zmieniania pasty, no ale myślę, że tam była użyta najtańsza silikonowa, a teraz mam nałożone coś lepszego. Tak więc zmieniać niezależnie od temperatur co rok albo pół?
    3. Problemy wynikające z długotrwałego działania procka przy podwyższonych zegarach. Czy istnieje ryzyko, że mój E5200 podkręcony z domyślnymi napięciami po jakimś czasie zacznie stwarzać z tego tytułu problemy (czyli będzie oczekiwał wyższych napięć)?
    4. Długa praca pod wysokim obciążeniem. Czy często testując procka programem linx w celu sprawdzenia stabilności znacznie obniżam jego żywotność?

    Dodam, ze temperatury pod obciążeniem wynoszą do 57 stopni.
  • REKLAMA
  • Pomocny post
    #2 11275943
    daavid117
    Poziom 42  
    Piterixos napisał:
    Nie mam żadnych problemów ze stabilnością, więc czy to jakiś problem?
    Nie, norma. Napięcia lekko "pływają" w zależności od obciążenia.
    Piterixos napisał:
    to czy może to spowodować przyklejenie radiatora do procesora?
    Tak.
    Piterixos napisał:
    Tak więc zmieniać niezależnie od temperatur co rok albo pół?
    Nie. Jak się przyklei to suszarka do ręki, podgrzewasz przez minutę i nie ma "bata" żeby nie zeszło "bezboleśnie". Wymienia się zasadniczo dopiero wtedy gdy następuje spadek przewodnictwa cieplnego. Dla różnych past jest to różny czas, a i ściśle powiązany z temperaturą pracy.
    Piterixos napisał:
    3. Problemy wynikające z długotrwałego działania procka przy podwyższonych zegarach. Czy istnieje ryzyko, że mój E5200 podkręcony z domyślnymi napięciami po jakimś czasie zacznie stwarzać z tego tytułu problemy (czyli będzie oczekiwał wyższych napięć)?
    O ile mi wiadomo, to dopiero przy ekstremalnych wynikach następuje jakieś zauważalne uszkodzenie procesora. Przy normalnym domowym OC procesor nie zdąży się zużyć/uszkodzić zanim trafi do kosza/na alledrogo, oczywiście jeśli nie balansuje bez przerwy na granicy maksymalnej temperatury pracy (wręcz niewykonalne).
    Piterixos napisał:
    4. Długa praca pod wysokim obciążeniem. Czy często testując procka programem linx w celu sprawdzenia stabilności znacznie obniżam jego żywotność?
    Jeżeli nie robisz tego codziennie po kilka godzin, to raczej nie.
    Piterixos napisał:
    Dodam, ze temperatury pod obciążeniem wynoszą do 57 stopni.
    "Chłód, miód, orzeszki".

    Pociągnij go jeszcze trochę, bo aż szkoda. Dobre E5200 nawet 4GHz+ robią. Ja na E2180 3,65GHz zrobiłem.
  • REKLAMA
  • #3 11276058
    Piterixos
    Poziom 27  
    OK, bardzo dziękuję za odpowiedzi. Naprawdę się martwiłem o to (zwłaszcza o zasychanie pasty termoprzewodzącej), ale jeżeli można sobie z tym tak łatwo poradzić to świetnie.

    Na tym OC i tak mi nie zależy jakoś bardzo, tylko pytałem teoretycznie, tak żeby ktoś mnie uspokoił:) Procka (a także nieco grafę) podkręcę dopiero gdy naprawdę będzie to potrzebne, a na razie nie jest.

    O właśnie, a pro po karty graficznej. Czy podkręcając ją tak samo jak procesor małymi kroczkami mogę zupełnie wyeliminować ryzyko spalenia (jedną kartę już spaliłem)? Czyli wiecie podkręcam o 5mhz i furemark i tak do czasu, aż będą artefakty. Moja karta GF 9600 GT to wersja Low Power czyli np rdzeń taktowany domyślnie na 600mhz zamiast na 650 mhz, ale np wersja amp zotaca ma rdzeń 725 mhz, to myślę, że poprzez OC mógłbym znacznie zwiększyć wydajność karty. Wtedy też większe OC proca miałby większy sens. Jednymi słowy, mimo, że już mam niby jakieś doświadczenie chciałbym się spytać, czy to równie bezpieczne jak kręcenie proca?

    W sumie to właśnie nie wiem,czy fakt, że mam taką wolniejszą kartę daje większe możliwości OC od standardowych modeli czy odwrotnie. Karta nie wymaga nawet dodatkowego zasilania.
  • #4 11277825
    daavid117
    Poziom 42  
    Piterixos napisał:
    czy to równie bezpieczne jak kręcenie proca?
    Nie. Rdzeń GPU można uszkodzić, bo nie ma on takich zabezpieczeń jak CPU i katowanie go wysokimi temperaturami może wyraźnie skrócić jego żywotność (puszczą luty i po zabawie). To samo tyczy się pamięci, które nie lubią wyższych temperatur i mogą ulec przegrzaniu. Pozostaje jeszcze sekcja zasilania na karcie, która niechłodzona (i w okrojonych modelach) może nie wystarczyć do zasilenia podkręconej karty.

    Jak to mówią - bez ryzyka, nie ma zabawy. Do monitorowania na karcie masz przynajmniej dwa czujniki - pamięć i GPU. Przy 9600GT pamięć zostawiłbym i tak w spokoju, bo wiele nie osiągniesz raczej. GPU... Cóż, tutaj metoda z Furmarkiem wydaje się być jak najbardziej poprawna, jednak dla bezpieczeństwa tych 80 - 85 stopni w pełnym stresie (Furmark) bym nie przekraczał. No i oczywiście z napięciem również należy uważać.
REKLAMA