Witam,
Mam pytanie odnośnie ubywania czynnika chłodzącego w klimatyzacji.
Z tego co udało mi się znaleźć na internecie z klimatyzacji ubywa ok 15-20% czynnika chłodzącego rocznie przez nieszczelność układu..
Moje pytanie jest takie czy jeśli często korzystałbym z klimatyzacji to czynnik chłodzący ubywałby z taką samą intensywnością, kiedy korzystałbym tylko sporadycznie?
W skrócie czy 'oszczędzanie' klimatyzacji (czyli nie włączanie jej na maksimum oraz często) przyczynia się w jakikolwiek sposób do żywotności działania tej klimatyzacji?
Albo to nie ma dużej różnicy, czy używam jej mocno czy słabo bo i tak największy wpływ na 'żywotność (czyli, że nie muszę jej dobijać) ma nieszczelność układu?
Przepraszam jeśli to zły dział
Mam pytanie odnośnie ubywania czynnika chłodzącego w klimatyzacji.
Z tego co udało mi się znaleźć na internecie z klimatyzacji ubywa ok 15-20% czynnika chłodzącego rocznie przez nieszczelność układu..
Moje pytanie jest takie czy jeśli często korzystałbym z klimatyzacji to czynnik chłodzący ubywałby z taką samą intensywnością, kiedy korzystałbym tylko sporadycznie?
W skrócie czy 'oszczędzanie' klimatyzacji (czyli nie włączanie jej na maksimum oraz często) przyczynia się w jakikolwiek sposób do żywotności działania tej klimatyzacji?
Albo to nie ma dużej różnicy, czy używam jej mocno czy słabo bo i tak największy wpływ na 'żywotność (czyli, że nie muszę jej dobijać) ma nieszczelność układu?
Przepraszam jeśli to zły dział
