Witam, poprzedni temat zamknąłem poniewczasie. Teraz mam pełniejszy obraz sytuacji. W moim eskorcie było tak że z multi-przełącznika przy kierownicy oddzielno włączało się spryskiwacz na tył i na przód. Teraz jest tak (po małym rozbiciu przodu i naprawie w warsztacie) że jakby nie naciskał przełącznik płyn leje się na przód. Nic dziwnego ponieważ pompka ma dwa zaciski dla elektrycznego podłączenia które nie zmieniają polaryzacji w zależności od naciskania przełącznika. Nawet jakby zmieniały polaryzację to pompka za jednym razem tłoczyła by na szyby a za drugą polaryzacją do wewnątrz zbiorniczka. Więc wydaje mi się że nie w tym problem. Króciec do podłączania wężyka jest jeden, a z karoserii sterczą dwa wężyki. Czy możliwe jest że mechanicy podmienili mi zbiornik i pompkę od modelu w którym niema tylnej wycieraczki? Śruby trzymające zbiornik płynu i pompkę wyglądają na nieruszane 100 lat. Zbadałem dokładnie.