Witam wszystkich.Mam problem z audi a4 b6 2001r 1,9 tdi 130 KM.Problem zaczal sie jakis miesiac temu.Zaczelo cos halasowac w okolicy alternatora.Byl to dzwiek poluzowanej sruby typowo metaliczny.Z powodu pobytu za granica nie robilem tego i tak jezdzilem.Po 2 tygodniach halas calkowicie ustal i zauwazylem ze akumulator zaczal slabnac.Ciezko krecil,slabe swiatla itp.Kontrolka od ladowania nie gasnie po zapaleniu auta lecz gasnie po lekkim dodaniu gazu/Mimo wszystko wydaje mi sie ze nie laduje.Paski wygladaja w porzadku.Po tygodniu padl akumulator prakycznie do zera.Odpalilem auto na kable ruszylem z miejsca i zapalila sie kontrolka czerwona oleju na fisie.Sprawdzilem stan oleju i bylo troche ponad min wiec dolalem powyzej polowy stanu ale kontrolka dalej sie zapala.Dodam ze przed odpalaniem na kable nigdy ta kontrolka sie nie zapalala.Przejechalem z tym ok 30 km i auto jedzie normalnie cicho chodzi, ma moc ,nie gasnie.Mam pytanie czy gdyby pompa oleju padla mozliwe jest przejechanie 30 km bez smarowania?prosze o porade od czego zaczac i gdzie szukac.dziekuje i pozdrawiam