Czy wolisz polską wersję strony elektroda?
Nie, dziękuję Przekieruj mnie tambalonika3 napisał:Ale jeżeli podłączy jak na 1-szym schemacie, to przecież żarówek postojowych świateł jest kilka - jeżeli jedna się spali, to nic to nie zmieni (są łączone równolegle...).Jednak wadą tego rodzaju podłączenia jest fakt, iż przy przepaleniu żarówki postojowej (lub nie łączeniu w kostce żarówki) światło dzienne nie świeci, a kierowca o tym nie wie.
wojciechjanusz napisał:Wiem, co masz na myśli, jednak nie można uzależniać działania jednych świateł od sprawności innych. Już nie chodzi o przepisy, które są za głupie i nie przewidują tego, lecz o zwykłą techniczną dokładność.Ale jeżeli podłączy jak na 1-szym schemacie, to przecież żarówek postojowych świateł jest kilka - jeżeli jedna się spali, to nic to nie zmieni (są łączone równolegle...).
W starszych autach, gdzie obwód świateł postojowych nie jest dzielony na kilka oddzielnych - żarówek 5-cio watowych jest nawet i 10 szt (4 szt w lampach zespolonych, 2 szt tablica i ze 4 szt podświetlenie zegarów). W nowszych autach obwód jest dzielony na kilka, ale i tak 4 szt po 5W - jak spali się jedna to światła djd nie zgasną - będą jeszcze 3 szt...