Niedawno udało mi się usunąć pisk w głośnikach, który narastał przy przyspieszaniu. Śmieci zapewne brały się z alternatora i pomogło dołożenie filtru CLC z tego co było pod ręką na zasilanie radia. Problem całkowicie ustąpił. Ostatnio postanowiłem jednak puścić muzykę z telefonu przez radio. Wszystko było ok do czasu, kiedy podłączyłem telefon do ładowarki zasilanej z gniazda zapalniczki. Pojawił się ten sam pisk. Jestem pewien, że jak wrzucę podobny filtr na zasilanie zapalniczki to problem ustąpi. Zastanawiam się jednak, czy nie jest to oznaka problemów z alternatorem? Ładowanie jest raczej poprawne. Samochód jest stary, bo ma 14 lat, ale przebieg tylko 34 tysiące km. Powinienem się tym martwić, czy po prostu dołożyć kolejny filtr?